 |
 |
|
 |
 |
|
 |
 |
|
 |
 |
|
 |
 |
|
 |
 |
|
 |
 |
|
 |
 |
|
|
Oferujemy Państwu zbiór serwisów informacyjnych PRAWO DROGOWE@NEWS. Dzięki świadczonej Państwu usłudze piar-u (przeglądanie prasy i internetu) będziecie otrzymywali raz w tygodniu informacje dotyczące:
- projektowanych, dyskutowanych, uchwalonych, opublikowanymi i wchodzących w życie aktów prawnych z zakresu prawa drogowego, transportu i drogownictwa,
- bezpieczeństwa, zmieniających się zasadach i wszelkich innych wydarzeń z zakresu ruchu i drogownictwa,
- informacje międzynarodowe, krajowe, regionalne,
- zagadnień zawartych w przesyłanych nam pytaniach.
|
|
|
R E K L A M A
|
|
|
|
 |
5.7.2010 - 11.7.2010 (0350/26/2010) 
o uproszczeniach procesu rejestracji; Senat w sprawie ustawy o drogach wewnętrznych; bez atrap, ale z prawdziwymi fotoradarami; czy naruszony został zakaz prowadzenia osk; o nowym rozporządzeniu w sprawie kierowania ruchem drogowym; rady jak bezpiecznie przeżyć wakacje; INSTRUKTOR TO BEZPIECZEŃSTWO - komentarz do odbytego szkolenia; Mistrz Kierownicy Instruktorów 2010 r.; o prostym, łatwym sposobie na przewóz rowerów; NIK o korkach w miastach; na co stawiają liderzy szkolenia; system szkolenia nie jest taki zły; socjolog o kulturze rowerowej; B1 - kategoria dla 16. latków; Ciechanów - szkolenie dla instruktorów nauki jazdy; o otwarciu Oddziału Terenowego MORD w Krakowie; Dzień z Kubicą; o bezpłatnych szkoleniach z kwalifikacji wstępnej i szkoleniach okresowych; o...
|
|
|
|
 |
5.7.2010 |
Pamiętajmy, teraz 5 lat za jazdę po spożyciu |
|
|
|
|
Od 1 lipca 2010 r. obowiązuje znowelizowany kodeks karny, w którym z dwóch lat więzienia do pięciu zwiększono karę za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo w przypadku, kiedy taki kierowca spowoduje wypadek, a będą w nim osoby ciężko ranne lub ofiary śmiertelne, sąd będzie mu mógł dożywotnio odebrać prawo jazdy.
Kodeks karny: Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. (uchylony).
§ 4. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 był wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo za przestępstwo określone w art. 173, 174, 177 lub art. 355 § 2 popełnione w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo dopuścił się czynu określonego w § 1 w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczonego w związku ze skazaniem za przestępstwo,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Niestety - jak podaje “Gazeta pl Białystok” - już w kilka dni po tym, jak wprowadzono nowe, ostrzejsze prawo podlaska policja zatrzymała 90 pijanych szoferów. Dodajmy, iż weekendowa norma w łapaniu pijanych kierowców na Podlasiu waha się wokół liczby 40. Tak więc 90 zatrzymanych to największa liczba w tym roku i jedna z wyższych w historii podlaskiej policji. - Dlaczego tak się dzieje, że kiedy prawo dla pijanych kierowców jest zaostrzane, policja śrubuje swój rekord już pierwszego dnia weekendu obowiązywania nowych przepisów? - dziennik zapytał naczelnika podlaskiej drogówki, nadkomisarza Bogusława Matwiejuka.- Brakuje mi słów, żeby to wytłumaczyć. Nie wiem, czy to brak świadomości, czy poczucie bezkarności, że wypiję i mnie nie zatrzymają, a może wypiłem piwo godzinę temu i już ono nie działa. Nie wiem. Przecież o tym się tyle mówi i pisze - zastanawia się naczelnik Matwiejuk. Co ciekawe, podlaska policja nie miała jakiejś specjalnej akcji przeciw pijanym kierowcom, w stylu trzeźwych poranków. Wtedy bowiem wstrzymywany jest ruch na wybranych drogach i kontroluje się trzeźwość wszystkich kierowców. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
5.7.2010 |
Instruktor bez prawa jazdy |
|
|
|
|
Instruktorka i właścicielka jednej ze szkół nauki jazdy z Olsztyna straciła prawo jazdy. Powód - w ciągu roku uzbierała ponad 24 punkty karne. Tym razem spowodowała kolizję drogową, uderzając w tył poprzedzającego ją pojazdu. Kierowca tego drugiego pojazdu wezwał policję. Sprawczyni wypadku nie czekała na przyjazd patrolu, tylko odjechała z miejsca zdarzenia. Policjanci do kobiety, okazało się, że powodując kolizję, przekroczyła limit 24 punktów karnych. Straciła więc prawo jazdy. - To prawda, straciłam prawo jazdy. Ale dla mnie zdać ponowny egzamin to pikuś - powiedziała w rozmowie z dziennikarzami.
Instruktor, który straci prawo jazdy, nie może prowadzić zajęć praktycznych. Ale, gdy tylko zda ponowny egzamin, może znowu wrócić do zawodu, bo uprawnień do nauczania kierowania samochodem wraz z utratą prawa jazdy nie traci. - To ewidentna luka w przepisach - uważa doświadczony instruktor z Olsztyna. Natomiast Andrzej Szóstek, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie uważa, iż system szkolenia instruktorów, który obowiązuje w Polsce jest zły. Niestety, w naszym kraju zbyt łatwo zostać instruktorem. Pomijam moralny aspekt takiego zdarzenia, bo to oczywiste, że osoba, która uczy innych jeździć, nie powinna sama łamać przepisów ruchu drogowego.
|
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
5.7.2010 |
Kierownik prac remontowych oskarżony |
|
|
|
|
Minął rok od wypadku na placu Grunwaldzkim we Wrocławiu. W wyniku zderzenia tramwaju Jasia i Małgosi, kilkoro pasażerów zostało poważnie rannych. Dzisiaj śródmiejska prokuratura oskarżyła Daniela N., kierownika prac remontowych w tym miejscu, o nieumyślne doprowadzenie do katastrofy w ruchu lądowym. Jak ustaliła prokuratura, w dniu Daniel N. był kierownikiem budowy odpowiedzialnym za usunięcie usterek w rejonie skrzyżowania Osi Grunwaldzkiej z ulicą Polaka i Wybrzeżem Wyspiańskiego. Powinien przygotować i uzgodnić z zarządcą drogi plan organizacji ruchu zastępczego na czas remontu. Nie zawiadomił o rozpoczęciu prac Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, wobec czego podlegli mu pracownicy zaczęli je przy normalnym ruchu. Nie nadzorował też przebiegu budowy. Robotnicy pracowali źle, doszło do zabrudzenia szyn tramwajowych masą bitumiczną. To przez nią motorniczy Jasia i Małgosi nie mógł zahamować. Tramwaj wpadł na inny, kilka osób zostało poważnie rannych, jeden pasażer doznał złamania ręki i nogi. Danielowi N. grozi pięć lat więzienia. Wg Wrocławskiego Forum Komunikacyjne tramwaj nie mógł wyhamować, bo na szynach, zalegał roztopiony asfalt. ZDiUM potwierdza, że na szynach zalegał asfalt. Przyznaje też, że torowisko na tym odcinku ma usterki. Zapewnia jednak, że te dwie kwestie nie miały ze sobą nic wspólnego. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
5.7.2010 |
Uproszczenia procesu rejestracji |
|
|
|
|
Jeżeli właściciel samochodu w ciągu 30 dni nie zarejestruje go, to zapłaci 50 proc. więcej za wydanie dowodu rejestracyjnego, nalepek legalizacyjnych i kontrolnych przypomina "Dziennik Gazeta Prawna". Przepis znalazł miejsce w nowelizacji ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu drogowego. Zmiana dotyczy zarówno aut starych jak i nowych. Propozycje resortu infrastruktury dążą m.in. także do wyeliminowania przypadków dopuszczania do ruchu pojazdów zagrażających bezpieczeństwu. Dlatego teraz kontrole w stacjach będzie przeprowadzał nie tylko starosta, ale także transportowy dozór techniczny.
Z uzasadnienia projektu: Przedłożony projekt nadaje nowe brzmienie rozdziału “Warunki dopuszczenia pojazdów do ruchu drogowego” transponując w części przepisy dotychczasowego rozdziału z ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym oraz wprowadzając nowe rozwiązania prawne w tych warunkach.
Zasadniczymi w tym rozdziale są wymagania dotyczące rejestracji pojazdu. Przygotowując projekt tych wymagań kierowano się potrzebą:
- uporządkowania przepisów określających obowiązki ustawowe z tym związane,
- uproszczenia procesu rejestracji pojazdów,
- wprowadzenie niezbędnych wymagań wynikających z Konwencji o ruchu drogowym oraz z Dyrektywy 1999/37/WE w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów.
W ostatnich latach wielokrotnie zmieniana była ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym w zakresie wymagań dotyczących rejestracji pojazdów, w związku ze zmianą przepisów podatkowych (akcyzy, podatku od towarów i usług) oraz z powstaniem ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Rozbudowanie tych wymagań spowodowało znaczne zwiększenie czynności organów dopuszczających pojazdy do ruchu. Doświadczenia w stosowaniu omawianych przepisów wskazują na potrzebę ich uproszczenia. Uproszczenie procesu rejestracji pojazdów powinno skutkować poprawą efektywności pracy administracji samorządu terytorialnego wykonującego te zadania oraz w konsekwencji skróceniem czasu obsługi właścicieli i posiadaczy pojazdów wnioskujących o rejestrację tych pojazdów. Założono jednak, że uproszczenie tych przepisów zapewni pełną realizację celów wytyczonych dla procesu rejestracji pojazdów, w tym: konieczność przeciwdziałania dopuszczeniu do ruchu pojazdów pochodzących z kradzieży, prawidłowe zabezpieczenie dokumentów związanych z rejestracją, tablicami rejestracyjnymi i innymi oznaczeniami, uwzględnienie kosztów działania administracji publicznej w sprawach rejestracji pojazdów, a także wykonanie obowiązków kontrolnych wynikających z przepisów podatkowych związanych z rejestracją pojazdów.
Poniżej przedstawiamy omówienie zaproponowanych zmian w warunkach dopuszczenia pojazdów do ruchu.
Przedłożony projekt w przedmiotowym rozdziale w art. 65 - 67 wprowadza nową konstrukcję przepisów dotyczących procesu rejestracji pojazdów i obowiązków właściciela pojazdu oraz organu rejestrującego pojazdy – starosty.
Art. 65 ust. 1 określa dla właściciela pojazdu obowiązek złożenia wniosku o jego rejestrację w terminie 30 dni od dnia zakupu pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (nowego lub zarejestrowanego) albo od dnia, w którym została dokonana ostateczna odprawa celna przywozowa pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa trzeciego lub od dnia, w którym sprowadził pojazd z terytorium państwa członkowskiego. Wprowadza również, w ust. 2, dla posiadacza pojazdu powierzonego mu przez zagraniczną osobę fizyczną lub prawną obowiązek złożenia wniosku o rejestrację pojazdu w terminie 30 dni od dnia sprowadzenia pojazdu na terytorium RP. Tak sformułowane obowiązki czynią je bardziej jednoznacznie określonymi w stosunku do dotychczas obowiązujących wymagań Prawa o ruchu drogowym, wpłyną porządkująco na proces rejestracji pojazdów w naszym kraju i przeciwdziałać będą działaniom przestępczym.
Jednocześnie w celu wpłynięcia na terminowe składanie wniosków o rejestrację pojazdów w art. 65 ust. 7 zaproponowano zwiększenie o 50% opłat za wydanie dowodu rejestracyjnego, zalegalizowanych tablic rejestracyjnych i nalepki kontrolnej, w przypadku złożenia wniosku o rejestrację pojazdu po terminie określonym w art. 65 ust. 1 i 2.
W zakresie dokumentów wymaganych do wniosku o rejestrację pojazdu uwzględniono aktualnie obowiązujący stan prawny jak również nowo określone dokumenty wydawane przez producenta pojazdu, wynikające z implementacji Dyrektywy 2007/46/WE
Zasadniczą zmianą dla procesu rejestracji pojazdów zaproponowaną w projekcie ustawy jest zmiana w zakresie wydawanych dokumentów. Założono zastąpienie dokumentu, jakim jest dotychczasowy dowód rejestracyjny (jednoczęściowy) i karta pojazdu w procesie rejestracji pojazdu - dokumentem odpowiadającym Dyrektywie 1999/37/WE tj. dowodem rejestracyjnym pojazdu składającym się z dwóch części - “Dowód rejestracyjny część I” i “Dowód rejestracyjny część II”. Dowód rejestracyjny część I będzie stanowił dokument potwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu drogowego, którym kierujący posługuje się uczestnicząc w ruch drogowym. Dowód rejestracyjny część II będzie wymagany razem z Dowodem rejestracyjnym część I do rejestracji pojazdu.
Nie będzie wobec tego obowiązku dla ministra właściwego do spraw transportu wydania przepisów w sprawach dotyczących karty pojazdu. Jednocześnie przedmiotowy projekt nie zwalnia właściciela lub posiadacza pojazdu z wymogu przedkładania wraz z wnioskiem o rejestrację pojazdu karty pojazdu, jeżeli została wydana, stosownie do treści art. 65 ust. 3 pkt 5, oraz z obowiązku przekazania tego dokumentu, jeżeli został wydany, nabywcy pojazdu – w myśl art. 78 ust. 1 pkt 4.
Dokument “karta pojazdu” i obowiązki z nim związane zostały wprowadzone ustawą – Prawo o ruchu drogowym w 1999 r. dla dokumentowania historii pojazdu, wobec istniejącego w owym czasie problemu znacznej przestępczości samochodowej i braku centralnej ewidencji pojazdów. Aktualnie przy realizacji dostępu organów rejestrujących do centralnej ewidencji pojazdów prowadzonej za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, powodującego możliwość dostępu do historii pojazdu – realnym jest zastąpienie dokumentu “karta pojazdu”. i usprawnienie procesu rejestracji pojazdów. Wejście w życie tego rozwiązania nastąpiłoby stosownie do zaproponowanego w projekcie ustawy przepisu przejściowego. Uwzględniono przy tym, że dotychczasowa karta pojazdu nie jest dokumentem zharmonizowanym z Dyrektywą 1999/37/WE oraz fakt, że opłata za wydanie karty pojazdu była zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny a także w prowadzonym postępowaniu przez Komisję Wspólnot Europejskich i Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
Mając na uwadze powyższe wprowadzenie wzoru dowodu rejestracyjnego, składającego się z części I i II w art. 66 ust. 9 oznacza, że część II mogłaby w określonym zakresie pełnić rolę karty pojazdu. Takie rozwiązania zastosowano np. w Austrii i w Niemczech implementując omawiane wymagania Dyrektywy 1999/37/WE. Przyjęcie tego rozwiązania to element założonego usprawnienia procesu rejestracji pojazdów i obniżenia kosztów związanych z opłatami za wydanie dokumentów rejestracyjnych. Minister właściwy do spraw transportu wykonując delegację art. 81 ust. 1 ustawy będzie miał upoważnienie do określenia wzoru dowodu rejestracyjnego, uwzględniając ww. założenie ustawowe formy dwu-częściowego dokumentu.
Biorąc pod uwagę, że przy formułowaniu przepisów związanych z rejestracją pojazdów kierowano się ideą uporządkowania tego procesu - w art. 66 określono podstawy do wydania przez starostę decyzji o rejestracji pojazdu lub odmowy przez niego rejestracji w drodze decyzji. Wykonując przyjęte założenia, w art. 66 ust. 6 zaproponowano, że brak dokumentów wymienionych w art. 65 ust. 3 pkt 8 - 11 lub powstanie wątpliwości związanych z tymi dokumentami podczas ich weryfikacji nie będzie dla starosty przesłanką dla podjęcia decyzji o odmowie rejestracji pojazdu, a będzie stanowić natomiast o obowiązku zawiadamiania właściwych w sprawach kontroli organów. Zmiana ta jest nie tylko istotna z punktu widzenia usprawnienia rejestracji pojazdu widzianej przez organ rejestrujący i właściciela pojazdu, ale również z punktu widzenia działań kontrolnych, które powinny być podejmowane przez właściwe organy (celne, skarbowe). Dotychczasowe warunkowanie decyzji o rejestracji pojazdów złożeniem właściwych dokumentów, o których mowa w art. 65 ust. 3 pkt 8 – 11, powodowało, że organ rejestrujący pojazdy był zmuszony do oceny przepisów podatkowych: o podatku akcyzowym i podatku od towarów i usług, o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, nie będąc właściwy w tych sprawach. W przedmiotowej zmianie istotne jest zawiadamianie przez organ rejestrujący – starostę – właściwych organów w tych sprawach. Ocenia się, że przyczyni się to do poprawy kontroli wykonywania obowiązków podatkowych i obowiązków wynikających z ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji.
Art. 67 i 68 porządkuje sprawy związane z wydaniem nowego dowodu rejestracyjnego nowych tablic rejestracyjnych, określając obowiązek właściciela lub posiadacza pojazdu do złożenia stosownego wniosku oraz przypadki, w których może złożyć taki wniosek. W propozycji tych przepisów uregulowana jest również kwestia pobierania opłaty za wydanie dowodu rejestracyjnego i tablic rejestracyjnych. Z punktu widzenia zasad tworzenia prawa i obowiązków określonych w ww. artykułach jest to istotna propozycja przepisów, jako że sprawy te nie były wcześniej uregulowane w drodze ustawy, określały je przepisy rozporządzeń wykonawczych.
W związku z wprowadzonymi w projekcie ustawy wymaganiami dotyczącymi przystosowania pojazdu do zasilania gazem w Art. 69 określono obowiązek dla właściciela oraz posiadacza pojazdu - niezwłocznego zawiadamiania organu właściwego ze względu na miejsce ostatniej rejestracji pojazdu - o takim przystosowaniu pojazdu i przedstawienia zaświadczenia potwierdzającego to przystosowanie, wydanego przez montażystę, który dokonał montażu w pojeździe przedmiotów wyposażenia lub części oraz dodatkowego układu zasilania gazem.
Art. 70 regulujący kwestie czasowej rejestracji pojazdów w większości jest zgodny z dotychczasowym stanem prawnym. Przewidziano jednak możliwość pozostawienia do decyzji właściciela lub posiadacza pojazdu kwestię czasowej rejestracji pojazdu w celu dopuszczenia pojazdu do ruchu drogowego w przypadkach określonych w art. 70 ust. 3. Obecnie właściciel lub posiadacz pojazdu po złożeniu wniosku o rejestrację pojazdu, z urzędu otrzymuje pozwolenie czasowe na okres 30 dni, za co wnosi opłatę. W proponowanym rozwiązaniu właściciel lub posiadacz pojazdu, w sytuacji złożenia wniosku o rejestrację pojazdu lub, co dodano w niniejszym projekcie, w sytuacji wnioskowania o nowy dowód rejestracyjny dla pojazdu zarejestrowanego albo o wydanie tablic rejestracyjnych, będzie samodzielnie decydował czy w okresie pomiędzy złożeniem ww. wniosku a wydaniem dowodu rejestracyjnego i wyrobieniem tablic rejestracyjnych chce, aby Starosta wydał mu pozwolenie czasowe w celu dopuszczenia pojazdu do ruchu, czy też poczeka na wydanie dowodu rejestracyjnego.
Rozszerzono katalog przypadków, w których właściciel lub posiadacz pojazdu mogą złożyć wniosek czasową rejestrację, o sytuację przejazdu pojazdu przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od producenta pojazdu do miejsca jego sprzedaży lub odbioru.
Jednocześnie w przedmiotowym projekcie zaproponowano wydłużenie okresu ważności pozwolenia czasowego, z 14 dni do 30 dni. W wydłużonym okresie czasowej rejestracji pojazdu organ rejestrujący będzie mógł wyjaśniać sprawy związane z rejestracją pojazdu, w tym z administracjami innych państw odpowiedzialnymi za rejestracje pojazdów w przypadku pojazdów sprowadzonych z zagranicy.
W art. 71 uregulowano kwestie współpracy Starosty z administracjami innych państw członkowskich przy wykonywaniu czynności związanych z rejestracją pojazdu w celu wzajemnej wymiany informacji o pojazdach zarejestrowanych na terytorium państw członkowskich oraz sprawdzenia w uzasadnionych przypadkach statusu prawnego pojazdu przed jego rejestracją na terytorium RP. Potrzeba takiej współpracy i wpisania jej w obowiązujący stan prawny wynika z postanowień Dyrektywy 1999/37/WE z dnia 29 kwietnia 1999 r. w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów. Aktualnie zakres tej współpracy w określonych przypadkach związanych z rejestracją pojazdów regulują przepisy wykonawcze do ustawy – Prawo o ruchu drogowym.
Art. 72 - 80 projektu ustawy w większości zapisów są zgodne z dotychczasowym stanem prawnym. Wprowadzone zmiany dotyczą wyrejestrowania pojazdu z urzędu oraz usankcjonowania pozwolenia czasowego w procesie przerejestrowania pojazdu. Wymienione zmiany zawarto w:
- art. 77 ust. 1 pkt 2 lit. b, w którym rozszerzono możliwość wyrejestrowania pojazdu z urzędu przez starostę – po otrzymaniu od organu właściwego w sprawie rejestracji pojazdu w innym państwie członkowskim informacji o zarejestrowaniu pojazdu za granicą,
- w art. 78 ust. 1 pkt 2, w którym biorąc pod uwagę konstytucyjną zasadę poszanowania i nie ograniczania własności określono, że przy zbyciu pojazdu może być przekazane pozwolenie czasowe, jeżeli pojazd został zbyty w okresie czasowej rejestracji pojazdu. Dotychczasowe przepisy ustawy - Prawo o ruchu drogowym wskazywały na obowiązek przekazywania nabywcy dowodu rejestracyjnego, co w sytuacji czasowej rejestracji pojazdu z urzędu przed wydaniem dowodu rejestracyjnego nie zawsze było możliwe do spełnienia, jeżeli doszło do zbycia pojazdu w okresie trwającej czasowej rejestracji pojazdu.
W art. 81 określono upoważnienia dla poszczególnych ministrów do wydania rozporządzeń związanych z rejestracją, czasowym wycofaniem i wyrejestrowaniem pojazdów oraz wytyczne do ich wydania, uwzględniając zaprojektowane warunki dopuszczenia pojazdów do ruchu.
|
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
5.7.2010 |
Utracił uprawnienia do szkolenia i ...szkoli dalej |
|
|
|
|
W Wałbrzychu policyjny patrol zatrzymał do kontroli pojazd szkoleniowy pod nadzorem Instruktora jednej z wałbrzyskich szkół jazdy. Ku zdumieniu policjantów okazało się, że "elka" nie miała przedniej tablicy rejestracyjnej; po drugie instruktor uprawnienia do prowadzenia lekcji jazdy stracił w połowie lutego, po trzecie - nie miał też dowodu rejestracyjnego (ten dokument został zatrzymany w lutym, kiedy wyszło na jaw, że auto nie ma aktualnych badań technicznych), nadto brakowało wypełnionej karty kursanta i dowodu opłaconego OC. Oczywistym jest, że właściciel zostanie ukarany za kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień i dokumentów. Jednak pytamy - kto dopuścił do zajęć z kandydatami na kierowców instruktora bez uprawnień i kto podjął decyzję o dopuszczeniu do jazd szkoleniowych tak nieprzygotowanego pojazdu? |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
6.7.2010 |
Gdy pasażer ucieka z miejsca wypadku |
|
|
|
|
Brawura, a było tak: wieczorem ford kabriolet pędził przez Gościeradz w stronę Bydgoszczy. Według świadków jeden z pasażerów leżał na masce samochodu, na rogatkach wsi kierowca zahamował, mężczyzna spadł z auta na asfaltową drogę wprost po koła samochodu. Kierujący fordem zamiast się zatrzymać i udzielić pomocy, przejechał po koledze i uciekł z resztą towarzystwa - powiedział Mieczysław Bieliński z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gościeradzu. Policja rozpoczęła poszukiwania zbiegów. Mężczyzna, który przejechał kolegę usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz nieudzielenia pomocy, za co grozi do 12 lat więzienia. O nieudzielenie pomocy i oddalenie się z miejsca zdarzenia podejrzany jest także jeden z pasażerów. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
6.7.2010 |
Jazda z mobilnym symulatorem |
|
|
|
|
Kierowcy ciężarówek i autobusów muszą być permanentnie szkoleni m.in. na autodromie lub przy użyciu tzw. symulatora samochodów ciężarowych i autobusów. Symulatory służą do nauki jazdy w warunkach specjalnych, czyli w górach i na śliskiej nawierzchni. Mają wykształcać w kierowcach ciężkich pojazdów właściwe odruchy. Do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Słupsku zjechał Mobilny symulator firmy Cargo. W ciągu jednego dnia przeszkolono 15 osób. Centrum Edukacji Zawodowej Cargo w Jaworznie zainstalowało więc swój niemiecki symulator w skrzyni ciężarówki i podczas objazdowych sesji szkoli w ramach kwalifikacji kursantów w różnych miastach Polski. Godzina "jazdy” takim symulatorem kosztuje 600 zł, a 2 godziny aż 900 zł. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
7.7.2010 |
Aktualizacja ePD - zmiany w Prawie o ruchu drogowym |
|
|
|
|
Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy - do pobrania - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 7 lipca 2010 r.
|
Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe
wg stanu prwnego na 7.7.2010 r. |
|
Akty rzeczywiste |
|
Ustawa |
o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym |
|
Rozporządzenie |
w sprawie listy materiałów, przedmiotów wyposażenia i części pojazdów, które mogą zawierać ołów, rtęć, kadm oraz sześciowartościowy chrom |
|
Wyrok TK |
Sygn. Akt SK 52/08 |
|
Rozporządzenie |
zmieniające rozporządzenie w sprawie centralnej ewidencji pojazdów |
|
Ustawa |
o zmianie ustawy o doradztwie podatkowym oraz niektórych innych ustaw |
|
Rozporządzenie |
zmieniające rozporządzenie w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach |
|
Projekty aktów prawnych |
|
Projekt |
Ustawy |
o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw |
|
Projekt |
Ustawy |
o dopuszczeniu pojazdów do ruchu drogowego |
|
Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone
w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie) |
|
Ustawa |
Prawo o ruchu drogowym |
|
Ustawa |
o postępowaniu egzekucyjnym w administracji |
|
Rozporządzenie |
w sprawie warunków technicznych pojazdów wchodzących w skład kolejki turystycznej oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia |
|
Rozporządzenie |
w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach |
|
Ustawa |
Kodeks karny |
|
Rozporządzenie |
w sprawie centralnej ewidencji pojazdów |
|
Ustawa |
o postępowaniu egzekucyjnym w administracji |
|
Ustawa |
w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach |
|
Pobierz aktualizacje:
wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /
kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany
ePrawoDrogowe to zbiór
kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze
ZAMÓW: 502-659-431 |
|
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
7.7.2010 |
Pojazdy z oponami z elementami przeciwślizgowymi |
|
|
|
|
Opublikowano ustawę z dnia 10 czerwca 2010 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. W rozdziale 5 - Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach, oddziele - Warunki używania pojazdów w ruchu drogowym – dodano ustęp umożliwiający pojazdom samochodowym biąrącym udział w rajdach zimowych i wyścigach zimowych za zgodą zarządcy drogi, wyrażona w trybie określonym w art. 65a ust. 3 pkt 7a - używania opon z umieszczonymi w nich na trwałe elementami przeciwślizgowymi. Zakazu tego nie stosuje się także do rowerów. Natomiast w oddziale - Wykorzystanie dróg w sposób szczególny – dodano punkt informujący, iż organizator imprezy mającej miejsce na drodze musi uzyskać zgodę zarządcy drogi na udział w imprezie pojazdów samochodowych wyposażonych w opony z umieszczonymi w nich na trwale elementami przeciwślizgowymi.
Nowela ustawy obowiązuje z dniem 22 lipca 2010 r. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
7.7.2010 |
Wyłączenie w ograniczeniach ruchu pojazdów |
|
|
|
|
Opublikowano rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach. Uzupełniono listę wyłączeń ograniczeń ruchu. Określone aktem okresowe ograniczenia ruchu pojazdów na drogach poprzez zakaz ich ruchu na drogach na obszarze całego kraju nie dotyczą: pojazdów powracających z zagranicy w celu zakończenia przewozu drogowego lud do odbiorcy przewożonego ładunku, mających siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pod warunkiem posiadania przez kierowcę ważnej miesięcznej lub rocznej karty opłaty za przejazd po drogach krajowych – zarządził Minister Infrastruktury C. Grabarczyk. Zmiana obowiązuje z dniem 22 lipca 2010 r. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
7.7.2010 |
Zatrzymani obaj: sprawca i ofiara |
|
|
|
|
Najpierw zażywał narkotyki, później wsiadł za kierownicę swojego bmw. Jadąc ul. Nowogrodzką na skrzyżowaniu z ul. Kruczą w Warszawie spowodował kolizję wymuszając pierwszeństwo przejazdu na kierującym fordem. Po sprawdzeniu okazało się, że pokrzywdzony kierowca forda ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, który mija mu dopiero w marcu przyszłego roku. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Zatrzymano sprawcę kolizji i pokrzywdzonego. Do zdarzenia doszło około 3.00 nad ranem. Kierowca bmw jechał ul. Nowogrodzką w kierunku Pl. Trzech Krzyży. Na wysokości ul. Kruczej wymusił pierwszeństwo przejazdu, na prawidłowo jadącym fordzie i doszło do kolizji. Sprawca był trzeźwy, jednak jego nerwowe zachowanie wzbudziło podejrzenia policjantów. Dlatego sprawdzono, czy nie prowadził auta pod wpływem środków odurzających. Podejrzenia potwierdziły się. Okazało się, że swoje auto prowadził będąc pod wpływem marihuany i kokainy. Pokrzywdzony również został sprawdzony w zbiorach informatycznych. Szybko wyszło na jaw, że ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów obowiązujący do marca przyszłego roku. Dzisiaj zatrzymanymi mężczyznami zajmą się śledczy, którzy sprawcy kolizji przedstawią zarzut prowadzenia samochodu pod wpływem narkotyków. Za czyn, którego się dopuścił straci na wiele lat prawo jazdy, i zostanie ukarany dotkliwą grzywną.
Pokrzywdzony w tym zdarzeniu usłyszy zarzut złamania zakazu sądowego prowadzenia pojazdów. Grozi mu także do 2 lat więzienia. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
7.7.2010 |
Bombiarz z WORD - kara do dwóch lat więzienia |
|
|
|
|
Policja zatrzymała 34-letniego mężczyznę - sprawcę fałszywego alarmu bombowego w rzeszowskim WORD. Mężczyzna do WORD zadzwonił 1 lipca informując, że w budynku znajduje się ładunek wybuchowy. Teren został zabezpieczony, co oznaczało przerwanie trwających i planowanych egzaminów na prawo jazdy. Zgodnie z procedurami w takiej sytuacji przybyły: straż pożarna, karetka pogotowia oraz służby pogotowia gazowego i energetycznego. Zaangażowano specjalnie szkolonego do wyszukiwania materiałów wybuchowych psa. Materiałów wybuchowych nie znaleziono. Sprawca alarmu przyznał się do zarzucanego mu czynu. Zgłoszenie o ładunku miało być zemstą za kilkakrotnie niezdany egzamin na prawo jazdy. 34-letni mieszkaniec Rzeszowa trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Odrębna sprawa będzie dotyczyć zarówno kosztów, jakie może ponieść w związku z działaniami policji i służb obecnych na miejscu zdarzenia, jak i strat, jakie poniósł WORD, odwołując zaplanowane egzaminy. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
8.7.2010 |
Egzamin w jeden dzień, zobacz jak to możliwe |
|
|
|
|

(Fot.: PD@N 350-10)
- Moje marzenie nareszcie się spełniło! - powiedział “Gazecie Pomorskiej” Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor bydgoskiego WORD-u. - Na egzamin na prawo jazdy czeka się tylko jeden dzień. W ubiegłym roku na przystąpienie do egzaminu na prawo jazdy kategorii B trzeba było czekać nawet trzy miesiące. Jak to możliwe, że teraz ubiegający się o prawo jazdy sami wybierają dogodny termin egzaminu? - Dokonałem wielu zmian - tłumaczy Tadeusz Kondrusiewicz. - Przede wszystkim połączyłem dział obsługi klienta z zespołem koordynacji. Zwiększyłem liczbę egzaminatorów nadzorujących, czyli tych, którzy kontrolują pracę osób przeprowadzających egzamin. Obecnie jest ich trzech, a był tylko jeden. Co prawda nieznacznie spadła liczba mieszkańców przystępujących do egzaminu, ale ubyło także egzaminatorów. - Podziękowałem za współpracę osobom, które nie wykonywały swoich zadań jak należy - tłumaczył dziennikowi dyrektor. - W razie konieczności mogę dodatkowo zatrudnić kolejnych pracowników. Znacznie wzrosła dyscyplina w stosunku do egzaminatorów - podkreśla Wiesław Płachecki, egzaminator nadzorujący. - Uważnie przyglądamy się zachowaniu oraz formie wydawania poleceń - wskazuje. - Zdarza się, że mamy zastrzeżenia. Uwagi dotyczą głównie komend kierowanych do osób egzaminowanych. Bywają one bowiem niejednoznaczne. - Czasami egzaminator mówi też zbyt cicho - mówi dalej Wiesław Płachecki. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
8.7.2010 |
Bez atrap, ale z prawdziwymi fotoradarami |
|
|
|
|
(Fot.: PD@N 350-18)
Odbyło się pierwsze czytanie tzw. ustawy fotoradarowej, który rok temu w części podważył Trybunał Konstytucyjny. Komisyjny projekt ma szansę na szybkie uchwalenie. Sejmowa Komisja Infrastruktury przyjęła go jednomyślnie. - Fotoradary nie mają być źródłem zarobków, tylko ostrzegania o miejscach naprawdę niebezpiecznych - tłumaczył "Rzeczpospolitej" poseł Krzysztof Tchórzewski, sprawozdawca projektu. I ponownie wielkie poruszenie narodowe wywołuje lokalizacja urządzeń, ich liczba oraz tzw. atrapy. Te ostatnie maja być usuwane, posłowie jednak zwracają uwagę, iż w projekcie nie ma ani słowa o liczbie fotoradarów, więc może być ich nawet więcej, choć już nie będzie atrap. Projekt przewiduje przegląd usytuowania urządzeń, mają być tam, gdzie mogą poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego. O lokalizacji mają decydować policjanci oraz inspektorzy drogowi. Bez takiej opinii zarządcy dróg nie będą mogli montować fotoradarów. Za sprawne funkcjonowanie systemu ma odpowiadać Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Tam powstanie specjalne biuro odpowiedzialne za działania w tym zakresie. Kamery rejestrować będą numer rejestracyjny pojazdu (nie będzie zdjęć osób nim jadących) oraz moment naruszenia przepisów drogowych. Informacja trafi do biura, a ono zapyta CEPiK o dane właściciela pojazdu. Na koniec wydrukuje informację dla właściciela o popełnionym wykroczeniu i proponowanym mandacie. - Najważniejsze jest, aby powstał automatyczny system - który usprawni pracę - a nie to, kto będzie go obsługiwał - podkreśla Marek Konkolewski, radca Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.
Wykroczenia drogowe ujawniane za pomocą urządzeń rejestrujących: fotoradarów i kamer, pozostaną wykroczeniami (poprzednio, w noweli zakwestionowanej przez TK, chciano je przenieść do postępowań administracyjnych). Wydłużone – do 60 dni lub nawet 90 (dzisiaj trwa 30 dni) ma być postępowanie mandatowe. W ten sposób mniej spraw wykroczeniowych ma trafić do sądu. Z projektu sunięto część kontrowersyjnych przepisów, takich jak natychmiastowe karanie czy uchylenie punktów karnych.
Za szybkim przyjęciem zmian przemawia fakt, iż na wdrożenie projektu zarezerwowano 54 mln euro (które przede wszystkim przyznała nam Unia Europejska). Jeśli chcemy, żeby te pieniądze nie przepadły, zmieniony kodeks drogowy powinien wejść w życie jak najszybciej, by rozpocząć przygotowania do przetargów na zakup systemu i urządzeń. - Zdaniem policji dzięki fotoradarom na naszych wąskich i zatłoczonych drogach ginie coraz mniej osób. - W ostatnich latach, choć przybyło samochodów, liczba zabitych w wypadkach zmalała o półtora tysiąca osób [teraz co roku ginie ponad 4,5 tys. Polaków] - przekonuje Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji. I zapowiada, że fotoradary to przyszłość w kontrolowaniu ruchu, bo nadal jesteśmy w europejskiej czołówce zabitych na drogach. A najczęstszą przyczyną jest nadmierna prędkość. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
8.7.2010 |
Czy naruszony sądowy zakaz prowadzenia osk |
|
|
|
|
(Fot.: PD@N 350-8)
Właściciel jednej z człuchowskich szkół jazdy szkolił kierowców, choć nie miał do tego prawa - donosi “Dziennik Bałtycki”. Wyrok otrzymał za łapownictwo i wystawienie zaświadczenia o ukończeniu kursu na prawo jazdy osobie, która go nie odbyła, sąd skazał go na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, grzywnę, dodatkowo zakazał prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców przez trzy lata - czytamy dalej. Wyrok uprawomocnił się 11 lutego br. przed Sądem Okręgowym w Słupsku. - Mężczyzna, mimo orzeczonego prawomocnym wyrokiem sądu zakazu prowadzenia tego typu działalności, w okresie od 11 lutego 2010 r. do 2 kwietnia 2010 r. prowadził szkołę nauki jazdy, szkoląc w niej kursantów i przygotowując do zdania egzaminu państwowego na prawo jazdy - mówi Alicja Ceitel, oficer prasowy KPP w Człuchowie. - Osoby te uzyskały od mężczyzny zaświadczenia o ukończeniu szkolenia na prawo jazdy i zdały pozytywnie egzaminy. Jednak z uwagi na wydanie zaświadczenia przez osobę mającą zakaz prowadzenia tego typu działalności, marszałek województwa wielkopolskiego wydał decyzję o unieważnieniu egzaminu państwowego. Jak twierdzi skazany, w momencie gdy wysyłał swoich kursantów na egzaminy, nie wiedział nic o wyroku zabraniającym mu prowadzenia tej szkoły. - O skreśleniu mnie z listy przedsiębiorców uprawnionych do prowadzenia szkoły nauki jazdy zostałem poinformowany 29 marca pismem starosty człuchowskiego - wyjaśnia. - Do tego czasu nie miałem pojęcia o uprawomocnieniu się 11 lutego wyroku. Dzień później zwróciłem się do burmistrza, by wykreślono mnie z ewidencji osób prowadzących działalność gospodarczą. Ale do dnia 29 marca figurowałem na liście uprawnionych, w związku z tym wydałem zaświadczenia. Były właściciel szkoły zapewnia “Dziennik Bałtycki”, że gdy tylko dowiedział się o wyroku, nie wydał już ani jednego zaświadczenia. Swoją szkołę przepisał na żonę. - Kursantom, których egzaminy unieważniono, zaproponowałem odbycie ponownego kursu, bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów - powiedział. Trwa ustalanie czy nie naruszony został tutaj sądowy zakaz prowadzenia osk. Kandydaci na kierowców czekają na wynik postępowania policyjnego i prokuratorskiego, nie wykluczają sądowego rozwiązania sprawy.
Rozmowa ze Zbigniewem Przeworkiem,
dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Pile:
Dlaczego WORD egzaminował osoby, którym zaświadczenie o ukończeniu kursu wystawiła nieuprawniona do tego szkoła nauki jazdy?
Przed wyznaczeniem terminu egzaminu ośrodek sprawdza dokumenty złożone przez przystępującą do niego osobę jedynie pod względem kompletności, ważności i poprawności ich wypełnienia. Już po egzaminie weryfikuje je Urząd Marszałkowski w Poznaniu. Na tych etapach szkoła nauki jazdy z Człuchowa, o której mówimy, figurowała na liście podmiotów uprawnionych do szkolenia. Dopiero gdy starosta człuchowski powziął wiedzę o wyroku, zawnioskował u marszałka województwa wielkopolskiego o unieważnienie egzaminów.
Co muszą zrobić osoby, które zdały egzamin, a nie otrzymały prawa jazdy? Skoro egzaminy zostały unieważnione, muszą ponownie odbyć kurs i przystąpić do egzaminu. Jeżeli czują się pokrzywdzone przez szkołę nauki jazdy, mogą swoich praw dochodzić również przed sądem.
|
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
8.7.2010 |
Faktury z koperty czy z Internetu? |
|
|
|
|
Resort finansów nie zgadza się, że faktura wysłana e-mailem czy faksem jest tak samo ważna jak przesłana pocztą. Ministerstwo Finansów uznaje dziś tylko dwa rodzaje faktur: papierowe wysyłane pocztą lub kurierem albo elektroniczne, mało popularne, bo firmy muszą zapłacić za tzw. bezpieczny e-podpis. Firm w Polsce jednak przesyłają sobie faktury e-mailem w zwykłym pliku. W razie kontroli firmom grożą kary finansowe. Przedsiębiorcy uprawiają dziwaczny rytuał: faktury z e-maila drukują i zginają na pół. Po co? By wyglądały jak wyjęte z koperty. Wówczas skarbówka nie może się przyczepić, bo żaden przepis nie nakazuje przechowywania kopert. Przepisy unijne zachęcają do wysyłania faktur emailem. Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok dla firm rzeczywiście istotny - uznał, że faktura wysłana w emailu czy faksem jest tak samo ważna, jak ta przesłana pocztą. "Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że respektuje rozstrzygnięcia Sądu (...), co nie oznacza, że podziela argumentację prawną" - napisał resort w odpowiedzi na pytanie, czy wreszcie skończy z fakturowym absurdem. Wyrok NSA jest prawomocny, ale firmy dalej będą musiały chodzić na pocztę. Resort finansów zdecydował się bowiem wnieść twórczy wkład w teorię prawa - twierdzi, że wyrok respektuje, ale się z nim nie zgadza. Dotyczyć więc będzie tylko jednej firmy. Tej, która wygrała proces. Jeśli inne chcą fakturę wysłać e-mailem, niech też idą do sądu, żeby wygrać sprawę. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
8.7.2010 |
Niestety, lex retro non agit |
|
|
|
|
Jak już informowaliśmy kilkakrotnie od lipca pijani sprawcy wypadków, w których ktoś zginie bądź zostanie ranny, dożywotnio stracą prawo jazdy. Niestety nowe przepisy - jak przypomina portal IŁAWA WM. PL - nie dotyczą jednak Wiesława S. i Adama C. - kierowców-pijaków, przez których w tym roku życie straciły dwie młode osoby - 19-letnia Estera, uczennica “mechanika” i 20-letni Krzysztof z Kamieńca koło Susza. Dlaczego? Bo - Lex retro non agit – jedna z zasad prawa rzymskiego mówi, że prawo nie działa wstecz... Oba wypadki zdarzyły się przed 1 lipca 2010 r., dlatego wyrok będzie orzekany zgodnie ze starymi przepisami. Dzieje się tak, ponieważ polskie prawo działa zgodnie z zasadą “Lex retro non agit”, co oznacz “Prawo nie działa wstecz” - tłumaczy sędzia Tomasz Charzewski z II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Iławie. Poniżej foto z archiwum KP PSP w Iławie - ono jest samym w sobie komentarzem do wypadku.

(Fot.: PD@N 350- 7) ^ Estera zginęła 11 marca na trasie Zalewo - Rąbity, gdy spokojnie jechała swoim fiatem. Nagle na jej drodze pojawił się Wiesław S., który kierował mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów za jazdę po pijanemu! Uderzył czołowo w samochód nastolatki. Dziewczyna nie miała szans na przeżycie. Sprawcy grozi kara do 12 lat więzienia (też zbiegł z miejsca wypadku)
|
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
8.7.2010 |
Senat w sprawie ustawy o drogach wewnętrznych |
|
|
|
|
- Na 59. posiedzeniu Senat RP wprowadził siedem poprawek do ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Komisje senackie gospodaki narodowej oraz samorządu terytorialnego zaproponowały poprawki, które dotyczą one m.in. postoju aut wycofanych z ruchu i procedury odholowania oraz przepadku pojazdu. To właśnie do części nowelizacji regulującej procedury usuwania, przechowywania i przepadku pojazdów senackie komisje zgłosiły poprawki merytoryczne. Nowelizacja zezwala staroście na wystąpienie do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku na rzecz powiatu pojazdu usuniętego z drogi, jeżeli powiadomiony o tym właściciel lub osoba uprawniona nie odebrała pojazdu w terminie 3 miesięcy od dnia jego usunięcia. Senatorowie uważają, że powiadomienie skierowane do właściciela pojazdu powinno pouczać go o tym, co nastąpi jeżeli nie odbierze pojazdu. Według nich starosta nie powinien występować z wnioskiem do sądu wcześniej niż po upływie 30 dni od powiadomienia właściciela. Senatorowie uważają także, że właściciel pojazdu wycofanego z ruchu powinien być zobowiązany do zapewnienia miejsca postoju poza drogą publiczną, strefą zamieszkania albo strefą ruchu.
W porządku obrad zaplanowanego na 21, 22 i 23 lipca br. 71. posiedzenia RP jako punkt o który może być uzupełniony porządek obrad wymieniono: sprawozdanie Komisji Infrastruktury o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw.
Uzasadnienie uchwały Senatu: Na posiedzeniu w dniu 8 lipca 2010 r. Senat rozpatrzył ustawę o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw i uchwalił do niej 7 poprawek. Zgodnie z art. 78a ust. 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, właściciel pojazdu lub podmiot, któremu powierzono pojazd, jest obowiązany zapewnić wycofanemu z ruchu pojazdowi postój poza drogą publiczną i strefą zamieszkania. Zdaniem Senatu, przepis ten należy uzupełnić o wskazanie, że postój wycofanego pojazdu nie może mieć miejsca także w strefie ruchu (poprawka nr 1). W dodawanym do art. 100c ust. 4a (art. 1 pkt 7 noweli), posłużono się określeniem "dane lub informacje", podczas gdy ustawa określając treść centralnej ewidencji kierowców posługuje się konsekwentnie pojęciem "dane". Mając na względzie konieczność zapewnienia spójności terminologicznej w ustawie oraz wyeliminowania możliwych wątpliwości interpretacyjnych uchwalono poprawkę nr 2. W myśl art. 130a ust. 2a (art. 1 pkt 9 lit. b noweli), od usunięcia pojazdu z drogi odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia lub w trakcie usuwania ustaną przyczyny jego usunięcia, natomiast jeśli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów, do ich pokrycia jest obowiązany właściciel pojazdu. W art. 130a ust. 10h przewidziano solidarną z właścicielem odpowiedzialność osoby dysponującej pojazdem na podstawie innego niż własność tytułu prawnego za koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu. Senat opierając się na założeniu konsekwencji aksjologicznej i prakseologicznej racjonalnego prawodawcy wprowadza solidarną z właścicielem odpowiedzialność osoby dysponującej pojazdem na podstawie innego niż własność tytułu prawnego również z tytułu kosztów związanych z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, jeżeli od usunięcia odstąpiono. W poprawce nr 3 przyjęto, iż "podobne" ustawodawca powinien traktować analogicznie. Poprawka nr 4 ma charakter redakcyjny. Zgodnie z art. 130a ust. 10 (art. 1 pkt 9 lit. j noweli), starosta będzie występował do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku usuniętego z drogi pojazdu na rzecz powiatu, jeżeli prawidłowo powiadomiony właściciel lub osoba uprawniona nie odbierze go w terminie 3 miesięcy od dnia jego usunięcia. Ponieważ ustawa nie określa terminu, w którym organ powinien powiadomić właściciela o usunięciu pojazdu, uznano za konieczne wprowadzenie do niej terminu instrukcyjnego dla starosty, na podstawie którego wystąpienie z wnioskiem o orzeczenie przepadku pojazdu będzie możliwe dopiero po upływie określonego czasu od dnia zawiadomienia właściciela (poprawka nr 5). Mając na względzie, iż organy władzy muszą działać lojalnie w stosunku do obywatela dodano również dyspozycję, iż powiadomienie musi zawierać pouczenie o skutkach nieodebrania pojazdu. W uchwalonej poprawce usuwa się także zbędne odesłanie do ust. 10a (§ 23 ust. 3 Zasad techniki prawodawczej). Poprawka nr 6 zmierza do zapewnienia spójności terminologicznej w ustawie - Kodeks postępowania cywilnego (§ 10 Zasad techniki prawodawczej). Natomiast poprawka nr 7 ujednolica sposób sformułowania przepisów przejściowych wskazując, iż dotyczą one nowelizowanych przepisów w ich dotychczasowym brzmieniu.
Przypomnijmy - uchwalona przez Sejm w czerwcu br. ustawa rozszerza stosowanie prawa o ruchu drogowym na tzw. drogi wewnętrzne, realizuje nałożony przez Unię Europejską obowiązek przekazania Komisji Europejskiej informacji o emisji dwutlenku węgla przez pojazdy po raz pierwszy rejestrowane na terytorium Polski oraz normuje procedury usuwania, przechowywania i przepadku pojazdów. Nowelizacja przepisów dotyczących trybu usunięcia pojazdu z drogi, jego przechowywania i przepadku jest konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2008 r. Trybunał uznał wtedy, że przepisy prawa o ruchu drogowym, które dopuszczają pozbawienie prawa własności pojazdu bez prawomocnego orzeczenia sądu, są niezgodne z konstytucją. Zdaniem Trybunału jedynie sądowy tryb orzekania o przepadku rzeczy gwarantuje wnikliwe rozpatrzenie sprawy oraz chroni jednostkę przed bezprawnym pozbawieniem prawa własności. Zgodnie z nowelizacją, pojazd można usunąć, jeżeli nie ma karty parkingowej, a stoi na miejscu dla niepełnosprawnych, albo został zaparkowany pod znakiem zapowiadającym usunięcie pojazdu na koszt właściciela. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
8.7.2010 |
W samochodzie tylko... spał |
|
|
|
|
Pijany kierowca samochodu chciał przekonać policjantów, że wcale nie prowadził samochodu, a jedynie w nim spał - informuje bydgoska policja. Do zdarzenia doszło wieczorem w gminie Wielgie. 26-letni kierowca mazdy, zauważywszy patrol policji, zawrócił auto i odjechał. Funkcjonariuszom udali się za odjeżdżającym samochodem. Kierowca mazdy zatrzymał się na poboczu, przesiadł się na tyle siedzenie i zwinąwszy się w kłębek udawał, że śpi. Policjanci postanowili "obudzić" kierowcę i dowiedzieć się, jakie były przyczyny jego dziwnego zachowania. Okazało się, że to ponad półtora promila alkoholu w organizmie kierowcy sprawiło, że próbował on oszukać policyjny partol. Gdy wytrzeźwiał, dobrowolnie poddał się karze wymierzonej przez prokuraturę za jazdę w stanie nietrzeźwości - dodaje bydgoska policja. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
9.7.2010 |
Plażowicze chcą być najbliżej swojego auta... |
|
|
|
|
- Przyjeżdżamy wypocząć nad morzem, a wyjeżdżamy z trzema stówami mandatu (za parkowanie koło lasu – red.) - żalą się plażowicze w Sobieszewie. - Parkowanie w lesie jest dopuszczalne tylko w wyznaczonych miejscach - ripostuje Straż Miejska. Odpoczywający zastanawiają cię jak to możliwe, że miasto proponuje wypoczynek mieszkańcom i turystom a gdy ci się zjawią nie mają gdzie pozostawić swoich pojazdów, więcej - dostają mandaty. Straż Miejska tłumaczy: - O pomoc w tej sprawie zwróciło się do nas nadleśnictwo, które już nie dawało sobie rady z nielegalnie parkującymi. Dlatego wysyłamy tam nasze patrole - mówi Bartłomiej Kłodnicki, zastępca rzecznika Straży Miejskiej w Gdańsku. - Tymczasem art. 29 ustawy o lasach mówi wyraźnie, że przez cały rok wjazd samochodem do lasu jest zabroniony. Z wyjątkiem dojazdu do posesji, takiej jak np. hotel Orle. Zatrzymywanie się w lesie jest dopuszczalne tylko w oznaczonych miejscach. Skoro ich tu nie ma - nie można tu parkować. Wcześniej był szlaban, wciąż widać jego pozostałości, ale ktoś go zdemontował. Co nie zmienia faktu, że zatrzymywanie samochodu jest nadal wykroczeniem. Choć może rzeczywiście nadleśnictwo powinno tu postawić wyraźne oznakowanie. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
9.7.2010 |
Senat łaskawy dla pijanych rowerzystów |
|
|
|
|
Kolejny projekt zmian w kodeksie karnym, który ma ulżyć nietrzeźwym rowerzystom. Projekt tym razem przygotowali senatorowie. Dzisiejsze prawo jest w tych sprawach niekonsekwentne - nietrzeźwi kierowcy pojazdów niemechanicznych (rowery) karani są obowiązkowo najczęściej dwoma zakazami: prowadzenia auta i zakazem jazdy rowerem. Senatorowie chcą, żeby z dzisiejszego brzmienia art. 42 § 2 kodeksu karnego, który traktuje właśnie o zakazie prowadzenia pojazdów i jego zakresie, wykreślić określenie mechanicznych". W ten sposób sąd będzie orzekał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju, kiedy sprawca był nietrzeźwy, pod wpływem środków odurzających albo też zbiegł z miejsca zdarzenia. Senator Leon Kieres, który będzie prezentował w Sejmie projekt, powiedział Rzeczpospolitej", że czas zmienić nierówne traktowanie kierujących. Inna propozycja: obniżenia kar za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości, nie doczekała się uchwalenia. |
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
10.7.2010 |
Czy odmówić egzaminatorowi - komentarze |
|
|
|
|
Za “Dziennikiem Łódzkim” informowaliśmy Państwa o praktycznej części egzaminu na prawo jazdy przeprowadzanej w Łodzi na ul. Wioślarskiej na Retkini. Tam – według dziennika - zlecają wykonanie parkowania skośnego. Twierdzą, że mają do tego prawo. Jednak według instruktorów nauki jazdy - egzaminatorzy łamią przepisy, bo na ul. Wioślarskiej nie ma znaku o parkowaniu skośnym i kursanci powinni parkować równolegle do jezdni”. Jak się dowiadujemy z relacji dziennika - Łukasz Kucharski, p.o. dyrektor WORD, uważa zarzuty autoszkół za niezasadne. - Oznakowanie o parkowaniu skośnym znajduje się np. w strefie podwyższonego ruchu, np. w centrum miasta. Biało-szare tablice informują o tym, jak należy zaparkować. Na ul. Wioślarskiej, w miejscu gdzie są przede wszystkim bloki mieszkalne, nie ma takiej potrzeby - mówi Kucharski. - Parkowanie przy ul. Wioślarskiej traktujemy jak parkowanie w zatoczce - dodaje Janusz Dudek, egzaminator nadzorujący w łódzkim WORD. Zastrzega jednak, że nie ma w kodeksie drogowym definicji tzw. zatoczki. - Poza tym parkowanie skośne jest tam jak najbardziej zasadne, bo w ten sposób kierowca maksymalnie wykorzystuje powierzchnię drogi, do czego obliguje kierowców kodeks drogowy. W przypadku parkowania równoległego można postawić 5 aut, a w przypadku skośnego - nawet kilkanaście. Aleksandra Kaczorowska z Zarządu Dróg i Transportu informuje jednak, że w przypadku ul. Wioślarskiej nie ma mowy o żadnej zatoczce. - Poza tym na ulicy nie ma wyznaczonych miejsc parkingowych. A według przepisów, jeśli nie ma wyznaczonych miejsc, to należy parkować równolegle, a nie skośnie.
Dzisiaj Państwa opinie:
Mariusz W.: ODMÓWIĆ WYKONANIA ZADANIA...?
Wydaje mi się, że autorka artykułu nadinterpretuje pewne zapisy w rozporządzeniu w sprawie szkolenia i egzaminowania... i udziela rady która można by nazwać "niedźwiedzią przysługą"... Jak to wygląda według mnie?
1. Egzamin w ruchu miejskim ma być przeprowadzony na drogach publiczny oraz ma być oparty na przepisach wynikających z Ustawy Prawo o ruchu drogowym. Egzaminator nie może więc wydać polecenia niezgodnego z przepisami. Zadania na tzw. "myślenie" czy też mające na celu sprawdzenie znajomości przepisów nie mogą polegać na wydaniu polecenia, które jest sprzeczne z prawem o ruchu drogowym a jego prawidłowe wykonanie polegało by na poinformowaniu egzaminatora, że tego co kazał zrobić nie da się zrobić w zgodzie z przepisami. I Pani redaktor powinna wiedzieć, że egzaminatorzy nie wydają takich poleceń, no może przez pomyłkę, ale wtedy w przypadku oceny negatywnej należny kwestionować wynik egzaminu i bez problemu wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie. Mogą to być polecenia w stylu"...proszę skręcić w prawo w pierwszym miejscu w którym jest to możliwe" ...i ocena negatywna za skręt na ewidentnym zakazie skrętu. Żaden egzaminator nie wyda polecenia: proszę skręcić w pierwszą ulicę w prawo" po czym po wykonaniu tego polecenia kończy egzamin z okrzykiem "przecież w pierwszą w prawo nie można skręcać bo tu jest zakaz". Ci, co twierdzą że na ich egzaminie tak właśnie było są niezłymi bajarzami i nie potrafią przyznać się do popełnionego błędu.
2. Dwukrotne nie wykonanie polecenia egzaminatora może być uznane (przez tego egzaminatora) za dwukrotne, nieprawidłowe wykonanie zadania co skutkuje ocena negatywną. Oczywiście można się odwołać od wyniku egzaminu, ale zapewne skończy się to odrzuceniem wniosku bo:
- kierownik ośrodka jak wynika z artykułu podziela pogląd egzaminatora co do doboru miejsca do parkowania;
- gdyby pozwolić zdającym na wykonanie tylko tego, z czym się zgadzają to połowa przepisów zostałaby przez nich zakwestionowana i wszyscy jeździliby na egzaminie tylko tam gdzie jest im wygodnie i gdzie ze "swoim" instruktorem na pamięć wystukali trasę.
3. Egzaminator wskazuje miejsce i sposób zaparkowania pojazdu i zgodnie z rozporządzeniem nie ma tu miejsca na jakąkolwiek pułapkę "na myślenie " zdającego w stylu "czy tu można w ten sposób czy nie". Osoba egzaminowana ma zaparkować pojazd we wskazany przez egzaminatora sposób i we wskazanym miejscu a pojazd ma być zaparkowany zgodnie z przepisami, min. ma być zostawiona odpowiednia ilość miejsca dla pieszych, ma być możliwość opuszczenia pojazdu no i oczywiście pojazd ma nie utrudniać ruchu... zarówno pojazdów jak i pieszych. Nie wiem czy miejsce i sposób parkowania, jaki wybierają egzaminatorzy z łodzi jest zgodny z PRD bo z artykułu to nie wynika. Instruktorzy, którzy to kwestionują maja rację, jeśli zatrzymanie pojazdu odbywa się na jezdni. Wtedy zgodnie z art. 46pkt. 2 przy braku oznakowania wskazującego inny sposób ustawienia pojazdu, należałoby zatrzymać pojazd równolegle do krawędzi jezdni. Jeżeli jednak parkowanie odbywa się poza jezdnią to szczerze przyznam, że nie znalazłem w ustawie zapisu, który nakładałby obowiązek zaparkowania pojazdu równolegle, oprócz sytuacji gdy taki właśnie sposób parkowania określają znaki drogowe. Jeśli zaparkowany skośnie czy też prostopadle pojazd nie utrudnia ruchu (pojazdom i pieszym) to przy braku szczegółowego oznakowania tak właśnie należałoby parkować żeby jak najwięcej kierujących mogło to zrobić np. na tym właśnie chodniku, przy tej właśnie przychodni, itd. Mamy przecież zgodnie z przepisami zajmować jak najmniej (w miarę możliwości) miejsca na drodze a chodnik czy pobocze do drogi przecież należą. I nie wiem jak w Łodzi ale wszędzie tam gdzie poruszam się po drogach tak się to właśnie robi. Wydaje mi się więc (nie znam tego miejsca więc pewności nie mam) że sposób i miejsce wykonania manewru parkowania skośnego, przy braku oznakowania wskazującego sposób zaparkowania pojazdu, o ile nie znajduje się na jezdni a na pasie postojowym czy też raczej na poboczu lub chodniku (bo jest mowa o ewentualnych pieszych) jest zgodny z przepisami i można jedynie kwestionować to że samo miejsce jest "trochę" złośliwie dobrane z racji ilości miejsca do zaparkowania. Nie wątpię że w opisywanym miejscu jest to trudny dla niedoświadczonego kierowcy manewr, tym niemniej nigdzie w obowiązujących przepisach nie znalazłem zapisu który mówi że egzaminator ma ułatwiać osobie zdającej egzamin i wybierać tylko te miejsca gdzie jest łatwo wykonać manewr. Czy w sytuacji gdy egzaminator wyda polecenie o zaparkowaniu pojazdu pomiędzy dwoma busami "blaszakami" (bez szyb) to też należy zakwestionować zasadność tego polecenia bo wyjeżdżając z takiego miejsca nic nie widzę?
... i na koniec jeszcze jedno, uprzedzając ewentualne zarzuty ...nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę egzaminatorem. Tak jak koledzy z Łodzi uczę ludzi jeździć i też z wieloma sytuacjami egzaminacyjnymi czasem polemizuję, natomiast moim zdaniem wynikają one z głupoty przepisów... a może nie z głupoty a z ich niedopracowania i nam nie pozostaje nic innego jak postarać się by ci co się od nas uczą uzyskali maks wiedzy jak to jednak, mimo trudności zrobić, zamiast opinii że ci których uczymy potrafią tylko egzaminator ich egzaminuje niezgodnie z przepisami. Z mojego doświadczenia wynika że zazwyczaj egzaminatorzy jednak mają rację.
Wojciech Sz.: A tyle się pisze o braku miejsc pracy dla nowo przeszkolonych egzaminatorów .Wiara w własną nieomylność i chęć udowodnienia swoich racji w brew obowiązującym przepisom jest nam wszystkim dobrze znana nie tylko z działalności WORD. Wpajanie setkom zdających kursantów, że są tak zwane wyższe racje, które uzasadniają popełnianie wykroczeń nie powinno mieć miejsca w tej instytucji-Wstyd. Z poważaniem W. Sz.
Mariusz W.: Z rozpędu zapomniałem o jednej istotnej kwestii. ...oczywiście można odmówić na egzaminie wykonania zadania ale będzie to zasadne wtedy gdy jego wykonanie stwarzałoby zagrożenie bezpieczeństwa ruchu. Każde inne zadanie które nawet wydaje się osobie zdającej niewykonalne czy też sprzeczne z zasadami ruchu drogowego lub innymi przepisami należy wykonać i w przypadku oceny negatywnej próbować udowodnić że było ono sprzeczne z Ustawą prawo o ruchu drogowym czy z przepisami regulującymi zasady egzaminowania, np. manewr parkowania wykonany na parkingu przy hipermarkecie, oznakowanym jako droga wewnętrzna, za który otrzymaliśmy ocenę negatywną.
Max: Panie Mariuszu W. Zapewne pomyliły się panu pojęcia drogi z jezdnią bo wedle moich wiadomości pobocze czy chodnik zazwyczaj wchodzą w skład drogi. Ale poza tym popieram pana zdanie w omawianej sprawie. ;)
|
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
10.7.2010 |
Nowe rozporządzenie w sprawie kierowania ruchem drogowym |
|
|
|
|
W życie wchodzi nowe rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 lipca 2010 r. w sprawie kierowania ruchem drogowym. Opublikowano je w Dzienniku Ustaw dnia 9 lipca br. Rozporządzenie było poprzedzone rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lipca 2008 r. w sprawie kierowania ruchem drogowym, traci ono moc na podstawie art. 36 pkt 5 ustawy z dnia 7 maja 2009 r. o uchyleniu lub zmianie niektórych upoważnień do wydawania aktów wykonawczych.
Nowe rozporządzenie określa:
1) organizację oraz sposób dawania poleceń i sygnałów uczestnikowi ruchu lub innej osobie znajdującej się na drodze;
2) program i tryb prowadzenia szkolenia w zakresie dawania poleceń i sygnałów osobom, o których mowa w pkt 1;
3) wzór zaświadczenia o ukończeniu szkolenia;
4) wysokość stawek za szkolenia oraz tryb ich pobierania i zwrotu;
5) katalog osób upoważnionych do wykonywania czynności, o których mowa w pkt 1;
6) okoliczności, szczegółowe warunki oraz sposób wykonywania czynności, o których mowa w pkt 1.
|
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
 |
11.7.2010 |
Kabriolet może być pojazdem do nauki jazdy? (2) |
|
|
|
|

(Fot.: PD@N 350-12)
Dwa tygodnie wcześniej opisaliśmy sytuację perypetie właścicielki kabrioletu służącego do nauki. Już kilkakrotnie straciła dowód rejestracyjny za brak ogrzewanej tylnej szyby, czyli szyby, której w tym pojeździe nie ma, ale takiej wymagają przepisy dotyczące pojazdów szkoleniowych. Ministerstwo nie przewidziało takiej sytuacji. - Pojazd jak zwykle sprawdzany jest w wojewódzkiej stacji kontroli pojazdów. Wszystko było w porządku. Do szyby nie było zastrzeżeń, bo specjaliści uznali, że auto jako kabriolet po prostu nie jest w nią wyposażone. Przepisy nie mówią jednak wyraźnie, jak postępować w przypadku wyjątkowych na naszych drogach kabrioletów.- Faktycznie, przepis jest dość nieszczęśliwy i zostawia pole do niepotrzebnych interpretacji - mówi Marek Parniewicz, naczelnik wydziału kontroli ruchu drogowego KMP w Olsztynie. - Wydaje mi się, że ustawodawca miał na myśli to, żeby była większa widoczność. I to szczególnie dla osoby, która prowadzi to szkolenie. Jeżeli tej szyby nie ma, to nie widzę problemów - komentuje Kazimierz Królczyk z Wojewódzkiej Stacji Kontroli Pojazdów w Olsztynie. Olsztyńscy policjanci problem wciąż widzą. Powtarzają: prawo jest prawem. - Ta szyba, nawet jeżeli nie ma tej szyby, powinna stać chociaż na stojaku z tyłu, nawet jeżeli nie ma dachu. Jak dokładnie taka konstrukcja miałaby wyglądać nie wiedzą ani policjanci, ani autor przepisów - resort infrastruktury. Rzecznik ministerstwa zapewnił tylko, że dokładnie przyjrzy się kontrowersyjnemu przepisowi. Właścicielka kabrioletu tymczasem w aucie zainstalowała plastikowe okno, na które rurą z nagrzewnicy płynie ciepłe powietrze. - Jest to chyba pierwszy samochód w Polsce typu kabrio, który ma ogrzewaną tylną szybę - mówi. A oto kolejne opinie naszych Czytelników:
Tomasz. M.: Jeszcze do Pana T.M. Wydawało mi się, że nie mówimy o samochodzie ciężarowym - kabrio??? ale może się mylę? a jeśli mowa o osobowym to polecam lekturę: § 34 ust 2 rozporządzenia w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów.
Halina T.: Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby właścicielka wystąpiła do Ministra o odstępstwo od warunków technicznych. Zgodzi się- będzie OK, nie zgodzi- to uzasadni dlaczego nie (a może jakaś refleksja skłoni ministra do weryfikacji brzmienia obecnych przepisów).
Zbigniew M.: Kłaniam się czytelnikom i pozwolę sobie na własny krótki komentarz. Niepotrzebne zawirowanie w sprawie prostej. Tym razem napiszę nie wdając się w podstawy prawne. Otóż zgodnie z warunkami technicznymi opisywany pojazd powinien być wyposażony w ogrzewaną szybę tylną. Przede wszystkim szyba taka powinna posiadać homologację, a więc naniesione na nią określone cechy i symbole. A z artykułu wynika, iż jest to jakiś plastik. Więc pomimo wstawienia takiego plastiku przez właściciela, nie będzie on spełniał wymagania zgodnie z obowiązującymi przepisami. No i ta dmuchawa. Zupełny absurd. Należy zadać tu pytanie, co będzie podczas intensywnych opadów atmosferycznych i czy ta dmuchawa zapewni szybkie i właściwe osuszenie szyby. A co z zimą? Przecież diagnosta dopuszczając pojazd do ruchu, dopuszcza go na okres 1 roku. W tym przypadku chodzi o bezpieczeństwo osób przebywających w pojeździe szkolonym, jak też i innych uczestników ruchu drogowego. Kolejna sprawa to "L". Zgodnie z obowiązującymi przepisami powinna ona być umieszczona na pojeździe ( w przypadku samochodu osobowego) pionowo na dachu i prostopadle do osi podłużnej pojazdu. Reasumując opisywany pojazd nie spełnia warunków do szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi. Jest więc podstawa prawna do zatrzymania dowodu rejestracyjnego pojazdu, gdyż w przypadku takowego przeznaczenia pojazd ten zagraża bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Diagnosta więc nie powinien takiego pojazdu dopuścić do ruchu. Bezsensowne jest więc przekomarzanie się kto tu ma rację. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ( czy są one właściwe, czy też nie ) pojazd ten nie spełnia warunków do szkolenia. Dziękuję i pozdrawiam.
TOMASZ: Według mnie, pojazd taki nie powinien w ogóle być dopuszczony jako pojazd do nauki jazdy. Warunki dopuszczania pojazdów do szkolenia i egzaminowania, narzucają obowiązek, aby pojazd (kat. B) był wyposażony w podgrzewaną tylną szybę. To jak wygląda cabrio każdy z nas wie. Głupotą byłoby mocowanie na jakimś stelażu tylnej szyby. Rozwiązanie idiotyczne :) Niemniej jednak posiadacz cabrio nie musi wcale jeździć tylko i wyłącznie podczas pięknej, słonecznej pogody. Podczas szkolenia mogą przyjść gwałtowne opady atmosferyczne. Co wówczas robimy? Zaciągamy dach. Dach wyposażony w plastikową szybkę (bez podgrzewania). Podczas opadów atmosferycznych, że szyby parują od środka, wie prawie każdy kto posiada auto i w taka butelkową pogodę przemieszczał się autem. Mam zatem pytanie do pana diagnosty. Co ma robić instruktor uczący kursanta, kiedy przyjdzie konieczność cofania pojazdem? Czy ma siedzieć na tylnym fotelu i przecierać szybę kursantowi by ten mógł widzieć drogę przemieszczania się swojego auta? Czy też ma siedzieć na swoim fotelu i obserwować drogę i reagować na ewentualne błędy jakie może popełniać kursant. Jeżeli ma siedzieć na swoim fotelu to jak ma on możliwość prawidłowego obserwowania drogi przez całkowicie zaparowaną szybę?
Co do cabrio:(Warunki techniczne dopuszczają takie auta do ruchu bez obowiązku montowania w nich pasów bezpieczeństwa. Jak zatem nauczyć osobę (która wcześniej nie miała kontaktu z samochodem) odruchu zapinania pasów bezpieczeństwa? Jak wyglądają warunki bezpieczeństwa w takim pojeździe w przypadku jakiegokolwiek zdarzenia drogowego? Nie wspomnę już o ewentualnym dachowaniu:(
Dlatego też moje stanowisko jest jednoznaczne. Pojazd taki powinien w pełni spełniać warunki, jakie narzuca Rozporządzenie. Śmieszna wypowiedź diagnosty jest chyba spowodowana faktem, że to może właśnie ten diagnosta lub jego pracownik dopuścił to auto do ruchu, a teraz głupio się przyznać do popełnionego błędu.
Ka-ir: Nie wiem skąd tyle niechęci do tego kabrioleta? Po pierwsze chciałbym zaznaczyć, że nie ma tu żadnego niebezpieczeństwa podczas jazdy tego rodzaju samochodem. Argument o jeździe zimą jest po prostu infantylny, gdyż nikt normalny w naszych warunkach zimą nie jeździ kabrioletem, a już na pewno nie prowadzi nauki jazdy. W warunkach ekstremalnych, jak choćby deszcz, można przecież przerwać jazdę. A przede wszystkim zastanawiam się dlaczego jazda z instruktorem stwarza większe zagrożenie niż jazda samodzielna? Każdy kursant po zdaniu egzaminu może jeździć samodzielnie kabrioletem, ale z instruktorem, nawet zakładając, że są to ostatnie godziny na kursie, już nie. Podobnie jest z idiotycznym przepisem, który mówi, że podczas szkolenia w samochodzie może znajdować się tylko instruktor, kursant kierujący oraz jeden na tylnym siedzeniu. Natomiast natychmiast po otrzymaniu prawa jazdy, ów kursant może przewozić 8 osób a w przypadku kat D nawet 50! Stąd wniosek, że to instruktorzy stwarzają swoją obecnością zagrożenie. To dzięki takim "dociekliwym" znawcom przepisów mamy takie absurdalne sytuacje. Można by też się zainteresować tym, czy któryś z tak dociekliwych panów policjantów przypadkiem nie dorabia sobie w konkurencyjnej szkole bez kabrioleta? Stąd ta dociekliwość. Oby panowie policjanci zawsze, kiedy trzeba, byli tak dociekliwi.
BW: Kairze poczytaj przepisy i dokształć się, a potem dodawaj komentarze. Ale nie takie denne i nic nie wnoszące.
Kris: Jak nadal funkcjonariusze będą tak podchodzić do przepisów, to nadal ludzie będą słać fotki jak sami parkują na niedozwolonych miejscach! Według mnie jak przepis nie ma żadnej szkodliwości a wręcz przeciwnie , to nie powinno się w ogóle doszukiwać takich niuansów w prawie! Zamiast tego to niech sobie poczytają gdzie mogą się zatrzymywać a gdzie nie! Uchroni ich to zapewne od niepotrzebnej złej opinii publicznej!!!
RADEK: Na pewno taki samochód jest niezłą reklamą szkoły. A zauważmy, że to właśnie byli policjanci (na emeryturach w wieku 38 lat) są głównie instruktorami i właścicielami szkół nauki jazdy. I podejrzewam, że to właśnie oni i ich koledzy "po fachu" robią problemy właścicielce tej szkoły. Może należałoby się przyjrzeć jak emerytowany policjant jest w stanie uczyć jeździć skoro nie jest w stanie prowadzić służby.
|
|
Link do źródła: |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
7.7.2010 |
Radzili jak bezpiecznie przeżyć wakacje (cz. 1) |
|
|
|
|
| | |