Dziś jest 9 wrzeďż˝nia 2010, imieniny Aldony, Jakuba, Sergiusza.
Wydawca - Grupa IMAGE Sp. z o.o.Prawo Drogowe@NEWS
 
Oferujemy Państwu zbiór serwisów informacyjnych PRAWO DROGOWE@NEWS. Dzięki świadczonej Państwu usłudze piar-u (przeglądanie prasy i internetu) będziecie otrzymywali raz w tygodniu informacje dotyczące:
  • projektowanych, dyskutowanych, uchwalonych, opublikowanymi i wchodzących w życie aktów prawnych z zakresu prawa drogowego, transportu i drogownictwa,
  • bezpieczeństwa, zmieniających się zasadach i wszelkich innych wydarzeń z zakresu ruchu i drogownictwa,
  • informacje międzynarodowe, krajowe, regionalne,
  • zagadnień zawartych w przesyłanych nam pytaniach.
R E K L A M A


5.7.2010 - 11.7.2010 (0350/26/2010)        Pobierz numer
o uproszczeniach procesu rejestracji; Senat w sprawie ustawy o drogach wewnętrznych; bez atrap, ale z prawdziwymi fotoradarami; czy naruszony został zakaz prowadzenia osk; o nowym rozporządzeniu w sprawie kierowania ruchem drogowym; rady jak bezpiecznie przeżyć wakacje; INSTRUKTOR TO BEZPIECZEŃSTWO - komentarz do odbytego szkolenia; Mistrz Kierownicy Instruktorów 2010 r.; o prostym, łatwym sposobie na przewóz rowerów; NIK o korkach w miastach; na co stawiają liderzy szkolenia; system szkolenia nie jest taki zły; socjolog o kulturze rowerowej; B1 - kategoria dla 16. latków; Ciechanów - szkolenie dla instruktorów nauki jazdy; o otwarciu Oddziału Terenowego MORD w Krakowie; Dzień z Kubicą; o bezpłatnych szkoleniach z kwalifikacji wstępnej i szkoleniach okresowych; o...

kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
5.7.2010
Pamiętajmy, teraz 5 lat za jazdę po spożyciu
Kategorie:  » pijani kierowcy  » kodeks karny  » prawo jazdy

 

 

Od 1 lipca 2010 r. obowiązuje znowelizowany kodeks karny, w którym z dwóch lat więzienia do pięciu zwiększono karę za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo w przypadku, kiedy taki kierowca spowoduje wypadek, a będą w nim osoby ciężko ranne lub ofiary śmiertelne, sąd będzie mu mógł dożywotnio odebrać prawo jazdy.

 

Kodeks karny: Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

      § 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

      § 3. (uchylony).

      § 4. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 był wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo za przestępstwo określone w art. 173, 174, 177 lub art. 355 § 2 popełnione w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo dopuścił się czynu określonego w § 1 w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczonego w związku ze skazaniem za przestępstwo,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

 

Niestety - jak podaje “Gazeta pl Białystok” - już w kilka dni po tym, jak wprowadzono nowe, ostrzejsze  prawo podlaska policja zatrzymała 90 pijanych szoferów. Dodajmy, iż weekendowa norma w łapaniu pijanych kierowców na Podlasiu waha się wokół liczby 40. Tak więc 90 zatrzymanych to największa liczba w tym roku i jedna z wyższych w historii podlaskiej policji. - Dlaczego tak się dzieje, że kiedy prawo dla pijanych kierowców jest zaostrzane, policja śrubuje swój rekord już pierwszego dnia weekendu obowiązywania nowych przepisów? - dziennik zapytał naczelnika podlaskiej drogówki, nadkomisarza Bogusława Matwiejuka.- Brakuje mi słów, żeby to wytłumaczyć. Nie wiem, czy to brak świadomości, czy poczucie bezkarności, że wypiję i mnie nie zatrzymają, a może wypiłem piwo godzinę temu i już ono nie działa. Nie wiem. Przecież o tym się tyle mówi i pisze - zastanawia się naczelnik Matwiejuk. Co ciekawe, podlaska policja nie miała jakiejś specjalnej akcji przeciw pijanym kierowcom, w stylu trzeźwych poranków. Wtedy bowiem wstrzymywany jest ruch na wybranych drogach i kontroluje się trzeźwość wszystkich kierowców.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
5.7.2010
Instruktor bez prawa jazdy

Instruktorka i właścicielka jednej ze szkół nauki jazdy z Olsztyna straciła prawo jazdy. Powód - w ciągu roku uzbierała ponad 24 punkty karne. Tym razem spowodowała kolizję drogową, uderzając w tył poprzedzającego ją pojazdu. Kierowca tego drugiego pojazdu wezwał policję. Sprawczyni wypadku nie czekała na przyjazd patrolu, tylko odjechała z miejsca zdarzenia. Policjanci do kobiety, okazało się, że powodując kolizję, przekroczyła limit 24 punktów karnych. Straciła więc prawo jazdy. - To prawda, straciłam prawo jazdy. Ale dla mnie zdać ponowny egzamin to pikuś - powiedziała w rozmowie z dziennikarzami.

 

 

Instruktor, który straci prawo jazdy, nie może prowadzić zajęć praktycznych. Ale, gdy tylko zda ponowny egzamin, może znowu wrócić do zawodu, bo uprawnień do nauczania kierowania samochodem wraz z utratą prawa jazdy nie traci. - To ewidentna luka w przepisach - uważa doświadczony instruktor z Olsztyna. Natomiast Andrzej Szóstek, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie uważa, iż system szkolenia instruktorów, który obowiązuje w Polsce jest zły. Niestety, w naszym kraju zbyt łatwo zostać instruktorem. Pomijam moralny aspekt takiego zdarzenia, bo to oczywiste, że osoba, która uczy innych jeździć, nie powinna sama łamać przepisów ruchu drogowego.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
5.7.2010
Kierownik prac remontowych oskarżony
Kategorie:  » remonty dróg  » wypadki drogowe  » tramwaje

Minął rok od wypadku na placu Grunwaldzkim we Wrocławiu. W wyniku zderzenia tramwaju Jasia i Małgosi, kilkoro pasażerów zostało poważnie rannych. Dzisiaj śródmiejska prokuratura oskarżyła Daniela N., kierownika prac remontowych w tym miejscu, o nieumyślne doprowadzenie do katastrofy w ruchu lądowym. Jak ustaliła prokuratura, w dniu Daniel N. był kierownikiem budowy odpowiedzialnym za usunięcie usterek w rejonie skrzyżowania Osi Grunwaldzkiej z ulicą Polaka i Wybrzeżem Wyspiańskiego. Powinien przygotować i uzgodnić z zarządcą drogi plan organizacji ruchu zastępczego na czas remontu. Nie zawiadomił o rozpoczęciu prac Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, wobec czego podlegli mu pracownicy zaczęli je przy normalnym ruchu. Nie nadzorował też przebiegu budowy. Robotnicy pracowali źle, doszło do zabrudzenia szyn tramwajowych masą bitumiczną. To przez nią motorniczy Jasia i Małgosi nie mógł zahamować. Tramwaj wpadł na inny, kilka osób zostało poważnie rannych, jeden pasażer doznał złamania ręki i nogi. Danielowi N. grozi pięć lat więzienia. Wg Wrocławskiego Forum Komunikacyjne tramwaj nie mógł wyhamować, bo na szynach, zalegał roztopiony asfalt. ZDiUM potwierdza, że na szynach zalegał asfalt. Przyznaje też, że torowisko na tym odcinku ma usterki. Zapewnia jednak, że te dwie kwestie nie miały ze sobą nic wspólnego.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
5.7.2010
Uproszczenia procesu rejestracji

Jeżeli właściciel samochodu w ciągu 30 dni nie zarejestruje go, to zapłaci 50 proc. więcej za wydanie dowodu rejestracyjnego, nalepek legalizacyjnych i kontrolnych przypomina "Dziennik Gazeta Prawna". Przepis znalazł miejsce w nowelizacji ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu drogowego. Zmiana dotyczy zarówno aut starych jak i nowych. Propozycje resortu infrastruktury dążą m.in. także do wyeliminowania przypadków dopuszczania do ruchu pojazdów zagrażających bezpieczeństwu. Dlatego teraz kontrole w stacjach będzie przeprowadzał nie tylko starosta, ale także transportowy dozór techniczny.

 

 

Z uzasadnienia projektu: Przedłożony projekt nadaje nowe brzmienie rozdziału “Warunki dopuszczenia pojazdów do ruchu drogowego” transponując w części przepisy dotychczasowego rozdziału z ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym oraz wprowadzając nowe rozwiązania prawne w tych warunkach.

Zasadniczymi w tym rozdziale są wymagania dotyczące rejestracji pojazdu. Przygotowując projekt tych wymagań kierowano się potrzebą:

- uporządkowania przepisów określających obowiązki ustawowe z tym związane,

- uproszczenia procesu rejestracji pojazdów,

- wprowadzenie niezbędnych wymagań wynikających z Konwencji o ruchu drogowym
oraz z Dyrektywy 1999/37/WE w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów.

W ostatnich latach wielokrotnie zmieniana była ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym w zakresie wymagań dotyczących rejestracji pojazdów, w związku ze zmianą przepisów podatkowych (akcyzy, podatku od towarów i usług) oraz z powstaniem ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Rozbudowanie tych wymagań spowodowało znaczne zwiększenie czynności organów dopuszczających pojazdy do ruchu. Doświadczenia w stosowaniu omawianych przepisów wskazują na potrzebę ich uproszczenia. Uproszczenie procesu rejestracji pojazdów powinno skutkować poprawą efektywności pracy administracji samorządu terytorialnego wykonującego te zadania oraz w konsekwencji skróceniem czasu obsługi właścicieli i posiadaczy pojazdów wnioskujących o rejestrację tych pojazdów. Założono jednak, że uproszczenie tych przepisów zapewni pełną realizację celów wytyczonych dla procesu rejestracji pojazdów, w tym: konieczność przeciwdziałania dopuszczeniu do ruchu pojazdów pochodzących z kradzieży, prawidłowe zabezpieczenie dokumentów związanych z rejestracją, tablicami rejestracyjnymi i innymi oznaczeniami, uwzględnienie kosztów działania administracji publicznej w sprawach rejestracji pojazdów, a także wykonanie obowiązków kontrolnych wynikających z przepisów podatkowych związanych z rejestracją pojazdów.

Poniżej przedstawiamy omówienie zaproponowanych zmian w warunkach dopuszczenia pojazdów do ruchu.

Przedłożony projekt w przedmiotowym rozdziale w art. 65 - 67 wprowadza nową konstrukcję przepisów dotyczących procesu rejestracji pojazdów i obowiązków właściciela pojazdu oraz organu rejestrującego pojazdy – starosty.

Art. 65 ust. 1 określa dla właściciela pojazdu obowiązek złożenia wniosku o jego rejestrację w terminie 30 dni od dnia zakupu pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (nowego lub zarejestrowanego) albo od dnia, w którym została dokonana ostateczna odprawa celna przywozowa pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa trzeciego lub od dnia, w którym sprowadził pojazd z terytorium państwa członkowskiego. Wprowadza również, w ust. 2, dla posiadacza pojazdu powierzonego mu przez zagraniczną osobę fizyczną lub prawną obowiązek złożenia wniosku o rejestrację pojazdu w terminie 30 dni od dnia sprowadzenia pojazdu na terytorium RP. Tak sformułowane obowiązki czynią je bardziej jednoznacznie określonymi w stosunku do dotychczas obowiązujących wymagań Prawa o ruchu drogowym, wpłyną porządkująco na proces rejestracji pojazdów w naszym kraju i przeciwdziałać będą działaniom przestępczym.

Jednocześnie w celu wpłynięcia na terminowe składanie wniosków o rejestrację pojazdów w art. 65 ust. 7 zaproponowano zwiększenie o 50% opłat za wydanie dowodu rejestracyjnego, zalegalizowanych tablic rejestracyjnych i nalepki kontrolnej, w przypadku złożenia wniosku o rejestrację pojazdu po terminie określonym w art. 65 ust. 1 i 2.

W zakresie dokumentów wymaganych do wniosku o rejestrację pojazdu uwzględniono aktualnie obowiązujący stan prawny jak również nowo określone dokumenty wydawane przez producenta pojazdu, wynikające z implementacji Dyrektywy 2007/46/WE

Zasadniczą zmianą dla procesu rejestracji pojazdów zaproponowaną w projekcie ustawy jest zmiana w zakresie wydawanych dokumentów. Założono zastąpienie dokumentu, jakim jest dotychczasowy dowód rejestracyjny (jednoczęściowy) i karta pojazdu w procesie rejestracji pojazdu - dokumentem odpowiadającym Dyrektywie 1999/37/WE tj. dowodem rejestracyjnym pojazdu składającym się z dwóch części - “Dowód rejestracyjny część I” i “Dowód rejestracyjny część II”. Dowód rejestracyjny część I będzie stanowił dokument potwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu drogowego, którym kierujący posługuje się uczestnicząc w ruch drogowym. Dowód rejestracyjny część II będzie wymagany razem z Dowodem rejestracyjnym część I do rejestracji pojazdu.

Nie będzie wobec tego obowiązku dla ministra właściwego do spraw transportu wydania przepisów w sprawach dotyczących karty pojazdu. Jednocześnie przedmiotowy projekt nie zwalnia właściciela lub posiadacza pojazdu z wymogu przedkładania wraz z wnioskiem o rejestrację pojazdu karty pojazdu, jeżeli została wydana, stosownie do treści art. 65 ust. 3 pkt 5, oraz z obowiązku przekazania tego dokumentu, jeżeli został wydany, nabywcy pojazdu – w myśl art. 78 ust. 1 pkt 4.

Dokument “karta pojazdu” i obowiązki z nim związane zostały wprowadzone ustawą – Prawo o ruchu drogowym w 1999 r. dla dokumentowania historii pojazdu, wobec istniejącego w owym czasie problemu znacznej przestępczości samochodowej i braku centralnej ewidencji pojazdów. Aktualnie przy realizacji dostępu organów rejestrujących do centralnej ewidencji pojazdów prowadzonej za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, powodującego możliwość dostępu do historii pojazdu – realnym jest zastąpienie dokumentu “karta pojazdu”. i usprawnienie procesu rejestracji pojazdów. Wejście w życie tego rozwiązania nastąpiłoby stosownie do zaproponowanego w projekcie ustawy przepisu przejściowego. Uwzględniono przy tym, że dotychczasowa karta pojazdu nie jest dokumentem zharmonizowanym z Dyrektywą 1999/37/WE oraz fakt, że opłata za wydanie karty pojazdu była zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny a także w prowadzonym postępowaniu przez Komisję Wspólnot Europejskich i Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Mając na uwadze powyższe wprowadzenie wzoru dowodu rejestracyjnego, składającego się z części I i II w art. 66 ust. 9 oznacza, że część II mogłaby w określonym zakresie pełnić rolę karty pojazdu. Takie rozwiązania zastosowano np. w Austrii i w Niemczech implementując omawiane wymagania Dyrektywy 1999/37/WE. Przyjęcie tego rozwiązania to element założonego usprawnienia procesu rejestracji pojazdów i obniżenia kosztów związanych z opłatami za wydanie dokumentów rejestracyjnych. Minister właściwy do spraw transportu wykonując delegację art. 81 ust. 1 ustawy będzie miał upoważnienie do określenia wzoru dowodu rejestracyjnego, uwzględniając ww. założenie ustawowe formy dwu-częściowego dokumentu.

Biorąc pod uwagę, że przy formułowaniu przepisów związanych z rejestracją pojazdów kierowano się ideą uporządkowania tego procesu - w art. 66 określono podstawy do wydania przez starostę decyzji o rejestracji pojazdu lub odmowy przez niego rejestracji w drodze decyzji. Wykonując przyjęte założenia, w art. 66 ust. 6 zaproponowano, że brak dokumentów wymienionych w art. 65 ust. 3 pkt 8 - 11 lub powstanie wątpliwości związanych z tymi dokumentami podczas ich weryfikacji nie będzie dla starosty przesłanką dla podjęcia decyzji o odmowie rejestracji pojazdu, a będzie stanowić natomiast o obowiązku zawiadamiania właściwych w sprawach kontroli organów. Zmiana ta jest nie tylko istotna z punktu widzenia usprawnienia rejestracji pojazdu widzianej przez organ rejestrujący i właściciela pojazdu, ale również z punktu widzenia działań kontrolnych, które powinny być podejmowane przez właściwe organy (celne, skarbowe). Dotychczasowe warunkowanie decyzji o rejestracji pojazdów złożeniem właściwych dokumentów, o których mowa w art. 65 ust. 3 pkt 8 – 11, powodowało, że organ rejestrujący pojazdy był zmuszony do oceny przepisów podatkowych: o podatku akcyzowym i podatku od towarów i usług, o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, nie będąc właściwy w tych sprawach. W przedmiotowej zmianie istotne jest zawiadamianie przez organ rejestrujący – starostę – właściwych organów w tych sprawach. Ocenia się, że przyczyni się to do poprawy kontroli wykonywania obowiązków podatkowych i obowiązków wynikających z ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji.

Art. 67 i 68 porządkuje sprawy związane z wydaniem nowego dowodu rejestracyjnego nowych tablic rejestracyjnych, określając obowiązek właściciela lub posiadacza pojazdu do złożenia stosownego wniosku oraz przypadki, w których może złożyć taki wniosek. W propozycji tych przepisów uregulowana jest również kwestia pobierania opłaty za wydanie dowodu rejestracyjnego i tablic rejestracyjnych. Z punktu widzenia zasad tworzenia prawa i obowiązków określonych w ww. artykułach jest to istotna propozycja przepisów, jako że sprawy te nie były wcześniej uregulowane w drodze ustawy, określały je przepisy rozporządzeń wykonawczych.

W związku z wprowadzonymi w projekcie ustawy wymaganiami dotyczącymi przystosowania pojazdu do zasilania gazem w Art. 69 określono obowiązek dla właściciela oraz posiadacza pojazdu - niezwłocznego zawiadamiania organu właściwego ze względu na miejsce ostatniej rejestracji pojazdu - o takim przystosowaniu pojazdu i przedstawienia zaświadczenia potwierdzającego to przystosowanie, wydanego przez montażystę, który dokonał montażu w pojeździe przedmiotów wyposażenia lub części oraz dodatkowego układu zasilania gazem.

Art. 70 regulujący kwestie czasowej rejestracji pojazdów w większości jest zgodny z dotychczasowym stanem prawnym. Przewidziano jednak możliwość pozostawienia do decyzji właściciela lub posiadacza pojazdu kwestię czasowej rejestracji pojazdu w celu dopuszczenia pojazdu do ruchu drogowego w przypadkach określonych w art. 70 ust. 3. Obecnie właściciel lub posiadacz pojazdu po złożeniu wniosku o rejestrację pojazdu, z urzędu otrzymuje pozwolenie czasowe na okres 30 dni, za co wnosi opłatę. W proponowanym rozwiązaniu właściciel lub posiadacz pojazdu, w sytuacji złożenia wniosku o rejestrację pojazdu lub, co dodano w niniejszym projekcie, w sytuacji wnioskowania o nowy dowód rejestracyjny dla pojazdu zarejestrowanego albo o wydanie tablic rejestracyjnych, będzie samodzielnie decydował czy w okresie pomiędzy złożeniem ww. wniosku a wydaniem dowodu rejestracyjnego i wyrobieniem tablic rejestracyjnych chce, aby Starosta wydał mu pozwolenie czasowe w celu dopuszczenia pojazdu do ruchu, czy też poczeka na wydanie dowodu rejestracyjnego.

Rozszerzono katalog przypadków, w których właściciel lub posiadacz pojazdu mogą złożyć wniosek czasową rejestrację, o sytuację przejazdu pojazdu przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od producenta pojazdu do miejsca jego sprzedaży lub odbioru.

Jednocześnie w przedmiotowym projekcie zaproponowano wydłużenie okresu ważności pozwolenia czasowego, z 14 dni do 30 dni. W wydłużonym okresie czasowej rejestracji pojazdu organ rejestrujący będzie mógł wyjaśniać sprawy związane z rejestracją pojazdu, w tym z administracjami innych państw odpowiedzialnymi za rejestracje pojazdów w przypadku pojazdów sprowadzonych z zagranicy.

W art. 71 uregulowano kwestie współpracy Starosty z administracjami innych państw członkowskich przy wykonywaniu czynności związanych z rejestracją pojazdu w celu wzajemnej wymiany informacji o pojazdach zarejestrowanych na terytorium państw członkowskich oraz sprawdzenia w uzasadnionych przypadkach statusu prawnego pojazdu przed jego rejestracją na terytorium RP. Potrzeba takiej współpracy i wpisania jej w obowiązujący stan prawny wynika z postanowień Dyrektywy 1999/37/WE z dnia 29 kwietnia 1999 r. w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów. Aktualnie zakres tej współpracy w określonych przypadkach związanych z rejestracją pojazdów regulują przepisy wykonawcze do ustawy – Prawo o ruchu drogowym.

Art. 72 - 80 projektu ustawy w większości zapisów są zgodne z dotychczasowym stanem prawnym. Wprowadzone zmiany dotyczą wyrejestrowania pojazdu z urzędu oraz usankcjonowania pozwolenia czasowego w procesie przerejestrowania pojazdu. Wymienione zmiany zawarto w:

- art. 77 ust. 1 pkt 2 lit. b, w którym rozszerzono możliwość wyrejestrowania pojazdu z urzędu przez starostę – po otrzymaniu od organu właściwego w sprawie rejestracji pojazdu w innym państwie członkowskim informacji o zarejestrowaniu pojazdu za granicą,

- w art. 78 ust. 1 pkt 2, w którym biorąc pod uwagę konstytucyjną zasadę poszanowania i nie ograniczania własności określono, że przy zbyciu pojazdu może być przekazane pozwolenie czasowe, jeżeli pojazd został zbyty w okresie czasowej rejestracji pojazdu. Dotychczasowe przepisy ustawy - Prawo o ruchu drogowym wskazywały na obowiązek przekazywania nabywcy dowodu rejestracyjnego, co w sytuacji czasowej rejestracji pojazdu z urzędu przed wydaniem dowodu rejestracyjnego nie zawsze było możliwe do spełnienia, jeżeli doszło do zbycia pojazdu w okresie trwającej czasowej rejestracji pojazdu.

W art. 81 określono upoważnienia dla poszczególnych ministrów do wydania rozporządzeń związanych z rejestracją, czasowym wycofaniem i wyrejestrowaniem pojazdów oraz wytyczne do ich wydania, uwzględniając zaprojektowane warunki dopuszczenia pojazdów do ruchu.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
5.7.2010
Utracił uprawnienia do szkolenia i ...szkoli dalej

W Wałbrzychu policyjny patrol zatrzymał do kontroli pojazd szkoleniowy pod nadzorem Instruktora jednej z wałbrzyskich szkół jazdy. Ku zdumieniu policjantów okazało się, że "elka" nie miała przedniej tablicy rejestracyjnej; po drugie instruktor uprawnienia do prowadzenia lekcji jazdy stracił w połowie lutego, po trzecie - nie miał też dowodu rejestracyjnego (ten dokument został zatrzymany w lutym, kiedy wyszło na jaw, że auto nie ma aktualnych badań technicznych), nadto brakowało wypełnionej karty kursanta i dowodu opłaconego OC. Oczywistym jest, że właściciel zostanie ukarany za kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień i dokumentów. Jednak pytamy - kto dopuścił do zajęć z kandydatami na kierowców instruktora bez uprawnień i kto podjął decyzję o dopuszczeniu do jazd szkoleniowych tak nieprzygotowanego pojazdu?

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
6.7.2010
Gdy pasażer ucieka z miejsca wypadku
Kategorie:  » pasażerowie  » wypadki drogowe

Brawura, a było tak: wieczorem ford kabriolet pędził przez Gościeradz w stronę Bydgoszczy. Według świadków jeden z pasażerów leżał na masce samochodu, na rogatkach wsi kierowca zahamował, mężczyzna spadł z auta na asfaltową drogę wprost po koła samochodu. Kierujący fordem zamiast się zatrzymać i udzielić pomocy, przejechał po koledze i uciekł z resztą towarzystwa - powiedział Mieczysław Bieliński z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gościeradzu. Policja rozpoczęła poszukiwania zbiegów. Mężczyzna, który przejechał kolegę usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz nieudzielenia pomocy, za co grozi do 12 lat więzienia. O nieudzielenie pomocy i oddalenie się z miejsca zdarzenia podejrzany jest także jeden z pasażerów. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
6.7.2010
Jazda z mobilnym symulatorem

Kierowcy ciężarówek i autobusów muszą być permanentnie szkoleni m.in. na autodromie lub przy użyciu tzw. symulatora samochodów ciężarowych i autobusów. Symulatory służą do nauki jazdy w warunkach specjalnych, czyli w górach i na śliskiej nawierzchni. Mają wykształcać w kierowcach ciężkich pojazdów właściwe odruchy. Do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Słupsku zjechał Mobilny symulator firmy Cargo. W ciągu jednego dnia przeszkolono 15 osób. Centrum Edukacji Zawodowej Cargo w Jaworznie zainstalowało więc swój niemiecki symulator w skrzyni ciężarówki i podczas objazdowych sesji szkoli w ramach kwalifikacji kursantów w różnych miastach Polski. Godzina "jazdy” takim symulatorem kosztuje 600 zł, a 2 godziny aż 900 zł.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
7.7.2010
Aktualizacja ePD - zmiany w Prawie o ruchu drogowym

Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy - do pobrania - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 7 lipca 2010 r.

 

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 7.7.2010 r.

Akty rzeczywiste

Ustawa

o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym

Rozporządzenie

w sprawie listy materiałów, przedmiotów wyposażenia i części pojazdów, które mogą zawierać ołów, rtęć, kadm oraz sześciowartościowy chrom

Wyrok TK

Sygn. Akt SK 52/08

Rozporządzenie

zmieniające rozporządzenie w sprawie centralnej ewidencji pojazdów

Ustawa

o zmianie ustawy o doradztwie podatkowym oraz niektórych innych ustaw

Rozporządzenie

zmieniające rozporządzenie w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach

Projekty aktów prawnych

Projekt

Ustawy

o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw

Projekt

Ustawy

o dopuszczeniu pojazdów do ruchu drogowego

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone

w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

Prawo o ruchu drogowym

Ustawa

o postępowaniu egzekucyjnym w administracji

Rozporządzenie

w sprawie warunków technicznych pojazdów wchodzących w skład kolejki turystycznej oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

Rozporządzenie

w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach

Ustawa

Kodeks karny

Rozporządzenie

w sprawie centralnej ewidencji pojazdów

Ustawa

o postępowaniu egzekucyjnym w administracji

Ustawa

w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /

kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

 

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 502-659-431

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
7.7.2010
Pojazdy z oponami z elementami przeciwślizgowymi

Opublikowano ustawę z dnia 10 czerwca 2010 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. W rozdziale 5 - Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach, oddziele - Warunki używania pojazdów w ruchu drogowym – dodano ustęp umożliwiający pojazdom samochodowym biąrącym udział w rajdach zimowych i wyścigach zimowych za zgodą zarządcy drogi, wyrażona w trybie określonym w art. 65a ust. 3 pkt 7a - używania opon z umieszczonymi w nich na trwałe elementami przeciwślizgowymi. Zakazu tego nie stosuje się także do rowerów. Natomiast w oddziale - Wykorzystanie dróg w sposób szczególny – dodano punkt informujący, iż organizator imprezy mającej miejsce na drodze musi uzyskać zgodę zarządcy drogi na udział w imprezie pojazdów samochodowych wyposażonych w opony z umieszczonymi w nich na trwale elementami przeciwślizgowymi.

Nowela ustawy obowiązuje z dniem 22 lipca 2010 r.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
7.7.2010
Wyłączenie w ograniczeniach ruchu pojazdów
Kategorie:  » ograniczenie ruchu  » zakaz ruchu

Opublikowano rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach. Uzupełniono listę wyłączeń ograniczeń ruchu. Określone aktem okresowe ograniczenia ruchu pojazdów na drogach poprzez zakaz ich ruchu na drogach na obszarze całego kraju nie dotyczą: pojazdów powracających z zagranicy w celu zakończenia przewozu drogowego lud do odbiorcy przewożonego ładunku, mających siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pod warunkiem posiadania przez kierowcę ważnej miesięcznej lub rocznej karty opłaty za przejazd po drogach krajowych – zarządził Minister Infrastruktury C. Grabarczyk. Zmiana obowiązuje z dniem 22 lipca 2010 r.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
7.7.2010
Zatrzymani obaj: sprawca i ofiara

Najpierw zażywał narkotyki, później wsiadł za kierownicę swojego bmw. Jadąc ul. Nowogrodzką na skrzyżowaniu z ul. Kruczą w Warszawie spowodował kolizję wymuszając pierwszeństwo przejazdu na kierującym fordem. Po sprawdzeniu okazało się, że pokrzywdzony kierowca forda ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, który mija mu dopiero w marcu przyszłego roku. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Zatrzymano sprawcę kolizji i pokrzywdzonego. Do zdarzenia doszło około 3.00 nad ranem. Kierowca bmw jechał ul. Nowogrodzką w kierunku Pl. Trzech Krzyży. Na wysokości ul. Kruczej wymusił pierwszeństwo przejazdu, na prawidłowo jadącym fordzie i  doszło do kolizji. Sprawca był trzeźwy, jednak jego nerwowe zachowanie wzbudziło podejrzenia policjantów. Dlatego sprawdzono, czy nie prowadził auta pod wpływem środków odurzających. Podejrzenia potwierdziły się. Okazało się, że swoje auto prowadził będąc pod wpływem  marihuany i kokainy. Pokrzywdzony również został sprawdzony w zbiorach informatycznych. Szybko wyszło na jaw, że ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów obowiązujący do marca przyszłego roku. Dzisiaj zatrzymanymi mężczyznami  zajmą się śledczy, którzy sprawcy kolizji przedstawią zarzut prowadzenia samochodu  pod wpływem narkotyków. Za czyn, którego się dopuścił straci na wiele lat prawo jazdy, i zostanie ukarany dotkliwą grzywną.

Pokrzywdzony w tym zdarzeniu usłyszy zarzut złamania zakazu sądowego prowadzenia pojazdów. Grozi mu także do 2 lat więzienia.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
7.7.2010
Bombiarz z WORD - kara do dwóch lat więzienia

Policja zatrzymała 34-letniego mężczyznę - sprawcę fałszywego alarmu bombowego w rzeszowskim WORD. Mężczyzna do WORD zadzwonił 1 lipca informując, że w budynku znajduje się ładunek wybuchowy. Teren został zabezpieczony, co oznaczało przerwanie trwających i planowanych egzaminów na prawo jazdy. Zgodnie z procedurami w takiej sytuacji przybyły: straż pożarna, karetka pogotowia oraz służby pogotowia gazowego i energetycznego. Zaangażowano specjalnie szkolonego do wyszukiwania materiałów wybuchowych psa. Materiałów wybuchowych nie znaleziono. Sprawca alarmu przyznał się do zarzucanego mu czynu. Zgłoszenie o ładunku miało być zemstą za kilkakrotnie niezdany egzamin na prawo jazdy. 34-letni mieszkaniec Rzeszowa trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Odrębna sprawa będzie dotyczyć zarówno kosztów, jakie może ponieść w związku z działaniami policji i służb obecnych na miejscu zdarzenia, jak i strat, jakie poniósł WORD, odwołując zaplanowane egzaminy.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
8.7.2010
Egzamin w jeden dzień, zobacz jak to możliwe
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » WORD  » egzaminator

 

(Fot.: PD@N 350-10)

 

- Moje marzenie nareszcie się spełniło! - powiedział “Gazecie Pomorskiej” Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor bydgoskiego WORD-u. - Na egzamin na prawo jazdy czeka się tylko jeden dzień. W ubiegłym roku na przystąpienie do egzaminu na prawo jazdy kategorii B trzeba było czekać nawet trzy miesiące. Jak to możliwe, że teraz ubiegający się o prawo jazdy sami wybierają dogodny termin egzaminu? - Dokonałem wielu zmian - tłumaczy Tadeusz Kondrusiewicz. - Przede wszystkim połączyłem dział obsługi klienta z zespołem koordynacji. Zwiększyłem liczbę egzaminatorów nadzorujących, czyli tych, którzy kontrolują pracę osób przeprowadzających egzamin. Obecnie jest ich trzech, a był tylko jeden. Co prawda nieznacznie spadła liczba mieszkańców przystępujących do egzaminu, ale ubyło także egzaminatorów. - Podziękowałem za współpracę osobom, które nie wykonywały swoich zadań jak należy - tłumaczył dziennikowi dyrektor. - W razie konieczności mogę dodatkowo zatrudnić kolejnych pracowników. Znacznie wzrosła dyscyplina w stosunku do egzaminatorów - podkreśla Wiesław Płachecki, egzaminator nadzorujący. - Uważnie przyglądamy się zachowaniu oraz formie wydawania poleceń - wskazuje. - Zdarza się, że mamy zastrzeżenia. Uwagi dotyczą głównie komend kierowanych do osób egzaminowanych. Bywają one bowiem niejednoznaczne. - Czasami egzaminator mówi też zbyt cicho - mówi dalej Wiesław Płachecki.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
8.7.2010
Bez atrap, ale z prawdziwymi fotoradarami

 

 (Fot.: PD@N 350-18)

 

Odbyło się pierwsze czytanie tzw. ustawy fotoradarowej, który rok temu w części podważył Trybunał Konstytucyjny. Komisyjny projekt ma szansę na szybkie uchwalenie. Sejmowa Komisja Infrastruktury przyjęła go jednomyślnie. - Fotoradary nie mają być źródłem zarobków, tylko ostrzegania o miejscach naprawdę niebezpiecznych - tłumaczył "Rzeczpospolitej" poseł Krzysztof Tchórzewski, sprawozdawca projektu. I ponownie wielkie poruszenie narodowe wywołuje lokalizacja urządzeń, ich liczba oraz tzw. atrapy. Te ostatnie maja być usuwane, posłowie jednak zwracają uwagę, iż w projekcie nie ma ani słowa o liczbie fotoradarów, więc może być ich nawet więcej, choć już nie będzie atrap. Projekt przewiduje przegląd usytuowania urządzeń, mają być tam, gdzie mogą poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego. O lokalizacji mają decydować policjanci oraz inspektorzy drogowi. Bez takiej opinii zarządcy dróg nie będą mogli montować fotoradarów. Za sprawne funkcjonowanie systemu ma odpowiadać Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Tam powstanie specjalne biuro odpowiedzialne za działania w tym zakresie. Kamery rejestrować będą numer rejestracyjny pojazdu (nie będzie zdjęć osób nim jadących) oraz moment naruszenia przepisów drogowych. Informacja trafi do biura, a ono zapyta CEPiK o dane właściciela pojazdu. Na koniec wydrukuje informację dla właściciela o popełnionym wykroczeniu i proponowanym mandacie. - Najważniejsze jest, aby powstał automatyczny system - który usprawni pracę - a nie to, kto będzie go obsługiwał - podkreśla Marek Konkolewski, radca Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Wykroczenia drogowe ujawniane za pomocą urządzeń rejestrujących: fotoradarów i kamer, pozostaną wykroczeniami (poprzednio, w noweli zakwestionowanej przez TK, chciano je przenieść do postępowań administracyjnych). Wydłużone – do 60 dni lub nawet 90 (dzisiaj trwa 30 dni) ma być postępowanie mandatowe. W ten sposób mniej spraw wykroczeniowych ma trafić do sądu. Z projektu sunięto część kontrowersyjnych przepisów, takich jak natychmiastowe karanie czy uchylenie punktów karnych.

Za szybkim przyjęciem zmian przemawia fakt, iż na wdrożenie projektu zarezerwowano 54 mln euro (które przede wszystkim przyznała nam Unia Europejska). Jeśli chcemy, żeby te pieniądze nie przepadły, zmieniony kodeks drogowy powinien wejść w życie jak najszybciej, by rozpocząć przygotowania do przetargów na zakup systemu i urządzeń.  - Zdaniem policji dzięki fotoradarom na naszych wąskich i zatłoczonych drogach ginie coraz mniej osób. - W ostatnich latach, choć przybyło samochodów, liczba zabitych w wypadkach zmalała o półtora tysiąca osób [teraz co roku ginie ponad 4,5 tys. Polaków] - przekonuje Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji. I zapowiada, że fotoradary to przyszłość w kontrolowaniu ruchu, bo nadal jesteśmy w europejskiej czołówce zabitych na drogach. A najczęstszą przyczyną jest nadmierna prędkość.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
8.7.2010
Czy naruszony sądowy zakaz prowadzenia osk

(Fot.: PD@N 350-8)

 

Właściciel jednej z człuchowskich szkół jazdy szkolił kierowców, choć nie miał do tego prawa - donosi “Dziennik Bałtycki”. Wyrok otrzymał za łapownictwo i wystawienie zaświadczenia o ukończeniu kursu na prawo jazdy osobie, która go nie odbyła, sąd skazał go na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, grzywnę, dodatkowo zakazał prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców przez trzy lata - czytamy dalej. Wyrok uprawomocnił się 11 lutego br. przed Sądem Okręgowym w Słupsku. - Mężczyzna, mimo orzeczonego prawomocnym wyrokiem sądu zakazu prowadzenia tego typu działalności, w okresie od 11 lutego 2010 r. do 2 kwietnia 2010 r. prowadził szkołę nauki jazdy, szkoląc w niej kursantów i przygotowując do zdania egzaminu państwowego na prawo jazdy - mówi Alicja Ceitel, oficer prasowy KPP w Człuchowie. - Osoby te uzyskały od mężczyzny zaświadczenia o ukończeniu szkolenia na prawo jazdy i zdały pozytywnie egzaminy. Jednak z uwagi na wydanie zaświadczenia przez osobę mającą zakaz prowadzenia tego typu działalności, marszałek województwa wielkopolskiego wydał decyzję o unieważnieniu egzaminu państwowego. Jak twierdzi skazany, w momencie gdy wysyłał swoich kursantów na egzaminy, nie wiedział nic o wyroku zabraniającym mu prowadzenia tej szkoły. - O skreśleniu mnie z listy przedsiębiorców uprawnionych do prowadzenia szkoły nauki jazdy zostałem poinformowany 29 marca pismem starosty człuchowskiego - wyjaśnia. - Do tego czasu nie miałem pojęcia o uprawomocnieniu się 11 lutego wyroku. Dzień później zwróciłem się do burmistrza, by wykreślono mnie z ewidencji osób prowadzących działalność gospodarczą. Ale do dnia 29 marca figurowałem na liście uprawnionych, w związku z tym wydałem zaświadczenia. Były właściciel szkoły zapewnia “Dziennik Bałtycki”, że gdy tylko dowiedział się o wyroku, nie wydał już ani jednego zaświadczenia. Swoją szkołę przepisał na żonę. - Kursantom, których egzaminy unieważniono, zaproponowałem odbycie ponownego kursu, bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów - powiedział. Trwa ustalanie czy nie naruszony został tutaj sądowy zakaz prowadzenia osk. Kandydaci na kierowców czekają na wynik postępowania policyjnego i prokuratorskiego, nie wykluczają sądowego rozwiązania sprawy.

 

 

Rozmowa ze Zbigniewem Przeworkiem,

dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Pile:

 

Dlaczego WORD egzaminował osoby, którym zaświadczenie o ukończeniu kursu wystawiła nieuprawniona do tego szkoła nauki jazdy?

Przed wyznaczeniem terminu egzaminu ośrodek sprawdza dokumenty złożone przez przystępującą do niego osobę jedynie pod względem kompletności, ważności i poprawności ich wypełnienia. Już po egzaminie weryfikuje je Urząd Marszałkowski w Poznaniu. Na tych etapach szkoła nauki jazdy z Człuchowa, o której mówimy, figurowała na liście podmiotów uprawnionych do szkolenia. Dopiero gdy starosta człuchowski powziął wiedzę o wyroku, zawnioskował u marszałka województwa wielkopolskiego o unieważnienie egzaminów.

Co muszą zrobić osoby, które zdały egzamin, a nie otrzymały prawa jazdy? Skoro egzaminy zostały unieważnione, muszą ponownie odbyć kurs i przystąpić do egzaminu. Jeżeli czują się pokrzywdzone przez szkołę nauki jazdy, mogą swoich praw dochodzić również przed sądem.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
8.7.2010
Faktury z koperty czy z Internetu?
Kategorie:  » działalność gospodarcza

Resort finansów nie zgadza się, że faktura wysłana e-mailem czy faksem jest tak samo ważna jak przesłana pocztą. Ministerstwo Finansów uznaje dziś tylko dwa rodzaje faktur: papierowe wysyłane pocztą lub kurierem albo elektroniczne, mało popularne, bo firmy muszą zapłacić za tzw. bezpieczny e-podpis. Firm w Polsce jednak przesyłają sobie faktury e-mailem w zwykłym pliku. W razie kontroli firmom grożą kary finansowe. Przedsiębiorcy uprawiają dziwaczny rytuał: faktury z e-maila drukują i zginają na pół. Po co? By wyglądały jak wyjęte z koperty. Wówczas skarbówka nie może się przyczepić, bo żaden przepis nie nakazuje przechowywania kopert. Przepisy unijne zachęcają do wysyłania faktur emailem. Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok dla firm rzeczywiście istotny - uznał, że faktura wysłana w emailu czy faksem jest tak samo ważna, jak ta przesłana pocztą. "Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że respektuje rozstrzygnięcia Sądu (...), co nie oznacza, że podziela argumentację prawną" - napisał resort w odpowiedzi na pytanie, czy wreszcie skończy z fakturowym absurdem. Wyrok NSA jest prawomocny, ale firmy dalej będą musiały chodzić na pocztę. Resort finansów zdecydował się bowiem wnieść twórczy wkład w teorię prawa - twierdzi, że wyrok respektuje, ale się z nim nie zgadza. Dotyczyć więc będzie tylko jednej firmy. Tej, która wygrała proces. Jeśli inne chcą fakturę wysłać e-mailem, niech też idą do sądu, żeby wygrać sprawę.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
8.7.2010
Niestety, lex retro non agit
Kategorie:  » pijani kierowcy  » prawo jazdy - utrata  » kodeks karny

Jak już informowaliśmy kilkakrotnie od lipca pijani sprawcy wypadków, w których ktoś zginie bądź zostanie ranny, dożywotnio stracą prawo jazdy. Niestety nowe przepisy - jak przypomina portal IŁAWA WM. PL - nie dotyczą jednak Wiesława S. i Adama C. - kierowców-pijaków, przez których w tym roku życie straciły dwie młode osoby - 19-letnia Estera, uczennica “mechanika” i 20-letni Krzysztof z Kamieńca koło Susza. Dlaczego? Bo - Lex retro non agit – jedna z zasad prawa rzymskiego mówi, że prawo nie działa wstecz... Oba wypadki zdarzyły się przed 1 lipca 2010 r., dlatego wyrok będzie orzekany zgodnie ze starymi przepisami. Dzieje się tak, ponieważ polskie prawo działa zgodnie z zasadą “Lex retro non agit”, co oznacz “Prawo nie działa wstecz” - tłumaczy sędzia Tomasz Charzewski z II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Iławie. Poniżej foto z archiwum KP PSP w Iławie - ono jest samym w sobie komentarzem do wypadku.

 

 

(Fot.: PD@N 350- 7) ^ Estera zginęła 11 marca na trasie Zalewo - Rąbity, gdy spokojnie jechała swoim fiatem. Nagle na jej drodze pojawił się Wiesław S., który kierował mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów za jazdę po pijanemu! Uderzył czołowo w samochód nastolatki. Dziewczyna nie miała szans na przeżycie. Sprawcy grozi kara do 12 lat więzienia (też zbiegł z miejsca wypadku)

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
8.7.2010
Senat w sprawie ustawy o drogach wewnętrznych

- Na 59. posiedzeniu Senat RP wprowadził siedem poprawek do ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Komisje senackie gospodaki narodowej oraz samorządu terytorialnego zaproponowały poprawki, które dotyczą one m.in. postoju aut wycofanych z ruchu i procedury odholowania oraz przepadku pojazdu. To właśnie do części nowelizacji regulującej procedury usuwania, przechowywania i przepadku pojazdów senackie komisje zgłosiły poprawki merytoryczne. Nowelizacja zezwala staroście na wystąpienie do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku na rzecz powiatu pojazdu usuniętego z drogi, jeżeli powiadomiony o tym właściciel lub osoba uprawniona nie odebrała pojazdu w terminie 3 miesięcy od dnia jego usunięcia. Senatorowie uważają, że powiadomienie skierowane do właściciela pojazdu powinno pouczać go o tym, co nastąpi jeżeli nie odbierze pojazdu. Według nich starosta nie powinien występować z wnioskiem do sądu wcześniej niż po upływie 30 dni od powiadomienia właściciela. Senatorowie uważają także, że właściciel pojazdu wycofanego z ruchu powinien być zobowiązany do zapewnienia miejsca postoju poza drogą publiczną, strefą zamieszkania albo strefą ruchu.

W porządku obrad zaplanowanego na 21, 22 i 23 lipca br. 71. posiedzenia RP jako punkt o który może być uzupełniony porządek obrad wymieniono: sprawozdanie Komisji Infrastruktury o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw.

 

 

Uzasadnienie uchwały Senatu: Na posiedzeniu w dniu 8 lipca 2010 r. Senat rozpatrzył ustawę o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw i uchwalił do niej 7 poprawek. Zgodnie z art. 78a ust. 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, właściciel pojazdu lub podmiot, któremu powierzono pojazd, jest obowiązany zapewnić wycofanemu z ruchu pojazdowi postój poza drogą publiczną i strefą zamieszkania. Zdaniem Senatu, przepis ten należy uzupełnić o wskazanie, że postój wycofanego pojazdu nie może mieć miejsca także w strefie ruchu (poprawka nr 1). W dodawanym do art. 100c ust. 4a (art. 1 pkt 7 noweli), posłużono się określeniem "dane lub informacje", podczas gdy ustawa określając treść centralnej ewidencji kierowców posługuje się konsekwentnie pojęciem "dane". Mając na względzie konieczność zapewnienia spójności terminologicznej w ustawie oraz wyeliminowania możliwych wątpliwości interpretacyjnych uchwalono poprawkę nr 2. W myśl art. 130a ust. 2a (art. 1 pkt 9 lit. b noweli), od usunięcia pojazdu z drogi odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia lub w trakcie usuwania ustaną przyczyny jego usunięcia, natomiast jeśli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów, do ich pokrycia jest obowiązany właściciel pojazdu. W art. 130a ust. 10h przewidziano solidarną z właścicielem odpowiedzialność osoby dysponującej pojazdem na podstawie innego niż własność tytułu prawnego za koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu. Senat opierając się na założeniu konsekwencji aksjologicznej i prakseologicznej racjonalnego prawodawcy wprowadza solidarną z właścicielem odpowiedzialność osoby dysponującej pojazdem na podstawie innego niż własność tytułu prawnego również z tytułu kosztów związanych z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, jeżeli od usunięcia odstąpiono. W poprawce nr 3 przyjęto, iż "podobne" ustawodawca powinien traktować analogicznie. Poprawka nr 4 ma charakter redakcyjny. Zgodnie z art. 130a ust. 10 (art. 1 pkt 9 lit. j noweli), starosta będzie występował do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku usuniętego z drogi pojazdu na rzecz powiatu, jeżeli prawidłowo powiadomiony właściciel lub osoba uprawniona nie odbierze go w terminie 3 miesięcy od dnia jego usunięcia. Ponieważ ustawa nie określa terminu, w którym organ powinien powiadomić właściciela o usunięciu pojazdu, uznano za konieczne wprowadzenie do niej terminu instrukcyjnego dla starosty, na podstawie którego wystąpienie z wnioskiem o orzeczenie przepadku pojazdu będzie możliwe dopiero po upływie określonego czasu od dnia zawiadomienia właściciela (poprawka nr 5). Mając na względzie, iż organy władzy muszą działać lojalnie w stosunku do obywatela dodano również dyspozycję, iż powiadomienie musi zawierać pouczenie o skutkach nieodebrania pojazdu. W uchwalonej poprawce usuwa się także zbędne odesłanie do ust. 10a (§ 23 ust. 3 Zasad techniki prawodawczej). Poprawka nr 6 zmierza do zapewnienia spójności terminologicznej w ustawie - Kodeks postępowania cywilnego (§ 10 Zasad techniki prawodawczej). Natomiast poprawka nr 7 ujednolica sposób sformułowania przepisów przejściowych wskazując, iż dotyczą one nowelizowanych przepisów w ich dotychczasowym brzmieniu.

 

 

Przypomnijmy - uchwalona przez Sejm w czerwcu br. ustawa rozszerza stosowanie prawa o ruchu drogowym na tzw. drogi wewnętrzne, realizuje nałożony przez Unię Europejską obowiązek przekazania Komisji Europejskiej informacji o emisji dwutlenku węgla przez pojazdy po raz pierwszy rejestrowane na terytorium Polski oraz normuje procedury usuwania, przechowywania i przepadku pojazdów. Nowelizacja przepisów dotyczących trybu usunięcia pojazdu z drogi, jego przechowywania i przepadku jest konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2008 r. Trybunał uznał wtedy, że przepisy prawa o ruchu drogowym, które dopuszczają pozbawienie prawa własności pojazdu bez prawomocnego orzeczenia sądu, są niezgodne z konstytucją. Zdaniem Trybunału jedynie sądowy tryb orzekania o przepadku rzeczy gwarantuje wnikliwe rozpatrzenie sprawy oraz chroni jednostkę przed bezprawnym pozbawieniem prawa własności. Zgodnie z nowelizacją, pojazd można usunąć, jeżeli nie ma karty parkingowej, a stoi na miejscu dla niepełnosprawnych, albo został zaparkowany pod znakiem zapowiadającym usunięcie pojazdu na koszt właściciela.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
8.7.2010
W samochodzie tylko... spał
Kategorie:  » pijani kierowcy  » policja  » kontrole drogowe

Pijany kierowca samochodu chciał przekonać policjantów, że wcale nie prowadził samochodu, a jedynie w nim spał - informuje bydgoska policja. Do zdarzenia doszło wieczorem w gminie Wielgie. 26-letni kierowca mazdy, zauważywszy patrol policji, zawrócił auto i odjechał. Funkcjonariuszom udali się za odjeżdżającym samochodem. Kierowca mazdy zatrzymał się na poboczu, przesiadł się na tyle siedzenie i zwinąwszy się w kłębek udawał, że śpi. Policjanci postanowili "obudzić" kierowcę i dowiedzieć się, jakie były przyczyny jego dziwnego zachowania. Okazało się, że to ponad półtora promila alkoholu w organizmie kierowcy sprawiło, że próbował on oszukać policyjny partol. Gdy wytrzeźwiał, dobrowolnie poddał się karze wymierzonej przez prokuraturę za jazdę w stanie nietrzeźwości - dodaje bydgoska policja.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
9.7.2010
Plażowicze chcą być najbliżej swojego auta...

- Przyjeżdżamy wypocząć nad morzem, a wyjeżdżamy z trzema stówami mandatu (za parkowanie koło lasu – red.) - żalą się plażowicze w Sobieszewie. - Parkowanie w lesie jest dopuszczalne tylko w wyznaczonych miejscach - ripostuje Straż Miejska. Odpoczywający zastanawiają cię jak to możliwe, że miasto proponuje wypoczynek mieszkańcom i turystom a gdy ci się zjawią nie mają gdzie pozostawić swoich pojazdów, więcej - dostają mandaty. Straż Miejska tłumaczy: - O pomoc w tej sprawie zwróciło się do nas nadleśnictwo, które już nie dawało sobie rady z nielegalnie parkującymi. Dlatego wysyłamy tam nasze patrole - mówi Bartłomiej Kłodnicki, zastępca rzecznika Straży Miejskiej w Gdańsku. - Tymczasem art. 29 ustawy o lasach mówi wyraźnie, że przez cały rok wjazd samochodem do lasu jest zabroniony. Z wyjątkiem dojazdu do posesji, takiej jak np. hotel Orle. Zatrzymywanie się w lesie jest dopuszczalne tylko w oznaczonych miejscach. Skoro ich tu nie ma - nie można tu parkować. Wcześniej był szlaban, wciąż widać jego pozostałości, ale ktoś go zdemontował. Co nie zmienia faktu, że zatrzymywanie samochodu jest nadal wykroczeniem. Choć może rzeczywiście nadleśnictwo powinno tu postawić wyraźne oznakowanie.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
9.7.2010
Senat łaskawy dla pijanych rowerzystów
Kategorie:  » kodeks karny  » pijani kierowcy  » rowerzyści

Kolejny projekt zmian w kodeksie karnym, który ma ulżyć nietrzeźwym rowerzystom. Projekt tym razem przygotowali senatorowie. Dzisiejsze prawo jest w tych sprawach niekonsekwentne - nietrzeźwi kierowcy pojazdów niemechanicznych (rowery) karani są obowiązkowo najczęściej dwoma zakazami: prowadzenia auta i zakazem jazdy rowerem. Senatorowie chcą, żeby z dzisiejszego brzmienia art. 42 § 2 kodeksu karnego, który traktuje właśnie o zakazie prowadzenia pojazdów i jego zakresie, wykreślić określenie mechanicznych". W ten sposób sąd będzie orzekał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju, kiedy sprawca był nietrzeźwy, pod wpływem środków odurzających albo też zbiegł z miejsca zdarzenia. Senator Leon Kieres, który będzie prezentował w Sejmie projekt, powiedział Rzeczpospolitej", że czas zmienić nierówne traktowanie kierujących. Inna propozycja: obniżenia kar za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości, nie doczekała się uchwalenia.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
10.7.2010
Czy odmówić egzaminatorowi - komentarze
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » egzaminator

Za “Dziennikiem Łódzkim” informowaliśmy Państwa o praktycznej części egzaminu na prawo jazdy przeprowadzanej w Łodzi na ul. Wioślarskiej na Retkini. Tam – według dziennika -  zlecają wykonanie parkowania skośnego. Twierdzą, że mają do tego prawo. Jednak według instruktorów nauki jazdy - egzaminatorzy łamią przepisy, bo na ul. Wioślarskiej nie ma znaku o parkowaniu skośnym i kursanci powinni parkować równolegle do jezdni”. Jak się dowiadujemy z relacji dziennika - Łukasz Kucharski, p.o. dyrektor WORD, uważa zarzuty autoszkół za niezasadne. - Oznakowanie o parkowaniu skośnym znajduje się np. w strefie podwyższonego ruchu, np. w centrum miasta. Biało-szare tablice informują o tym, jak należy zaparkować. Na ul. Wioślarskiej, w miejscu gdzie są przede wszystkim bloki mieszkalne, nie ma takiej potrzeby - mówi Kucharski. - Parkowanie przy ul. Wioślarskiej traktujemy jak parkowanie w zatoczce - dodaje Janusz Dudek, egzaminator nadzorujący w łódzkim WORD. Zastrzega jednak, że nie ma w kodeksie drogowym definicji tzw. zatoczki. - Poza tym parkowanie skośne jest tam jak najbardziej zasadne, bo w ten sposób kierowca maksymalnie wykorzystuje powierzchnię drogi, do czego obliguje kierowców kodeks drogowy. W przypadku parkowania równoległego można postawić 5 aut, a w przypadku skośnego - nawet kilkanaście. Aleksandra Kaczorowska z Zarządu Dróg i Transportu informuje jednak, że w przypadku ul. Wioślarskiej nie ma mowy o żadnej zatoczce. - Poza tym na ulicy nie ma wyznaczonych miejsc parkingowych. A według przepisów, jeśli nie ma wyznaczonych miejsc, to należy parkować równolegle, a nie skośnie.

Dzisiaj Państwa opinie:

 

 

Mariusz W.: ODMÓWIĆ WYKONANIA ZADANIA...?

Wydaje mi się, że autorka artykułu nadinterpretuje pewne zapisy w rozporządzeniu w sprawie szkolenia i egzaminowania... i udziela rady która można by nazwać "niedźwiedzią przysługą"... Jak to wygląda według mnie?

1. Egzamin w ruchu miejskim ma być przeprowadzony na drogach publiczny oraz ma być oparty na przepisach wynikających z Ustawy Prawo o ruchu drogowym. Egzaminator nie może więc wydać polecenia niezgodnego z przepisami. Zadania na tzw. "myślenie" czy też mające na celu sprawdzenie znajomości przepisów nie mogą polegać na wydaniu polecenia, które jest sprzeczne z prawem o ruchu drogowym a jego prawidłowe wykonanie polegało by na poinformowaniu egzaminatora, że tego co kazał zrobić nie da się zrobić w zgodzie z przepisami. I Pani redaktor powinna wiedzieć, że egzaminatorzy nie wydają takich poleceń, no może przez pomyłkę, ale wtedy w przypadku oceny negatywnej należny kwestionować wynik egzaminu i bez problemu wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie. Mogą to być polecenia w stylu"...proszę skręcić w prawo w pierwszym miejscu w którym jest to możliwe" ...i ocena negatywna za skręt na ewidentnym zakazie skrętu. Żaden egzaminator nie wyda polecenia: proszę skręcić w pierwszą ulicę w prawo" po czym po wykonaniu tego polecenia kończy egzamin z okrzykiem "przecież w pierwszą w prawo nie można skręcać bo tu jest zakaz". Ci, co twierdzą że na ich egzaminie tak właśnie było są niezłymi bajarzami i nie potrafią przyznać się do popełnionego błędu.

2. Dwukrotne nie wykonanie polecenia egzaminatora może być uznane (przez tego egzaminatora) za dwukrotne, nieprawidłowe wykonanie zadania co skutkuje ocena negatywną. Oczywiście można się odwołać od wyniku egzaminu, ale zapewne skończy się to odrzuceniem wniosku bo:

- kierownik ośrodka jak wynika z artykułu podziela pogląd egzaminatora co do doboru miejsca do parkowania;

- gdyby pozwolić zdającym na wykonanie tylko tego, z czym się zgadzają to połowa przepisów zostałaby przez nich zakwestionowana i wszyscy jeździliby na egzaminie tylko tam gdzie jest im wygodnie i gdzie ze "swoim" instruktorem na pamięć wystukali trasę.

3. Egzaminator wskazuje miejsce i sposób zaparkowania pojazdu i zgodnie z rozporządzeniem nie ma tu miejsca na jakąkolwiek pułapkę "na myślenie " zdającego w stylu "czy tu można w ten sposób czy nie". Osoba egzaminowana ma zaparkować pojazd we wskazany przez egzaminatora sposób i we wskazanym miejscu a pojazd ma być zaparkowany zgodnie z przepisami, min. ma być zostawiona odpowiednia ilość miejsca dla pieszych, ma być możliwość opuszczenia pojazdu no i oczywiście pojazd ma nie utrudniać ruchu... zarówno pojazdów jak i pieszych. Nie wiem czy miejsce i sposób parkowania, jaki wybierają egzaminatorzy z łodzi jest zgodny z PRD bo z artykułu to nie wynika. Instruktorzy, którzy to kwestionują maja rację, jeśli zatrzymanie pojazdu odbywa się na jezdni. Wtedy zgodnie z art. 46pkt. 2 przy braku oznakowania wskazującego inny sposób ustawienia pojazdu, należałoby zatrzymać pojazd równolegle do krawędzi jezdni. Jeżeli jednak parkowanie odbywa się poza jezdnią to szczerze przyznam, że nie znalazłem w ustawie zapisu, który nakładałby obowiązek zaparkowania pojazdu równolegle, oprócz sytuacji gdy taki właśnie sposób parkowania określają znaki drogowe. Jeśli zaparkowany skośnie czy też prostopadle pojazd nie utrudnia ruchu (pojazdom i pieszym) to przy braku szczegółowego oznakowania tak właśnie należałoby parkować żeby jak najwięcej kierujących mogło to zrobić np. na tym właśnie chodniku, przy tej właśnie przychodni, itd. Mamy przecież zgodnie z przepisami zajmować jak najmniej (w miarę możliwości) miejsca na drodze a chodnik czy pobocze do drogi przecież należą. I nie wiem jak w Łodzi ale wszędzie tam gdzie poruszam się po drogach tak się to właśnie robi. Wydaje mi się więc (nie znam tego miejsca więc pewności nie mam) że sposób i miejsce wykonania manewru parkowania skośnego, przy braku oznakowania wskazującego sposób zaparkowania pojazdu, o ile nie znajduje się na jezdni a na pasie postojowym czy też raczej na poboczu lub chodniku (bo jest mowa o ewentualnych pieszych) jest zgodny z przepisami i można jedynie kwestionować to że samo miejsce jest "trochę" złośliwie dobrane z racji ilości miejsca do zaparkowania. Nie wątpię że w opisywanym miejscu jest to trudny dla niedoświadczonego kierowcy manewr, tym niemniej nigdzie w obowiązujących przepisach nie znalazłem zapisu który mówi że egzaminator ma ułatwiać osobie zdającej egzamin i wybierać tylko te miejsca gdzie jest łatwo wykonać manewr. Czy w sytuacji gdy egzaminator wyda polecenie o zaparkowaniu pojazdu pomiędzy dwoma busami "blaszakami" (bez szyb) to też należy zakwestionować zasadność tego polecenia bo wyjeżdżając z takiego miejsca nic nie widzę?

... i na koniec jeszcze jedno, uprzedzając ewentualne zarzuty ...nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę egzaminatorem. Tak jak koledzy z Łodzi uczę ludzi jeździć i też z wieloma sytuacjami egzaminacyjnymi czasem polemizuję, natomiast moim zdaniem wynikają one z głupoty przepisów... a może nie z głupoty a z ich niedopracowania i nam nie pozostaje nic innego jak postarać się by ci co się od nas uczą uzyskali maks wiedzy jak to jednak, mimo trudności zrobić, zamiast opinii że ci których uczymy potrafią tylko egzaminator ich egzaminuje niezgodnie z przepisami. Z mojego doświadczenia wynika że zazwyczaj egzaminatorzy jednak mają rację.

 

Wojciech Sz.: A tyle się pisze o braku miejsc pracy dla nowo przeszkolonych egzaminatorów .Wiara w własną nieomylność i chęć udowodnienia swoich racji w brew obowiązującym przepisom jest nam wszystkim dobrze znana nie tylko z działalności WORD. Wpajanie setkom zdających kursantów, że są tak zwane wyższe racje, które uzasadniają popełnianie wykroczeń nie powinno mieć miejsca w tej instytucji-Wstyd. Z poważaniem W. Sz.

 

Mariusz W.: Z rozpędu zapomniałem o jednej istotnej kwestii. ...oczywiście można odmówić na egzaminie wykonania zadania ale będzie to zasadne wtedy gdy jego wykonanie stwarzałoby zagrożenie bezpieczeństwa ruchu. Każde inne zadanie które nawet wydaje się osobie zdającej niewykonalne czy też sprzeczne z zasadami ruchu drogowego lub innymi przepisami należy wykonać i w przypadku oceny negatywnej próbować udowodnić że było ono sprzeczne z Ustawą prawo o ruchu drogowym czy z przepisami regulującymi zasady egzaminowania, np. manewr parkowania wykonany na parkingu przy hipermarkecie, oznakowanym jako droga wewnętrzna, za który otrzymaliśmy ocenę negatywną.

 

Max: Panie Mariuszu W.  Zapewne pomyliły się panu pojęcia drogi z jezdnią bo wedle moich wiadomości pobocze czy chodnik zazwyczaj wchodzą w skład drogi. Ale poza tym popieram pana zdanie w omawianej sprawie. ;)

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
10.7.2010
Nowe rozporządzenie w sprawie kierowania ruchem drogowym

W życie wchodzi nowe rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 lipca 2010 r. w sprawie kierowania ruchem drogowym. Opublikowano je w Dzienniku Ustaw dnia 9 lipca br. Rozporządzenie było poprzedzone rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lipca 2008 r. w sprawie kierowania ruchem drogowym, traci ono moc na podstawie art. 36 pkt 5 ustawy z dnia 7 maja 2009 r. o uchyleniu lub zmianie niektórych upoważnień do wydawania aktów wykonawczych.

 

 

Nowe rozporządzenie określa:

1)       organizację oraz sposób dawania poleceń i sygnałów uczestnikowi ruchu lub innej osobie znajdującej się na drodze;

2)       program i tryb prowadzenia szkolenia w zakresie dawania poleceń i sygnałów osobom, o których mowa w pkt 1;

3)       wzór zaświadczenia o ukończeniu szkolenia;

4)       wysokość stawek za szkolenia oraz tryb ich pobierania i zwrotu;

5)       katalog osób upoważnionych do wykonywania czynności, o których mowa w pkt 1;

6)       okoliczności, szczegółowe warunki oraz sposób wykonywania czynności, o których mowa w pkt 1.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
11.7.2010
Kabriolet może być pojazdem do nauki jazdy? (2)

 

(Fot.: PD@N 350-12)

 

Dwa tygodnie wcześniej opisaliśmy sytuację perypetie właścicielki kabrioletu służącego do nauki. Już kilkakrotnie straciła dowód rejestracyjny za brak ogrzewanej tylnej szyby, czyli szyby, której w tym pojeździe nie ma, ale takiej wymagają przepisy dotyczące pojazdów szkoleniowych. Ministerstwo nie przewidziało takiej sytuacji. - Pojazd jak zwykle sprawdzany jest w wojewódzkiej stacji kontroli pojazdów. Wszystko było w porządku. Do szyby nie było zastrzeżeń, bo specjaliści uznali, że auto jako kabriolet po prostu nie jest w nią wyposażone. Przepisy nie mówią jednak wyraźnie, jak postępować w przypadku wyjątkowych na naszych drogach kabrioletów.- Faktycznie, przepis jest dość nieszczęśliwy i zostawia pole do niepotrzebnych interpretacji - mówi Marek Parniewicz, naczelnik wydziału kontroli ruchu drogowego KMP w Olsztynie. - Wydaje mi się, że ustawodawca miał na myśli to, żeby była większa widoczność. I to szczególnie dla osoby, która prowadzi to szkolenie. Jeżeli tej szyby nie ma, to nie widzę problemów - komentuje Kazimierz Królczyk z Wojewódzkiej Stacji Kontroli Pojazdów w Olsztynie. Olsztyńscy policjanci problem wciąż widzą. Powtarzają: prawo jest prawem. - Ta szyba, nawet jeżeli nie ma tej szyby, powinna stać chociaż na stojaku z tyłu, nawet jeżeli nie ma dachu. Jak dokładnie taka konstrukcja miałaby wyglądać nie wiedzą ani policjanci, ani autor przepisów - resort infrastruktury. Rzecznik ministerstwa zapewnił tylko, że dokładnie przyjrzy się kontrowersyjnemu przepisowi. Właścicielka kabrioletu tymczasem w aucie zainstalowała plastikowe okno, na które rurą z nagrzewnicy płynie ciepłe powietrze. - Jest to chyba pierwszy samochód w Polsce typu kabrio, który ma ogrzewaną tylną szybę - mówi. A oto kolejne opinie naszych Czytelników:

 

 

Tomasz. M.: Jeszcze do Pana T.M. Wydawało mi się, że nie mówimy o samochodzie ciężarowym - kabrio??? ale może się mylę? a jeśli mowa o osobowym to polecam lekturę: § 34 ust 2 rozporządzenia w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów.

 

Halina T.: Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby właścicielka wystąpiła do Ministra o odstępstwo od warunków technicznych. Zgodzi się- będzie OK, nie zgodzi- to uzasadni dlaczego nie (a może jakaś refleksja skłoni ministra do weryfikacji brzmienia obecnych przepisów).

 

Zbigniew M.: Kłaniam się czytelnikom i pozwolę sobie na własny krótki komentarz. Niepotrzebne zawirowanie w sprawie prostej. Tym razem napiszę nie wdając się w podstawy prawne. Otóż zgodnie z warunkami technicznymi opisywany pojazd powinien być wyposażony w ogrzewaną szybę tylną. Przede wszystkim szyba taka powinna posiadać homologację, a więc naniesione na nią określone cechy i symbole. A z artykułu wynika, iż jest to jakiś plastik. Więc pomimo wstawienia takiego plastiku przez właściciela, nie będzie on spełniał wymagania zgodnie z obowiązującymi przepisami. No i ta dmuchawa. Zupełny absurd. Należy zadać tu pytanie, co będzie podczas intensywnych opadów atmosferycznych i czy ta dmuchawa zapewni szybkie i właściwe osuszenie szyby. A co z zimą? Przecież diagnosta dopuszczając pojazd do ruchu, dopuszcza go na okres 1 roku. W tym przypadku chodzi o bezpieczeństwo osób przebywających w pojeździe szkolonym, jak też i innych uczestników ruchu drogowego. Kolejna sprawa to "L". Zgodnie z obowiązującymi przepisami powinna ona być umieszczona na pojeździe ( w przypadku samochodu osobowego) pionowo na dachu i prostopadle do osi podłużnej pojazdu. Reasumując opisywany pojazd nie spełnia warunków do szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi. Jest więc podstawa prawna do zatrzymania dowodu rejestracyjnego pojazdu, gdyż w przypadku takowego przeznaczenia pojazd ten zagraża bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Diagnosta więc nie powinien takiego pojazdu dopuścić do ruchu. Bezsensowne jest więc przekomarzanie się kto tu ma rację. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ( czy są one właściwe, czy też nie ) pojazd ten nie spełnia warunków do szkolenia. Dziękuję i pozdrawiam.

 

TOMASZ: Według mnie, pojazd taki nie powinien w ogóle być dopuszczony jako pojazd do nauki jazdy. Warunki dopuszczania pojazdów do szkolenia i egzaminowania, narzucają obowiązek, aby pojazd (kat. B) był wyposażony w podgrzewaną tylną szybę. To jak wygląda cabrio każdy z nas wie. Głupotą byłoby mocowanie na jakimś stelażu tylnej szyby. Rozwiązanie idiotyczne :) Niemniej jednak posiadacz cabrio nie musi wcale jeździć tylko i wyłącznie podczas pięknej, słonecznej pogody. Podczas szkolenia mogą przyjść gwałtowne opady atmosferyczne. Co wówczas robimy? Zaciągamy dach. Dach wyposażony w plastikową szybkę (bez podgrzewania). Podczas opadów atmosferycznych, że szyby parują od środka, wie prawie każdy kto posiada auto i w taka butelkową pogodę przemieszczał się autem. Mam zatem pytanie do pana diagnosty. Co ma robić instruktor uczący kursanta, kiedy przyjdzie konieczność cofania pojazdem? Czy ma siedzieć na tylnym fotelu i przecierać szybę kursantowi by ten mógł widzieć drogę przemieszczania się swojego auta? Czy też ma siedzieć na swoim fotelu i obserwować drogę i reagować na ewentualne błędy jakie może popełniać kursant. Jeżeli ma siedzieć na swoim fotelu to jak ma on możliwość prawidłowego obserwowania drogi przez całkowicie zaparowaną szybę?

Co do cabrio:(Warunki techniczne dopuszczają takie auta do ruchu bez obowiązku montowania w nich pasów bezpieczeństwa. Jak zatem nauczyć osobę (która wcześniej nie miała kontaktu z samochodem) odruchu zapinania pasów bezpieczeństwa? Jak wyglądają warunki bezpieczeństwa w takim pojeździe w przypadku jakiegokolwiek zdarzenia drogowego? Nie wspomnę już o ewentualnym dachowaniu:(

Dlatego też moje stanowisko jest jednoznaczne. Pojazd taki powinien w pełni spełniać warunki, jakie narzuca Rozporządzenie. Śmieszna wypowiedź diagnosty jest chyba spowodowana faktem, że to może właśnie ten diagnosta lub jego pracownik dopuścił to auto do ruchu, a teraz głupio się przyznać do popełnionego błędu.

 

Ka-ir: Nie wiem skąd tyle niechęci do tego kabrioleta? Po pierwsze chciałbym zaznaczyć, że nie ma tu żadnego niebezpieczeństwa podczas jazdy tego rodzaju samochodem. Argument o jeździe zimą jest po prostu infantylny, gdyż nikt normalny w naszych warunkach zimą nie jeździ kabrioletem, a już na pewno nie prowadzi nauki jazdy. W warunkach ekstremalnych, jak choćby deszcz, można przecież przerwać jazdę. A przede wszystkim zastanawiam się dlaczego jazda z instruktorem stwarza większe zagrożenie niż jazda samodzielna? Każdy kursant po zdaniu egzaminu może jeździć samodzielnie kabrioletem, ale z instruktorem, nawet zakładając, że są to ostatnie godziny na kursie, już nie. Podobnie jest z idiotycznym przepisem, który mówi, że podczas szkolenia w samochodzie może znajdować się tylko instruktor, kursant kierujący oraz jeden na tylnym siedzeniu. Natomiast natychmiast po otrzymaniu prawa jazdy, ów kursant może przewozić 8 osób a w przypadku kat D nawet 50! Stąd wniosek, że to instruktorzy stwarzają swoją obecnością zagrożenie. To dzięki takim "dociekliwym" znawcom przepisów mamy takie absurdalne sytuacje. Można by też się zainteresować tym, czy któryś z tak dociekliwych panów policjantów przypadkiem nie dorabia sobie w konkurencyjnej szkole bez kabrioleta? Stąd ta dociekliwość. Oby panowie policjanci zawsze, kiedy trzeba, byli tak dociekliwi.

 

BW: Kairze poczytaj przepisy i dokształć się, a potem dodawaj komentarze. Ale nie takie denne i nic nie wnoszące.

 

Kris: Jak nadal funkcjonariusze będą tak podchodzić do przepisów, to nadal ludzie będą słać fotki jak sami parkują na niedozwolonych miejscach! Według mnie jak przepis nie ma żadnej szkodliwości a wręcz przeciwnie , to nie powinno się w ogóle doszukiwać takich niuansów w prawie! Zamiast tego to niech sobie poczytają gdzie mogą się zatrzymywać a gdzie nie! Uchroni ich to zapewne od niepotrzebnej złej opinii publicznej!!!

 

RADEK: Na pewno taki samochód jest niezłą reklamą szkoły. A zauważmy, że to właśnie byli policjanci (na emeryturach w wieku 38 lat) są głównie instruktorami i właścicielami szkół nauki jazdy. I podejrzewam, że to właśnie oni i ich koledzy "po fachu" robią problemy właścicielce tej szkoły. Może należałoby się przyjrzeć jak emerytowany policjant jest w stanie uczyć jeździć skoro nie jest w stanie prowadzić służby.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
7.7.2010
Radzili jak bezpiecznie przeżyć wakacje (cz. 1)

 

(Fot.: PD@N 350-1-2Šjm)

 

W Warszawie w Hotelu Jan II Sobieski odbyła się debata poświęcona bezpieczeństwu podczas wakacji. Organizatorzy przygotowali interaktywne spotkanie, na które przybył każdy dbający o swoje i innych bezpieczeństwo. Obecna była Marta Wiśniewska, która jako organizator warsztatów tanecznych opowiadała o środkach bezpieczeństwa stosowanych podczas obozów szkoleniowych. Gość specjalny Wojciech Cejrowski, podróżnik, fotograf, pisarz, publicysta - radził na co powinniśmy zwrócić uwagę wyjeżdżając na wakacje.

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
statystyka
statystyka
statystyka
statystyka
11.7.2010
INSTRUKTOR TO BEZPIECZEŃSTO - komentarz
Kategorie:  » szkolenie instruktorów  » L-instruktor

 

(Fot. PD@N 341-24)

 

Z zainteresowaniem brałem udział w pierwszym dniu szkolenia przeznaczonego dla instruktorów nauki jazdy, kierowników oraz właścicieli ośrodków szkolenia kierowców. Interesujący temat podnoszenia kompetencji zawodowych i kwalifikacji ludzi wykonujących na co dzień pracę z kandydatami na kierowców jest doceniany przez wszystkich uczestników szkoleń i dobrze służy Naszemu środowisku. Jest też na czasie, ponieważ w sejmie toczy się batalia o wprowadzenie zapisu podnoszącego wymagania stawiane zatrudnionym w szkoleniu osobom. Dobór wykładowców i poruszana tematyka spotkały się z aprobatą. Organizatorzy: ITS, konsorcjum L-Instruktor oraz PARP zapoczątkowali w Warszawie ogólnopolski cykl spotkań zatytułowany Kapitał Ludzki wspomagany/częściowo finansowany/ przez Unię Europejską.

Dziękujemy i życzymy powodzenia w imieniu SOSK Warszawa i PFSSK

Wojciech Szemetyłło

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
5.7.2010
Mistrz Kierownicy Instruktorów 2010

W dniu 27 czerwca br. WORD Katowice we współpracy z Sosnowieckim Stowarzyszeniem Sportu Samochodowego S4 zorganizował zawody dla czynnych instruktorów nauki jazdy. Instruktorzy konkurowali w jeździe sprawnościowej pojazdami przeznaczonymi do szkolenia kierowców. Zawody te odbyły się na terenie oddziału terenowego WORD w Dąbrowie Górniczej oraz na terenie targów EXPO SILESIA podczas organizowanych tam AUTO MOTO SHOW 2010. Zmagania na targach były połączone z prezentacją oferty szkoleniowej ośrodków szkolenia kierowców.

 

 

Oto wyniki zawodów:

I miejsce - Puchar Dyrektora WORD Katowice        Krzysztof Warzycha OSK MAXeL

II miejsce                                                                            Marek Wicher OSK ŁUKASZ

III miejsce                                                                           Marcin Mordziołek OSK TURBO

IV miejsce                                                                           Andrzej Tracz EXTREME

V miejsce                                                                            Dariusz Opara CSK "F1"

 

 

Dyrektor WORD Katowice złożył zwycięzcom oraz wszystkim uczestnikom zawodów gratulacje oraz zaprosił do udziału w następnych imprezach organizowanych przez WORD dla instruktorów nauki jazdy.

 

 

(Fot.: PD@N 350-25) ^ Start do zawodów w Oddziale Terenowym WORD w Dąbrowie Górniczej

 

 

(Fot.: PD@N 350-27) ^ Wręczanie nagród na targach AUTO MOTO SHOW 2010

 

  (Fot.: PD@N 350-26)

^ Zwycięzca zawodów o tytuł Mistrza Kierownicy Instruktorów 2010 oraz o puchar Dyrektora WORD oraz o Puchar Dyrektora WORD Katowice - Krzysztof Warzycha OSK MAXeL

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
5.7.2010
Transport publiczny i odchudzanie
Kategorie:  » komunikacja miejska  » tramwaje

W badaniu opublikowanym w "American Journal of Preventive Medicine" naukowcy z Uniwersytetu w Pensylwanii, Uniwersytetu Drexel i firmy RAND, informują, że odkryli jak system szybkiego tramwaju (LRT) przyczynia się do zwiększonej aktywności, polegającej na dochodzeniu do stacji. W następstwie tego również utratę wagi. To odkrycie sugeruje, że ulepszanie środowiska sąsiedzkiego i wzrost użycia szybkiego tramwaju może w konsekwencji polepszyć zdrowie i mieć potencjalny wpływ na miliony. Wydaje się mieć to istotne znaczenie dla polityki społecznej. - Środowisko może zmuszać lub ułatwiać aktywność fizyczną. Odpowiedni sposób zachęcenia większości lokalnego środowiska do aktywności fizycznej daje nadzieję na zmniejszenie rozprzestrzeniania się otyłości - powiedział przewodniczący grupy badawczej, John M. MacDonald z Uniwersytetu w Pensylwanii. - Zarażenie społeczności sąsiedzkiej takim spojrzeniem jest związane w konsekwencji z poprawą stanu zdrowia. Osoby, które używają szybkiego tramwaju zyskują względną utratę wagi. Rozważnym byłoby zachęcanie polityki społecznej do poprawy bezpieczeństwa i atrakcyjności środowiska dla pieszych, które związane jest z domem i pracą, do której powinno docierać się transportem publicznym. - Inwestycje w transport publiczny powinny brać pod uwagę wzrost aktywności fizycznej. Gospodarowanie gruntami i wybór środków transportu ma istotny wpływ na zdrowie. Transport publiczny może generować pozytywne skutki dla zdrowia poprzez zachęcanie większości jego użytkowników do chodzenia na stację i utrzymanie aktywności fizycznej. Dodatkową korzyścią inwestycji publicznej w szybki tramwaj jest potencjalna redukcja otyłości w społeczeństwie - dodał MacDonald. Korzystając z dwóch badań, a także wcześniejszych danych uzyskanych z badania wpływu szybkiego tramwaju w Charlotte, w północnej Karolinie, naukowcy odkryli, że użycie szybkiego tramwaju, jako środka komunikacji było związane z redukcją wskaźnika masy ciała. Użytkownicy tramwaju byli o 81 procent mniej narażeni na otyłość.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.7.2010
Brytyjczycy chcą prywatyzacji autostrad
Kategorie:  » autostrady  » Wielka Brytania

Brytyjscy obrońcy praw kierowców wzywają rząd, by rozważył prywatyzację autostrad. I ostrzegają, że bez radykalnych zmian Wlk. Brytanię czeka drogowy paraliż. W 2008 r. ruch na brytyjskich autostradach wzrósł o 17 proc., ale ich sieć wydłużyła się ledwie o 4 proc. - Dobrnęliśmy do ślepego zaułka. Przybywa ludności, więc zwiększać się będzie ruch drogowy. Coś trzeba z tym zrobić, lecz na razie nie dzieje się nic - alarmuje Stephen Glaster, szef Royal Automobile Club (RAC) Foundation for Motoring, największej brytyjskiej organizacji dbającej o interesy użytkowników dróg. Według RAC Foundation do 2025 r. ruch drogowy na Wyspach wzrośnie o 33 proc. z powodu zwiększającej się liczby ludności i poprawiającej się sytuacji gospodarczej. Wydłużająca się dużo wolniej sieć dróg i autostrad nie wytrzyma tak dużego wzrostu. Dlatego już teraz rząd powinien zastanowić się, jak zapobiec zakorkowaniu Wielkiej Brytanii. RAC Foundation uważa, że jednym z możliwych rozwiązań jest sprzedaż sieci autostrad i dróg szybkiego ruchu prywatnym firmom bądź funduszom i wprowadzenie opłat za przejazd na zasadzie płacisz za tyle, ile przejedziesz. Z sondażu instytutu Ipsos MORI wynika, że 46 proc. Brytyjczyków gotowych byłoby poprzeć wprowadzenie opłat za autostrady, gdyby rząd zniósł podatek drogowy i obniżył cenę paliwa, której sporą część stanowią dziś podatki. W Wielkiej Brytanii zarejestrowanych jest grubo ponad 30 mln aut.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.7.2010
Licencjonowani taksówkarze i przewoźnicy
Kategorie:  » taksówki  » przewóz osób

Na zlecanie Miasta st. Warszawy firma MillwardBrown SMG/KRC przeprowadziła badanie jakości usług świadczonych przez licencjonowanych taksówkarzy i przewoźników osób. Okazało się, że przewóz osób nie zawsze jest tańszy od taksówki, a wykonywane przez przewoźników usługi są zdecydowanie gorszej jakości. W ramach badania - metodą Tajemniczy klient - audytorzy zrealizowali 260 kursów, podczas których sprawdzali: skalę korzystania przez korporacje z przewozu osób, punktualność przyjazdu samochodu, koszt kursu, znajomość miasta, przestrzeganie obowiązujących przepisów prawa (w tym niedozwoloną dla przewoźników jazdę po bus pasach oraz Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu, kompletność oznakowania samochodu oraz poddanie się obowiązkowi: posiadania w widocznym miejscu identyfikatora, a także wydawanie pokwitowania), jakość obsługi operatorów (informowanie o opóźnieniu), kulturę kierowcy oraz estetykę samochodu.

 

(Fot.: PD@N 350-30)

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
7.7.2010
Na co stawiają liderzy szkolenia

 

(Fot.: PD@N 350-19)

 

“Dziennik Wschodni” radzi jak wybrać ośrodek szkolenia kierowców, żeby uniknąć zbędnych nerwów. Otóż według nich lepiej wcześniej sprawdzić ofertę szkół kształcących kierowców i porównać statystyki zdawalności. Wskazówką wyboru szkoły mogą być dane publikowane przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. Na przykład z tych za pierwszy kwartał roku wynika, że w egzaminach praktycznych przeprowadzonych w Chełmie najlepsi byli kursanci z czterech szkół. Poziom zdawalności, w zależności od ośrodka wyniósł od 34,4 aż do 39,1 procent.

Najlepszy wynik uzyskał Ośrodek Szkolenia Kierowców Silver. - Nasza recepta na sukces? To bardzo proste - mówi Beata Nowosad, kierownik "Silvera”. - Stawiamy przede wszystkim na świetnie wyszkoloną kadrę instruktorów, a także profesjonalną bazę dydaktyczną oraz dobrze przygotowane auta. Szczególnie ważne jest indywidualne podejście do kursanta i kształtowanie jego pewności siebie tak, aby podczas egzaminu dał z siebie naprawdę wszystko. W naszej szkole pracuje instruktor, którego kursanci mają najlepszą zdawalność w regionie. Wśród szkół osiągających najlepsze lokaty jest również jest Ośrodek Szkolenia Kierowców Brzeziński. - Na ten sukces pracujemy każdego dnia - zapewnia Ryszard Brzeziński, właściciel szkoły. - Liczy się dobre nastawienie do klienta, uprzejmość, sumienność i fachowe przygotowanie do egzaminu. To procentuje. Naszą reklamą są zadowoleni kursanci, którzy przyprowadzają kolejne osoby.

Liderzy w szkoleniu (wg WORD w Chełmie)

 

Wyniki powyżej 201

egzaminów praktycznych kat. B

Wyniki od 101 do 200

egzaminów praktycznych kat. B

Wyniki od 20 do 100

egzaminów praktycznych kat. B

1. OSK Silver Chełm – 39,1%
2. OSK Cool s.c. Chełm – 35,64%
3. OSK Brzeziński Chełm – 35,60%
4. OSK Kursor Chełm – 34,4%

1. OSK PZM Chełm – 33,7%
2. OSK Lider Włodawa – 27,9%
3. OSK XXL Chełm – 26,6%
4. OSK Skubisz Krasnystaw – 25 %
5. OSK Belfer – 22,4%

1. OSK Kociubowski Krasnystaw - 45,8%
2. OSK Staszak Krasnystaw – 40,7%
3. OSK Szymaniak Krasnystaw – 35,6%
4. OSK Mila Chełm 35,6%
5. OSK Julka Rejowiec -34,5%

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
7.7.2010
NIK o korkach w miastach
Kategorie:  » korki  » Najwyższa Izba Kontroli

Opublikowany został raport Najwyższej Izby Kontroli, w którym padają oskarżenie, iż największe polskie miasta nie radzą sobie z korkami. Choć na poprawę transportu wydały przez sześć lat niemal 30 mld zł, efektów nie widać - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. NIK sprawdziła, jak z korkami próbują sobie radzić największe polskie miasta: Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Bydgoszcz, Kraków, Szczecin i Lublin. Wnioski są oczywiste: największe miasta od lat nie potrafią poradzić sobie z rosnącym ruchem. "Najważniejsze inwestycje, czyli obwodnice, mosty, trasy przyspieszone i ekspresowe, choć planowane od lat, we wszystkich skontrolowanych miastach są opóźnione, a ich koszty wciąż rosną " - stwierdza raport argumentując swoje twierdzenie konkretnymi przykładami z ulic tych miast. I wniosek: odkorkować miasta mógłby transport publiczny. Ale jedynie w Krakowie z transportu zbiorowego korzysta obecnie o 50 proc. więcej osób niż w 2003 r. W Gdańsku, Lublinie i Szczecinie mniej mieszkańców wybiera tramwaj i autobus niż 10 lat temu. Oferowane pasażerom wagony tramwajowe są przestarzałe i maksymalnie wyeksploatowane - blisko 75 proc. z nich ma ponad 20 lat. A w Szczecinie i Gdańsku niemal wszystkie (w Gdańsku tramwaje są stare, ale gruntownie zmodernizowane). Fatalny jest też stan torowisk, długość i gęstość linii się nie zwiększa. Tylko Warszawa i Poznań rozpoczęły budowę parkingów typu "parkuj i jedź". Także tylko w tych dwóch miastach - oraz częściowo w Krakowie - wdrożono elektroniczne systemy sterowania ruchem ulicznym. Tyle że systemy zawodzą. Np. w Warszawie system sterowania ruchem, który działa wzdłuż bardzo obciążonej ul. Czerniakowskiej, nie pomógł. Korki tworzą się nawet po godzinach szczytu, w sezonie wakacyjnym. NIK zwraca też uwagę, że tylko Warszawa i Kraków odważyły się na najbardziej radykalny sposób uprzywilejowania transportu publicznego - wprowadziły osobne buspasy na najbardziej obciążonych arteriach. "Nawet tak niedrogie, a skuteczne i atrakcyjne rozwiązania jak ścieżki rowerowe w żadnym z kontrolowanych miast nie tworzą nieprzerwanego ciągu komunikacyjnego" - czytamy w raporcie NIK.

Włodarze miast oburzyli się tak totalną krytyką.- Nie jest tak dobrze, jak byśmy chcieli, ale nie jest tak źle, jak się nam zarzuca - tak wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki skomentował doniesienia o raporcie Najwyższej Izby Kontroli.

 

 

RAPORT: NIK o drogach w dużych miastach

 

Polskie miasta coraz częściej są paraliżowane przez korki. Przejezdność nie ulega poprawie, mimo inwestycji i stosunkowo dużych nakładów finansowych. Mieszkańcy niechętnie korzystają z komunikacji miejskiej, bo jest zatłoczona i w dużej części przestarzała. NIK zbadała, co samorządy dużych aglomeracji miejskich robią, aby poradzić sobie z korkami na drogach i usprawnić przejazdy. Kontrola objęła osiem miast (Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Bydgoszcz, Kraków, Szczecin, Lublin).

Działania samorządów nie nadążają za wzrostem ruchu samochodowego (liczba samochodów w kontrolowanych miastach wzrosła w ciągu ostatnich dziesięciu lat od 120 do 150 proc.). Wszystkie skontrolowane miasta planowały inwestycje zwiększające przepustowość ulic oraz opracowywały metody zachęcające mieszkańców do korzystania z komunikacji zbiorowej. Większości tych planów jednak nie zrealizowano i to pomimo ogromnych nakładów finansowych. Tylko w ciągu pierwszego półrocza 2009 skontrolowane miasta wydały na transport ponad 6,5 mld zł, a w latach 2004 - 2009 - niemal 30 mld zł.

W połowie 2009 roku co najmniej jedna trzecia długości dróg zarządzanych przez samorządy w pięciu kontrolowanych miastach (Gdańsk, Kraków, Warszawa, Szczecin, Lublin), wymagała przeprowadzenia remontu, w tym w Gdańsku i Krakowie ponad 50 proc. Pomimo że na remonty przeznacza się coraz więcej pieniędzy, samorządy nie zawsze potrafią je sprawnie prowadzić. Wiele zaniedbań władze tłumaczą brakiem funduszy, choć często zdarza się, że nawet dostępne środki pozostają niewykorzystane. W 2008 roku w Lublinie wydano zaledwie niespełna dwie trzecie środków przeznaczonych na poprawę stanu dróg (63 proc.), a w Szczecinie - 73 proc.

Najważniejsze inwestycje, czyli obwodnice, mosty, trasy przyspieszone i ekspresowe - choć planowane od lat - we wszystkich skontrolowanych miastach są opóźnione, a ich koszty wciąż rosną. W Warszawie w latach 2004 - 2009 nie powstał żaden most, nie zakończono budowy żadnej obwodnicy czy drogi szybkiego ruchu, łączących dzielnice miasta. Budowę Mostu Północnego rozpoczęto po siedmiu latach od umieszczenia tego zadania w budżecie miasta (dopiero w 2009 roku), budowy obwodnic “Miejskiej” i “Śródmiejskiej” są dopiero w fazie początkowej. Z kolei Autostradowa Obwodnica Wrocławia, która miała być zakończona w roku 2008, zostanie oddana z kilkuletnim opóźnieniem (prawdopodobnie dopiero w 2011 roku).

Wbrew założeniom w żadnym z kontrolowanych miast komunikacja miejska nie jest atrakcyjną alternatywą dla komunikacji samochodowej. Jedynie w Krakowie z transportu zbiorowego korzysta obecnie o 50 proc. więcej osób niż w 2003 roku; w Gdańsku, Lublinie i Szczecinie liczba ta spadła, w pozostałych miastach wzrost był nieznaczny. Transport szynowy - szczególnie ważny w dużych aglomeracjach - jest w fatalnej kondycji. Oferowane pasażerom wagony tramwajowe są przestarzałe i maksymalnie wyeksploatowane: blisko 75% z nich ma ponad 20 lat (w Szczecinie i Gdańsku niemal wszystkie: 149 na 153 i 190 na 204), stan torowisk i trakcji jest coraz gorszy, a długość i gęstość linii zmniejsza lub nie zmienia się.

Tylko Warszawa i Poznań rozpoczęły budowę parkingów Parkuj i jedź. Nowoczesne zintegrowane systemy zarządzania ruchem zaczęto wprowadzać z opóźnieniami  w Krakowie, częściowo w Warszawie i Poznaniu. W pozostałych miastach są w fazie projektów. Jedynie w Warszawie i Krakowie utworzono osobne “buspasy”, usprawniające ruch pojazdów komunikacji zbiorowej na niektórych liniach. Nawet tak niedrogie, a skuteczne i atrakcyjne rozwiązania, jak ścieżki rowerowe w żadnym z kontrolowanych miast nie tworzą nieprzerwanego ciągu komunikacyjnego.

W połowie 2009 roku co najmniej jedna trzecia długości dróg zarządzanych przez samorządy w pięciu kontrolowanych miastach (Gdańsk, Kraków, Warszawa, Szczecin, Lublin), wymagała przeprowadzenia remontu, w tym w Gdańsku i Krakowie ponad 50 proc. Pomimo że na remonty przeznacza się coraz więcej pieniędzy, samorządy nie zawsze potrafią je sprawnie prowadzić. Wiele zaniedbań władze tłumaczą brakiem funduszy, choć często zdarza się, że nawet dostępne środki pozostają niewykorzystane. W 2008 roku w Lublinie wydano zaledwie niespełna dwie trzecie środków przeznaczonych na poprawę stanu dróg (63 proc.), a w Szczecinie - 73 proc.

Najwyższa Izba Kontroli

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
7.7.2010
Nowoczesne urządzenia dla policji drogowej
Kategorie:  » policja drogowa  » radary laserowe  » prędkość

 

(Fot.: PD@N 350-21)

 

W Centrum Szkolenia Policji zaprezentowano nowoczesne urządzenia do rejestracji zachowań uczestników ruchu drogowego. Fińska firma SARCO Electronics zaprezentowała radar Stalker - ręczny oraz z możliwością zainstalowania w samochodzie, videolusterko samochodowe Digital Ally -  również w wersji motocyklowej, a także osobisty videorejestrator dla policjanta First Vu. Pokaz urządzeń skierowany był przede wszystkim do nauczycieli policyjnych Zakładu Ruchu Drogowego i słuchaczy kursów ruchu drogowego.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
7.7.2010
Prosty, łatwy sposób na przewóz rowerów
Kategorie:  » przewóz rzeczy  » rowery

(Fot.: PD@N 350-11)

 

Bydgoski rzemieślnik skonstruował i opatentował nowy system przewożenia rowerów na dachu samochodu. Atutem bagażnika Sagner Revolv 230 jest mocowanie jednośladu bez wysiłku i skomplikowanych operacji. Nie ma tu znaczenia możliwości fizyczne kierowcy, nie ma znaczenia wysokość samochodu. Urządzenie pozytywnie przeszło testy i właśnie wchodzi na rynek. - Podczas wakacji często byłem świadkiem, jak ludzie męczą się, by zainstalować rower na tradycyjnym dachowym bagażniku. Szczególnie dla kobiet czy ludzi starszych było to zadanie niemal niewykonalne. Zacząłem główkować, jak ten problem rozwiązać - mówi o genezie projektu Bolesław Zwolanowski. Rzemieślnik eksperymentował z różnymi rozwiązaniami i w końcu wpadł na właściwy pomysł. Główne założenie konstrukcyjne polega na tym, że element nośny bagażnika odchyla się na bok samochodu. Aby przymocować do niego rower, wystarczy lekko unieść przednie koło i zaczepić kierownicę w specjalnych uchwytach. Później mocuje się do urządzenia siodełko. Teraz pozostaje już tylko podniesienie obrotowego elementu bagażnika wraz z rowerem na dach. Ta operacja wymaga użycia znacznie mniejszej siły niż przy unoszeniu roweru na wysokość samochodu w tradycyjnym rozwiązaniu. Od pomysłu do przemysłu droga była jednak długa. - Od strony technicznej całość wymagała dopracowania mnóstwa drobnych szczegółów, tak by bagażnik był trwały, lekki i funkcjonalny - wspomina rzemieślnik. Sagner Revolv pozwala na przewożenie dwóch rowerów. Na dachu można jednak zainstalować dwa tego typu urządzenia. Jego dodatkowym atutem jest zamek zabezpieczający rowery przed kradzieżą w trakcie postoju. Bagażnik waży 6,8 kg. Jego cena to 569 zł. Firma ma w planach kolejne wersje swojego urządzenia wyposażonego w elektryczne siłowniki. W tym przypadku do umieszczenia roweru na dachu auta wystarczyłoby naciśnięcie przycisku.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
7.7.2010
Radzili jak bezpiecznie przeżyć wakacje (cz. 2)

(Fot.: PD@N 350-3Šjm) ^ Komisarz Marcin Zimoń z Wydziału Prewencji Komenda Stołeczna Policji informował o zasadach bezpieczeństwa w ruchu drogowym

 

(Fot.: PD@N 350-4Šjm) ^ W programie przewidziano pokazy udzielania pierwszej pomocy

 

W Warszawie w Hotelu Jan II Sobieski odbyła się debata poświęcona bezpieczeństwu podczas wakacji. Celem debaty jest zwrócenie uwagi społeczeństwa na tematy związane z bezpieczeństwem podczas wakacji - nad wodą, w lesie, podczas wyjazdów zagranicznych. Zaproszeni goście dzielili się wiedzą na temat właściwych zachowań podczas różnych niebezpiecznych zdarzeń, do których może dojść szczególnie w tym okresie. Do udziału w spotkaniu zaproszeni zostali przedstawiciele: WOPR, Policji, Straży Pożarnej, GIS-u oraz lekarzy alergologów i internistów. Scenariusz wydarzenia “Bezpieczne wakacje” przewidywał: wystąpienie aktora, zastępcy dyrektora Teatru na Woli Artura Janusiaka, który opowiedział o bezpiecznych rodzinnych wakacjach’; dr Mariusz Rowiński z Oko Laser informacja jak zadbać o oczy w lecie (szczególnie ważna jest dbałość o oczy kierowców, pracujących w warunkach klimatyzacji); o zachowaniach nad wodą i wodzie, zasady bezpiecznej kąpieli - zreferował prezes WOPR Jerzy Telak; Hanna Kantor z firmy Portica opowiedziała jak radzić sobie z kleszczami i zaprezentowała sprzęt do wyjmowania kleszczy; bezpieczeństwo dziecka w podróży, bezpieczeństwo rowerzystów - zasady bezpiecznej jazdy na rowerze, ocenianie odległości, najczęstsze przyczyny wypadków, bezpiecznie w domu i na podwórku na wyjazdach jak zorganizować bezpieczne wakacje, zaginięcia, porwania dzieci jak się ustrzec, statystyki wypadków drogowych z udziałem dzieci wzrost czy spadek - Komenda Stołeczna Policji komisarz Marcin Zimoń z Wydziału Prewencji; dr Anna Gromada - firma Medica - na temat podróży w tropikach, kiedy się szczepić, na co zwracać uwagę, gdy wybieramy się w ciepłe kraje; podobnie - gość specjalny spotkania - Wojciech Cejrowski; Elżbieta Łata dyrektor  Departamentu Zdrowia Publicznego i Promocji Zdrowia w GIS - o działaniach Państwowej Inspekcji Sanitarnej w zakresie bezpieczeństwa wypoczynku letniego; najczęstsze przyczyny pożarów, zasady bezpieczeństwa przeciwpożarowego, jak zabezpieczyć mieszkanie podczas wakacji, jak się zachować w przypadku pożaru, co zrobić jak się zgubimy w lesie, czy jak użądli nas pszczoła – tu referentem był kapitan Roman Krzywiec i naczelnik Pan Mariusz Wejdelek. Interesującym był czynny udział w debacie grupy dzieci.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
7.7.2010
Zagrożenie powodzią i... mandaty
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » mandaty

W maju, tuż przed przejściem przez Wrocław fali powodziowej, część mieszkańców, chcąc ratować swoje samochody przed zalaniem, zaparkowała je w bezpiecznych, ale niedozwolonych miejscach. Teraz policja karze ich za to mandatami. Sprawy tych, którzy odmawiają płacenia, trafiają do sądu - informuje wrocławska “Gazeta Wyborcza”. Pan Dariusz razem z sąsiadami przestawili swoje auta na Wybrzeże Korzeniowskiego, gdzie wał jest solidniejszy, i na Górkę Słowiańską. W obu miejscach są odcinki, na których obowiązuje zakaz postoju. - Wiedziałem o tym i zostawiłem auto z pełną świadomością, że łamię przepisy - przyznaje pan Dariusz. - Jestem instruktorem nauki jazdy i znam się na tym. Jednak starałem się postawić samochód tak, żeby zostawić miejsce dla przejeżdżających aut i nie stwarzać zagrożenia. To było 21 maja, na drugi dzień, kiedy fala przeszła przez miasto, zabrałem samochód. Po tygodniach przyszło wezwanie na komisariat policji na pl. Piłsudskiego, gdzie powiedziano mu, że naruszył przepisy ruchu drogowego, zaproponowano mandat w wysokości 100 zł i punkt karny. - Tłumaczyłem, że działałem w sytuacji wyższej konieczności - opowiada. Sprawa nie jest incydentalna, wszyscy kierowcy, próbując chronić swoje auta, łamali przepisy w wielu miejscach miasta. Pan Dariusz nie przyjął mandatu. Policja skierowała już jego sprawę do sądu. Jeśli pan Dariusz zostanie uznany za winnego, będzie musiał ponieść dodatkowo koszty postępowania. Liczy się więc z kosztami w wysokości ok. 400 zł. - Mam nadzieję, że sąd wykaże więcej rozsądku niż policja - mówi pan Dariusz. - A może się okazać, że zostanie zasypany podobnymi sprawami. O mandaty dla kierowców, którzy ratowali swoje samochody przed zalaniem, redakcja dziennika zapytała biuro prasowe wrocławskiej policji – czekają na odpowiedź.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.7.2010
Jechali na wakacje

 

(Fot.: PD@N 350-14-15policja)

 

0koło godz. 7:50 na drodze krajowej nr 6 w miejscowości Pogorzelice, doszło do wypadku drogowego, w którym zginęły dwie osoby, a trzecia jest ranna. 55-letni kierowca samochodu ciężarowego marki Iveco na łuku drogi zjechał na pas ruchu przeciwnego i zderzył się ze skodą octavia, którego kierujący zdążył skręcić w boczną drogę. Natomiast jadący za nim kierowca renault megane zderzył się czołowo z ciężarówką i odrzucony o kilka metrów. W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniósł 33-letni mieszkaniec Grójca. Znajdujące się w samochodzie dziecko w wieku około 2 lat w wyniku odniesionych obrażeń zmarło w szpitalu, 28-letnia pasażerka została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Gdańsku. Wszystko wskazuje na to, że do wypadku doszło z winy kierowcy tira. Przyznał, że sięgał po tabletki na nadciśnienie i zagapił się. W tym momencie zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z renault megane - mówi Daniel Pańczyszyn, rzecznik prasowy lęborskiej policji.

Drodzy użytkownicy dróg, apelujemy za policją, w drogę wyruszajcie wypoczęci, na drodze bądźcie ostrożni, zachowajcie bezpieczną prędkość, odpoczywajcie. Tu szczególnie kierowcy zawodowi, którzy jadą po kilka godzin, panujące upały powodują nadmierne zmęczenie itd. Wszyscy chcemy dojechać do celu.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.7.2010
Milion złotych oszczędności
Kategorie:  » pojazdy służbowe  » flota samochodowa

Ministerstwo Skarbu postanowiło wynajmować flotę samochodowa dla swoich pracowników. Rezygnując z kupna własnych, budżet resortu zaoszczędzi co najmniej milion złotych. Urząd podpisał umowę z wyłonioną w przetargu firmą leasingującą samochody, wrocławską Carfleet. Wynajmie ona resortowi na cztery lata 18 samochodów: To pierwszy przypadek w historii polskiej administracji państwowej, gdy zdecydowano się na długoterminowy leasing samochodów, zamiast ich kupna. Dlaczego? - Bo to przyniesie duże oszczędności - zapewnia rzecznik resortu Maciej Wewiór. Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu podkreślają, że jeśli korzyści z leasingu potwierdzą się długofalowo, to wówczas cała administracja rządowa może się przesiąść do wynajmowanych samochodów. Oczywiście z wyjątkiem samochodów specjalnych - opancerzonych limuzyn Biura Ochrony Rządu, jakimi jeździ premier i inni najważniejsi urzędnicy państwowi.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.7.2010
Może to lekcja parkowania?

 

 

(Fot.: PD@N 350-6)

 

Czytelnik “Gazety Lubuskiej” przysłał do redakcji zdjęcie zrobione pod dworcem PKP w Zielonej Górze. - Brawa dla Pana Instruktora! Na pewno nauka nie pójdzie w las - napisał ironicznie w komentarzu do zdjęcia Czytelnik. Fotografia została opublikowana w stałym dziale prowadzonym przez dziennik - nazwijmy go “zdjęcia autodrani”. Trafiają tam kolejne zdjęcia, wraz z opisem konkretnej sytuacji, i co najsmutniejsze nigdy ich nie brakuje.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.7.2010
Odnawiają przejścia z “Agatką”
Kategorie:  » przejście dla pieszych  » znaki drogowe

 

(Fot.: PD@N 350-9)

 

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie rozpoczął prace przy odnawianiu i malowaniu poziomowego oznakowania przejść dla pieszych z symbolem Agatki. - Przy wszystkich szkołach i innych placówkach oświatowych przejścia zostaną odnowione - mówi Jacek Bartlewicz, rzecznik ZIKiT. - Chcemy poprawić ich widoczność, a tym samym poprawić bezpieczeństwo dzieci zmierzających do szkoły - dodaje. Wszystkie nowe przejścia zostaną pomalowane na biało-czerwono. Prace przy nich potrwają do 15 sierpnia.

Informację tę przedrukowujemy, uznaliśmy bowiem, iż jest to najlepsza pora na taką właśnie działalność, może za tym przykładem inne miasta przyspieszą swoje plany w tym zakresie?

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.7.2010
Ramię w ramię walczą z piratami drogowymi
Kategorie:  » piraci drogowi  » policja  » media

"Dziennik Bałtycki" wypowiedział wojnę kierowcom, którzy za nic mają przepisy ruchu drogowego. Do akcji włączyła się trójmiejska drogówka - jej patrole wysyłane są teraz w miejsca wskazane przez czytelników dziennika, jako te gdzie znaki są nagminnie przez kierowców ignorowane. Są już efekty – tej rozpoczętej na łamach gazety - akcji. Powstała lista miejsc, gdzie zmotoryzowani za nic mają obowiązujące przepisy. A gdańska drogówka, na podstawie zgłaszanych sygnałów stworzyła plan dyżurów. Patrole są wysyłane tam, gdzie wskazują sami zainteresowani bezpieczeństwem na ulicach. - Lista stworzona przez czytelników "Dziennika Bałtyckiego" to dla nas teraz wykładnik planowania dyżurów patroli drogowych. Policjanci lokowani są dokładnie w tych miejscach - potwierdza Zbigniew Korytnicki, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Gdańsku. - Efekty już widać, chociażby po liczbie wlepionych ostatnio mandatów - zaznacza Korytnicki. Gdańska drogówka uwagami czytelników gazety podzieliła się z kolegami po fachu właśnie z Gdyni i Sopotu, a także ze Strażą Miejską. Akcja trwa.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.7.2010
Sposób na rygorystyczny WORD
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » WORD

 

(Fot.: PD@N 350-5)

 

Właściciele łódzkich szkół jazdy zamierzają dowozić kandydatów na kierowców do ośrodków egzaminacyjnych w Sieradzu i Piotrkowie. Pomysł tłumaczą tym, że w Łodzi piekielnie trudno zdać egzamin na prawo jazdy. W łódzkim ośrodku zdawalność wynosi 26 proc. - Jeśli zawieziemy naszych kursantów na egzaminy do innych miast, jest nadzieja, że łódzki WORD przestanie być przesadnie rygorystyczny - powiedział “Dziennikowi Łódzkiemu”  Zbigniew Popławski, właściciel łódzkiej autoszkoły. - Nasi egzaminatorzy uważnie przestrzegają instrukcji egzaminowania. Boją się posądzenia o branie łapówek - tłumaczy Łukasz Kucharski, p.o. dyrektor WORD w Łodzi. Natomiast Henryka Waludę, dyrektora WORD w Sieradzu, bardzo ucieszyła ta wiadomość. - Im więcej klientów, tym lepiej dla mojego ośrodka - podkreśla Waluda. - A zdawalność u nas wynosi 36 procent. Jednak radości szefa sieradzkiego WORD nie podzielają mieszkańcy miasta. Powód? Nawet własnych zdających sieradzanie mają dość. I to od dawna. Średnio w ciągu godziny ulice Sieradza przemierza 150 elek. Prawo jazdy robią tu mieszkańcy m.in. Zduńskiej Woli, Łodzi, Tomaszowa Mazowieckiego. Skutek? Potworne korki.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
8.7.2010
Skontrolowali “elki”
Kategorie:  » pojazdy szkoleniowe  » kontrole drogowe

 

 

(Fot.: PD@N 350-20)

 

Szczecin: Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Szczecinie przeprowadzili zaplanowane wcześniej działania ukierunkowane na pojazdy przystosowane do nauki jazdy. Policjanci sprawdzali stan techniczny pojazdu, wymagane dokumenty, obowiązkowe wyposażenie oraz trzeźwość kursanta i instruktora. Policjanci nie mieli zastrzeżeń co do stanu trzeźwości zarówno instruktorów nauki jazdy oraz kursantów. Każda kontrolowana osoba była również sprawdzana w policyjnych systemach informatycznych. Skontrolowani kursanci nie byli notowani za wykroczenia i przestępstwa drogowe. Natomiast kilku instruktorów miało na swoim koncie po kilka punktów karnych. Do godz. 10:00 policjanci zatrzymali jeden dowód rejestracyjny za brak obowiązkowego oznakowania, wyposażenia pojazdu tj. trójkąta ostrzegawczego, ogumionego koła zapasowego i za nadmiernie zużyty bieżnik ogumienia. W dwóch przypadkach przerwano dalsze szkolenie kandydatów na prawo jazdy za brak karty kursanta oraz brak ważności legitymacji instruktora.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
9.7.2010
Coraz częściej osk uczą jazdy skuterami

 

(Fot.: PD@N 350-22)

 

Cztery osoby zdawały egzamin na kartę motorowerową w miasteczku ruchu drogowego przy ul. Małachowskiego w Łodzi. W najbliższy poniedziałek rusza kolejny kurs - mogą w nim wziąć udział dzieci w wieku od 13 do 18 lat. Kurs trwa 5 dni i odbywa się codziennie przez ok. 3 godziny. W tym czasie instruktorzy prowadzą z dziećmi zajęcia teoretyczne i praktyczne.- Każdy w tym przedziale wiekowym, kto chciałby jeździć motorowerem bądź skuterem, musi posiadać taką kartę - mówi Zbigniew Borowski, instruktor i wykładowca w ośrodku przy ul. Małachowskiego. - Uczymy młodych ludzi podstawowych przepisów, zasad i zachować w ruchu na drogach publicznych. Koszt kursu to 80 zł. Po pozytywnie zaliczonym egzaminie ośrodek wystawia zaświadczenie, na podstawie którego kartę motorowerową wypisuje dyrektor szkoły.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
9.7.2010
Propagujmy trzeźwość za kierownicą
Kategorie:  » pijani kierowcy  » trzeźwość

Na terenie powiatu głogowskiego rozpoczęła się akcja propagująca trzeźwość za kierownicą. Jej organizatorami, jak co roku, są komenda powiatowa policji i Miejski Ośrodek Profilaktyki Uzależnień. Kampanię rozpoczęła konferencja, podczas której przedstawiono główne cele i założenia kampanii oraz zaprezentowano jej elementy składowe. - Akcję adresujemy nie tylko do kierowców - powiedziała dyrektor MOPU Elżbieta Szarek. - Chcemy przede wszystkim zmieniać mentalność ludzi, którzy przyzwalają na to, by ich znajomi czy bliscy siadali za kierownica po wypiciu alkoholu lub zażyciu środków odurzających. Na drogach powiatu pojawi się w tym czasie wiele dodatkowych patroli. Tym razem nie tylko po to, by karać, ale także po to by nagradzać. Trzeźwi kontrolowani kierowcy będą dostawać od policjantów drogówki breloczki, "lizaki” zapachowe do aut oraz broszury, wszystko propagujące trzeźwość na drodze. - Nasza akcja jest kilkuetapowa - mówi rzecznik policji Bogdan Kaleta. - Stroną edukacyjną zajmuje się MOPU, policja stroną egzekwowania prawa, czyli kontroli na drogach. Ponadto w lokalnej telewizji będzie prezentowany spot, propagujący trzeźwość wśród kierowców. - Chcielibyśmy dotrzeć do świadomości ludzi - mówi rzecznik. - Niestety, z wiedzą o nie siadaniu za kierownicę po pijanemu bywa w życiu tak jak z dziesięcioma przykazaniami. Wszyscy je znają, ale nie wszyscy stosują.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
9.7.2010
“Ratuje prawo jazdy”, rujnuje zdrowie
Kategorie:  » pijani kierowcy  » alkohol  » Włochy

Lekarze we Włoszech przestrzegają przed coraz popularniejszym wśród młodzieży napojem, usuwającym w ciągu 20 minut skutki upojenia alkoholowego. Popularnie nazywa się go "ratującym prawo jazdy", bo po jego wypiciu alkomat nie wykrywa obecności alkoholu. Wyprodukowany we Francji napój, masowo sprzedawany wyłącznie w klubach i dyskotekach w cenie 5 euro, reklamowany jest jako "nadzwyczajny rezultat 10 lat badań w szwajcarskim laboratorium" - podkreśla w piątek dziennik "Il Giornale". Napój wypity pod koniec nocnej zabawy - jak zachwala producent - likwiduje skutki upicia i zapewnia dobre samopoczucie oraz trzeźwość umysłu następnego dnia. Produktu nie można kupić w sklepach czy aptekach, co od razu wzbudziło podejrzenia. Już zainteresował się nim Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Według włoskich lekarzy choć nie zawiera on substancji toksycznych, to jednak jest groźną mieszanką różnego rodzaju składników, między innymi ekstraktów owoców i roślin, takich jak lukrecja, kard, melisa, cytryna, karczoch. Sztucznie "reaktywuje" on organizm po dużej dawce alkoholu. Ale największe jego niebezpieczeństwo polega na tym, że reklamowany jako "magiczna mieszanka" zachęca młodych ludzi do picia alkoholu bez umiaru i bez obaw o wynik alkomatu - podkreślają lekarze zaniepokojeni coraz większą jego popularnością w lokalach w Mediolanie. Dlatego podając w wątpliwość jego rzekomo czarodziejskie możliwości apelują o rozsądek i o to, by po jego wypiciu nie siadać za kierownicą.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
9.7.2010
Jednak nie kolejka nadziemna a buspasy
Kategorie:  » komunikacja miejska  » buspasy  » korki

 

(Fot.: PD@N 350-24)

 

W Rzeszowie rozwiązaniem dla komunikacji miejskiej miała być kolejka nadziemna. Skalkulowano, że będzie tańsza niż tramwaj. Najodważniejszy plan zakładał, że pierwsza kolejka ruszy już w 2012 roku. Jednak zamiast jeżdżących nad ulicami wagoników w Rzeszowie powstaną oddzielne pasy ruchu dla autobusów. - To tańsze i korzystniejsze rozwiązanie - przekonują specjaliści, którzy przez kilka miesięcy badali ruch w mieście. Rozpoczęto wyznaczanie lub budowę buspasów wzorem największych polskich miast.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
10.7.2010
System ratownictwa drogowego - działa, ale...
Kategorie:  » ratownictwo drogowe  » pierwsza pomoc

(Fot.: PD@N 350-28)

 

Ciężko ranna młoda kobieta, która w wypadku w Pogorzelicach straciła męża i maleńkie dziecko, przebywa w Pomorskim Centrum Traumatologii w Gdańsku. Zdaniem lekarzy, to cud, że przeżyła, bo zanim trafiła na szpitalny oddział ratunkowy, zmarnowano mnóstwo czasu. Nie dość, że śmigłowiec leciał do Gdańska okrężną drogą (ominął szpitale w Słupsku, Wejherowie, Miejski w Gdyni, Zaspę, a nawet UCK, które się przecież mieni Centrum Urazowym dla Pomorza, i wybrał szpital na drugim końcu miasta), to nikt nie zawiadomił szpitalnego oddziału ratunkowego, że wiezie ofiarę wypadku w tak ciężkim stanie. Dyrekcja szpitala i lekarze twierdzą, że to skandal! - informuje “Dziennik Bałtycki”. I dalej ocenia: system ratownictwa na Pomorzu nie zadziałał sprawnie, popełniono rażące błędy, zawiodła łączność między pogotowiem a szpitalem. Do biura wojewody już wpłynęła złożona przez dyrekcję skarga. Pomorskie Centrum Traumatologii żąda wyjaśnienia, skąd wziął się ten bałagan. Jak się okazuje do Centrum Zarządzania Kryzysowego, które jest "sercem" systemu ratunkowego na Pomorzu, nie dotarł w czwartek żaden meldunek o tragedii w Pogorzelicach. Ryszard Sulęta, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego twierdzi: system ratownictwa nie zawiódł, działa sprawnie. - Rozmawiałem z lekarzem ze śmigłowca, to on podjął decyzję, by ranną kobietą zajęli się specjaliści ze Szpitala Wojewódzkiego i ma do tego prawo. Lekarz chciał oddać ranną kobietę w ręce najlepszych specjalistów, a za takich uznał właśnie lekarzy ze Szpitala Wojewódzkiego - podkreśla dyrektor Sulęta. Sprawę wyjaśniać będzie teraz specjalna komisja powołana przez służby wojewody.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
11.7.2010
Kierowcy nie widzą skuterów

(Fot.: PD@N 350-23)

 

Kierowca skutera wjechał między samochód dostawczy a autobus. Jadący skuterem oślizgnął się na linii oddzielającej pasy ruchu. Pojazd przewrócił się. Jego kierowca trafił do szpitala. Mimo dobrej pogody i mniejszej liczby aut na ulicach, dochodzi do częstych kolizji i wypadków. Szczególnie wysokie temperatury powodują zmęczenie i spadek koncentracji kierowców - zwraca uwagę policja. - To generuje niebezpieczne sytuacje na drodze. Im goręcej, tym człowiek ma wolniejszą reakcję i nie przewiduje pewnych sytuacji - potwierdza mł. asp. Grzegorz Kusio ze stołecznej drogówki. W ostatnich dniach powtarzają się też incydenty z udziałem skuterów. - Mimo, że kierowcy ich nie widzą, skutery przeciskają się między samochodami - tłumaczy policjant.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
11.7.2010
B1 - Kategoria dla 16. latków
Kategorie:  » prawo jazdy  » kandydaci na kierowców  » pojazdy

Pytanie: Czy niepełnoletni mogą jeździć autem w ruchu drogowym?

Odpowiedź: 16. latek może jeździć autem z prawem jazdy kategorii B1. Prawo jazdy kategorii B1 uprawnia do poruszania się autami, których masa własna nie przekracza 550 kg.

Pytanie: Jak zdobyć prawo jazdy kat. B1?

Odpowiedź: Aby je zdobyć, należy ukończyć odpowiedni kurs w szkole nauki jazdy. Niestety, nie w każdej jest to możliwe. Jeśli już uda się odnaleźć odpowiednią szkołę, można zapisać się na zajęcia nie wcześniej niż po ukończeniu 15 lat i 9 miesięcy, jednak egzamin może się odbyć najwcześniej w dniu 16. urodzin. Po odbyciu kursu (30 godzin lekcyjnych wykładów i 30 godzin zegarowych za kierownicą) oraz zdaniu egzaminu wewnętrznego i przejściu badań lekarskich, przyszły kierowca może zapisać się na egzamin państwowy. Ponieważ WORD-y nie dysponują swoimi pojazdami kategorii B1, trzeba zapewnić samochód do przeprowadzenia egzaminu. Usługę wypożyczenia oferują autoszkoły. Sam egzamin przebiega tak, jak na kategorię B. Najpierw należy zdać teorię (test), a następnie zaliczyć część praktyczną na placu manewrowym i w ruchu miejskim. Jeśli uda się zdać egzamin, po ok. 2 tygodniach można odebrać prawo jazdy B1. Co ważne: jeśli po ukończeniu 18 lat zdecydujemy się zdawać egzamin na prawo jazdy kategorii B, wystarczy nam odbycie 20, a nie 30 godzin jazd z instruktorem w szkole nauki jazdy oraz zdanie wyłącznie praktycznej części egzaminu państwowego.

Pytanie: Jakim pojazdem pojedzie właściciel prawa jazdy kat. B1?

Odpowiedź: Wybór odpowiedniego auta nie jest zbyt duży. Najtaniej można kupić używane (np. Daihatsu Cuore, Smart Fortwo), poddane kuracji odchudzającej i mające w dowodzie rejestracyjnym (rubryka G) wpisaną masę do 550 kg. Są też firmy oferujące przygotowanie pojazdów klientów pod kategorię B1 za ok. 1500 zł (przeróbka techniczna i komplet dokumentów, które służą do zarejestrowania auta). Dostępne są także nowe samochody spełniające wymagania kategorii B1. Jednym z nich jest Microcar M.GO z silnikiem o mocy 5,4 KM.

Młody kierowca nie jest jednak skazany na mały i wolny pojazd, bo jedyne ograniczenie to masa auta. Nie ma natomiast obostrzeń co do mocy czy pojemności silnika. Mając prawo jazdy kategorii B1 można jeździć np. Caterhamem 7 Roadsport 120, który przyspiesza do setki w 6,1 sekundy. 1.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
11.7.2010
Socjolog o kulturze rowerowej

Pytanie: Czy rowerzyści nie żądają zbyt wiele? Ruch dla jednośladów kosztem miejsc parkingowych, nowa infrastruktura drogowa, stojaki w miejscach, gdzie dotychczas parkowały samochody.

Odpowiedź: Rower nie jest tylko do rekreacji. To środek do codziennej komunikacji, dokładnie taki sam jak samochód czy tramwaj i autobus. Mało tego, pod wieloma względami przewyższa inne środki transportu - nie zanieczyszcza środowiska, nie smrodzi, na dodatek nie powoduje korków. Ale prawdą jest, że rower u nas traktowany jest jako dodatek weekendowy. To paradoks, bo rower jest tak samo popularny w polskich domach jak telewizor - większość ludzi zapytana, czy go ma, odpowie, że tak. Tymczasem tych, którzy regularnie z niego korzystają, jest nieco ponad 2 proc. w skali kraju. A rower stoi w piwnicy i się kurzy.

Pytanie: Może ludziom rowery wcale nie są potrzebne?

Odpowiedź: Na pewno nie każdemu, ale ci, którzy chcieliby nim dojeżdżać do pracy czy szkoły, szybko się zniechęcają właśnie przez brak ścieżek czy parkingów. Po co jechać gdzieś rowerem, skoro trzeba przez cały czas maksymalnie skupiać się na tym, czy kierowca tira mnie za chwilę nie potrąci? Nie wspominając o tym, że nie ma bezpiecznych miejsc, gdzie można by go zostawić i spokojnie przez osiem godzin pracować. Kulturę rowerową trzeba mieć na czym zbudować. Tą bazą jest infrastruktura drogowa, której u nas w mieście brak.

Pytanie: Jakieś ścieżki rowerowe u nas jednak są.

Odpowiedź: Ale większość nie ma sensu. Zamiast w centrum, gdzie są najbardziej potrzebne, zbudowano je na obrzeżach miasta. A tam i bez ścieżek poruszanie się rowerem jest bardziej komfortowe niż np. w Śródmieściu. Nie wspomnę o tym, że te trasy rowerowe, które już istnieją, nie są ze sobą połączone. Drogi buduje się głównie dla samochodów z tego prostego powodu, że zmotoryzowani mają przewagę ilościową. Zapomina się nie tylko o rowerzystach, ale także o pieszych - najważniejszy jest komfort i bezpieczeństwo tych, którzy de facto stwarzają na drodze najwięcej niebezpiecznych sytuacji. Trzeba zmienić myślenie społeczeństwa o rowerzystach i rowerach.

Pytanie: Zmienić na jakie?

Odpowiedź: Rowerzysty nie można traktować jak weekendowego kolarza, który przeszkadza kierowcom samochodów i przeszkadza pieszym. A ścieżki rowerowe nie mogą być fanaberią dla wariatów na dwóch kółkach. To mają być normalne drogi, tyle że mniejsze, ale zaplanowane z taką precyzją, z jaką drogowcy zabierają się do budowy obwodnic. I jeszcze jedno - muszą pojawić się sklepy z rowerami do jazdy po mieście, a nie tylko z najbardziej u nas popularnymi "góralami".

Pytanie: Może ten wybór zostawmy już rowerzystom.

Odpowiedź: Rower miejski nie bez powodu właśnie tak się nazywa. Ma wyżej umocowaną kierownicę, bo po ulicach trzeba jeździć w miarę wyprostowanym, żeby widzieć nadjeżdżające samochody i mijających nas pieszych. Siedząc na "góralu" człowiek ma nienaturalnie pochyloną sylwetkę, patrzy pod nogi i nie ma możliwości rozglądania się na boki. Po drugie musi mieć błotniki, bo nikt nie chce do pracy przyjeżdżać z umorusanymi plecami. No i możliwość umocowania koszyka, żeby rowerem podjechać do sklepu i zrobić zakupy. Taki rower wiele lat temu wymyślili Holendrzy - jest idealny i nie można już w nim nic poprawić.

Pytanie: A co z Gdańską? Droga dla rowerów jest tam niezbędna?

Odpowiedź: Docelowo to jeden z najważniejszych traktów rowerowych w mieście, który połączy centrum z północnymi dzielnicami i z Myślęcinkiem. I dlatego bezwzględnie konieczny. Najlepiej by było, gdyby Gdańska stała się bardziej pasażem dla pieszych, gdzie ruch samochodowy byłby ograniczony do minimum. Ale i bez tego można wyznaczyć bezkolizyjny pas ruchu dla rowerzystów: po wschodniej stronie częściowo na jezdni, a częściowo na chodniku, z tym, że trzeba by zlikwidować wszystkie betonowe i wątpliwe ozdoby, które stoją gdzie popadnie. Trzeba by także pomyśleć o odpowiednich rękawach wokół parków i placów, które jednocześnie były idealnym miejscem na stojaki i parkingi dla jednośladów. Ale do tego potrzebna jest spójna wizja urbanistyczna miasta, która mocno weźmie pod uwagę przestrzeń społeczną, do której przecież także należą rowerzyści.

Odpowiedzi udzielił: Grzegorz Kaczmarek doktor socjologii. Wykładowca na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego i w Wyższej Szkole Gospodarki. Twórca manifestu Stowarzyszenia Bydgoszcz Rowerowa

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
11.7.2010
System szkolenia nie jest taki zły

Pytanie: W ustawie o kierujących pojazdami pojawia się pomysł likwidacji kursów kasujących punkty karne i podniesienia dopuszczalnego limitu punktów z 24 do 48. Po złapaniu połowy tej liczby, kierowca byłby kierowany na kurs doszkalający do WORD. Po 48. musiałby nie tylko zdać od nowa egzamin, ale dodatkowo zrobić od początku kurs na prawo jazdy. To dobre rozwiązanie?

Odpowiedź: Według mnie zdecydowanie nie. Podnoszenie limitu to zmiana idąca w złym kierunku. Dzisiejsze 24 punkty karne to dla statystycznego kierowcy, jeżdżącego zgodnie z przepisami pułap trudny do osiągnięcia. Nie widzę zatem powodów, aby go zmieniać, dając bufor bezpieczeństwa tym, którzy jeżdżą nieprzepisowo i stwarzają zagrożenie na drogach. Zmiany wprowadziłbym natomiast w zasadach szkoleń zmniejszających ilość punktów. Dzisiaj konto uszczupla już sama obecność w takim kursie, przez co wiele osób nawet nie słucha, co ma im do powiedzenia psycholog czy policjant. Gdyby po takim szkoleniu był egzamin, piraci drogowi coś by z niego wynieśli.

Pytanie: Bat na kierowców szykowany jest także w postaci nowelizacji ustawy prawo o ruchu drogowym. Pozwoli ona już po wakacjach surowo karać tych, którzy łamią przepisy na uliczkach osiedlowych i w rejonie hipermarketów.

Odpowiedź: To dobre posunięcie. Przecież zbyt szybko jadące auto jest takim samym zagrożeniem na drodze osiedlowej jak i na głównej. Dlatego nie widzę powodu, dla którego kierowca łamiący prawo między blokami miałby być traktowany inaczej niż pozostali. Sam przepis jednak tego nie zmieni. Ludzie muszą jeszcze nauczyć się zasad poruszania w strefach zamieszkania. Bo niewielu kierowców, szczególnie starszych wie, że na takim obszarze pieszy ma zawsze pierwszeństwo, auto można zostawić tylko w wyznaczonym miejscu i obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h. Aby to wiedzieć, trzeba się cały czas doszkalać, a niestety Polacy o tym zapominają.

Pytanie: Niestety żaden ze zmieniających się przepisów nie wprowadza rewolucji w systemie szkolenia na kierowcę. Młodzi ludzie twierdzą, że to błąd. A pan?

Odpowiedź: Wbrew pozorom system szkolenia w Polsce nie jest taki zły. Wiele osób twierdzi, że zamiast uczyć przyszłych kierowców jazdy, każe się im parkować od linijki między pachołkami. Moim zdaniem takie umiejętności też trzeba posiąść, aby później bez stresu poruszać się po zatłoczonych ulicach. Zwłaszcza, że łuk czy koperta na placu są rozstawione bardzo szeroko i każdy przyszły kierowca musi potrafić w nie wjechać. Owszem, zdarza się, że po 30 godzinach jazdy kursant nie jest przygotowany do egzaminu, ale to nie wina szkolenia, ale jego predyspozycji. Wtedy może dokupić dodatkowe jazdy i się doszkolić. Więcej praktyki przydałoby się natomiast przyszłym motocyklistom. W Polsce kurs to 20 godzin jazdy, a np., w Szwecji 80 godzin. Ta różnica jest bardzo wymowna.

Odpowiedzi udzielił: Jarosław Jakubczak,

właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców Discover w Rzeszowie

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
11.7.2010
Ciechanów: ważne dla osk i instruktorów nauki jazdy

 

 

(Fot. PD@N 341-24)

 

WAŻNE DLA OŚRODKÓW SZKOLENIA KIEROWCÓW

I INSTRUKTORÓW NAUKI JAZDY

 

Osoby zainteresowane szkoleniem

pt. “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców

proszeni są o niezwłoczny kontakt

z Wydziałem Szkoleń i Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego

 

pod numerami telefonów: 23 672 4141, 673 57-00 wew. 105

lub osobiście pokój 105

Proszę potraktować sprawę jako bardzo pilną

 

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Ciechanowie

 

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
11.7.2010
Bezpłatne szkolenia z kwalifikacji wstępnej i szkoleń okresowych

 

(Fot.: PD@N 350-13)

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
11.7.2010
Dzień z Kubicą
Kategorie:  » technika kierowania pojazdem  » kierowcy

17 lipca o godzinie 9.00 nastąpi otwarcie bram Toru Poznań i rozpocznie się największe święto Formuły 1 w Polsce, N-GINE RENAULT F1 TEAM SHOW. Podczas wydarzenia zostanie zaprezentowana gama najnowszych sportowych modeli Renault. Robert Kubica powita zgromadzonych fanów okrążeniem w Renault Megane CC o godz. 11.45. Tylko niewiele ponad 4 godziny będą dzieliły widzów od punktu kulminacyjnego - przejazdu Roberta Kubicy po torze wyścigowym w Poznaniu bolidem Renault F1 Team.

 

(Fot.: PD@N 350-16/17)

 

N-GINE RENAULT F1 TEAM SHOW to jedno z największych wydarzeń ze świata sportów motorowych w naszym kraju. Po raz pierwszy bolid Formuły 1 przejedzie po torze wyścigowym w Polsce w czasie imprezy otwartej dla szerokiej publiczności i poprowadzi go jedyny Polak w Formule 1- Robert Kubica. Widzowie N-GINE RENAULT F1 TEAM SHOW zobaczą jako pierwsi w Polsce auto z limitowanej serii Renault Megane GT Robert Kubica. Ten niezwykle ekskluzywny samochód, sygnowany przez naszego kierowcę F1, będzie dostępny wyłącznie w Polsce i tylko w ilości 30 sztuk. Na początek Robert Kubica wraz z dwoma młodymi kierowcami z zespołu RK Kart Junior Team zaprezentuje swoje umiejętności na torze kartingowym. Następnie na rozgrzewkę przejedzie po Torze Poznań samochodem o mocy 360 KM, czyli Nowym Renault Megane Trophy. Po nim na miejscu akcji pojawi się Formuła Renault 2000 (kierowcy: Maurycy Kochański i Jakub Śmiechowski) i Megane Trophy Karoliny Czapki. O godz. 16.00 na torze zapanuje atmosfera Grand Prix Formuły 1, czyli Robert Kubica pokaże co potrafi bolid Renault F1 Team. Ten niezwykły pokaz zakończy uroczysta ceremonia z szampanem, ale nie będzie to koniec emocji dla fanów motoryzacji. O godz. 17.30 rozpocznie się próba bicia rekordu świata na przejazd najdłuższej kolumny aut Renault. Aby pobić ten rekord, na miejsce musi przybyć przynajmniej 566 samochodów marki Renault.  Wśród atrakcji nie zabraknie Szkoły Jazdy Renault, eksperta doskonalenia techniki jazdy oraz wyjątkowej ekspozycji samochodów rajdowych Renault Zdunek Clio Cup. Na poszukiwaczy dodatkowych emocji czekają od godz. 9.00 do godz. 18.30: symulatory F1, pit stop – czyli zmiana kół na czas, human joystick - czyli gra, w której widownia steruje samochodem na ekranie za pomocą ruchu rąk, butik z oryginalnymi gadżetami zespołu Renault F1 Team oraz specjalne atrakcje F1 dla rodzin z dziećmi.

Szczegółowy program N-GINE RENAULT T1 Team Schow na – www.renaultf1eamshow.pl

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
11.7.2010
Otwarto Oddział Terenowy MORD w Krakowie
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » WORD

 

 

(Fot.: PD@N 430-31)

 

MAŁOPOLSKI OŚRODEK RUCHU DROGOWEGO W KRAKOWIE

INFORMUJE,

ŻE OD DNIA 8 LIPCA 2010 ROKU

ROZPOCZĄŁ DZIAŁALNOŚĆ ODDZIAŁ TERENOWY MORD

PRZY UL. BALICKIEJ 127 W KRAKOWIE

EGZAMINY TEORETYCZNE I PRAKTYCZNE NA KAT. B

W ODDZIALE TERENOWYM

ODBYWAĆ SIĘ BĘDĄ W GODZINACH

OD 7.00 – DO 15.00

 

ZAPISY NA EGZAMINY TEORETYCZNE

I PRAKTYCZNE NA KAT. B PRZEPROWADZANE

W ODDZIALE TERENOWYM PRZYJMOWANE BĘDĄ

WYŁĄCZNIE PRZY UL. BALICKIEJ 127

W GODZINACH OD 7.30 DO 14.30

 

Z A P R A S Z A M Y:

NUMERY TELEFONÓW: (12) 393-37-41, 393-37-42,

 FAX; /012/ 393-37-43

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
11.7.2010
Suwałki: szkolenie kadr ośrodków szkolenia kierowców

 

 

(Fot.: PD@N 347-25)

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy