Dziś jest 29 lipca 2010, imieniny Marty, Konstantego, Olafa.
Wydawca - Grupa IMAGE Sp. z o.o.Prawo Drogowe@NEWS
 
Oferujemy Państwu zbiór serwisów informacyjnych PRAWO DROGOWE@NEWS. Dzięki świadczonej Państwu usłudze piar-u (przeglądanie prasy i internetu) będziecie otrzymywali raz w tygodniu informacje dotyczące:
  • projektowanych, dyskutowanych, uchwalonych, opublikowanymi i wchodzących w życie aktów prawnych z zakresu prawa drogowego, transportu i drogownictwa,
  • bezpieczeństwa, zmieniających się zasadach i wszelkich innych wydarzeń z zakresu ruchu i drogownictwa,
  • informacje międzynarodowe, krajowe, regionalne,
  • zagadnień zawartych w przesyłanych nam pytaniach.
R E K L A M A


22.2.2010 - 28.2.2010 (0331/07/2010)        Pobierz numer
o obowiązkowych kontrolach trzeźwości każdego kierowcy; o wzmocnieniu prawnej ochrony funkcjonariuszy; o prawie jazdy dla sprawcy śmiertelnego wypadku drogowego; o zameldowaniu w kraju wystawcy praw jazdy; żółta, brzydka, ale wciąż ratuje życie; z odblaskiem widoczny pięć razy szybciej; o pieszych na drogach Zjednoczonych Emiratów Arabskich; czy przyzwolenie dla pijanych kierowców?; Module Close To: szkolenie ze sprawcą wypadku; o niebezpiecznej rutynie; oszustwo na egzaminie na prawo jazdy; o szkoleniu, instruktorach, ustawie... dziadostwie i pasji; o światłach dalekosiężnych na dachu samochodu; moda na trzeźwość za kierownicą; o nowym wydaniu kodeksu drogowego S. Sobonia; XII Walne Zgromadzenie Polskiej Federacji SSK; Dniu Otwartym w MORD Kraków; szansa na zdobycie uprawnień instruktora techniki jazdy kat. B, C, C+E i D; o...
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
22.2.2010
Obowiązkowe kontrole trzeźwości każdego kierowcy

Każdego dnia w Polsce średnio dwoje ludzi ginie w wypadkach drogowych spowodowanych przez pijanych kierowców. Kolejnych 17 osób odnosi rany. Śląski poseł Henryk Siedlaczek domaga się zaostrzenia kontroli kierowców na drogach. Jeśli jego pomysł wejdzie w życie, policja będzie miała nie prawo (tak jest obecnie), a obowiązek zbadać stan naszej trzeźwości przy każdej rutynowej kontroli drogowej. Jak wynika z najnowszych, nieopublikowanych jeszcze oficjalnie danych śląskiej policji, tylko w naszym województwie w 2009 roku nietrzeźwi kierowcy spowodowali ponad dwa tysiące wypadków i kolizji, w których zginęło 38 osób. - Policjanci w każdym przypadku mogą zbadać kierowcę alkomatem, najczęściej dzieje się to w przypadku uzasadnionych podejrzeń o spożywanie alkoholu. Po co jednak zdawać się wyłącznie na nos policjanta, jeśli możemy mieć pewność, wprowadzając obligatoryjną kontrolę trzeźwości? - pyta Siedlaczek, parlamentarzysta z ziemi rybnickiej. Jego interpelacja wpłynęła do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Siedlaczek zamierza też skierować pomysł nowelizacji ustawy - Prawo o Ruchu Drogowym do komisji Przyjazne Państwo. Przyjazne dla poselskiej reformy jest też stanowisko policji, choć sami policjanci wskazują na jeden oczywisty warunek: dodatkowe pieniądze na doposażenie drogówki w nowoczesne alkosensory. Uważam, że nie można oszczędzać w takich dziedzinach, jak bezpieczeństwo, oświata czy służba zdrowia - twierdzi Siedlaczek. - Może wzmożone kontrole odstraszą część tych bezmyślnych, którym dotychczas przydarzała się jazda po kieliszku. Takich ludzi mogą być nawet 2 miliony. Przeciwnicy koncepcji śląskiego posła zastanawiają się, czy obligatoryjna badanie trzeźwości nie wydłuży całej kontroli. Są też tacy, którzy uważają, że podejście Siedlaczka opiera się na niebezpiecznym założeniu, że każdy kierowca wsiada do samochodu pijany. - Zamiast mnożyć restrykcje, lepiej pomyśleć o edukacji i prewencji - tłumaczy anonimowo jeden z posłów. Oficjalnie nikt pomysłu nie chce jednak krytykować, by nie narazić się na oskarżenia o solidaryzowanie się z drogowymi bandytami. - Dzięki nowoczesnym urządzeniom, które już używamy, badanie trzeźwości jest błyskawiczne. Jeśli będzie ono obowiązkowe, przedłuży całą kontrolę drogową o góra dwie-trzy minuty - prostuje podinsp. Robert Piwowarczyk z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. - Pijani kierowcy to potencjalni mordercy. Dlatego pomysł Siedlaczka oceniam jako trzeźwą próbę walki z nietrzeźwością za kółkiem - dodaje Marek Migalski, eurodeputowany z Katowic. Interpelacją parlamentarzysty z ziemi rybnickiej już zajmuje się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jak powiedziała Małgorzata Woźniak, rzeczniczka resortu, odpowiedź ministra będzie gotowa w drugiej dekadzie marca br.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
23.2.2010
Wzmocnienie prawnej ochrony funkcjonariuszy
Kategorie:  » policja  » kodeks karny

Po zabójstwie warszawskiego policjanta przez pijanego nastolatka Ministerstwo Sprawiedliwości chce zaostrzyć karę za takie przestępstwo. Przypomnijmy, iż aspirant Andrzej Struj zginął, kiedy usiłował zatrzymać 18-latka, który rzucił koszem na śmieci w tramwaj. Nastolatek kilkakrotnie ugodził go nożem. Resort sprawiedliwości ogłosił, że zamierza wzmocnić prawną ochronę funkcjonariuszy publicznych i osób, które im pomagają. W projekcie, który otrzymała "Gazeta", zapisano m.in., że - karą za zabicie człowieka "w celu udaremnienia lub utrudnienia postępowania karnego, karno-skarbowego, cywilnego, administracyjnego lub innego postępowania prowadzonego na podstawie przepisów ustawy" będzie mogło być tylko, albo 25 lat, albo dożywotnie pozbawienie wolności; - czynna napaść z użyciem broni na funkcjonariusza lub osobę, którą przybrał sobie do pomocy, jeśli wywołała "uszczerbek na zdrowiu" napadniętego, byłaby zbrodnią karaną od 3 lat do 15; dziś niezależnie od skutku grozi za to od roku do 10 lat; - ktoś, kto przekroczy granice obrony koniecznej, "działając na rzecz ochrony bezpieczeństwa lub porządku publicznego", będzie chroniony jak funkcjonariusz publiczny.

Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministrze Sprawiedliwości: Jestem sceptyczna co do tych pomysłów. Dodawanie nowych przepisów dostosowanych do konkretnych wydarzeń może prowadzić do destabilizacji prawa. Jeśli chodzi o zaostrzenie odpowiedzialności za napaść na funkcjonariusza, to myślę, że odstraszanie za pomocą wysokiej kary będzie raczej nieskuteczne. Bardziej potrzebne byłoby szkolenie policji tak, by z jednej strony policjanci nie obawiali się używać środków przymusu, w tym broni, a z drugiej - nie używali przymusu pochopnie. Pomysł tylko dwóch możliwych kar za zabójstwo funkcjonariusza - 25 lat lub dożywocie, jest zły. Uniemożliwia różnicowanie kary w zależności od sytuacji. Np. można sobie wyobrazić sytuację, gdy funkcjonariusz działa tak, że sprowokuje agresję. Sędzia ma sądzić, a nie tylko mechanicznie stosować przepis. Poszerzenie granic obrony koniecznej nie wydaje mi się potrzebne, bo jest ona dziś ujęta naprawdę szeroko. Obejmuje m.in. działanie w stanie silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami.

Komendant Główny Policji wystąpił z propozycją zmian kodeksu karnego, zwiększających ochronę prawną policjantów i osób zaangażowanych w pomoc interweniującym policjantom. Zmiany dotyczą podniesienia wymiaru kary zarówno w przypadku naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego (art. 222 par 1 kk) - z obecnej w postaci grzywny, kary ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 3 do kary pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, jak i w przypadku czynnej napaści (art. 223 kk) - z obecnej w postaci kary pozbawienia wolności od roku do lat 10 do kary pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

Zmiany te miałyby po pierwsze charakter prewencyjny - jest bowiem prawdopodobne, że potencjalni sprawcy, mając świadomość wymiaru kary i jej nieuchronności, zrezygnują z przestępstwa, a po drugie służyłyby utrwaleniu w społeczeństwie przekonania, że funkcjonariusz publiczny i osoba, która mu pomaga, są szczególnie chronieni przez prawo. Warto zaznaczyć, że prócz zmian w prawie istotne jest też skuteczne i bezwzględne stosowanie przez sądy i prokuratury odpowiedniej polityki represyjnej wobec sprawców tego typu przestępstw.

Niezależnie od tych propozycji Komendant Główny Policji zdecydował o zmianie przepisów prawa wewnętrznego dotyczących przydzielania broni służbowej: na początku marca ma wejść w życie przepis, który zlikwiduje istniejące obecnie ograniczenie w posiadaniu przez policjanta broni palnej podczas urlopu. Obecnie każdy policjant mógł nosić broń przy sobie także poza służbą, wyłączając czas urlopu.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
24.2.2010
Sprawca śmiertelnego wypadku otrzymuje prawo jazdy
Kategorie:  » wypadki drogowe  » pijani kierowcy  » prawo jazdy

Augustyn M. (20 l.), który po pijanemu spowodował śmiertelny wypadek, zdał na prawo jazdy i przez kilka ostatnich miesięcy jeździł samochodem. Jak relacjonują media - Rafał Ś. - ofiara wypadku - miał 19 lat, kończył technikum i przygotowywał się do matury. Zastanawiał się, jakie wybrać studia. Trzy lata temu wybrał się ze znajomymi na dyskotekę. Pił soki i colę, bo wiedział, że ma wracać samochodem i musi być trzeźwy. Zabrał znajomych do auta, aby ich bezpiecznie odwieźć do domów. Kilka kilometrów dalej w ich pojazd uderzył rozpędzony daewoo lanos. Za kierownicą siedział Augustyn M. Młodzieniec nie miał prawa jazdy. Zabrał samochód rodziców. Świadkowie widzieli, że gdy wsiadał za kierownicę, był pijany. Na miejsce wypadku zanim przyjechała karetka, drogowy pirat zdążył uciec. Na miejscu zjawił się za to jego ojciec, który podrzucił do wraku lanosa swoje dokumenty. Próbował zmylić policjantów i wziąć winę na siebie. Jednak pojawili się świadkowie, którzy wiedzieli, kto rzeczywiście spowodował wypadek. Lekarze przez kilka dni walczyli o życie Rafała Ś., ale bezskutecznie. Sprawca wypadku próbował uniknąć odpowiedzialności, uciekając za granicę. Ścigany listem gończym został sprowadzony do kraju. Ku zdziwieniu rodziny zabitego młodzieniec nie trafił za kraty. Prawdziwym ciosem dla bliskich ofiary był jednak widok 20-latka za kierownicą. Okazało się, że mężczyzna w zeszłym roku zdał egzamin na prawo jazdy. - Sprawcy wypadków obligatoryjnie tracą uprawnienia do kierowania pojazdami. Jednak w tej sytuacji oskarżony nie miał dokumentu, więc wcześniej nie można było wydać mu takiego zakazu. Mógł zatem zdać egzamin i uzyskać prawo jazdy - tłumaczy Lucyna Oleszek z Sądu Okręgowego w Przemyślu. Proces Augustyna M. właśnie się rozpoczął. Jeszcze nie wiadomo, kiedy zapadnie wyrok.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
24.2.2010
Wyświetlacze? - opinie

Od kilku tygodni informujemy o zasadach działania, o instalowaniu i działaniu tzw. wyświetlaczy na skrzyżowaniach. Przytaczaliśmy skrajnie różne opinie np.: Zastosowanie wyświetlaczy nie poprawia bezpieczeństwa ruchu. Wręcz przeciwnie - bezpieczeństwo może zostać pogorszone. Informowanie przed czasem o okresie pozostającym do załączenia światła zielonego nie jest więc w żaden sposób korzystne. Media publikują wiele opinii poświeconych temu urządzeniu i jego funkcjom: w czasie świecenia sygnału czerwonego wyświetlane są kolejne sekundy (wyświetlanie w kolorze czerwonym) do zakończenia światła czerwonego w grupie, do której jest wyświetlacz dołączony. W czasie świecenia sygnału zielonego wyświetlane są kolejne sekundy (wyświetlanie w kolorze zielonym) do zakończenia światła zielonego w grupie. Wyświetlacze dołączane są do sygnalizatorów odpowiednich grup, a nie do sterownika sygnalizacji, aczkolwiek deklarowana jest teoretyczna możliwość dołączenia wyświetlacza do sterownika. Tak więc standardowo sterownik sygnalizacji nie nadzoruje pracy wyświetlacza i jego wskazań. Poniżej kilka Państwa opinii:

 

Ja116: A ja uważam, że to dobry pomysł, podobnie jak zielone strzałki.

Jan Kowalski: Pomysł z wyświetlaczami jest bardzo dobry, ale musi być wymóg, że jest jego działanie jest kontrolowane przez sterownik sygnalizacji.

Adam: A mnie ciekawiło skąd się wzięło bezsensownie krótkie świecenie sygnału "żółty z czerwonym". A to przepisy! Szkoda, że urzędnik nie pomyślał, że 1 s to czas reakcji przeciętnego kierowcy?! A to chodziło o to, żeby jakiś idiota nie ruszył jak zobaczy "żółte z czerwonym"? A o tym, że przeciętnemu kierowcy tak krótki czas trwania sygnału nic nie daje, urzędnik nie pomyślał? Utrudnić większości życie, bo może się znaleźć ktoś, kto nie wie co dany sygnał oznacza? Wg. tego samego schematu myślenia nie wolno informować jak długo sygnał będzie się świecił? No bo znowu trafi się jakiś idiota? I pojedzie na czerwonym?

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
25.2.2010
Obowiązkowe warsztaty doskonalenia zawodowego - opinie (2)

Informowaliśmy o zapisie w projekcie ustawy o kierujących pojazdami dotyczącym obowiązkowych szkoleń instruktorów nauki jazdy.

 

Glor: Wprowadzenie obowiązku przeprowadzenia warsztatów doskonalenia zawodowego dla instruktorów jest jak najbardziej rozsądne i uzasadnione. Częste zmiany w przepisach PORD wymaga od instruktora (i nie tylko) aktualizacji wiedzy, również poprzez wymianę poglądów. Takie warsztaty powinny być jednak prowadzone przez co najmniej WORD-y. Bezpośredni kontakt, możliwość omówienia szczegółów przepisów oraz wątpliwości, przebiegu egzaminowania oraz szkolenia (w tym błędów popełnianych przez kursantów) będzie właściwą formą szkolenia i mającą jakikolwiek sens. Jestem całkowitym przeciwnikiem prowadzenia szkolenia grupy instruktorów z różnych osk przez instruktorów z osk posiadającego uprawnienia do prowadzenia szkoleń na instruktorów nauki jazdy. Ten zapis w projekcie należałoby zmienić. Pozdrawiam.

Instruktor: Jeszcze jedna opłata, ciekawe, kto będzie przeprowadzał te szkolenia? Jeszcze jedna okazja do wydojenia forsy. A może by tak zająć się egzaminatorami, którzy są po studiach rolniczych i po kursie stają się nagle wielkimi znawcami przepisów ruchu drogowego, posiadają odpowiednią wiedzę i doświadczenie w egzaminowaniu? Ciekawe! Podam przykład kobiety egzaminatorki... wiek 18 lat robi prawo jazdy (nie jeździ) wiek 25 lat (dalej nie jeździ) rodzi dziecko (wylatuje z pracy) 28 lat - po urlopie wychowawczym (dalej nie jeździ) na bezrobociu robi kurs na egzaminatora i co ? Staje się nagle wielkim znawcą i fachowcem w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego. A skąd o tym wiem? Bo tak zachowała się moja żona. I co na to panowie z Ministerstwa Infrastruktury?

 

(...) i oto dalsze Państwa opinie:

 

Kl: bo tu nie "matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie egzaminera" (parafraza).

Starszy instruktor: Panie Instruktorze, gratuluję trzeźwej oceny i podpowiadam: ten będzie prowadził warsztaty, kto na tym zarobi, czyli ten co zapis o warsztatach wprowadził do projektu. Zamiast wyrzucić "do kosza" cały system szkolenia i egzaminowania w RP i wreszcie wprowadzić systemy obowiązujące w Unii, ponownie reanimuje się trupa pod hasłami BRD nakazując pseudo instruktorom bez żadnej praktyki w kierowaniu pojazdami nie mówiąc o doświadczeniu w zawodzie instruktora brać udział w pseudo warsztatach prowadzonych przez teoretyków wykreowanych przez WORD-y, BRD czy lobby Stowarzyszeń (czyli właścicieli Szkół NJ). I będzie jak kiedyś w PRL-u, kolejny nic nie dający kwit umożliwiający szkolenie kursantów przez kolejny rok do następnych warsztatów, których program zostanie ustalony "z góry" przez tych co się znają na wszystkim "w teorii", ale na pewno nie na szkoleniu w praktyce. Czy ktoś wreszcie wpadnie na pomysł rozliczania kolejnych "pomysłodawców" z wyników ich pomysłów? I znowu miało być dobrze a wyjdzie jak zawsze, czyli CDD.

Maciej: Idea warsztatów jest słuszna. Z tym, że powinny one się odbywać nie co rok, ale przy każdej istotnej zmianie przepisów. Powinny być prowadzone przez WORD-y gratisowo w ramach działań na rzec bezpieczeństwa ruchu drogowego. Coroczne szkolenia i egzaminy prowadzone przez przedsiębiorców to bzdura. Nie wiem czy za tym pomysłem nie stoi lobby dużych OSK zrzeszonych w stowarzyszeniach, które to mają wpływ na kształt projektu chociażby w ramach konsultacji społecznych. PS. Generalnie WORD-y powinny bardziej otworzyć się dla OSK.

Krzysztof U.: I to jest sedno sprawy tak samo jak egzaminatorzy tak i instruktorzy obecnie są wielkimi specjalistami z zakresu ruchu drogowego, gdzie ich egzamin nie kończy się praktyką tylko suchą teorią.

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
25.2.2010
Wraki zostaną poddane utylizacji
Kategorie:  » wraki samochodowe  » pojazdy porzucone

Służby miejskie w Elblągu rozpoczynają akcję usuwania porzuconych aut, stwarzających zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców oraz utrudniających ruch kołowy. Pojazdy zostaną odholowane na płatne parkingi - na koszt właścicieli - a następnie poddane utylizacji - donosi “Dziennik Elbląski”. Dotychczas zgodnie z ustawą - Prawo o ruchu drogowym usuwane były tylko te porzucone pojazdy, które znajdowały się na drogach publicznych. Teraz władze miasta przygotowały bat także na tych, którzy swoje samochody "składują na podwórkach, czy osiedlowych parkingach”. Właścicielom tych pojazdów właśnie mija czas na ich usunięcie. Muszą liczyć się ze sporymi kosztami, które naliczy im miasto za pozbycie się wraków. - Samochody zostaną odholowane na parking strzeżony, właściciele będą musieli zapłacić za ich utylizację, a dodatkowo pojazdy nie posiadające obowiązkowego ubezpieczania zostaną zgłoszone do Obowiązkowego Funduszu Gwarancyjnego, który naliczy stosowną opłatę za okres pozostawania posiadacza bez ochrony ubezpieczeniowej - ostrzega Krzysztof Święcicki. Ze wstępnych szacunków wynika, że koszt takiej operacji może wynieść kilka tysięcy złotych.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
26.2.2010
(1) Zarzut zorganizowania grupy przestępczej i korupcji
Kategorie:  » korupcja  » prawo jazdy  » WORD

Piotr W., były (w latach 2004-2008) dyrektor Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach, został aresztowany na 3 miesiące. Krakowska Prokuratura Apelacyjna postawiła mu zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz korupcji. Piotr W. miał, zdaniem prokuratury, kierować procederem wystawiania praw jazdy za łapówki. Kursanci, którzy chcieli kupić prawo jazdy, zgłaszali się do instruktorów w szkołach jazdy na Śląsku i w Małopolsce. Ci kontaktowali się z egzaminatorami, którzy poświadczali w dokumentach, że dana osoba zrobiła kurs i zdała egzamin. Byłemu dyrektorowi grozi do 10 lat więzienia.

Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji poinformowała, że były dyrektor WORD w Katowicach oraz pracownica administracyjna ośrodka zostali zatrzymani przez policjantów z wydziału do walki z korupcją w swoich miejscach zamieszkania. Śledczy z 16 prokuratur w kraju zebrali liczne dowody. W trwającym od 2007 roku śledztwie zatrzymano już ponad 30 osób. Są wśród nich lekarze, instruktorzy nauki jazdy, a także właściciele szkół nauki jazdy, egzaminatorzy oraz pośrednicy. Wszyscy oni przez kilka lat należeli do zorganizowanej grupy przestępczej. Za łapówki w wysokości 3-4 tys. zł potwierdzali fikcyjny udział kursantów w szkoleniach na prawo jazdy oraz zdanie egzaminu. Płacące osoby zgłaszały się jedynie w wydziale komunikacji i odbierały dokument odpowiedniej kategorii. Jak ustaliła policja, niektóre z tych osób na stałe mieszkają poza Polską, a prawo jazdy zamawiały poprzez członków rodziny. Były też przypadki, że dokument otrzymała osoba, która ze względów zdrowotnych nie może kierować pojazdami lub nie umiejąca pisać i czytać. Prowadzący śledztwo policjanci szacują, że w ten sposób prawo jazdy zdobyły tysiące osób, które teraz stracą nie tylko te uprawnienia, ale w wielu przypadkach także pracę, bowiem wystawiane były również uprawnienia na autobusy i ciężarówki. Setki już się do nielegalnego pozyskania dokumentów przyznały i unikną w ten sposób kar. Każda z osób, która w ośrodkach WORD w Katowicach uzyskała prawo jazdy w latach 2004-2008, może się spodziewać kontroli, w jaki sposób i kto wydał dokument. Także z Niemiec setki kierowców, którzy utracili prawo jazdy za kierowanie autem pod wpływem alkoholu czy narkotyków, migrowało na egzamin do Polski. Aby móc go na Śląsku zdawać, musieli przebywać w naszym kraju 180 dni. Ułatwiała im to właścicielka jednego z podgliwickich campingów – tyle, że "zapominała" o płaceniu podatków od tak licznie mieszkających u niej ponoć gości. Śledztwo obejmuje coraz więcej osób i wątków, prowadzi je wraz z prokuraturami rozsianymi po kraju wydział antykorupcyjny KW Policji w Krakowie.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
26.2.2010
(2) Jeszcze raz korupcja
Kategorie:  » korupcja  » prawo jazdy  » WORD

Policjanci Centralnego Biura Śledczego zatrzymali kolejnych 10 osób do sprawy korupcji w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Ostrołęce. Wśród zatrzymanych jest między innymi były egzaminator 55-letni Zdzisław G., który został tymczasowo aresztowany. Jak podkreślają funkcjonariusze CBŚ sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są dalsze zatrzymania. To był kolejny cios Centralnego Biura Śledczego w korupcję w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Ostrołęce. Tym razem policjanci ustalili kolejnych 10 osób zamieszany w ten proceder. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego nadzorująca śledztwo Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce przedstawiła 10 zatrzymanym 29 zarzutów popełnienia przestępstw korupcyjnych. Wśród zatrzymanych jest między innymi były egzaminator, 55-letni Zdzisław G., którego sąd w Ostrołęce aresztował tymczasowo na trzy miesiące.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
26.2.2010
(3) ... i korupcja
Kategorie:  » korupcja  » prawo jazdy  » WORD

Zaledwie miesiąc wcześniej zarzuty korupcyjne usłyszało dwóch instruktorów nauki jazdy. Tym razem zarzuty przedstawiono kolejnym dwóm, którzy przyjmowali od kursantów łapówki w zamian za obietnice ułatwienia zdania egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Dotychczas w śledztwie prowadzonym przez siedlecką prokuraturę okręgową zatrzymano kilkadziesiąt osób. Sprawa jest rozwojowa. Od wielu miesięcy śledztwo w sprawie korupcji przy egzaminach na prawo jazdy prowadzi Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Na początku prowadzonego postępowania czynności w sprawie wykonywali policjanci z  KWP zs. w Radomiu sekcja Siedlce. To oni wpadli na trop pierwszych osób zamieszanych w sprawę korupcji. Później przy sprawie zaczęli pracować stołeczni policjanci z wydziału dw. z korupcją. Dotychczas zatrzymano już kilkadziesiąt podejrzewanych osób. Niektórzy z nich zostali tymczasowo aresztowani, inni są pod policyjnym dozorem. Miesiąc wcześniej policjanci z wydziału dw. z korupcją, realizując wytyczne prokuratury zatrzymali dwie osoby związane z przestępczym procederem. W ręce Policji wpadli wtedy 55-letni Włodzimierz K. i 40-letni Dariusz G. Obaj to instruktorzy nauki jazdy w warszawskich szkołach. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyźni działali od około 2-3 lat. W tym czasie, jeżdżąc na “L”, przyjmowali pieniądze w zamian za obietnicę ułatwienia kursantom zdania egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Powoływali się przy tym na wpływy w ośrodku szkolenia kierowców. Szacuje się, że przyjmowali najczęściej od 1 do 3 tys. zł. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty płatnej protekcji. Włodzimierz K. decyzja sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące, a Dariusz G. jest pod policyjnym dozorem. Grozi im do 8 lat pozbawienia wolności. Taka sama kara grozi kolejnym dwóm instruktorom zatrzymanym wczoraj rano przez policjantów z wydziału dw. z korupcją. Jak wynika z ustaleń, 56-letni Henryk S. i 52-letni Tadeusz P. powoływali się na wpływy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego i obiecywali kursantom pomoc w załatwieniu spraw związanych z uzyskaniem prawa jazdy. W zamian przyjmowali łapówki rzędu 1,5 tys. zł. Obaj usłyszeli w Prokuraturze Okręgowej w Siedlcach zarzuty płatnej protekcji. Sprawa jest rozwojowa. Śledczy planują kolejne zatrzymania. Przypominamy, nie podlega karze sprawca przestępstwa korupcyjnego, jeżeli korzyść majątkowa lub osobista albo ich obietnica została przyjęta lub wręczona, a sprawca zawiadomił o tym fakcie organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim organ ten się o nim dowiedział - art. 229 § 6 kodeksu karnego.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
26.2.2010
Apelacja pijanego sprawcy śmierci nastolatek

Do Sądu Okręgowego w Gdańsku wpłynęła apelacja w sprawie Zbigniewa Gregorczyka, skazanego na 12 lat więzienia za spowodowanie śmierci dwóch nastolatek. 8 sierpnia 2008 r. w Wiśnlince, kiedy wydarzyła się tragedia, Gregorczyk miał 2,3 promila alkoholu we krwi. W tej sprawie sąd postępował nierzetelnie i był stronniczy - takie jest zdanie mec. Mirosława Truszkowskiego, obrońcy pijanego kierowcy. Wyrok skazujący brzmiał: 12 lat pozbawienia wolności, nakaz zapłaty nawiązki w wysokości 100 tys. zł. oraz sfinansowanie publikacji wyroku na pierwszych stronach trzech ogólnopolskich gazet. Sąd wymierzył najwyższy dopuszczalny wymiar kary. Przypomnijmy: około godz. 21 na drodze do Wiślinki, Justyna z przyjaciółką Kamilą jechały skuterem do domu po skończonym dniu pracy, padał deszcz. Gregorczyk wcześniej pił wódkę z kolegą w garażu. Usiadł za kierownicą, żeby go odwieźć na autobus. Na drodze z Sobieszewa do Wiślinki jadące skuterem dziewczyny chciały skręcić w prawo, włączyły kierunkowskaz. Gregorczyk zaczął wyprzedzać z prawej strony. Siła uderzenia wyrzuciła nastolatki na przeciwległą stronę jezdni. Gregorczyk próbował uciekać z miejsca wypadku. Jadący za nim kierowca fiata wyprzedził go i zajechał mu drogę. Policjanci stwierdzili u sprawcy wypadku 2,3 promila alkoholu we krwi. - Jeździł pijany ciągle, ale był wojskowym, wszyscy się bali, nie chcieli z nim zadzierać - mówiła babcia Kamili. Sąd nie dopatrzył się okoliczności łagodzących. Przyznanie się do winy nazwał "częściowym". Zdaniem sądu oskarżony próbował przerzucić odpowiedzialność na ofiary wypadku. Niekaralność też nie może mieć znaczenia w sytuacji, kiedy mężczyzna wielokrotnie prowadził samochód w stanie nietrzeźwym. Prawnicy Gregorczyka złożyli wniosek o wstrzymanie tymczasowego aresztu ze względu na zły stan zdrowia ich klienta. Ich zdaniem traci on wzrok i potrzebuje specjalistycznego leczenia, które nie może odbywać się za murami aresztu. Sąd wniosek odrzucił.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
27.2.2010
Na przewóz instrumentu zaświadczenie?

Dziennikarze olsztyńskiej “Gazety Wyborczej” pyta, dlaczego młodzież uczęszczająca na lekcje muzyki dostaje mandaty? Bo nie ma stosownych zaświadczeń - odpowiada MPK. Jednak przepisy nie mówią, że trzeba takie posiadać. - Moja córka jechała na zajęcia gitarowe w Pałacu Młodzieży. Została zatrzymana przez kontrolerów, którzy, choć miała bilet i legitymację szkolną, wlepili jej mandat za to, że wiezie instrument - mówi ojciec licealistki. Uchwała rady miasta zwalnia z opłat za przewóz sztalug i instrumentów w autobusach MPK młodzież jadącą na zajęcia. Jednak kontrolująca pasażerów firma Weksel żąda zaświadczenia o tym, że ktoś uczęszcza na lekcje gry. W powołanej uchwale nie ma mowy o zaświadczeniu. Prezes MPK zapewnia, że spółka uwzględni skargi osób, które dostały mandat za jego brak. MPK tłumaczy, że to wszystko przez nieścisłe sformułowanie w uchwale. Zaświadczenia mają eliminować np. tych, którzy wożą instrumenty, by grać w celach zarobkowych - wyjaśnia Przemysław Kaperzyński, rzecznik MPK. Póki co dyrektor Pałacu Młodzieży wystawia zaświadczenia. - Czy stałoby się coś złego, gdyby młody człowiek jechał z gitarą, np. żeby zagrać babci? - pyta dyrektor.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
27.2.2010
Przejazd bez biletu nie jest przestępstwem

Według Rzecznika Praw Obywatelskich stwierdził, że kontrolerzy w autobusach nie mają prawa zatrzymywać gapowiczów, nawet nie mogą żądać okazania dowodu tożsamości. Kontroler nie jest ani funkcjonariuszem policji, ani innym organem porządkowym mającym ustawowe prawo do zatrzymania podróżnego - napisał Rzecznik. Według RPO kontrolerzy nawet nie mogą żądać okazania dowodu tożsamości! Co na to olsztyńskie MPK: Zazwyczaj nie ma potrzeby zatrzymywania osób, które zostają przyłapane na jeździe bez biletów - odpowiada Przemysław Kaperzyński, rzecznik prasowy MPK. Kontrolerzy najczęściej proszą gapowiczów o przejście na przód autobusu, gdzie drzwi są zamknięte i ewentualna ucieczka byłaby utrudniona. Jak mówi rzecznik, w ten sposób inni pasażerowie mogą swobodnie wsiadać i wysiadać z pojazdu innymi drzwiami podczas wypisywania kary. Gdyby jednak ktoś próbował uciec podczas postoju na przystanku to kontrolerzy mogą jedynie biernie zasłaniać drogę ucieczki własnym ciałem. Mają związane ręce - przyznaje Przemysław Kaperzyński. I dodaje: Obowiązuje ich kategoryczny zakaz używania przemocy, regulują to szczegółowe przepisy naszego regulaminu, według którego działa firma zajmująca się kontrolą biletów w Olsztynie. Regulamin ten zobowiązuje również kontrolerów do grzeczności i uprzejmości wobec pasażerów oraz kategorycznie zabrania zwracania się do nich podniesionym głosem, czy przyjmowania lekceważącej postawy. Niezależnie od okoliczności. Kontrolerowi, który w nieuzasadniony sposób użyłby w stosunku do pasażera siły fizycznej grożą surowe konsekwencje służbowe, łącznie z wydaleniem z pracy i utratą uprawnień kontrolera. W przypadku opornych gapowiczów wzywamy po prostu policję. Tyle rzecznik, a oto komentarz “Gazety Olsztyńskiej”: Przejazd autobusem bez ważnego biletu nie jest ani przestępstwem, ani nawet wykroczeniem. Jest to jedynie złamanie prawa przewozowego. W grę nie wchodzi tu więc nawet kwestia tzw. zatrzymania obywatelskiego, a "mandat wystawiony przez przewoźnika albo osobę przez niego upoważnioną do kontroli biletów nie jest mandatem w rozumieniu prawa wykroczeń.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
27.2.2010
Zameldowanie w kraju wystawcy praw jazdy
Kategorie:  » prawo jazdy  » Unia Europejska  » pijani kierowcy

Nasi zachodni sąsiedzi często wyrabiają u nas dokument uprawniający do prowadzenia samochodów, gdy zabiera im go niemiecki urząd. Naczelny Sąd Administracyjny w Lipsku uznał, że to jest niezgodne z prawem. Niemcy nagminnie w ten sposób odzyskiwali prawa jazdy. Równie chętnie wyrabiali je w Czechach czy Holandii. "Kraje unijne uznają nawzajem prawa jazdy, ale nie może być tak, że jako karę zabiera się kierowcy uprawnienia, a on je odnawia zagranicą" - uznała najwyższa instancja w Niemczech. Sąd rozpatrywał sprawę dwóch kierowców, którym zabrano niemieckie dokumenty, ale ci zdali potem egzaminy w Polsce i chcieli jeździć na polskich prawach jazdy. Już lokalny sąd w Münster odmówił im tego, żądając udowodnienia, że każdego roku spędzają w Polsce przynajmniej sześć miesięcy. Obecnie jedyną furtką pozostaje zameldowanie w kraju, w którym wyrabia się dokument. Wcześniej niektóre urzędy uznawały dokumenty wydane zagranicą, nawet jeśli kierowca stracił niemieckie prawo jazdy za, na przykład, prowadzenie po pijanemu.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
28.2.2010
Ustawa dla rowerzystów i ich bezpieczeństwa - opinia

W ostatnim numerze tygodnika poinformowaliśmy Państwa, iż do pierwszego czytania w sejmowej Komisji Infrastruktury skierowano poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Celem nowelizacji - jak piszą wnioskujący o zmianę - jest dostosowanie obowiązujących przepisów w celu promocji ruchu rowerowego oraz poprawa bezpieczeństwa rowerzystów. Przytoczyliśmy uzasadnienie. A oto wypowiedź jednego z naszych Czytelników:

 

Jan K.: I niestety kolejny bubel legislacyjny. Jestem rowerzystą często korzystającym w roweru, a więc moje uwagi nie wynikają z niechęci do rowerzystów. Zmiany polegające na ułatwieniu jazdy rowerzystów niestety zachęcają ich do rozwydrzenia. Już w chwili obecnej jest bardzo dużo wypadków z udziałem rowerzystów, które wynikają ewidentnie z popełnianych przez nich błędów (jestem biegłym sądowym ds wypadków drogowych z 30 -letnim stażem). W szczególności dochodzi do coraz częstszych wypadków (również śmiertelnych) w strefach zamieszkania i na chodnikach. Absolutnie nie można zgodzić się ze swobodnym ruchem rowerzystów po chodnikach, po których poruszają się piesi w tym dzieci i osoby starsze, którzy są taranowania przez rozpędzonych rowerzystów (pisałem wiele opinii o takich zdarzeniach). Ruch roweru po chodniku może być dopuszczony w wyjątkowych sytuacjach i pod warunkiem jazdy rowerzysty z prędkością nie przekraczającą prędkości pieszych - takie sformułowanie musi być w przepisach. Omijania pojazdów po prawej stronie przez rowerzystów jest zbyt niebezpieczne i w zasadzie nie powinno być dopuszczone. Ewentualnie taki manewr mógłby być dopuszczony pod warunkiem zachowania przez rowerzystę szczególnej ostrożności i znacznego zmniejszenia prędkości. Pisałem opinie o wypadkach, w których rozpędzony rowerzysta z prędkością 20-30 km/h wykonując wcześniej gwałtowne manewry zmiany kierunku jazdy wyprzedzał po prawej stronie samochód znajdujący się w korku. Kierowca samochodu nie ma możliwości zauważenia rowerzysty w takiej sytuacji i skutecznej reakcji na jego zachowanie. 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
28.2.2010
Żółta, brzydka, ale wciąż ratuje życie
Kategorie:  » kampania spoleczna  » kamizelki ostrzegawcze  » Francja

 

 

(Fot.: PD@N 331-21)

 

"Jest żółta, jest brzydka, do niczego nie pasuje, ale może uratować ci życie" (C’est jaune, c’est moche, ça ne va avec rien mais ça peut vous sauver la vie). Karl Lagerfeld, mistrz stylu, propaguje bezpieczeństwo na francuskich drogach. Jak zawsze - w czarnym smokingu, z muszką i w ciemnych okularach, a dodatkowo we fluorescencyjnej kamizelce, ma skłonić kierowców do noszenia odblaskowych ubrań podczas nocnych podróży. Przypomnijmy, że Francji od 1 lipca 2008 r. obowiązuje ustawa o konieczności posiadania odblaskowych kamizelek i trójkątów bezpieczeństwa w samochodzie. Właśnie wówczas kampania społeczna z udziałem Karla Lagerfelda przypomina o tym fakcie. Czy straciła swoją aktualność?

 

W Polsce wartym podkreślenia jest fakt, że Ministerstwo Infrastruktury wycofało projekt przymusowego ubrania rowerzystów w kamizelki odblaskowe. Jednym z powodów zaniechania prac legislacyjnych był argument, że nie ma żadnych danych ani badań mówiących o tym, że kamizelki poprawią bezpieczeństwo. Co gorsza, wiadomo już, że mogą je pogorszyć - jaskrawa kamizelka przyciąga wzrok kierującego przez co ręka rowerzysty sygnalizującego zamiar skrętu ginie w mroku. Niecierpliwie czekamy na dyskusję nad projektem ustawy poświęconej poprawie bezpieczeństwa rowerzystów, liczymy wówczas także na dyskusję nad obowiązkiem stosowania kamizelek odblaskowych.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
statystyka
statystyka
statystyka
statystyka
28.2.2010
Z odblaskiem widoczny pięć razy szybciej

Warto pamiętać, że poruszając się drogą po ciemku bez elementów odblaskowych jesteśmy widoczni w światłach mijania z odległości 20-30 metrów. Samochód jadący z prędkością 90 km/h (prędkość dopuszczalna poza obszarem zabudowanym) pokonuje 25 metrów w ciągu 1 sekundy. Kierujący zatem nie ma żadnych szans na jakąkolwiek reakcję. Jeśli pieszy wyposażony jest w element odblaskowy - kierowca zauważy go już z odległości 130 -150 metrów, czyli ok. 5 razy szybciej.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
22.2.2010
Piesi na drogach Zjednoczonych Emiratów Arabskich

W tym i najbliższych numerach naszego tygodnika pokażemy Państwu ciekawostki z zakresu ruchu drogowego uchwycone w Dudaju (arab.  ???? Dubayy) - miasta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, stolicy emiratu Dubaj. Miejsce, które przyciąga uwagę świata dzięki nowatorskim i ambitnym projektom budowlanym, imprezom sportowym, konferencjom i rekordom Guinnessa. Autorowi zdjęć dziękujemy za grzeczność. Zachęcamy naszych Czytelników - przysyłajcie nam fotografie ze swoich podróży, wszyscy z ciekawością zapoznamy się z doświadczeniami innych. Dzisiaj pieszy na ulicach Dubaju.

 

 

(Fot.: PD@N 331-7jm) ^ Przejście dla pieszych, polecamy uważne studia jego konstrukcji

 

 

(Fot.: PD@N 331-8jm) ^ I kolejne, bezpieczne,  przejście dla pieszych, sygnalizator z wyświetlaczem czasowym, pasy oznaczone w sposób widoczny

 

 

(Fot.: PD@N 331-9jm) ^ I tutaj piesi często przechodzą przez jezdnię w sposób i w miejscu niezbyt właściwym

 

 

Ruch pieszych: w Dubaju planowana jest budowa klimatyzowanych łączników dla pieszych pomiędzy głównymi budynkami, centrami handlowymi, stacjami metra i przystankami autobusowymi. Celem inwestycji jest zachęcenie ludności do pokonywania krótkich dystansów pieszo. Budowa łączników dla pieszych jest częścią planu poprawy mobilności i bezpieczeństwa. Władze dążą do osiągnięcia 20% wzrostu ruchu pieszego i 30% spadku wskaźnika śmiertelności wśród pieszych w ciągu najbliższych trzech lat.

Statystyka wypadkowa: w 2001 roku 49 pieszych zginęło na drogach w Dubaju a w 2007 liczba ta wynosiła już 145. Jednak liczba ofiar śmiertelnych w 2008 roku spadła do 106, na co wpłynęła budowa kładek dla pieszych i ścisłe egzekwowanie przestrzegania zasad ruchu drogowego.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
22.2.2010
Technika jazdy w warunkach poślizgu cd.
Kategorie:  » technika kierowania pojazdem  » poślizg  » WORD

 

(Fot.: PD@N 331-4-5-6word)

Relacjonowana w poprzednim numerze tygodnika akcja “Poślizg” spotkała się z żywym Państwa zainteresowaniem. Dzisiaj ciąg dalszy relacji: Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Pile wspólnie z partnerami zorganizował akcję prewencyjno-szkoleniową “Poślizg” adresowaną do kierowców subregionu pilskiego. Celem akcji było: wskazanie, jakim zagrożeniem dla uczestników ruchu drogowego jest nienależyte przygotowanie pojazdu do warunków zimowych oraz brak niezbędnych umiejętności do kierowania pojazdem w tym okresie. W pierwszej części akcji uczestnicy mogli zapoznać się jak zachowują się pojazdy zaopatrzone w:

- opony letnie,

- opony sezonowe - zimowe - zużyte,

- opony sezonowe - zimowe - nie zużyte,

- opony sezonowe z łańcuchami przeciw poślizgowymi na przednich kołach,

oraz pojazd z napędem na 4 koła, wyposażony w urządzenia służące poprawie przyczepności.

W drugiej części akcji uczestnicy mogli dokonać:

- na pierwszym torze przejazdu instruktażowego, gdzie kierującym pojazdem był wyszkolony do prowadzenia pojazdu w trudnych warunkach instruktor.

- na drugim torze kierowca mógł dokonać samodzielnego przejazdu, w którym instruktor na bieżąco omawiał wykonywane czynności kierującego korygując jego błędy.

Na specjalnie przygotowanych torach poślizgowych dokonano 118 przejazdów instruktażowo- szkoleniowych. W czasie trwania akcji uczestnicy mogli odwiedzić stanowisko oponiarskie oraz przekonać się o znaczeniu pasów bezpieczeństwa w samochodzie w momencie gwałtownego zatrzymania na stanowisku z homologowanym symulatorem. Projekty ukierunkowane na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego na terenie regionu pilskiego cieszą się rosnącym zainteresowaniem, o czym świadczyła liczba osób uczestniczących w akcji.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
22.2.2010
W zerówkach o bezpieczeństwie na drogach

 

(Fot.: PD@N 331-1kwpgw)

 

Międzyrzeccy policjanci przygotowują dzieci z zerówek do Turnieju Wiedzy o Bezpieczeństwie pn. “Bezpieczna Zerówka”. Odwiedzają wszystkie szkoły i przedszkola w powiecie międzyrzeckim, w których są grupy zerówkowe. Policjanci przeprowadzają spotkania profilaktyczne, podczas których uczą dzieci, przypominają im zasady bezpiecznych zachowań i ruchu drogowego. Na zakończenie zajęć dzielnicowi wręczają każdemu dziecku “Wycinanki Lupo” oraz zapraszają placówki do wzięcia udziału w eliminacjach powiatowych, które odbędą się w Komendzie Powiatowej Policji w Międzyrzeczu 9 marca 2010 roku. Dzieci będą musiały wykazać się swoją wiedzą i umiejętnościami. Zwycięska drużyna, podobnie jak w ubiegłym roku będzie reprezentować nasz powiat w finale Turnieju, który odbędzie się 26 marca 2010r w Gorzowie Wlkp. Ubiegłoroczny Turniej cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Uczestniczyło w nim aż dziesięć drużyn z całego powiatu. Zwycięzcy Turnieju UCZNIOWIE PRZEDSZKOLA SAMORZĄDOWEGO W PSZCZEWIE IM. “ PSZCZÓŁKI MAI” reprezentowali powiat międzyrzecki w finale turnieju, który odbył się 27 marca 2009 w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
22.2.2010
Wyjaśnienie w sprawie podziału środków dla samorządów

 

 

Ministerstwo Infrastruktury:

W związku z publikacjami prasowymi, podającymi kwoty dofinansowania zadań dla samorządów w ramach podziału rezerwy subwencji ogólnej, Biuro Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury informuje, że ostateczny podział środków zostanie zatwierdzony na posiedzeniu plenarnym Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, które jest planowane na 24 lutego b.r.

Rezerwą subwencji ogólnej, zgodnie z ustawą o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, dysponuje minister właściwy do spraw finansów publicznych, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw transportu, po zasięgnięciu opinii reprezentacji jednostek samorządu terytorialnego. Środki z omawianej rezerwy są przyznawane dla tych powiatów, miast na prawach powiatu i województw, których wnioski spełniają kryteria ustawowe oraz kryteria wypracowane przez Zespół ds. Infrastruktury, Rozwoju Lokalnego, Polityki Regionalnej oraz Środowiska Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Środki z rezerwy przeznacza się na dofinansowanie:

- inwestycji na drogach publicznych powiatowych i wojewódzkich oraz na drogach wojewódzkich i powiatowych w granicach miast na prawach powiatu;

- utrzymania rzecznych przepraw promowych o średnim natężeniu ruchu w skali roku powyżej 2000 pojazdów na dobę, wskazanych przez ministra właściwego do spraw transportu;

- remontu, utrzymania, ochrony i zarządzania drogami krajowymi i wojewódzkimi w granicach miast na prawach powiatu.

Propozycję podziału środków przygotowaną przez Ministerstwo Infrastruktury pozytywnie zaopiniował już Minister Finansów. Ostateczna decyzja zostanie podjęta na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
23.2.2010
1550 rowerów, 105 stojaków, 20 minut jazdy za darmo
Kategorie:  » rowery  » komunikacja rowerowa  » rowery - parkowanie

 

(Fot.: PD@N 331-11-13-14-jm)

 

^ Mieszkańcy Paryża mogą w jednym z setek punktów wypożyczyć solidny rower i użyć go jako niedrogiej, zdrowej i przyjaznej dla środowiska alternatywy wobec samochodu lub autobusu. Francuska inicjatywa zderzyła się z prozaiczną rzeczywistością: wiele z tych specjalnie zaprojektowanych rowerów pokazuje się na czarnych rynkach Europy Wschodniej i północnej Afryki. Wiele innych też nie służy przejażdżkom po Paryżu - leżą porzucone na poboczach z powykrzywianymi kołami bez opon. Z przygotowanych 20 600 rowerów aż 80 procent ukradziono lub zniszczono. Organizatorzy programu musieli zatrudnić kilkuset ludzi do naprawy tych, które pozostały. A jednak dalsze miasta idą śladami Paryża i otwierają miejski system rowerowy. Na fotografiach powyżej wprowadzony w 2009 r. system “vélo bleu” (czyli niebieskie rowery) w stolicy Lazurowego Wybrzeża – Nicei.

 

W bieżącym roku ma ruszyć przetarg na system roweru miejskiego dla Warszawy. Studium wykonalności dla najnowszego rowerowego systemu wykonała firma TransEko. – Jesienią ogłosimy przetarg na wykonawcę - mówi p.o. rzecznika ratusza Tomasz Andryszczyk. Miejskie rowery zaczniemy wypożyczać najwcześniej w 2012 roku. W najruchliwszych punktach Warszawy pojawią się stojaki. Pasażer miałby wypinać rower ze stanowiska z elektromagnesem, wkładając do czytnika np. kartę miejską i wpisując osobisty kod. Pierwsze 20 minut jazdy będzie bezpłatne. Po wypięciu roweru z jednego stanowiska da się go zwrócić w dowolnym w innym punkcie miasta. Czas przejazdu powyżej 20 minut ma być płatny – jedna godzina powinna kosztować tyle co bilet ulgowy (1,4 zł). System ściągałby pieniądze ze specjalnego rowerowego konta na karcie miejskiej. Wypożyczalnie mają działać 24 godziny na dobę – od kwietnia do października. Według wstępnych wyliczeń, miasto musiałoby zainwestować w system 17 mln zł (to koszt m.in. pojazdów, stojaków, systemu informatycznego, samochodów serwisowych i promocji). Eksploatacja rowerów ma pochłonąć ok. 3 mln zł rocznie. Skąd wziąć te pieniądze? Ratusz rozważa wykorzystanie środków z płatnego parkowania (to 46,6 mln zł rocznie), wpływów z reklam na wiatach przystankowych (12,5 mln zł) albo dotacji z UE na projekt “Pedałuj i płyń”. Operatorem systemu miałby być Zarząd Transportu Miejskiego albo specjalnie powołana spółka miejska. Już w 2008 roku francuska firma JC Decaux opracowała analogiczny system dla Warszawy w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Miasto nie wydałoby na rowery nawet złotówki. Niestety, w zamian firma chciała stawiać przy ulicach kolejne billboardy, którymi Warszawa już dziś jest zaśmiecona. – Więcej billboardów w zamian za rowery? Nie ma mowy. Dopuszczamy reklamy jedynie na rowerach i stojakach – zapowiada Andryszczyk. Systemy dla cyklistów uruchomiły już u siebie Kraków i Wrocław. W tych miastach można wypożyczyć jedynie po 150 jednośladów. W Europie liderem jest Paryż, gdzie można dziś wypożyczyć ponad 20 tys. rowerów. Mimo że każdy pojazd jest wyposażony w odbiornik GPS, Francuzi borykają się z plagą kradzieży.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
24.2.2010
Krawężniki nadal zbyt wysokie

 

 

 

 

(Fot.: PD@N 331-22-23) ^ Filmy można obejrzeć na stronie www.tpsw.pl

 

Jak pokonać na wózku inwalidzkim skrzyżowanie Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi? Oto odpowiedź: (sic!) Wtargnąć na ruchliwą jezdnię i manewrować między samochodami. Inaczej na tym rondzie nie da rady – opowiadał dziennikarzom “Gazety pl” rencista Marek Sołtys, który w internecie podpisuje się "szalony wózkowicz". Na filmie w serwisie YouTube widać, jak “szalony wózkowicz” w towarzystwie psa asystenta próbuje przejechać ruchliwą Marszałkowską w kierunku ronda. Nie może wjechać na chodnik, bo krawężniki są zbyt wysokie. Na rondzie pana Marka mija sznur samochodów i autobusów. Po chwili od strony stacji metra Centrum jedzie pod prąd w kierunku rotundy. Niektóre samochody stają. - Generalnie kierowcy są wyrozumiali. Nikt nie trąbi, nie wyzywa. Raz zdarzyło mi się, że kierowca, który jechał za mną, włączył nawet światła awaryjne i asekurował mnie - opowiada pan Marek. Dodaje jednak: - Tak nie powinno być. Za każdym razem, jak wjeżdżam na jezdnię, boję się, że coś mi się stanie. Marek Sołtys zapowiada kolejne filmy. Tym razem z podróży tramwajem po Warszawie. - Robię je trochę z przymrużeniem oka, ale mam nadzieję, że coś zmienią. Czasem, poza dobrą wolą decydentów, niewiele trzeba - mówi.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
25.2.2010
Czy przyzwolenie dla pijanych kierowców?
Kategorie:  » pijani kierowcy  » alkohol

 

 

(Fot.: PD@N 331-17)

Znana modelka Ilona Felicjańska w nocy mając 2,3 promila alkoholu we krwi spowodowała kolizję. Jej znajomi na Facebooku piszą: Nie przejmuj się, każdemu się zdarza i tak jesteś aniołem. I dalsze utrzymane w tym samym tonie, tonie przyzwolenia. Czyli przyzwolenia dla pijanych kierowców. - To normalne, że znajomi tak piszą - mówi Michał Olszewski, specjalista od społeczności “Gazeta.pl” - Gdyby do tego profilu mieli dostęp zwykli ludzie, to wśród tych komentarzy przeważałaby ostra krytyka. Jeżeli, ktoś robi coś z głupoty albo ma wyjątkowo słaby moment w życiu, to obok wyrazów potępienia nasuwa się także współczucie. Tak po ludzku – mówi w rozmowie z redakcją “e-Faktów”i serialowy doktor Lubicz, który kilka miesięcy temu dopuścił się podobnego czynu. Ona sama: (...) z całą świadomością mam zamiar je ponieść – oświadczyła. Za jazdę po pijanemu grozi jej do dwóch lat więzienia i utrata prawa jazdy.

 

Zdecydowanie potępiamy wsiadanie do samochodu po spożyciu alkoholu. Co Państwo sądzą o mentalności tzw. przyzwolenia społecznego? – piszcie: news@prawodrogowe.pl

 

 

Oświadczenie Ilony Felicjańskiej: "Szanowni Państwo. W związku z publikacjami dotyczącymi wypadku samochodowego na warszawskim Ursynowie (...) w którym brałam udział, pragnę za pośrednictwem mediów przekazać swoje krótkie oświadczenie. Nic nie tłumaczy mojego zachowania, w którym brałam udział. Nie będę próbować w żaden sposób tłumaczyć się z tego karygodnego postępowania. Zdaję sobie sprawę z konsekwencji, jakie mogę ponieść w wyniku prowadzenia przeze mnie samochodu pod wpływem alkoholu i z całą świadomością mam zamiar je ponieść. Pomimo tego, że w wypadku nie uczestniczyła żadna osoba, pragnę przeprosić za moje zachowanie wszystkich, zwłaszcza moją najbliższą rodzinę oraz inne osoby, które poczuły się dotknięte przez to wydarzenie.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
25.2.2010
Jak udokumentować incydent z dziurą
Kategorie:  » drogownictwo  » odszkodowania

Coraz więcej kierowców zgłasza się do drogowców o odszkodowanie za samochody zniszczone na dziurach. Jak takie zdarzenie odpowiednio udokumentować - tym razem radzi bydgoska “Gazeta pl”. Kierowcy muszą pamiętać, że samo zgłoszenie awarii samochodu nie wystarczy, aby skutecznie ubiegać się o odszkodowanie. Dlatego najlepiej po takim wypadku zadzwonić na policję, która spisze odpowiedni protokół. Do tego warto zrobić kilka zdjęć uszkodzonego auta i dziury, która to spowodowała. - Musimy zabezpieczać się przed osobami, które chciałby wykorzystać sytuację do zdobycia odszkodowania za zdarzenie, które nie miało miejsca. Nie może być tak, że ktoś chce teraz pieniądze za jakieś wgniecenie, z którym jeździ już od dawna. I dużą liczbę wyrw w asfalcie wykorzysta do tego, aby wyłudzić pieniądze - wyjaśnia Siuda, dyrektor Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
25.2.2010
Ubezpieczenie młodego kierowcy tańsze
Kategorie:  » młodzi kierowcy  » ubezpieczenia OC

Młodzi kierowcy nie muszą już płacić astronomicznych sum za OC. Wiek przestaje mieć dla ubezpieczycieli znaczenie. Firmy wyciągają do dwudziestolatków rękę i proponują nawet kilkudziesięcioprocentowe zniżki. Ubezpieczyciele zauważyli bowiem, że młody kierowca niekoniecznie musi być złym kierowcą - donoszą media. Jako jedna z pierwszych z ofertą tańszej składki OC dla kierowców poniżej trzydziestego roku życia wyszła Ergo Hestia. Uruchomiła nawet platformę ubezpieczeniową dedykowaną młodym kierowcom. - To grupa niechętnie ubezpieczana, ale w naszym odczuciu posiadająca duży potencjał - wyjaśnia Mario Everardo Zamarripa Gonzalez, menedżer projektu. - Uznaliśmy, że warto zagospodarować niszę. Dla młodych kierowców naturalnym środowiskiem jest internet, stąd taka forma dystrybucji naszej oferty - dodaje Grzegorz Blachowski, rzecznik Ergo Hestii. Na atrakcyjne oferty dwudziestoparolatki mogą także liczyć w Link 4.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
26.2.2010
Module Close To: szkolenie ze sprawcą wypadku

 

 

(Fot.: PD@N 331-29jm-30) ^ Wśród uczestników konferencji poświęconej europejskiemu projektowi MODULE CLOSE TO Doświadczenia i perspektywy przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Sprawiedliwości, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Inspekcji Transportu Drogowego, Policji, wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, ośrodków szkolenia kierowców itd.

 

W Warszawie w Hotelu Polonia Palace odbyła się konferencja poświęcona podsumowaniu europejskiego projektu badawczego MODULE CLOSE TO - Doświadczenia i perspektywy. Konferencja umożliwiła zainteresowanym zapoznanie się z wynikami projektu. Projekt Europejski MODULE CLOSE TO - współfinansowany przez Komisję Europejską i realizowany w 11 krajach Unii Europejskiej - miał na celu pozytywną zmianę postaw i zachowań młodych, początkujących kierowców poprzez wprowadzenie nowego elementu do szkolenia kierowców, jakim są zajęcia ze sprawcą wypadku. W efekcie końcowym projekt w ma stworzyć warunki do ujednolicenia systemu szkolenia kierowców w Europie dzięki edukacji rówieśniczej (peer education). Wykorzystywana jest tu metoda peer-to-peer (równy z równym) polegająca na promowaniu przez rówieśników określonej idei, wartości, zachowań. Projekt realizowany był w latach 2007-2010 r. Polskę projekcie reprezentuje Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego.

Uczestnicy konferencji wyrazili swoje zainteresowanie przedstawionym pomysłem oraz nadzieje na jego realizację w Polsce. Stwierdzono, że realizacja ta będzie miała wymierne efekty przy dobrej współpracy i organizacji instytucji odpowiadających za kształt systemu szkolenia kandydatów na kierowców, w tym również poprawy poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego. W opinii osób wypowiadających się przeważały głosy, że projekt MODULE CLOSE TO może przyczynić się do wymuszenia wprowadzenia zmian w sposobie prowadzenia zajęć podczas szkolenia kandydatów na kierowców. Przy tej okazji podkreślano, że polski system szkolenia od kilkudziesięciu lat nie korzysta z innowacyjnych metod dydaktycznych, co rodzi obawy związane z przełamaniem barier mentalnościowych wśród wykładowców. Uczestnicy konferencji zgodzili się, że założenia prezentowanego projektu mogą przyczynić się w przyszłości do pozytywnej zmiany świadomości i odpowiedzialności całej grupy kierujących pojazdami, a to w konsekwencji może być jednym z czynników poprawiających poziom bezpieczeństwa na polskich drogach. 

 

 

(Fot.: PD@N 331-24jm) ^ Kierownik Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS mgr inż. Maria Dąbrowska-Loranc szczegółowo zaprezentowała projekt europejski MODULE CLOSE TO

 

 

(Fot.: PD@N 331-26jm) ^ Justyna Wacowska-Ślęzak (ITS) omówiła realizację projektu w Polsce oraz wyniki ewaluacji projektu

 

 

(Fot.: PD@N 331-25jm) ^ Ida Leśniowska-Matusiak (ITS) analizowała nową rolę instruktora w szkoleniu kierowców, oczywiście w ramach projektu Module Close TO

 

 

(Fot.: PD@N 331-27jm) ^ Aneta Wnuk (ITS) przedstawiła uczestnikom konferencji wytyczne do wdrożenia projektu – Elementarz realizacji Module Colose To w Polsce

 

(Fot.: PD@N 331-28)

 

 

MODULE CLOSE TO

Skuteczna metoda wpływu na ryzykowne zachowania młodych kierowców

 

MODULE CLOSE TO jest projektem badawczym współfinansowanym przez Komisję Europejską, realizowanym w 11 krajach Unii Europejskiej od 2007 do 2010 r. Polskę w tym projekcie reprezentuje Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego. Projekt ten w efekcie końcowym ma stworzyć warunki do ujednolicenia systemu szkolenia kierowców w Europie dzięki edukacji rówieśniczej (peer education). Wykorzystywana jest tu metoda peer-to-peer (równy z równym) polegająca na promowaniu przez rówieśników określonej idei, wartości, zachowań.

W szkoleniu kierowców uczestnicy kursów na prawo jazdy konfrontowani są ze sprawcami wypadków drogowych (rówieśnikami uczestników kursu) i ich historiami, co ma doprowadzić do pozytywnych zmian w postawach i zachowaniach młodych, początkujących kierowców, a tym samym doprowadzić do trwałej redukcji liczby wypadków drogowych i ich ofiar.

 

Cele i zadania projektu: Projekt MODULE CLOSE TO ma na celu:

ˇ          zmianę niewłaściwych postaw i zachowań kandydatów na kierowców (młodych kierowców) - uwrażliwienie na znaczenie własnego zachowania w ruchu drogowym jako kierującego pojazdem i jego wpływu na zdrowie i bezpieczeństwo własne oraz innych uczestników ruchu; refleksję nad własnym zachowaniem w ruchu drogowym; przewidywanie i ocenę własnego zachowania w ruchu drogowym; samokontrolę,

ˇ          zwrócenie uwagi organom rządzącym zajmującym się tematyką bezpieczeństwa ruchu drogowego na konieczność opracowania i realizowania zajęć dla kandydatów na kierowców w oparciu o nowe metody edukacyjne (np. takie jak w projekcie MODULE CLOSE TO) mające na celu zmianę postaw i zachowań kierowców, a w rezultacie służących ograniczeniu liczby wypadków czyli poprawie bezpieczeństwa.

Zadaniem ogólnym projektu MODULE CLOSE TO było przeprowadzenie przez trenerów-rówieśników (sprawców wypadków) zajęć z 10 tys. kandydatów na kierowców (młodymi kierowcami) w krajach partnerskich, którymi są: Austria, Cypr, Czechy, Grecja, Hiszpania, Francja, Niemcy, Węgry, Polska, Słowenia i Szwecja.

Założenia projektu: Metoda “peer-to-peer” wykorzystywana jest w szkoleniu dla kandydatów na kierowców, szczególnie tych młodych w wieku od 18 do 24 lat. Młodzi, początkujący kierowcy (uczestnicy kursów na prawo jazdy) konfrontowani są z przeżyciami innych młodych kierowców, którzy spowodowali ciężkie wypadki drogowe. Kierowcy ci zwani peer-mentorami przychodzą na zajęcia teoretyczne do wyznaczonych szkół nauki jazdy. Są do nich przygotowani pod kierunkiem opiekującego się nimi wyznaczonego instruktora, który wcześniej przeszedł odpowiednie szkolenie w tym zakresie. Przyszli trenerzy – młodzi sprawcy wypadków drogowych są rekrutowani zazwyczaj za pośrednictwem organów sądowniczych lub organizacji i instytucji związanych z problematyką wypadków drogowych np. stowarzyszeń zajmujących się pomocą poszkodowanym w wypadkach drogowych. Zlecenie sprawcom wypadków udziału w kursach i zajęciach dla przyszłych kierowców, a więc wykonanie nieodpłatnej pracy społecznej jest pożyteczniejsze niż orzekanie im małych wyroków sądowych; jest również pewną formą zadośćuczynienia. Obecność na zajęciach trenera-rówieśnika i opowiedzenie jego własnej historii o tym jak stał się sprawcą wypadku drogowego uświadamia kursantom jak niewiele trzeba, aby spowodować wypadek. Mała różnica wieku między peer-mentorem a kursantami oraz pochodzenie z tej samej miejscowości lub okolic sprawiają, że trudno jest im wypowiedzieć częste stwierdzenie, jakim jest “to mnie nie dotyczy; przydarza się tylko innym osobom i w innych warunkach; mnie na pewno nie”. Jest, więc duża szansa, że spotkanie z trenerem przyczyni się do zmiany nastawienia i postaw u przyszłych kierowców odnośnie ich uczestnictwa i stwarzania zagrożeń w ruchu drogowym, że zostanie postawione pytanie “jak ja bym się zachował na jego miejscu?”

Realizacja projektu: Realizacja MODULE CLOSE TO w poszczególnych krajach wymagała stałej współpracy z instytucjami i organizacjami rządowymi i pozarządowymi, które zapewniły rekrutację odpowiednich trenerów. Szczególny nacisk położono na wsparcie odpowiednich władz, współpracę z policją, organami sądowymi, ubezpieczycielami jak również współpracę ze środowiskiem szkoleniowców i ich czynne włączenie się do tej prewencyjnej akcji. W projekcie we wszystkich 11 krajach uczestniczyło łącznie 191 peer-mentorów, 890 trenerów, 13 406 kursantów (kandydatów na kierowców) oraz odbyło się 805 spotkań. W Polsce w projekcie uczestniczyło 3 peer-mentorów, 39 instruktorów nauki jazdy oraz 496 kursantów.

Wyniki: Z przeprowadzonych przez realizatorów projektu badań wynika, że zajęcia z trenerami-rówieśnikami mają pozytywny wpływ na kształtowanie się odpowiednich postaw u młodych kierowców. Badania wykazały, że po kilku miesiącach po zajęciach z peer-mentorem – sprawcą wypadku, 90% z nich pamięta to spotkanie. 70% uczestników tych zajęć oświadczyło, że spotkanie miało wpływ na ich zachowanie za kierownicą. Projekt MODULE CLOSE TO jest ciekawym pomysłem. Jego realizacja w Polsce przy dobrej organizacji ma szanse na powodzenie. Może być też czynnikiem wymuszającym wprowadzenie zmian w sposobie prowadzenia zajęć podczas szkolenia kandydatów na kierowców i instruktorów nauki jazdy. Jako projekt długofalowy wywołujący u kierowców zmiany w postawach i zachowaniu może przyczynić się w przyszłości do zmiany mentalności całej grupy kierujących pojazdami.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
26.2.2010
Niebezpieczna rutyna

Rutyna kierowców często prowadzi do wypadków. Naukowcy opierają taki wniosek na wynikach badań aktywności mózgów u kierowców podczas prowadzenia samochodu - informuje serwis AlphaGalileo. Używając specjalistycznych technik obrazowania aktywności mózgu, naukowcy Niemiec dowiedli, że rutyna kierowców i przekonanie, że świetnie znają drogę, którą jadą, mogą zwiększać liczbę wypadków. Andre Bresges z Uniwersytetu w Kolonii wraz z zespołem przeprowadził badania 16 bardzo doświadczonych i 16 mniej doświadczonych kierowców. Doświadczenia miały miejsce w warunkach laboratoryjnych. Badania wykazały, że mózg jest bardziej aktywny, kiedy musi radzić sobie z pokonywaniem słabo znanej drogi. W miarę powtarzania trasy, aktywność mózgu spadała. Dotyczyło to zarówno doświadczonych, jak i niedoświadczonych kierowców. Oznacza to, że na dobrze znanych trasach kierowcy prowadzą samochód stosując w mniejszym stopniu świadomą analizę sytuacji. Policja niemiecka już analizuje, czy te wyniki badań można zastosować w praktyce do poprawienia bezpieczeństwa na drogach.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
26.2.2010
Samochód z zaklejonymi szybami i...

(Fot.: PD@N 331-16)

Obklejonego folią busa, który przekroczył o ponad 20 km dozwoloną prędkość zarejestrowali strażnicy gminni z Pruszcza Gdańskiego. Auto było oklejone, ponieważ czekało je lakierowanie. Kierowca, aby widzieć dokąd jedzie wychylał się przez boczne okienko. Na głowie miał kask, prawdopodobnie motocyklowy. Przerażający był wygląd samochodu i sposób jego prowadzenia go przez kierującego. Pojazd po pracach blacharsko-remontowych przygotowany był do lakierowania, między innymi miał całkowicie zaklejoną przednią szybę, nie miał reflektorów, maski ani zderzaka, a zamiast drzwi rozciągnięta została folia. Zdemontowana była także tablica rejestracyjna. Jadąc środkiem jezdni kierowca, aby widzieć drogę wystawiał głowę (zabezpieczoną kaskiem motocyklowym) przez boczne okienko.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
26.2.2010
Wciąż rozdaje odblaski

Maciej Stawinoga - nazywany też “Odblaskowym Aniołem” - był świadkiem wypadku. Na jego oczach, na dwuetapowym przejściu dla pieszych, zginęła dziewczynka. Od tamtego czasu jeździ na rowerze po Polsce i rozdaje odblaski. Odwiedził Elbląg, wczoraj byłem w Olsztynie, a teraz kieruję się w stronę Gdańska - mówi Maciej. - Na trasie miałem awarię opony, dlatego zatrzymałem się u was na dłużej, by naprawić usterkę. Oczekując na naprawę rozdawał opaski odblaskowe napotkanym dzieciom. To nie jest akcja pod czyimś patronatem. Maciej Stawinoga sam pozyskuje taśmy, znaczki, opaski odblaskowe i rozdaje je, tak po prostu, napotkanym na ulicy przechodniom, dzieciom i rowerzystom.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
27.2.2010
Kolejni producenci aut przepraszają
Kategorie:  » pojazdy  » pojazdy szkoleniowe  » producenci aut

Trzej kolejni japońscy producenci samochodów, Nissan, Suzuki i Daihatsu, ogłosili, że z powodu wad technicznych w wyprodukowanych przez nich pojazdach wezwą do warsztatów właścicieli tych aut. Sprawa dotyczy w większości samochodów sprzedanych w Japonii. Działania te będą miały znacznie mniejszą skalę niż podjęte ostatnio przez Toyotę, która wezwała do warsztatów właścicieli 8 milionów wyprodukowanych przez siebie pojazdów. Nissan, trzeci co do wielkości producent samochodów w Japonii, poinformował, że z powodu wady, która może wywołać awarię silnika, naprawy wymaga 76 415 samochodów w Japonii i 2 281 za granicą. Dotyczy to 10 modeli produkowanych przez firmę. Suzuki, czwarty z największych graczy na rynku motoryzacyjnym w Japonii, po zgłoszeniu dwóch przypadków pożaru wywołanego najprawdopodobniej przez awarię klimatyzacji sprawdzi 432 366 samochodów dwóch modeli. Daihatsu, z powodu problemów z podzespołami elektrycznymi, które mogą spowodować przypadkowe wystrzelenie poduszki powietrznej, skontroluje 60 774 samochody z czterech modeli.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
27.2.2010
Oszustwo na egzaminie na prawo jazdy
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » egzamin teoretyczny  » WORD

 

(Fot.: PD@N 331-19-20)

 

Tarnobrzescy policjanci na gorącym uczynku zatrzymali trzech mężczyzn z województwa świętokrzyskiego. Funkcjonariusze zostali poinformowani, że przed budynkiem WORD w Tarnobrzegu w zaparkowanym audi, siedzi dwóch mężczyzn, którzy podejrzanie się zachowują. Policjanci w opisanym pojeździe zastali zamontowane urządzenia nadawczo-odbiorcze oraz dwóch mężczyzn z krótkofalówką, laptopem i monitorem. Okazało się, że służył on do pomocy w rozwiązaniu testu egzaminacyjnego na prawo jazdy kat. B przez ich kolegę. Młody człowiek zdający test, wyposażony był w małą kamerkę i słuchawkę w uchu. Przy ich pomocy przekazywał swoim znajomym pytania, a oni dyktowali mu odpowiedzi. Zadania testowe z audi rozwiązywali dwaj 38-letni mężczyźni, jeden z nich to właściciel szkoły nauki jazdy z województwa kieleckiego. Zdającym egzamin okazał się 25-letni obywatel Armenii. Podejrzani o popełnienie przestępstwa przebywają w areszcie. Usłyszą zarzut usiłowania wyłudzenia poświadczenia nieprawdy przez wprowadzenie w błąd egzaminatora. Podejrzani przebywają w areszcie. Grozi im kara pozbawienia wolności do lat 3.

Janina Sagatowska, dyrektor WORD w Tarnobrzegu wyjaśnia: jeden z egzaminowanych, przebywając w sali, kontaktował się z innym mężczyzną, który pomagał mu rozwiązywać testy. Człowiek ten został zatrzymany przez policjantów. 25-letni Alen H. z Kielc - obywatel Armenii, w tarnobrzeskim WORD zdawał egzamin po raz pierwszy, ale na koncie miał już 15 oblanych egzaminów, między innymi w WORD Kielce. Przed teoretycznym egzaminem, wylosował miejsce tuż obok stołu egzaminatora. Zaczął rozwiązywać testy na komputerze. Jak się później okazało, mężczyzna miał zainstalowaną w ubraniu minikamerę bezprzewodową, a w uchu mikrosłuchawkę. W tym czasie na parkingu obok marketu "Biedronka”, w odległości stu metrów od WORD, w samochodzie siedział wspólnik Ormianina. Korzystając z łączy bezprzewodowych, mężczyzna odbierał na laptopie obraz z minikamery 25-latka, a następnie podpowiadał mu, którą odpowiedź wybrać - A, B lub C. - W teście popełnił trzy błędy, więc i tak by nie zdał. No, ale teraz będzie jeszcze odpowiadał za próbę oszustwa - dodaje dyrektor Sagatowska.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
27.2.2010
Publiczne napiętnowanie nieudolnych kierowców
Kategorie:  » parkowanie pojazdów  » tramwaje

“Gazeta pl”: Niemal codziennie pasażerowie krakowskich tramwajów tracą czas przez źle zaparkowane samochody. Miejski przewoźnik chce z tym skończyć. Bronią ma być m.in. publiczne napiętnowanie nieudolnych kierowców. Każda, nawet kilkuminutowa, blokada, dezorganizuje komunikację w mieście - podkreśla Marek Gancarczyk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. - Oczywiście, zdajemy sobie sprawę z tego, że nie uda nam się całkowicie wyeliminować tego procederu, jednak zarówno w naszym, jak i wszystkich interesie jest, by go zminimalizować - zaznacza. Dlatego MPK wypowiada wojnę kierowcom, którzy zdają się nie myśleć, gdy parkują. - Wystarczy zostawić jeden metr od torów, by tramwaj swobodnie przejechał. Właśnie takie jest hasło naszej kampanii społecznej, która ma pomóc wyeliminować ten problem - informuje rzecznik. W marcu na pięciu krakowskich ulicach, na których najczęściej dochodzi do blokad (chodzi o Zwierzyniecką, Karmelicką, Franciszkańską, Kalwaryjską i Piłsudskiego), pojawią się ulotki, które mają przypominać kierowcom o zachowaniu odpowiedniej odległości od torów. Żeby przekaz był bardziej skuteczny, ulotkom towarzyszyć będą patrole straży miejskiej z jasno wyznaczonym celem: eliminować źle zaparkowane auta. - Patrole będą bardzo zintensyfikowane. Kierowcy źle zaparkowanych aut muszą liczyć się z mandatami - wyjaśnia Gancarczyk. MPK do walki z zawalidrogami zachęca również pasażerów. - Podjęliśmy współpracę z portalem internetowym www.swietekrowy.pl, który piętnuje i wyśmiewa tragicznie zaparkowane samochody. Jego twórcy specjalną zakładkę poświęcą właśnie naszej akcji, a my będziemy zachęcać krakowian do wysyłania zdjęć najgorzej zaparkowanych aut. Myślę, że galeria szybko będzie się rozrastać - kwituje przedstawiciel przewoźnika.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
28.2.2010
Co z tymi dziurami w jezdniach?
Kategorie:  » drogownictwo  » Warszawa

(Fot.: PD@N 331-18)

Warszawski ratusz obiecuje więcej pieniędzy i przyspieszenie weekendowych frezowań. W marcu tysiące asfaltowych łat ma zostać poprawionych. Ruszy serwis internetowy o dziurach. - Jeśli tylko pozwoli na to pogoda, w tym sezonie przyspieszymy weekendowe remonty nawierzchni - twierdzi dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Grażyna Lendzion. Drogowcy mieli wystartować w weekend między 9 a 11 kwietnia, tydzień po Wielkanocy. Ratusz naciska, żeby zrobić to już między 26 i 28 marca. Na weekendowe frezowania drogowcy mają zapisanych w budżecie na ten rok 68 mln zł (zawarto umowy z wykonawcami za 45 mln zł). Kilka dni temu ZDM zwrócił się do ratusza o zwiększenie puli na frezowanie. - Jeśli remonty będą szły sprawnie, znajdziemy dodatkowe pieniądze - twierdzi p.o. rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk. – I zrobimy to przed wakacjami. Na bieżąco drogowcy w trybie awaryjnym łatają do tysiąca dziur na dobę. Robi to od 10 do 15 ekip (od dwóch do pięciu osób w każdej). To pojawiający się głównie po zmroku robotnicy, którzy ułożoną masę asfaltową przyciskają butem. Jak wyliczył ratusz, w tym roku zużyli już 80 ton masy bitumicznej - mówi rzecznik Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg Marcin Zieliński.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
28.2.2010
Coraz więcej potrąceń na przejściach dla pieszych

“Dziennik Łódzki”: Aparaty fotograficzne i cyfrowe kamery to nowy oręż policji, która wypowiedziała wojnę skierniewickim piratom drogowym. Ukryci w nieoznakowanych radiowozach policjanci rozpoczęli akcję nagrywania ruchu na dużych skrzyżowaniach. Zapis foto i wideo jest niepodważalnym dowodem na winę kierowcy. Zapalnikiem, który zdopingował policjantów do działania, była wciąż rosnąca liczba potrąceń osób na przejściach dla pieszych. - Kilka dni temu samochód potrącił dwoje uczniów Szkoły Podstawowej nr 4, którzy przechodzili przez skrzyżowanie ulic: Widok i Wyszyńskiego. Na szczęście nic groźnego się nie stało, ale to miejsce jest naprawdę niebezpieczne. W ubiegłym roku zgłoszono nam trzy potrącenia, w tym jedno bardzo groźne, a przecież piesi i kierowcy nie o wszystkich zdarzeniach nas informują - mówi komisarz Tomasz Rochmiński, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Skierniewicach. - Postanowiliśmy, że nasze działania rozpoczniemy właśnie od tego skrzyżowania. Winę za potrącenia na skrzyżowaniach ponoszą najczęściej ci kierowcy, którzy wjeżdżają na czerwonym świetle. A jest ich wielu. Obserwując ruch na dużych miejskich krzyżówkach śmiało można stwierdzić, że prawie na każdym zmieniającym się cyklu świateł co najmniej jeden kierowca wjeżdża na skrzyżowanie, choć powinien się zatrzymać. Problem polega jednak na tym, że w wielu przypadkach policjantom trudno jest udowodnić kierowcom ich winę. Ludzie tłumaczą się, że światło zmieniło się w ostatniej chwili i nie mogli już zahamować, lub że wjechali na pomarańczowym. - Tylko zapis foto i wideo daje gwarancję tego, że kierowca odpowie za swój czyn. Dlatego też postanowiliśmy nagrywać ruch uliczny kamerami. Robimy też zdjęcia cyfrowe - wyjaśnia młodszy aspirant Robert Zwoliński z wydziału ruchu drogowego KMP w Skierniewicach. - Wtedy dokładnie widać, gdzie przebywał kierowca, gdy zaczęła się zmieniać faza świateł. Pierwszego dnia akcji - tylko przez godzinę - mundurowi wypisali 10 mandatów karnych. Kandydatów do otrzymania mandatu było jednak znacznie więcej. Tych, których nie ukarano od razu, policja będzie wzywać na komendę przy ulicy Sobieskiego. Przy okazji działań przeciwko piratom drogowym zapisy foto i wideo pomoże policji w wychwyceniu innych wykroczeń drogowych. Nagrywając skrzyżowanie na Widoku policjanci ukarali na przykład dwóch kierowców, którzy rozmawiali przez komórkę. Za to wykroczenie nakłada się grzywnę w wysokości 200 złotych.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
28.2.2010
Gdy jedziesz w wichurę
Kategorie:  » warunki atmosferyczne

Nad Polskę nadciąga wichura, która może zrywać dachy, łamać gałęzie, a nawet wyrywać drzewa z korzeniami. Wiatr na zachodzie i północy kraju będzie osiągał prędkość nawet 80 kilometrów na godzinę. Meteorolodzy ostrzegają przed skutkami zjawiska - uszkodzeniami budynków i dachów, szkodami w drzewostanie oraz możliwością występowania utrudnień komunikacyjnych. "Należy zachować ostrożność, nie stawać pod drzewami, unikać stawiania pod nimi pojazdów" - podkreśla dyżurny Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prosi kierowców o zachowanie ostrożności i dostosowanie prędkości do warunków na drodze.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
1.3.2010
Ku przestrodze (331)

Ojciec i syn zginęli w bmw

(Fot.: PD@N 331-15)

(Fot.: PD@N 331-31kpp)

 

Dwaj łodzianie, ojciec i syn, w wieku 58 i 22 lat, zginęli w wypadku, do którego doszło na drodze wojewódzkiej nr 72 w Natolinie (gmina Nowosolna). Bmw, którym jechali prowadził ich kolega. Kierowca wymusił pierwszeństwo na dostawczym mercedesie. Doszło do zderzenia. Ucierpiała też 4-osobowa rodzina z Łodzi, podróżująca mercedesem. sprawca wypadku uciekł z miejsca tragedii - relacjonuje Anna Ziętara, oficer prasowy komendy policji w Koluszkach. Mercedes uderzył w prawą stronę samochodu osobowego. Pasażerowie bmw nie mieli szans na przeżycie. Sprawca wypadku, 37-letni mieszkaniec Łasku, wydostał się z samochodu, zostawił pasażerów i uciekł z miejsca zdarzenia. Wkrótce w pościg za nim ruszyli koluszkowscy policjanci z psem. Po kilku godzinach namierzyli go w jednym z łódzkich szpitali. Zgłosił się tam około godz. 5 rano z obrażeniami żeber i dłoni. Po badaniu krwi okazało się, że ma w organizmie 0,8 promila alkoholu. Ranne zostały również osoby jadące mercedesem. Małżonkowie i ich dwie córki w wieku 11 i 12 lat, trafili do szpitali w Łodzi i w Brzezinach. - To bmw wyjechało nam przed samochód tak nagle, że mąż nie miał żadnej szansy uniknąć zderzenia - opowiada Dorota S., pasażerka mercedesa. - Z powodu gwałtownego hamowania uderzyliśmy w przednią szybę auta.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
28.2.2010
O szkoleniu, instruktorach, ustawie... dziadostwie i pasji

Pytanie: Oprócz tego, że kilka ładnych lat uczysz jeździć, to od niedawna uczysz tych, którzy maja uczyć. Jest duża różnica?

Odpowiedź: Ogromna. Prowadząc szkolenie kandydatów na kierowców z góry zakładam, że mam kontakt z osobami, które po pierwsze muszę nauczyć zasad ruchu drogowego, po drugie prawidłowej techniki kierowania i obsługi pojazdu oraz co najważniejsze bezpiecznego poruszania się na ulicy. Mam dużo satysfakcji, kiedy mój kursant zdaje bez problemów egzamin, a później dobrze radzi sobie za kierownicą. Skaczę z radości, gdy dodatkowo jeździ lepiej (nowocześniej) niż wielu kierowców z 20 - 30 letnim stażem. Co ciekawe, rozpoczynając szkolenie kandydatów na instruktorów myślałem, że będę uczył ludzi, którzy są bardzo zainteresowani motoryzacją, nauczaniem innych, mają dużą chęć poszerzania swojej wiedzy i zainteresowań związanych z prowadzeniem pojazdu oraz przepisami. Szybko się rozczarowałem. Okazuje się, że większość to osoby, które tylko poszukują podobno bardzo dobrze płatnej pracy. Z doświadczenia wiem, że z grupy ok. 20 osób, co najwyżej 4 to przyszli, prawdziwi, instruktorzy. Całej reszcie przekazujemy oczywiście całą naszą wiedzę z różnych dziedzin (prawo o ruchu drogowym, metodyka nauczania, psychologia transportu, technika kierowania, obsługa pojazdu), ale z reguły nie wszyscy się do tej nauki przykładają. Może liczą, że na egzaminie państwowym jakoś się uda. A to przecież trudny egzamin.

Pytanie: Są chyba jednak i tacy, którym zależy i którym się chce?

Odpowiedź: Tak, ale to jeszcze inna grupa. To instruktorzy, który chcą zdobyć uprawnienia instruktora techniki jazdy. Bardzo zaawansowane szkolenia prowadzę na obiekcie Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy “Rajder” w Toruniu. Przyjeżdżają na nie czynni instruktorzy kat. B, C, CE, D i okazuje się, że ich wiedza na temat techniki kierowania i prowadzenia pojazdu w trudnych warunkach też nie jest najbogatsza. Staramy się przygotować ich do zaliczenia egzaminu państwowego oraz przyszłej pracy w zawodzie instruktora techniki jazdy. Uczestnicy tych szkoleń są na szczęście bardzo zaangażowani i chętni na nową wiedzę. Specjalnie na tę okazję opracowałem nawet skrypt dla instruktorów techniki jazdy kat. B, C, CE oraz D.

Pytanie: Z racji wykonywanego zajęcia śledzisz działania rządu i pomysły zmian w ustawie o kierujących pojazdami. Czy to obok ustawy o ruchu drogowym najważniejszy akt prawny regulujący zasady zdobywania prawa jazdy i kategorii?

Odpowiedź: Oczywiście, ustawa o kierujących pojazdami ma zastąpić dotychczasowe rozporządzenia regulujące szczegółowo nauczanie, egzaminowanie i zdobywanie uprawnień związanych z prowadzeniem pojazdu, szkoleniem i egzaminowaniem. I dobrze, tylko zupełnie niepotrzebnie nowe pomysły bazują na starych rozwiązaniach. Powinniśmy całkowicie zmienić podejście przede wszystkim do szkolenia kandydatów na kierowców oraz instruktorów nauki jazdy.

Pytanie: A konkretnie?

Odpowiedź: Podam kilka przykładów. Pierwszy: każda osoba, która zda egzamin na prawo jazdy powinna - moim zdaniem - obowiązkowo odbyć szkolenie z zakresu prowadzenia pojazdu w trudnych warunkach; wystarczy chociaż, że na wzór szwedzki będzie obserwatorem zachowań samochodu na śliskiej nawierzchni, zobaczy jak zmienia się droga hamowania razem ze wzrostem prędkości itp. Takie szkolenie powinno być wymagane jeszcze przed odebraniem prawa jazdy. Oczywiście najlepiej gdyby szkoły nauki jazdy w czasie kursu prowadziły takie zajęcia, ale boję się, że to niewykonalne ze względu na mentalność Polaków i “dziadostwo” w niektórych osk.

Drugi: instruktorzy nauki jazdy powinni zdawać egzamin na instruktora nie tylko z części teoretycznej + jazdy na placu manewrowym. Obowiązkowo powinni zdawać egzamin z jazdy w ruchu miejskim i to egzamin, który powinien trwać - moim zdaniem - co najmniej godzinę lub dłużej. Sam zatrudniam instruktorów i okazuje się, że biorąc ich na jazdę weryfikacyjną po mieście ok. 80 proc. odpada w przedbiegach w czasie zawracania na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym; jak można doprowadzać do tego, że od kursantów wymagamy perfekcyjnej jazdy na egzaminie państwowym, zaś od instruktorów wymaga się wykonania jazdy po łuku i parkowania między tyczkami na placu. Uważam, że to skandal i nieporozumienie, które przekłada się później na jakość szkolenia.

Trzeci: uważam, że doskonałym pomysłem jest obowiązek prowadzenia warsztatów dla instruktorów nauki jazdy (w projekcie raz na 3 lata) - może warto zrobić to co roku? Pytanie jeszcze jak te warsztaty będą wyglądać? Czy jeden kolega drugiemu będzie wypisywał zaświadczenie o odbyciu warsztatów czy faktycznie regulacje prawne doprowadzą do tego, że po pierwsze kadra prowadząca takie zajęcia będzie musiała spełniać bardzo wygórowane wymagania dot. wykształcenia i praktyki zawodowej i zajęcia będą prowadzone ciekawie i rzetelnie; instruktorzy, którzy są zatrudnieni w mojej firmie, przynajmniej 2 razy w roku odbywają szkolenie na którym omawiamy sposoby uczenia, ujednolicamy zasady nauczania kursantów, spotykamy się z kimś z WORD i dyskutujemy o zasadach i kryteriach egzaminowania oraz zmian legislacyjnych - z tego co mi wiadomo jestem jedynym kierownikiem osk w Poznaniu, Gnieźnie i Środzie Wlkp. (tam mamy swoje oddziały), który robi coś takiego. Przekłada się to na jakość naszej pracy i owocuje uznaniem w WORD, Wydziale Komunikacji i przede wszystkim odnotowujemy coraz lepsze statystyki zdawalności egzaminów przez naszych kursantów.

Pytanie: O ile zasady ruchu się nie zmieniają, technologia w nowych autach pędzi jak szalona. Czy planowane zmiany podążają za rzeczywistością? A może znowu Sejm będzie pracować nad przestarzałymi rozwiązaniami?

Odpowiedź: Ustawa - Prawo o ruchu drogowym obowiązuje od 1997 roku i jest przecież na bieżąco modyfikowana. Myślę, że same zasady ruchu drogowego są ok. Na pewno musimy przystosować do teraźniejszych realiów kwestie szkolenia oraz znajomości zasad techniki kierowania nowoczesnymi pojazdami wyposażonymi w ABS, ESP itd.

Pytanie: Najważniejsze zmiany to: koniec z dożywotnimi prawami jazdy, okres próbny dla nowych kierowców i nowe kategorie motocyklowe. Jak oceniasz te zmiany? Czy faktycznie one są najważniejsze?

Odpowiedź: Po kolei. Pomysł by skończyć z dożywotnimi prawami jazdy jest ok. Może warto poddać każdego kierowcę np. po przekroczeniu 60 roku życia badaniom lekarskim? Kierowcy co jakiś czas (np. co 10 lat) powinni obowiązkowo przechodzić krótkie szkolenie na temat zmian w przepisach i  nowoczesnych systemów, które pomagają nam prowadzić samochody. Obserwuję gigantyczny problem - wielu kierujących nie posiada podstawowych informacji na temat np. jak hamować autem wyposażonym w ABS, jak się zachować kiedy samochód z ESP wpada w poślizg itp. Mało tego - widać to na rozpoczęciu kursu dla instruktorów - przychodzą ludzie, którzy niby powinni się tym interesować, zadaję pytanie do czego służy ABS i zaledwie 5 proc. z grupy potrafi powiedzieć do czego służy. Zaledwie 5 procent! To jakiś dramat.

Pytanie: Panuje obiegowa opinia, że szkoły uczą zdawać egzamin, a nie jeździć. Ty też prowadzisz szkołę więc, żeby utrzymać się na rynku musisz uczyć jak zdać egzamin. Gdzie tkwi problem?

Odpowiedź: Każdego, kto przychodzi na kurs musimy nauczyć jak jeździć w codziennym życiu i przy okazji “sprzedać” mu wiedzę na temat zasad egzaminu oraz sposobów na wygranie tej gry. Na kursie kat. B masz z reguły 30 godzin jazd. Bardzo trzeba się sprężać, żeby przećwiczyć z kursantem wszystko, co jest wymagane na egzaminie. Najczęściej jednak instruktorzy ucząc mówią tak: “musisz jechać prawym pasem, bo tak trzeba tylko na egzaminie”. Ja mówię tak: “jedź prawym pasem, bo tak mówią przepisy, ale jeżeli ktoś przed tobą jedzie powoli i chcesz go wyprzedzić to zrób to, a będzie działało tylko na twoją korzyść!” I znów dochodzimy do problemu, że są instruktorzy i instruktorzy. Może zamiast zmieniać zapisy dot. szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców warto przede wszystkim wyeliminować kiepskich instruktorów. Bardzo dobry pomysł, co?

Pytanie: Pomysł dobry. Sam nie raz widziałem “elkę” z kursantem za kierownicą i instruktorem rozmawiającym przez telefon, palącym papierosa, leżącym w fotelu albo ucinającym krótką drzemkę. Na skutki nie trzeba długo czekać. Ostatnie dwa głośne wypadki potwierdzają, że coś jest nie tak. Czy instruktor bierze pełną odpowiedzialność za to, co kursant robi na drodze?

Odpowiedź: Ktoś, kto siada za kierownicą powinien ukończyć wcześniej część teoretyczną, czyli musi znać przepisy i być świadomym zagrożeń. Zwróć jednak uwagę, że jest cały czas bardzo wiele szkół, które zajęcia teoretyczne realizują tylko w teorii. To szczególnie małe, jednoosobowe szkoły lub szkoły w mniejszych miastach. Tam wszyscy wiedzą, że wystarczy od instruktora kupić książeczkę z testami i nauczyć się ich na pamięć. Mało tego, organy nadzorujące szkolenie wiedzą o tym doskonale, ale ustawa o swobodzie działalności gospodarczej zabrania im przeprowadzenia niezapowiedzianej kontroli, która miałaby na celu sprawdzenie czy zajęcia teoretyczne się odbywają i na jakie tematy oraz jak są prowadzone. Powiem tak - jeżeli zgodziłbym się na to, żeby kursanci nie musieli chodzić na prowadzone przez nas wykłady to pewnie miałbym zdecydowanie więcej osób na kursie i tym samym więcej pieniędzy. Często ktoś przychodzi do biura i zadaje pierwsze pytanie: ”czy muszę chodzić na wykłady”. Odpowiedź jest dla mnie oczywista. Po niej spora grupa chętnych z trzaskiem drzwi wychodzi. Niestety prawo jazdy i tak gdzieś zdobędzie.

Pytanie: Przykre i smutne.

Odpowiedź: Niestety

 

Odpowiedzi udzielił: Marcin Kukawka

- kierowca, instruktor jazdy, właściciel szkoły i ekspert w dziedzinie szkoleń

Pytania zadawał: Juliusz Szałek, MOTO PL

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
28.2.2010
Moda na trzeźwość za kierownicą

Pytanie: Jak rozwiązać problem pijanych kierowców? Czy zaostrzanie prawa, co proponuje rząd w noweli ustawy - Prawo o ruchu drogowym, może być skuteczne?

Odpowiedź: Dalsze zaostrzanie prawa nie ma sensu. Doświadczenia ostatnich lat wyraźnie wskazują, że coraz surowsze restrykcje wobec pijanych kierowców nie przynoszą spodziewanego skutku. Moim zdaniem droga do poprawy sytuacji na polskich drogach wiedze przez świadomość. Wszyscy razem musimy wywołać modę na trzeźwość za kierownicą. Jednak nie na zasadzie obligu, ale świadomego wyboru zgodnie z hasłem "piłem - nie jadę”, a nie "piłeś - nie jedź”. Jest to długa droga, ale jedyna przynosząca trwale skutki. To jest jak z nauczaniem dzieci alfabetu czy tabliczki mnożnie. To trwa, ale działa przez całe życie.

Pytanie: Zewsząd słychać głosy, że polską normę 0,2 promila należy zredukować do 0,00. Jakie jest pana zdanie w tej materii?

Odpowiedź: Tu trzeba rozgraniczyć. Gdy ktoś jest "lekko wczorajszy”, ma 0,2 czy 0,3 promila, to, prawdę powiedziawszy, nie ma aż tak wielkiego wpływu na jazdę samochodem. Taki błąd można wybaczyć. Niewybaczalna jest natomiast jazda po pijaku z premedytacją, czyli libacja przez pół nocy i rajd do domu na "dwóch gazach”. Takie zachowanie powinno być surowo piętnowane. Zawsze musi być margines błędu lub alkomat w każdym samochodzie.

Pytanie: Co by pan poradził młodym kierowcom, którzy często przeceniają swoje możliwości, podpierając się przy tym alkoholem?

Odpowiedź: Moim zdaniem fajnym sposobem na rozdanie emocji za kierownicą jest sport samochodowy. Wszelkiego rodzaju rajdy amatorskie są nie tylko doskonałą szkołą jazdy i doskonalenia techniki, ale także pokazują, jaką energią dysponuje rozpędzone auto. Dlatego wszystkim polecam, choć raz pobawić się samochodem podczas rywalizacji sportowej, w bezpiecznych warunkach.

Odpowiedzi udzielił: Maciej Węsławski, pilot rajdowy,

twarz akcji “Stop pijanym kierowcom” organizowanej przez Bractwo Rajdowe

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
28.2.2010
Światła dalekosiężne na dachu samochodu
Kategorie:  » światła pojazdu  » światła przeciwmgłowe  » pojazdy

Pytanie: Czy można montować halogeny na dachu samochodu?

Odpowiedź: Pytającemu chodzi o montaż świateł dalekosiężnych na dachu samochodu (tak jak stosowane jest to w Norwegii i co tam zdecydowanie poprawia widoczność w nocy, ale przy istniejącym tam małym ruchu zdaje to egzamin). Otóż - wg mojej wiedzy - są to dodatkowe światła, które można instalować w dowolnym miejscu, w ilości 2 szt., ale warunkiem jest zastosowanie oddzielnego wyłącznika tych świateł. Natomiast, jeżeli służyć mają na tej zasadzie jak w Norwegii do jazdy po Polsce, to przez to, że jest duży ruch w nocy na polskich drogach (szczególnie głównych) jest to nie opłacalne. Dobre światła dalekosiężne to koszt co najmniej 500,00 pln + cena stelaża np. z rury dia 40 mm niklowanego czyli następne ca. 200,00 pln.

Odpowiedzi udzielił: Andrzej S.,

Czytelnik tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
28.2.2010
Dzień Otwarty w MORD
Kategorie:  » WORD

 

 

 

DZIEŃ OTWARTY W MORD 15 marca 2010 godzina 16.00

 

Tematyka spotkań “Dni Otwartych” dotyczy problematyki ruchu drogowego oraz wybranych zagadnień dotyczących szkolenia
i egzaminowania kandydatów na kierowców.

 

Na najbliższym spotkaniu omawiana będzie problematyka oznakowania dróg oraz zgłaszane będą przez uczestników konkretne przypadki nieprawidłowości w tym zakresie, występujące na terenie Krakowa.
Zarządca dróg – Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie –
przyjmie zasadne zgłoszenia i zleci do realizacji.

 

(Fot.: PD@N 331-3)

Chętnych do udziału w spotkaniu prosimy o wcześniejsze zgłaszanie
obecności (ze względu na ograniczoną ilość miejsc) pod nr telefonu
Sekretariatu  (12) 4235094 (12) 4235094,
lub na adres mailowy: widelka@mord.krakow.pl

Planujemy – na życzenie Państwa - kolejne spotkania.
Informacje o terminach podawane będą na naszej stronie internetowej:
www.mord.krakow.pl, w programie TV “Jedź bezpiecznie”
oraz w programie “Zapnij pasy” na antenie Radia Kraków.

Kraków, 18 Luty 2010

 

Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego w Krakowie

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
28.2.2010
Egzaminy weryfikacyjne w Kaliszu
Kategorie:  » egzaminator  » WORD

 

 

(Fot.: PD@N 331-34)

Egzaminy weryfikacyjne dla egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów

 

W dniach 13-14 marca 2010 r. w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Kaliszu odbędą się egzaminy weryfikacyjne dla egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów.

Egzaminy praktyczne będą odbywały się na następujących pojazdach egzaminacyjnych:

ˇ         Kat. A - Yamaha YBR 250

ˇ         Kat. B - Renault Clio III

ˇ         Kat. C - STAR 12.185

ˇ         Kat. D - Autosan H9

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
28.2.2010
Nowe wydanie kodeksu drogowego S. Sobonia

 

 

(Fot.: PD@N 33132/33)

Stanisław Soboń

KODEKS DROGOWY

komentarz z orzecznictwem NSA, SN i TK

 

Liczba stron: 744 (tom 1 i 2)

ISBN: 978-83-61623-60

Cena hurtowa: 99,00 zł

Stan prawny na 1 stycznia 2010 r.

 

 

Kodeks drogowy został uchwalony w 1997 r. Od tego czasu był ponad 78 razy zmieniany. Wprowadzone wyjątkowo liczne i szerokie zmiany utrudniły znacznie stosowanie jego przepisów w praktyce. Autor ma nadzieję, że niniejsze wydanie tej publikacji, tak jak i poprzednie, stanowić będzie wyjątkową pomoc dla uczestników ruchu drogowego oraz innych podmiotów zainteresowanych tą problematyką.

W części I autor prezentuje ustawę - Prawo o ruchu drogowym w formie tekstu ujednoliconego z obszernym komentarzem, w którym zostało wykorzystane bogate orzecznictwo. Uzupełnienie tej części stanowią informacje dodatkowe, w których zostały zamieszczone m. in.: skorowidz rzeczowy, taryfikatory mandatów karnych oraz punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego, wykazy dróg krajowych i wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 lub 11,5 t, opłaty za badania techniczne oraz inne informacje o dużym znaczeniu praktycznym.

W części II autor prezentuje komentarz do znaków i sygnałów występujących w ruchu drogowym. Jest to problematyka wyjątkowo ważna dla uczestników ruchu drogowego. W komentarzu zostały przedstawione barwne wzory 459 znaków i sygnałów.

Części I i II stanowią kompleksowe opracowanie całej problematyki ruchu drogowego.

 

 

STANISŁAW SOBOŃ jest prawnikiem, radcą prawnym. Długoletni pracownik urzędów administracji państwowej, w tym Ministerstwa Transportu – gdzie jako wicedyrektor departamentu zajmował się problematyką ruchu drogowego i jego bezpieczeństwa oraz transportu samochodowego. Problematyką tą zajmował się również w Sejmie – gdzie jako główny legislator uczestniczył w pracach legislacyjnych nad ustawami w tych i innych dziedzinach. Autor wielu komentarzy książkowych i prasowych z dziedziny ruchu drogowego i transportu samochodowego.

 

Zamów teraz 502-659-431 (non-stop)

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
28.2.2010
Szansa na zdobycie uprawnień instruktora techniki jazdy kat. B,C,C+E,D

 

(Fot.: PD@N 331-35rajder)

 

 

Osoby zainteresowane zdobyciem uprawnień instruktora techniki jazdy mają niepowtarzalną szansę zdobycia uprawnień w krótkim czasie. Z powodu dużego zainteresowania kursem (i egzaminem)  ustalony został nowy termin kursu przygotowującego do egzaminu na instruktora techniki jazdy kat. B, C, C+E, D.

 

Obecnie prowadzone są zapisy na kurs,

który odbędzie się w dniach 12-14 marca br.

(piątek-niedziela) w ODTJ w Toruniu.

 

Już dnia 27 marca 2010 r. na obiekcie Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy “RAJDER” w Toruniu przeprowadzony zostanie egzamin państwowy, organizowany przez Wydział Infrastruktury Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy.

 

Szczegółowe informacje i zapisy:

www.szkolainstruktorow.pl

www.rajder.net 

Marcin Kukawka tel.: 694 300 255

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
28.2.2010
XII Walne Zgromadzenie Polskiej Federacji SSK

 

 

(Fot.: PD@N 331-2)

 

W dniu 27 marca br. w Hucie Żabiowolskiej odbędzie się Walne Zebranie PFSSK.

W przeddzień spotyka się Komisja Rewizyjna,

a o godz. 17.00 rozpoczną się uroczystości

piętnastolecia warszawskiego Stowarzyszenia

 

 

PORZĄDEK OBRAD XII ZDS PFSSK

ˇ    Powitanie delegatów

ˇ    Sprawy proceduralne

ˇ    Sprawozdanie z działalności Zarządu PFSSK za okres IV.2009 r. – III.2010 r.

ˇ    Sprawozdanie Skarbnika o stanie finansów oraz terminowości opłacania składek członkowskich. Zaprezentowanie bilansu finansowego Federacji za 2009 rok.

ˇ    Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej.

ˇ    Sprawozdanie Sądu Koleżeńskiego.

ˇ    Głosowanie nad propozycją zmian w Statucie PFSSK.

ˇ    Dyskusja nad sprawozdaniami.

ˇ    Głosowania nad zatwierdzeniem bilansu i uchwałą o przeznaczeniu nadwyżki finansowej uzyskanej w 2009 r.

ˇ    Głosowania nad udzieleniem absolutorium Zarządowi, Komisji Rewizyjnej i Sądowi Koleżeńskiemu.

ˇ    Wybory władz PFSSK.

ˇ    Ukonstytuowanie się władz PFSSK.

ˇ    Dyskusja i przyjęcie tez pracy, uchwał, wniosków oraz kierunków działania PFSSK w 2010 roku.

ˇ    Zamknięcie obrad.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
28.2.2010
Straż Miejska w Płocku
Kategorie:  » straż miejska  » edukacja komunikacyjna  » odblaski

 

 (Fot.: PD@N 331-36)

Witam serdecznie, bardzo dziękuję za zamieszczenie informacji o działaniach Straży Miejskiej w Płocku podczas ferii zimowych 2010. Wystąpiła tylko mała pomyłka pod tekstem wprowadzili Państwo link do źródła tekstu, który prowadzi na stronę Straży Miejskiej w Toruniu a powinien do Straży Miejskiej w Płocku. Proszę o zmianę na adres naszej strony internetowej. Pozdrawiam serdecznie

mł. insp. Jolanta Głowacka,

rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku

 

Wymiany linków dokonaliśmy, za pomyłkę bardzo przepraszamy.

Pani Rzecznik raz jeszcze bardzo dziękujemy za przesłaną interesującą relację, liczymy na dalsze.

Z poważaniem J. Michasiewicz (red. naczelna tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS).

Poniżej historia Płockiej Straży Miejskiej.

 

 (Fot.: PD@N 331-11)

 

 

Płocka Straż Miejska jest umundurowaną jednostką organizacyjną Miasta Płocka utworzoną dniem 1 lipca 1996 roku Uchwałą Nr 466/XXXVI/96 Rady Miasta Płocka z dnia 23 kwietnia 1996 roku w celu wykonywania zadań w zakresie porządku publicznemu wynikającego z ustaw i przepisów gminnych. Nadzór nad działalnością Straży Miejskiej w zakresie organizacyjnym sprawuje Prezydent Płocka, zaś w zakresie fachowym Komendant Wojewódzki Policji z/s w Radomiu. Historia płockiej Straży Miejskiej rozpoczęła się 10 grudnia 1991 roku utworzeniem Miejskiej Służby Porządkowej, jako jednego z Wydziałów Urzędu Miasta. Piętnastu przeszkolonych przez policję osób rozpoczęło egzekwowanie przepisów porządkowych, kontrolę służb odpowiedzialnych za czystość ulic oraz likwidację nielegalnego handlu. Pięć lat później Prezydent Miasta Płocka powołał Straż Miejską i nadał jej statut określając podstawowe zadania i zakres działalności. Stopniowo zwiększano listę przyszłych strażników, aż do 78 etatów dzisiaj. Strażnicy pracowali w oparciu o kilka aktów prawnych m.in. Ustawy o policji z 1990 roku. Dopiero od 1 stycznia 1998 roku weszła w życie długo oczekiwana w środowisku samorządowym ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 roku o strażach gminnych (Dz. U. Nr 123, poz.779 ze zm.), która określa:

“straż spełnia służebną rolę wobec społeczności lokalnej, wykonując swe

zadania z poszanowaniem godności i praw obywateli”.

Zmieniająca się rzeczywistość społeczna spowodowała zmiany w funkcjonowaniu płockiej Straży Miejskiej. Sposób jej działania oraz zakres realizowanych zadań ulega ciągłemu procesowi dostosowawczemu do aktualnych potrzeb. Dzięki decyzjom Władz Miasta o zmianie struktury formacji udało się dostosować jej formę działalności do zmieniającej się dynamicznie rzeczywistości, a przez to zapewnić stały wzrost skuteczności realizowanych przez Straż Miejską zadań.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy