Dziś jest 18 wrzeďż˝nia 2014, imieniny Ireny, Irminy, Stanisława.
Wydawca - Grupa IMAGE Sp. z o.o.Prawo Drogowe@NEWS
 
Oferujemy Państwu zbiór serwisów informacyjnych PRAWO DROGOWE@NEWS. Dzięki świadczonej Państwu usłudze piar-u (przeglądanie prasy i internetu) będziecie otrzymywali raz w tygodniu informacje dotyczące:
  • projektowanych, dyskutowanych, uchwalonych, opublikowanymi i wchodzących w życie aktów prawnych z zakresu prawa drogowego, transportu i drogownictwa,
  • bezpieczeństwa, zmieniających się zasadach i wszelkich innych wydarzeń z zakresu ruchu i drogownictwa,
  • informacje międzynarodowe, krajowe, regionalne,
  • zagadnień zawartych w przesyłanych nam pytaniach.
R E K L A M A


1.1.2008 - 6.1.2008 (0227/01/2008)        Pobierz numer
o “zielonej strefie”, w której nie chcą starych samochodów; o utrudnieniach w rejestracji aut sprowadzonych z Unii Europejskiej; o licencji na przewóz zwierząt, którą wyda weterynarz; rady na mroźny poranek; Nowy Rok na polskich drogach; o pierwszym certyfikacie jakości dla osk; kiedy powinniśmy używać świateł przeciwmgielnych; o progach spowalniających przed szkołami; o palcu urwanym w wypadku dorogwym; o mandacie za jazdę w “zielonej strefie”; o tym jak sprzedać auto ciężarowe; o transporcie na potrzeby własne i delegacji; o...
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
1.1.2008
Dziesięciokrotny wzrost ceny mandatu
Kategorie:  » mandaty  » Rosja

2008 rok przywitał rosyjskich kierowców niemiłą niespodzianką. Aż dziesięciokrotnie wzrosły ceny mandatu, którego należy się spodziewać za łamanie przepisów drogowych. Do tej pory bardzo niskie koszty jakie ponosili “kierowcy bez wyobraźni” wcale nie zniechęcały ich do bezpieczniejszej jazdy. Zapis z zainstalowanej w centrum Moskwy kamery zaskoczył wszystkich. Kierowcy przejeżdżający tamtędy ponad milion razy łamali przepisy drogowe. Bez konsekwencji. Nawet, jeśli czasem zdarzało się, że nieprzepisowa jazda kończyła się zatrzymaniem przez milicję niewiele z tego wynikało. Otrzymanie mandatu karnego to niezbyt dotkliwa kara, gdyż np. za przekroczenie prędkości rosyjski kierowca musiał zapłacić mniej więcej 100 rubli, czyli sumę, jaką wydałby na piwo. Zaostrzenie przepisów drogowych, czyli dziesięciokrotny wzrost kar mandatów ma zniechęcić Rosjan do brawurowej jazdy. Co roku z powodu braku wyobraźni kierowców w wypadkach drogowych w Rosji ginie 35 tys. osób.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
1.1.2008
Niższe kary za brak OC
Kategorie:  » ubezpieczenia OC
Silny złoty wobec euro sprawił, że kary płacone na rzecz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) za brak polisy OC, spadły w 2008 r. o około 5 proc. wobec stawek z 2007 r. UFG poinformował o nowych wysokościach opłat za brak OC komunikacyjnego i ubezpieczenia rolników. "Opłaty obowiązujące w 2008 r. są o około 5 proc. niższe od opłat obowiązujących w roku 2007" - napisano w komunikacie UFG. Według niego, jeśli kierowca samochodu osobowego nie ma OC do 3 dni po terminie, kiedy umowa powinna być zawarta, to zapłaci 360 zł kary, zamiast 380 zł. W przypadku samochodów ciężarowych i autobusów, kara wyniesie 580 zł (w ubiegłym roku było to 610 zł), a "pozostałych pojazdów" - 70 zł zamiast 80 zł. Jeśli spóźnienie w zawarciu umowy komunikacyjnego OC wynosi od 3 do 14 dni, kara dla posiadaczy samochodów osobowych wyniesie 900 zł a nie 960 zł, dla posiadaczy samochodów ciężarowych i autobusów - 1440 zł zamiast 1530 zł, a dla pozostałych pojazdów 180 zł zamiast 190 zł. Natomiast, jeśli ktoś nie ma OC komunikacyjnego dłużej niż 14 dni, kara wyniesie 1800 zł (1910 zł w 2007 r.) w przypadku samochodów osobowych, w przypadku ciężarówek i autobusów - 2880 zł (a nie 3060 zł), w przypadku "pozostałych pojazdów" - 360 zł (zamiast 380 zł). UFG istnieje od 1990 r. Jego podstawowym zadaniem jest wypłacanie odszkodowań i świadczeń m.in. w przypadkach, gdy sprawca szkody nie był ubezpieczony i gdy nie zidentyfikowano sprawcy szkody komunikacyjnej. UFG pobiera też opłaty karne od osób, które choć mają obowiązek ubezpieczenia - nie dopełniły tego obowiązku. Dotyczy to ubezpieczenia OC komunikacyjnego, OC rolników oraz ubezpieczenia budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych. Jeśli chodzi o OC rolników, to wysokość opłaty karnej za jego brak nie zmieniła się od ub. roku i nadal wynosi 110 zł. Kara za brak ubezpieczenia budynków od ognia wynosi 360 zł (380 zł w 2007 r.).

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
1.1.2008
Obowiązują wizy tranzytowe przez Białoruś
Kategorie:  » transport drogowy  » Białoruś

Od 1 stycznia wchodzi obowiązek posiadania białoruskiej wizyty tranzytowej dla obywateli Polski podróżujących przez Białoruś - przypomina ambasada Białorusi w Polsce. Jednocześnie - jak podkreślono w komunikacie - do 1 marca zachowane będzie prawo przejazdu tranzytem przez Białoruś bez wiz tranzytowych, "w celu gwarancji powrotu przez przeszkód" do Polski, Litwy, Łotwy i Ukrainy dla obywateli Polski, mających ważne wizy lub stałe bądź czasowe pozwolenie na zamieszkanie w państwach członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw, Mongolii i Chinach.

 

W celu otrzymania jednokrotnej wizy turystycznej ważnej do 30 dni na okres zgodny z wykupionym wauczerem trzeba złożyć:
1. wniosek wizowy,
2. zdjęcie, aktualne
3. paszport,
4. ubezpieczenie firmy “EUROPA” na cały okres pobytu na terytorium Republiki Białoruś,
5. wauczer.

Czas oczekiwania - do 5 dni roboczych, koszt rozpatrzenia wniosku – 6 USD.

Wydawane są też wizy dwukrotne; do 5 dni; długoterminowe wielokrotnego przekroczenia; wydawane w trybie ekspresowym.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
1.1.2008
W “zielonej strefie” nie chcą starych samochodów
Kategorie:  » zielona strefa  » Niemcy

Z dniem 1 stycznia 2008 r. w Berlinie, Kolonii i Hanowerze, zostaną wprowadzone tzw. “zielone strefy". Będą one obejmowały obszar centrów miast, a ich granice wyznaczać będą specjalne znaki drogowe, określające jednocześnie rodzaje plakietek uprawniających do wjazdu.

Niemieccy kierowcy zostali zobowiązani do przyklejenia na przedniej szybie swojego samochodu znaczku w kolorze zielonym, żółtym lub czerwonym w zależności od ilości emitowanych przez pojazd spalin.

 

W 2008 roku akcja obejmie w sumie 20 miast całych Niemiec. Podobne przepisy obowiązują już w Mediolanie.

Berlińska “zielona strefa" obejmuje poszerzony obszar centrum miasta w obrębie obwodowej linii kolei miejskiej S-Bahn. Z dokładnym przebiegiem granicystrefy, oraz szczegółową informacją w języku polskim  zapoznać się można na stronie internetowej Berlina: www.berlin.de/umweltzone. W Hanowerze obszar planowanej “zielonej strefy" wyznaczony jest od wschodu, zachodu i południa przez miejską drogę szybkiego ruchu. Północną granicę strefy tworzy dzielnica Sahlkamp. Kolońska “zielona strefa" rozpościera się po obu brzegach Renu. Jej zachodnią granicę stanowią tory kolejowe, zaś wschodnia część obejmuje częściowo dzielnice Deutz i Mülheim. W najbliższych latach podobne strefy powstaną też w: Augsburgu (termin nie jest jeszcze znany); Freiburgu (od 01.01.2010); Heidelbergu (od 01.01.2010); Ilsfeld (od 01.03.2008); Karlsruhe (od 01.01.2010); Leonbergu (od 01.03.2008); Ludwigsburgu (od 01.03.2008); Mannheim (od 01.03.2008); Mühlacker (od 01.01.2010); Monachium (najpóźniej od października 2008 r.); Neu-Ulm (termin nie jest jeszcze znany); Pforzheim (od 01.01.2010); Pleidelsheim (od 01.07.2008); Reutlingen (od 01.03.2008); Schwäbisch-Gmünd (od 01.03.2008); Stuttgarcie (od 01.03.2008); Tübingen (od 01.03.2008).

Jakimi pojazdami będzie można wjechać do “zielonych stref"? Prawo wjazdu do “zielonych stref" będą miały jedynie samochody osobowe i ciężarowe oznaczone specjalną czerwoną, żółtą lub zieloną plakietką z wpisanym numerem rejestracyjnym pojazdu. Rodzaj przyznawanej plakietki zależny jest od normy emisji spalin, spełnianej przez te pojazdy.

Samochody z silnikiem wysokoprężnym zostały podzielone na 4 grupy w zależności od szkodliwości dla środowiska. Pojazdy zakwalifikowane do grupy 1 nie mogą otrzymać specjalnej plakietki i tym samym nie będą mogły poruszać się w obrębie “zielonych stref". Dotyczy to pojazdów o normie czystości spalin EURO 1 i starszych.
Do
grupy 2 zakwalifikowane zostały pojazdy spełniające normę EURO 2 lub EURO 1 - dodatkowo wyposażone w filtr cząstek stałych (sadzy).
Do
grupy 3 zaliczono pojazdy spełniające normę EURO 3 lub EURO 2 (oraz filtr).
Do
grupy 4 kwalifikują się pojazdy o normie EURO 4 lub EURO 3 (oraz filtr).
Wyposażenie silnika wysokoprężnego w filtr cząstek stałych powoduje zmniejszenie emisji pyłów i tym samym możliwość zakwalifikowania do wyższej grupy.

Samochody z silnikiem benzynowym podzielono na dwie grupy. Do grupy 1 zaliczone zostały samochody poniżej normy EURO 1, nie posiadające katalizatora spalin, natomiast do grupy 4 - samochody z katalizatorem, spełniające normy EURO 1 do EURO 4. W Berlinie zakazem wjazdu do strefy objęte są obecnie tylko samochody należące do grupy pierwszej. Docelowo planuje się jednak zaostrzenie kryteriów i od 01.01.2010 r. dostęp do centrum miasta zostanie ograniczony jedynie do samochodów z zieloną plakietką (grupa 4).

 

Grupa emisji substancji szkodliwych

1

2

3

4

 

Plakietka

 

nie mogą otrzymać

 

 

czerwona

 

żółta

 

zielona

Wymagania dla pojazdów z silnikiem wysokoprężnym

EURO 1 i pojazdy starsze

EURO 2 lub EURO 1 i filtr cząstek stałych

EURO 3 lub EURO 2 i filtr cząstek stałych

EURO 4 lub EURO 3 i filtr cząstek stałych

Wymagania dla pojazdów z silnikiem benzynowym

bez katalizatora

 

 

EURO 1 i wyższe - pojazdy z katalizatorem

 

Jak będą klasyfikowane zagraniczne pojazdy?

Klasyfikacja zagranicznych samochodów do określonych grup emisji substancji szkodliwych następuje na podstawie danych dot. normy emisji spalin w dokumentach rejestracyjnych pojazdu, lub według daty pierwszej rejestracji pojazdu.

 

Norma czystość spalin

Grupa emisji substancji szkodliwych

Data pierwszej rejestracji pojazdu osobowego

Data pierwszej rejestracji pojazdu ciężarowego

Plakietka

 

 

 

Silnik wysokoprężny

 

 

 

EURO 1 lub starsze

 

1

 

przed 01.01.1997 r.

 

przed 01.01.1996 r.

 

nie mogą otrzymać

 

 

EURO 2

 

2

 

od 01.01.1997 r. do

31.12.2000 r.

 

od 01.01.1996 r. do

30.09.2001 r.

 

czerwona

 

 

EURO 3

 

3

 

od 01.01.2001 r. do

31.12.2005 r.

 

od 01.10.2001 r. do

30.09.2006 r.

 

żółta

 

 

EURO 4

 

 

4

 

od 01.01.2006 r.

 

od 01.10.2006 r.

 

zielona

 

 

 

Silnik benzynowy

 

 

EURO 1 lub starsze (bez katalizatora)

 

1

 

przed 01.01.1993 r.

 

 

 

nie mogą otrzymać

 

EURO 1 lub wyższa

 

4

 

 

od 01.01.1993 r.

 

 

zielona

 

Jakie będą konsekwencje wjazdu do “zielonych stref" bez plakietki lub specjalnego zezwolenia?

Kierowcy przekraczający granicę “zielonej strefy" bez wymaganej plakietki lub specjalnego zezwolenia muszą liczyć się z mandatem w wysokości 40 euro i jednym punktem karnym (w Berlinie karanie mandatami zostanie wprowadzone od dnia 1-go lutego 2008r.).

Gdzie można wykupić plakietkę? Specjalne plakietki można wykupić w wydziałach komunikacji oraz urzędach dzielnicowych, gdzie ich koszt wynosi ok. 5 euro. Plakietki są także dostępne w stacjach diagnostycznych (np. TÜV, DEKRA) oraz autoryzowanych warsztatach, z tym, że nie są one związane urzędową ceną i mogą powiększyć ją np. o koszt ustalenia normy czystości spalin, która nie jest podana w dokumencie rejestracyjnym pojazdu. Z obowiązku posiadania plakietki wyłączone są m. in. następujące rodzaje pojazdów: motocykle i pojazdy trójkołowe, samochody policji, straży pożarnej i wojska, karetki pogotowia, specjalnie oznakowane pojazdy przewożące osoby niepełnosprawne oraz maszyny budowlane i rolnicze. Ponadto w uzasadnionych przypadkach osoby posiadające pojazdy zaklasyfikowane do 1 grupy mogą ubiegać się o wydanie ograniczonego w czasie specjalnego zezwolenia na wjazd do “zielonej strefy".  Turyści i obcokrajowcy mogą ubiegać się o wydanie plakietki w dowolnym niemieckim mieście. Jest ona ważna bezterminowo na całym obszarze Niemiec. Zmiana numeru rejestracyjnego pojazdu pociąga za sobą obowiązek ponownego uzyskania plakietki.  

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
1.1.2008
Wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2008 r.
Kategorie:  » drogi  » egzaminator  » podatek

EGZAMINATORZY NAUKI JAZDY – rozporządzenie w sprawie warunków wynagradzania egzaminatorów przeprowadzających egzaminy kandydatów na kierowców i kierowców.

Link do źródła: Dz.U. 2007.227.1679.

DROGI - dwa rozporządzenia ministra transportu, z których jedno zalicza drogi do kategorii dróg krajowych, a drugie tę kategorię odbiera.

Link do źródła: Dz.U. 2007.180.1284 i 1285.

DROGI - kolejne rozporządzenie tegoż ministra ustala przebieg dróg krajowych w województwach dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, mazowieckim, pomorskim, śląskim, zachodniopomorskim.

Link do źródła: Dz.U. 2007.227.1679.

PRZEJAZDY ULGOWE - znowelizowane ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego i o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego.

Link do źródła: Dz.U. 2007.191.1370.

TRANSPORT DROGOWY - § 2 pkt 1 i 2 rozporządzenia o opłatach ewidencyjnych, z którego wynika, że 50 gr kosztuje wydanie m.in. dowodu rejestracyjnego czy nalepki kontrolnej, a 1 zł wpisanie do dowodu rejestracyjnego terminu badania technicznego pojazdu.

Link do źródła: Dz.U. 2007.121.839.

PODATEK OD ŚRODKÓW TRANSPORTOWYCH rozporządzenie w sprawie wzoru deklaracji na podatek od środków transportowych.

Link do źródła: Dz.U. 2007.205.1484.

DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZA rozporządzenie w sprawie kas rejestrujących.

Link do źródła: Dz.U. 2007.245.1807.

Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
2.1.2008
Nowe w transporcie sanitarnym

Zaczyna obowiązywać art. 80 ust. 3 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, z którego wynika, że środki transportu sanitarnego muszą spełniać cechy techniczne i jakościowe określone w Polskich Normach przenoszących europejskie normy zharmonizowane; zmiany tej dokonano przy okazji uchwalenia ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
2.1.2008
Organizacja przewozu zwłok
Kategorie:  » przewóz zwłok

Wchodzi w życie rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące wydawania pozwoleń i zaświadczeń na przewóz zwłok i szczątków ludzkich.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
2.1.2008
Wykonywanie przewozu drogowego

Zaczyna obowiązywać nowe rozporządzenie ministra infrastruktury o wysokości opłat za czynności administracyjne związane z wykonywaniem przewozu drogowego oraz za egzaminowanie i wydanie certyfikatu kompetencji zawodowych.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
2.1.2008
Zakaz palenia w samochodach?

Czy kierowca wkrótce nie będzie mógł w aucie zapalić papierosa? Niewykluczone, że wkrótce wejdą w życie takie przepisy – donosi portal ITNERIA.pl Motoryzacja. Cel jest oczywisty. Kierowca palący papierosa ma zajętą jedną ręką, podobnie jak kierowcy rozmawiający przez telefon komórkowy. Ponadto niedopałek papierosa czy żar spadający z papierosa może być powodem wypadku. Czy ten zakaz się jednak sprawdzi? Wprowadzony przed rokiem w Hongkongu zakaz palenia tytoniu w miejscach publicznych nie zaowocował spadkiem liczby palaczy - wynika z środowych doniesień prasowych. Przeciwnie - w Hongkongu w ub. roku palono miesięcznie o 12 milionów papierosów więcej niż przed wprowadzeniem zakazu. Według hongkońskich władz celnych, w 2007 r. przez komorę celną przechodziło co miesiąc średnio 289,6 milionów sztuk papierosów, podczas gdy rok wcześniej - 278 mln. Dziennik "South China Morning Post" cytuje wypowiedź hongkońskiego deputowanego Kwoka Ka-ki, który ocenił, że jakkolwiek zakaz z pewnością odegrał rolę w ochronie biernych palaczy, jednakże dla samych palaczy nie stał się motywacją do rzucenia nałogu. Trudno więc się spodziewać, że inaczej będzie w Polsce. Tym bardziej, że przepis będzie równie trudny do wyegzekwowania, co zakaz używania telefonów komórkowych...

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
3.1.2008
Pojazd w leasingu
Kategorie:  » działalność gospodarcza  » pojazdy  » podatek

Niezależnie od tego, ile umów leasingu samochodu zawarłby podatnik, to jeżeli w grę wchodzi ten sam przedmiot oraz te same strony kontraktu, najemcy przysługuje tylko jeden limit odliczenia VAT. Stwierdził tak w wiążącej interpretacji prawa podatkowego naczelnik Urzędu Skarbowego w Mińsku Mazowieckim (sygn. 1412/PP/443-03-B/06). Odpowiadał na pytanie podatniczki, która na rok zawarła umowę najmu samochodu ciężarowego. Potem została zawarta nowa umowa na ten samochód z tą samą firmą, na kolejny rok. Zainteresowana chciała się dowiedzieć, czy limit odliczenia VAT wynoszący 6 tys. zł może liczyć od nowa, czy też musi uznać, że druga umowa jest jedynie kontynuacją pierwszej. Wyjaśniała, że chodziło o opla combo-tour o dopuszczalnej ładowności 715 kg i masie całkowitej 2815 kg. Samochód ma pięć miejsc oraz homologację producenta na ciężarówkę. W umowie najmu znajduje się zapis, który mówi, że za określoną ryczałtowo kwotę auto nie może przejechać więcej niż 5 tys. km w miesiącu. Wynajmujący zapewnia najemcy ubezpieczenie samochodu, paliwo oraz okresowe przeglądy. Zdaniem podatniczki limit odliczenia, czyli 60 proc. kwoty zapłaconego VAT, ale nie więcej niż 6 tys. zł, powinien być liczony od każdej umowy, a więc zarówno od pierwszej, jak i każdej kolejnej. Naczelnik urzędu skarbowego orzekł inaczej. Wyjaśnił, że zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy o VAT podatnikowi przysługuje prawo do obniżenia VAT należnego w takim zakresie, w jakim nabyte przez niego towary są wykorzystywane do czynności opodatkowanych. Natomiast w myśl art. 86 ust. 1 ustawy w przypadku usługobiorcy użytkującego na podstawie umowy najmu (leasingu) samochód ciężarowy o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony odliczenie nie może przekroczyć 60 proc. VAT naliczonego zapłaconego na podstawie umowy najmu. Suma odliczeń w całym okresie użytkowania danego samochodu nie może przekroczyć 6 tys. zł, niezależnie od tego, jak długo auto jest użytkowane, oraz na podstawie ilu umów. Dlatego też podatniczce nie przysługuje prawo do odliczenia VAT naliczonego z tytułu najmu tego samego samochodu ciężarowego więcej niż raz. Suma kwot w całym okresie jego użytkowania może stanowić maksymalnie 60 proc. kwoty VAT określonej w fakturze i nie może być wyższa niż 6 tys. zł.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
4.1.2008
Trudno zarejestrować auta z UE

Od początku roku są coraz większe kłopoty z zarejestrowaniem samochodu sprowadzonego z Unii Europejskiej. Czytelnicy “Gazety Prawnej” alarmują, że część urzędów nie uznaje kart eksportowych, które wydaje na przykład Francja. Ministerstwo Infrastruktury wydało już instrukcję dla wydziałów komunikacyjnych określającą, które z dokumentów mogą być traktowane tak jak dowody rejestracyjne wymagane do rejestracji od 25 grudnia 2007 r. Urzędnicy uważają jednak, że informacje otrzymane z resortu infrastruktury są mało precyzyjne. Czekają na dalsze interpretacje przepisów. Bywa, że dla pojazdu zarejestrowanego wcześniej w danym państwie dowód rejestracyjny samochodu jest zatrzymywany, a w celu wywozu pojazdu właścicielowi wydawany jest dowód rejestracyjny tymczasowy. Wówczas zdaniem Ministerstwa Infrastruktury, jeżeli nie ma na nim adnotacji, że auto nie jest dopuszczone do ruchu, można na jego podstawie dokonać rejestracji. - Jeżeli zaś jest na nim informacja, że pojazd nie jest dopuszczony do ruchu, to narusza to w takiej sytuacji dokument nie może być uznany za wystarczający do przerejestrowania pojazdu w naszym kraju - wyjaśnia Teresa Jakutowicz, rzecznik MI. Dodaje, że o tym fakcie została poinformowana administracja francuska. Co robić? Powstała sytuacja, w której urzędnik może odmówić rejestracji. Co zatem może zrobić osoba, która sprowadziła już samochód - Postępowanie toczące się na podstawie ustawy Prawo o ruchu drogowym jest postępowaniem administracyjnym. Zgodnie z art. 104 par. 1 kodeksu postępowania administracyjnego podstawową formą załatwienia sprawy indywidualnej jest decyzja. Od przedmiotowej decyzji służy odwołanie do samorządowego kolegium odwoławczego - wyjaśnia Andrzej Ossowski, radca prawny. Dodaje, że od orzeczenia organu II instancji można wnieść skargę do sądu administracyjnego.

 

 

Zgodnie ze zmienionymi przepisami kodeksu drogowego, aby zarejestrować używany pojazd z Unii Europejskiej w Polsce od 25 grudnia 2007 r. wymagany jest poprzedni dowód rejestracyjny. Przepisy dyrektywy unijnej określają jednak cechy dokumentu umożliwiającego ponowną rejestrację samochodu. Część państw zamiast poprzedniego dowodu wydaje np. karty eksportowe, które zawierają wskazane w dyrektywie elementy. Jednak urzędnicy literalnie stosują prawo i nie rejestrują pojazdów na podstawie innych dokumentów niż dowody rejestracyjne. Ministerstwo Infrastruktury przygotowało już wykładnię nowych przepisów, ale to nie wystarczyło.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
5.1.2008
Licencję na przewóz zwierząt wyda weterynarz
Kategorie:  » przewóz zwierząt  » licencja  » Unia Europejska

Od 5 stycznia licencje ważne w całej Unii Europejskiej będą wydawać powiatowi lekarze weterynarii. Z dotychczas obowiązującymi kwalifikacjami będzie można nadal przewozić np. ryby. Wchodzą w życie niektóre przepisy ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. nr 106, poz. 1002 ze zm.). Dotyczą wyłącznie transportu koni, bydła, owiec, kóz świń i drobiu. Licencje potwierdzające kwalifikacje do przewozu zwierząt muszą mieć ich opiekunowie, zazwyczaj kierowcy pojazdów przewożących (niekiedy konwojenci). O taki dokument opiekun zwierząt (osoba, a nie firma) musi wystąpić do powiatowego lekarza weterynarii. Opiekunowie, którzy już wcześniej uzyskali odpowiednie kwalifikacje (już teraz są one potrzebne przy przewozie wszystkich zwierząt kręgowych), mogą ubiegać się na tej podstawie o licencję bez zdawania odpowiedniego egzaminu. Może się jednak zdarzyć, że takiego dokumentu nie dostaną w ogóle lub dostaną tylko na krótki czas. – Będzie tak, gdy powiatowy lekarz wie o nieprawidłowościach, do których już się kiedyś dopuścili podczas transportu – mówi Marek Jezierski, główny specjalista w Departamencie Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ci natomiast, którzy jeszcze nie mają licencji i zechcą ją uzyskać, będą musieli ukończyć odpowiedni kurs i zdać egzamin. Takie same kwalifikacje muszą uzyskać opiekunowie spoza UE, którzy zarobkowo przewożą zwierzęta na terenie Wspólnoty. Dlatego niektóre polskie firmy prowadzą szkolenia także w innych językach, np. w języku rosyjskim dla kierowców z Białorusi, Rosji czy Ukrainy. Firmy prowadzące takie kursy można znaleźć w Internecie, często są to te same, które zajmują się szkoleniem kierowców. O ile kwalifikacje były wydawane bezterminowo, o tyle licencje będą przyznawane maksymalnie na pięć lat. Licencje będą od jutra niezbędne przy wszystkich transportach wykonywanych zarobkowo. Nie obejdą się bez nich także rolnicy, którzy wożą zwierzęta na dłuższych trasach (pomijając niektóre przewozy na trasach do 50 lub 65 km). Będą ważne nie tylko w Polsce, ale na obszarze całej Unii Europejskiej. – Jednocześnie przepisy ustawy wprowadzają sankcje za brak takiej licencji. Muszą się z nimi liczyć osoby prowadzące pojazd lub obsługujące zwierzęta podczas transportu – przypomina Marek Jezierski. – Grozi im kara aresztu lub grzywny. Nowe przepisy wynikają z unijnego rozporządzenia w sprawie ochrony zwierząt podczas transportu i związanych z tym działań (Dz. Urz. UE L 3 z 5 stycznia 2005 r.). Nie dotyczą one natomiast prywatnego przewozu zwierząt. Nadal osoba, która na własny użytek przewozi psa, kota czy konia, nie będzie musiała kończyć kursu kwalifikacyjnego czy dostosowywać prywatnego auta do potrzeb zwierzęcia. Jeżeli jednak ktoś zleci przewiezienie konia firmie prowadzącej takie usługi, to jego podróż będzie się musiała odbyć pod nadzorem osoby z kwalifikacjami. Przypominamy też, że firmy wożące zwierzęta na długich trasach muszą mieć odpowiednie zezwolenia, a nowe pojazdy mają być wyposażone w GPS. W starszych autach będą one obowiązkowe od początku 2009 r.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
5.1.2008
Terminarz dla kandydatów na egzaminatorów
Kategorie:  » egzamin na egzaminatora  » egzaminator

TERMINARZ PIERWSZEJ TURY EGZAMINACYJNEJ W 2008 ROKU EGZAMINÓW DLA KANDYDATÓW NA EGZAMINATORÓW I EGZAMINATORÓW OSÓB UBIEGAJĄCYCH SIĘ O UPRAWNIENIA DO KIEROWANIA POJAZDAMI SILNIKOWYMI

Zgodnie z harmonogramem zatwierdzonym przez Ministra Infrastruktury – w roku 2008 pierwsza tura egzaminów dla kandydatów na egzaminatorów i egzaminatorów osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi odbędzie się, odpowiednio:

02 – 03 lutego 2008 r.
WORD CIECHANÓW (Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Ciechanowie)
06-400 Ciechanów – ul. Mleczarska 27
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Mazowieckiego, Podlaskiego i Lubuskiego.
16 – 17 lutego 2008 r.
WORD CZĘSTOCHOWA (Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Częstochowie)
42-200 Częstochowa – ul. Hallera 1
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Śląskiego, Opolskiego, Dolnośląskiego i Świętokrzyskiego.
01 – 02 marca 2008 r.
PORD GDAŃSK (Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku)
80-067 Gdańsk – ul. Równa 19/21
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Pomorskiego, Zachodniopomorskiego, Kujawsko-Pomorskiego i Warmińsko-Mazurskiego.
15 – 16 marca 2008 r.
MORD NOWY SĄCZ (Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego w Nowym Sączu)
33-300 Nowy Sącz – ul. 29 Listopada 10
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Podkarpackiego, Małopolskiego i Lubelskiego.
29 – 30 marca 2008 r.
WORD ŁÓDŹ (Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łodzi)
91-729 Łódź – ul. Smutna 28
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Łódzkiego i Wielkopolskiego.
12 – 13 kwietnia 2008 r.
WORD CIECHANÓW (Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Ciechanowie)
06-400 Ciechanów – ul. Mleczarska 27
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Mazowieckiego, Podlaskiego, Lubuskiego i Świętokrzyskiego.
26 – 27 kwietnie 2008 r.
WORD OPOLE (Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Opolu)
45-233 Opole – ul. Oleska 127
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Śląskiego, Opolskiego i Dolnośląskiego.
10 – 11 maja 2008 r.
WORD TORUŃ (Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Toruniu)
87-100 Toruń – ul. Polna 107/111
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Pomorskie, Zachodniopomorskie, Kujawsko-Pomorskiego i Warmińsko-Mazurskiego.
24 – 25 maja 2008 r.
WORD KROSNO (Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Krośnie)
38-400 Krosno – ul. Tysiąclecia 7
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Podkarpackiego, Małopolskiego i Lubelskiego.
14 – 15 czerwca 2008 r.
WORD SKIERNIEWICE (Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Skierniewicach)
96-100 Skierniewice – ul. Stanisława Kaczyńskiego 7
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Łódzkiego i Wielkopolskiego.
28 – 29 czerwca 2008 r.
WORD CIECHANÓW (Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Ciechanowie)
06-400 Ciechanów – ul. Mleczarska 27
dla obszaru znajdującego się we właściwości Marszałków Województw:
Mazowieckiego, Podlaskiego i Lubuskiego.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
5.1.2008
“Przewóz osób” – luka prawna
Kategorie:  » przewóz osób  » taxi

W Warszawie na wydanie licencji taksówkarskiej czeka dwa lata ok. 2 tys. kierowców. Ci którzy się jeszcze nie doczekali, wykorzystują luki w prawie i świadczą usługi nazwane "przewóz osób". Kres tej fikcji zapowiada pos. Janusz Palikot - szef Sejmowej Komisji Przyjazne Państwo, informuje "Życie Warszawy". Aby dostać licencję taksówkarz musi zdać egzamin ze znajomości topografii miasta i lokalizacji różnych instytucji. - Jest trudny. Zdaje go 15 proc. kandydatów. Wielu podchodzi nawet po 10 razy - mówi Ryszard Duda z korporacji Sawa. Ale licencje są potrzebne. Dzięki nim taksówkarz oferuje wyższy poziom usług, zastrzega. Pozwolenie na 50 lat kosztuje 450 zł, na 30 lat - 380 zł a na 15 lat 320 zł. Obecnie po stolicy jeździ prawie 8 tys. taksówek z licencją. A ile bez? Miasto nie jest w stanie oszacować ich liczby. - To fikcja, więc najlepiej z tym skończyć - mówi Andrzej Sadowski z centrum im. Adama Smitha. Także Janusz Palikot nie pozostawia złudzeń. - Jestem zwolennikiem likwidowania wszelkich licencji i koncesji - mówi poseł PO, który na czele sejmowej komisji przyjazne państwo będzie walczył z biurokracją. - Nie ma sensu utrzymywać dłużej przepisów, które stwarzają pole do korupcji.  Małgorzata Krzysztoszek z Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" też jest zdania, że jakiekolwiek reglamentowanie działalności gospodarczej jest absurdalne, chyba że chodzi o produkcję broni. Dlatego - mówi - komisja posła Palikota powinna zająć się nie tylko licencjami dla taksówkarzy, ale zniesieniem reglamentacji w ogóle. A tych jest w przepisach ponad 600 i trzeba je zwalczać systemowo. Ograniczanie konkurencji powoduje wzrost cen. Dzięki temu, że pozbędziemy się licencji, poziom usług wzrośnie. Nie ma lepszego regulatora niż rynek, dlatego to nie urzędnicy powinni decydować o liczbie taksówek w mieście. Jeśli będzie ich za dużo, część kierowców sama zrezygnuje i zajmie się czymś innym.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
6.1.2008
3,5 tony bez podatku od środków transportowych
Kategorie:  » samochody ciężarowe  » podatek

Właściciele samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej równej 3,5 tony nie muszą już płacić podatku od środków transportowych – przypomina “Rzeczpospolita”. Nowelizacja ustawy o podatkach i opłatach lokalnych z 7 grudnia 2006 r. wprowadza od 1 stycznia 2008 r. zmiany ważne dla właścicieli samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie równej 3,5 tony. Do tej pory częsta była praktyka producentów samochodów polegająca na zmianie tonażu tych pojazdów z 3,5 na 3,49 tony. Wtedy od takiego samochodu nie trzeba było płacić podatku od środków transportowych. Miało to zachęcić do ich kupna. Od początku tego roku nie będzie już wątpliwości, czy kupujący 3,5-tonowe ciężarówki muszą płacić podatek. Zgodnie z art. 8 ustawy o podatkach i opłatach obciążone podatkiem od środków transportowych są samochody ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Jeśli zatem posiadany przez podatnika samochód ma masę równą dokładnie 3,5 tony, nie jest opodatkowany. W ustawie pojawiła się również nowa grupa podatników tego podatku. Zasadą jest, że obowiązek podatkowy w podatku od środków transportowych ciąży na właścicielach pojazdów i to zarówno osobach fizycznych, jak i osobach prawnych oraz jednostkach organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, na które środek transportowy jest zarejestrowany. Od początku roku obowiązek podatkowy spoczywa dodatkowo na posiadaczach pojazdów zarejestrowanych na terytorium Polski jako powierzone przez zagraniczną osobę fizyczną lub prawną firmie polskiej. W praktyce oznacza to, że firmy wykorzystujące środki transportowe zarejestrowane w kraju i stanowiące własność osób, które nie mają w Polsce siedziby albo miejsca zamieszkania, od początku 2008 r. zostają zrównane z właścicielami środków transportowych. Będą musiały płacić podatek. Wysokość należnego podatku oblicza sam podatnik, uwzględniając przy tym dopuszczalną masę całkowitą pojazdu lub zespołu pojazdów, liczbę osi a także rodzaj zawieszenia pojazdu. Warto pamiętać, że informację o tym, iż środek transportowy jest powierzony, zawiera polski dowód rejestracyjny.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
6.1.2008
Policja ostrzega
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » policja

Rzecznik mazowieckiej policji, nadkomisarz Tadeusz Kaczmarek, powiedział w radiowych "Sygnałach Dnia", że w ostatni weekend na Mazowszu odnotowano 5 wypadków drogowych, w których 6 osób zostało rannych. W miastach większość ulic jest już w dobrym stanie, ale nadal jest ślisko. Na Pomorzu utrzymuje się niewielki mróz, ale dróg nie pokrywa warstwa śniegu i lodu. Problemy mogą wystąpić przy wyjeżdżaniu z dróg lokalnych i osiedlowych. W weekend na Pomorzu doszło do dziewięciu wypadków drogowych, w których 15 osób zostało rannych. Policja zatrzymała 43 nietrzeźwych kierowców. Od rana trójmiejska drogówka prowadzi akcję "Trzeźwy poranek". Niebezpiecznie jest na drogach województwa podlaskiego, gdzie od niedzieli padał śnieg. W nocy w Białymstoku spadło 12 centymetrów śniegu, a w Suwałkach - 10. To pierwsze tak duże opady tej zimy. W ciągu dnia na Podlasiu spadnie śnieg z deszczem i mżawka powodująca gołoledź. Trasy krajowe w regionie są czarne, tylko miejscami zalega na nich błoto pośniegowe. Gorzej wygląda sytuacja na nieodśnieżonych drogach osiedlowych i gminnych. Stosunkowo dobre warunki na drogach panują w Małopolsce. W samym Krakowie są one bardziej jesienne niż zimowe. Problemem są śliskie chodniki. Trudne warunki drogowe panują na Zakopiance. Jazdę utrudnia bardzo silny wiatr. Policja apeluje, by nie przekraczać dozwolonej prędkości oraz nie wykonywać nieprzemyślanych, brawurowych manewrów. Funkcjonariusze przypominają też o obowiązku zapinania pasów zarówno przez kierowców, jak i pasażerów.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
6.1.2008
Rady na mroźny poranek
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » pojazdy

 “Auto Świat pl” radzi nam jak postępować pojazdem, którego nie parkowaliśmy w garażu, w mroźny poranek: Na ogół zacząć trzeba od dostania się do wnętrza pokrytego lodem lub śniegiem auta. Szczęśliwi, którym zadanie ułatwi sprawnie działający zamek centralny. Gdy rygle odskoczą, delikatnie - ale naprawdę delikatnie - otwórz drzwi. Mocne szarpnięcie może skończyć się uszkodzeniem uszczelki. Jeśli trzeba odblokować zamek kluczykiem - spróbuj to zrobić, nie używając środków chemicznych, ale po prostu ogrzewając kluczyk dłonią. Zapalniczką można sobie pomóc tylko w wypadku pojazdów bardzo leciwych, gdyż w większości aut wytwarzanych w ostatnich latach w kluczyku znajduje się wrażliwy na wysoką temperaturę chip immobilisera. Z chemicznych odmrażaczy korzystaj tylko w ostateczności - wprawdzie są dość skuteczne (jeśli tylko nie zostały w aucie...), ale częste stosowanie szybko prowadzi do awarii zamka. Chemia jest za to godna polecenia, gdy trzeba usunąć śnieg i lód z szyb, a najbardziej z szyby przedniej. W żadnym wypadku nie wolno skrobać jej przypadkowymi przedmiotami, w szczególności metalowymi, bo po takim oczyszczeniu może nadawać się do wymiany. Z kolei plastikowe czy gumowe skrobaczki będą wobec lodu bezsilne i dlatego chemiczny odmrażacz należy zimą wozić ze sobą. W praktyce lepiej sprawdzają się preparaty z ręcznym rozpylaczem (atomizerem) niż spreje - te ostatnie zawodzą często w niskich temperaturach. Nigdy nie ograniczaj się do usunięcia lodu i śniegu z szyb - należy koniecznie odśnieżyć cały samochód. W przeciwnym wypadku po kilkunastu minutach jazdy, kiedy nadwozie nieco się nagrzeje, pierwsze mocniejsze hamowanie spowoduje, iż śnieżny dywan z dachu w całości zjedzie na przednią szybę, całkowicie zasłaniając drogę. Praktyka pokazuje, że w takiej sytuacji wycieraczki są bezradne. Mniej niebezpieczne jest pozostawienie śniegu na masce silnika, ale będzie on nawiewany na przednią szybę, co bywa co najmniej irytujące. Przed włączeniem stacyjki trzeba upewnić się, że wycieraczki są wyłączone. Włączać je wolno dopiero po dokładnym oczyszczeniu szyb. Jeden ruch wycieraczki po pokrytej szorstkim lodem powierzchni sprawi, że gumki będą do wyrzucenia. A kiedy piórko będzie przymarznięte do szyby bądź uwięzione w śniegu, dojść może do poważnej awarii wycieraczek ze spaleniem silnika włącznie. Jeśli po przekręceniu kluczyka w stacyjce rozrusznik ledwie porusza silnikiem, nie wpadaj od razu w panikę. Jeśli na co dzień korzystasz z garażu, mogłeś nie zauważyć zaniedbań, które dopiero w zimny poranek obezwładniły samochód. Obejrzyj zaciski akumulatora - czy są dokręcone, czy mają właściwy kontakt z biegunami baterii. W razie potrzeby usuń ślady korozji i porządnie dokręć klemy. Jeżeli rozrusznik kręci, ale silnik nie chce zaskoczyć, nie ponawiaj prób uruchomienia z maniackim uporem aż do całkowitego rozładowania akumulatora. Jeśli trzy, cztery podejścia nie przyniosły rezultatu, to następne zapewne tylko pogorszą sytuację. Zastanów się lepiej, jak można pomóc autu. W starszych samochodach celowe bywa skorzystanie z preparatów typu "samostart", które wtryskuje się do wlotu powietrza. Często najrozsądniejszym wyjściem będzie jednak skorzystanie z "pożyczki prądu", czyli uruchomienie silnika przy wykorzystaniu zasilania z instalacji elektrycznej pracującego już auta, zanim jeszcze rozładuje się całkiem własną baterię. W żadnym wypadku nie powinno się natomiast uruchamiać samochodu "na pych", chyba że mamy do czynienia ze starym Maluchem. Nowoczesne auta nie tolerują tej metody. Po pierwsze - powoduje ona, że do układu wydechowego dostaje się niespalone paliwo, co grozi wybuchem i uszkodzeniem katalizatora. Po drugie - bardzo łatwo o zerwanie paska rozrządu, co w przypadku większości silników może skończyć się drogim remontem kapitalnym. Z tego samego powodu jeszcze bardziej niebezpieczne są próby uruchomienia silnika poprzez tzw. "szarpanie", czyli holowanie za innym samochodem. Uruchamiając samochód "na pożyczkę", zacznij od połączenia dodatniego bieguna akumulatora "dawcy" z dodatnim biegunem baterii auta, które zamierzasz "odpalić". Następnie drugim przewodem połącz biegun ujemny baterii "dawcy" z metalowym (nieizolowanym) elementem "biorcy" (blok silnika, fragment zawieszenia), który znajduje się  z dala od akumulatora (nie z klemą!). Uruchom silnik "dawcy", odczekaj kilkadziesiąt sekund (w pierwszej chwili większość prądu "zjada" rozładowany akumulator unieruchomionego auta), a następnie uruchom silnik drugiego auta. Gdy zaskoczy, możliwie szybko rozłącz przewody rozruchowe w kolejności odwrotnej jak podczas łączenia. Uwaga! Rozruch "na pożyczkę" szkodzi baterii "biorcy", tym mocniej, im bardziej jest rozładowana (rozładowany akumulator powinno się ładować powoli, a pracujące auto zrobi to bardzo szybko). Dlatego właśnie radzimy skorzystać z "pożyczki", zanim jeszcze akumulator rozładuje się całkowicie. A gdy już do tego dojdzie, najlepiej - jeśli to tylko możliwe - zrezygnować z rozruchu awaryjnego, wyjąć baterię i naładować ją małym prądem przy użyciu prostownika. Zyska na tym jej żywotność. Stosując metodę "na pożyczkę" (zakładając, że wszystko wykonuje się prawidłowo, a kable rozruchowe są przyzwoitej jakości), powinno się uruchomić każde sprawne auto. Wyjątek to diesel, szczególnie jeśli w układzie zasilania ma letnie paliwo, a przyszedł mróz. W takiej sytuacji jedynym wyjściem może być wstawienie auta do ogrzewanego garażu na kilkanaście godzin. Po uruchomieniu silnika ruszamy jak najszybciej. Nagrzewania silnika na postoju zabraniają przepisy, a ponadto szkodzi to jednostce napędowej (rozgrzewa się bardzo wolno). Natychmiast po ruszeniu włączamy ogrzewanie kabiny. Jeśli później nagle skierujemy na zimną szybę gorące powietrze, to może ona pęknąć.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
statystyka
statystyka
statystyka
statystyka
6.1.2008
W Nowy Rok bezpieczniej na polskich drogach

Apele policjantów o ostrożną jazdę w okresie świąteczno-noworocznym poskutkowały. Mimo, że ruch na drogach był większy niż w ostatnich dniach, wielu kierowców wracało z wypoczynku przestrzegając zasad bezpieczeństwa. Policyjne statystyki dowodzą, że było bezpieczniej niż rok wcześniej. 1 stycznia 2008 roku doszło do 93 wypadków, w których 9 osób zginęło, a 126 zostało rannych. To zdecydowanie mniej niż w 2006 roku. (1 stycznia 2007 roku doszło do 112 wypadków, w których zginęło 22 osoby, a 157 zostało rannych). Policjanci zatrzymali 382 nietrzeźwych kierujących - to wciąż dużo, ale o 135 mniej niż rok temu. Na drogach było więcej patroli. Funkcjonariusze zwracali szczególną uwagę na prędkość, trzeźwość kierujących, stan techniczny pojazdów i bezpieczeństwo najmłodszych. Wzmożonych kontroli można się także spodziewać w nadchodzący weekend kiedy przewidywana jest ostatnia fala powrotów ze świąteczno – noworocznego wypoczynku.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
1.1.2008
Automatyczny pilot w samochodzie

Pewnie nie raz jadąc zmęczeni autem mieliśmy ochotę oddać stery w ręce automatycznego pilota, który doprowadzi nasz samochód do celu. Okazuje się, że ten pomysł znany dotąd tylko z filmów science-fiction, może się niebawem urzeczywistnić.

Dynamiczny tempomat, który potrafi dostosowywać odległość od innych samochodów jadących przed i za nami nie jest żadną nowością. Nissan opracował ostatnio nowatorskie rozwiązanie, którego działanie polega na połączeniu funkcjonalności aktywnego tempomatu z nawigacją satelitarną. System wykorzystuje on specjalny sensor umieszczony w przednim zderzaku, który odpowiada za monitorowanie odległości między samochodami. Kiedy nasz samochód zbliża się do jadącego przed nim auta, a zdjęliśmy nogę z gazu, system delikatnie wyhamowuje pojazd. W momencie gdy nasza noga będzie wciskać pedał gazu, w takiej sytuacji, specjalny mechanizm wypchnie go do pozycji zerowej. W przypadku gdy system nie zdoła samemu wytrącić prędkości, kierowca zostanie ostrzeżony werbalnie. Nowy system w przeciwieństwie do konkurencyjnych, będzie działać w pełnym zakresie prędkości, nawet gdy wskazówka na zegarze będzie pokazywać 0km/h. Te rozwiązania nie są jednak tak rewolucyjne jak możliwość współpracy tempomatu z nawigacją satelitarną. Połączone systemy pod nazwą Intelligent Cruise Control będą wykorzystywać dane pochodzące z tego urządzenia, w celu redukowania prędkości np. przed nadchodzącymi, ostrymi zakrętami. W przyszłości system ma być jeszcze bardziej aktywny i reagować na inne sytuacje na drogach, jak skrzyżowania czy sygnalizacja świetlna. Jednak dokładniejsze informacje na ten temat skrywają się w tajnych aktach inżynierów.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
1.1.2008
Brakuje kierowców autobusów
Kategorie:  » komunikacja miejska  » autobusy/autokary

W łódzkim MPK brakuje kierowców. Pojawiła się plotka, że z braku chętnych ogłoszenia o naborze trzeba będzie przesłać... do innych miast, bo w Łodzi kandydatów do pracy za kółkiem jest za mało. - Nie jest tak źle - zapewnia Maja Porczyńska z MPK. - Co prawda pracuje u nas ośmiu kierowców z Bydgoszczy, bo warunkiem wypożyczenia dodatkowych autobusów zastępczych było to, że kierowcy przyjadą z nimi, ale nie planujemy naboru poza naszym miastem. MPK zatrudnia obecnie 849 kierowców (w tym dwie panie). W kolejce czeka blisko 60 bezrobotnych (są na różnych etapach zdobywania wymaganych przez MPK kwalifikacji), którzy są zarejestrowani w Urzędach Pracy i korzystają z tzw. promesy. Oznacza to, że urzędy opłacają im kursy, szkolenia, a po ich skończeniu i pomyślnym zdaniu egzaminów MPK gwarantuje im zatrudnienie. Tak było z pewnym łodzianinem, który przez kilkanaście lat pracował jako piekarz. Gdy stracił pracę, postanowił się przebranżowić. I został kierowcą MPK. - Rotacja wśród kierowców jest spora, niektórzy wyjeżdżają za granicę, inni odchodzą do nowej pracy. Tylko w tym roku 17 osób przeszło na emeryturę - dodaje Maja Porczyńska. Na początek kierowca w MPK może liczyć na 15,60 zł brutto za godzinę pracy, czyli ok. 2600 zł brutto miesięcznie. Średnia pensja kierowcy w listopadzie wynosiła jednak 3200 zł brutto.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
1.1.2008
Dwie doby w moskiewskim korku
Kategorie:  » korki  » Rosja

Moskiewscy kierowcy co miesiąc spędzają w korkach dwie doby - pisze dziennik "Wiedomosti", powołując się na najnowsze wyniki badań służby Jandex, która utworzyła serwis "Jandex-korki". Nagromadzenie pojazdów na ulicach rosyjskiej stolicy jest oceniane w skali 10-stopniowej - poinformował rzecznik Jandeksu Michaił Uszakow. Pierwszy stopień oznacza, że na drogach jest luźno, dziesiąty - że lepiej jechać metrem. Badania wykazały, że liczba codziennych korków w 12-milionowej Moskwie wzrosła w ciągu roku z 650 do 850. Przeciętna tkwienia w korku to 1 godzina i 20 minut jesienią, a latem - 1 godzina i 8 minut. "Jeśli ruch na drogach nie zmaleje, to w roku 2008 od wtorku do piątku w godzinach szczytu jazda po Moskwie stanie się niemożliwa" - napisano w opracowaniu danych dotyczących ruchu drogowego. Prognozy nie są optymistyczne, bo, jak mówią eksperci, liczba samochodów rośnie szybciej niż ilość zmodernizowanych dróg. Dodają, że połowa sprzedawanych w Rosji samochodów zagranicznych przypada na Moskwę.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
1.1.2008
Eko-przepustki w Mediolanie
Kategorie:  » zielona strefa  » spaliny  » Włochy

Władze przemysłowej stolicy Włoch wprowadziły opłaty za wjazd samochodem do centrum Mediolanu. Za "eko-przepustkę" płaci się nawet 10 euro, w zależności od klasy pojazdu. Zwolnione z opłat są jedynie najmniej zanieczyszczające środowisko pojazdy. Najdrożej kosztuje wjazd samochodów najmniej ekologicznych, produkujących najwięcej spalin. Jest to pierwsza, eksperymentalna inicjatywa tego typu w całych Włoszech. Jej celem jest zmniejszenie zanieczyszczeń powietrza w trapionym smogiem Mediolanie i została ona ogłoszona w ramach szerszego planu zwiększenia przejazdów środkami komunikacji publicznej oraz tworzenia nowych zielonych terenów w mieście. "Osiągniemy nasz cel, jeśli do końca roku okaże się, że zanieczyszczenie spadło o 10 procent, a ruch samochodowy o 30 procent - powiedziała burmistrz Mediolanu Letizia Moratti. Ci, którzy często wjeżdżają do centrum Mediolanu, mogą kupić tańsze przepustki wielokrotne. Mieszkańcy centrum, jeśli korzystają z samochodu produkującego więcej zanieczyszczeń, płacą roczną stałą opłatę w wysokości od 50 do 250 euro w zależności od typu samochodu. Wprowadzone tytułem próby na rok opłaty za wjazd do centrum Mediolanu obowiązują od poniedziałku do piątku w godzinach 7.30-19.30. W północnych Włoszech wprowadzenie opłat od zanieczyszczania miasta spalinami rozważają władze Turynu i Genui, zaś Rzym rozszerzy ograniczenia dla samochodów zanieczyszczających spalinami od 10 stycznia.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
1.1.2008
Kto ma zyski ze strefy, ten odśnieża chodniki
Kategorie:  » parkowanie pojazdów  » warunki atmosferyczne  » chodnik

Chodniki w strefie płatnego parkowania ma sprzątać miasto, a nie my - uważają prezesi spółdzielni mieszkaniowych Łucznik i Śródmieście w Radomiu. - Sprzątanie chodników w strefie, na których nie obowiązuje zakaz zatrzymywania się, nakazuje gminie ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w mieście - mówi prezes Woźniak. I cytuje odpowiedni przepis: "Do obowiązków gminy należy także uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników, jeżeli gmina pobiera opłaty z tytułu postoju lub parkowania pojazdów samochodowych na takim chodniku, oraz zbieranie i pozbycie się odpadów zgromadzonych w urządzeniach do tego przeznaczonych umieszczonych na tym chodniku (...)".- Jak miasto nie będzie sprzątać, to lokatorzy będą tonąć w błocie i śniegu. Wtedy powiadomimy straż miejską, żeby przywołała magistrat do porządku - zapowiada Woźniak. Gmina jednak nie zamierza się uchylać od sprzątania. - Będziemy sprzątać, ale tylko w tych miejscach, gdzie trzeba będzie płacić za parkowanie na chodniku - zastrzega Leszek Ruszczyk, dyrektor wydziału infrastruktury urzędu miejskiego. O utrzymanie czystości w tych miejscach mają zadbać Zakład Usług Komunalnych i konsorcjum, które sprząta Radom. - Codziennie monitorujemy miasto, więc nie będzie takich sytuacji, żeby chodnik nie był nieuprzątnięty - zapewnia Ruszczyk.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
1.1.2008
Pierwszy certyfikat jakości dla osk

Olsztyńskie Centrum Kształcenia jako pierwszy i jedyny ośrodek w województwie warmińsko mazurskim zdobył prestiżowy certyfikat ISO 9001:2000 nadany przez Jednostkę Certyfikującą TÜV Rheinland Polska Sp. z o.o. potwierdzający wprowadzenie i stosowanie systemu zarządzania jakością w zakresie świadczenia usług szkoleniowych. Wraz z wcześniejszym przyznaniem akredytacji oraz otrzymaniem Medalu Europejskiego wyróżnia to OCK spośród innych ośrodków szkolenia kierowców oraz gwarantuje jakość i wysoki pozom szkoleń. Umożliwiło to także dalsze rozwijanie się, w planach Olsztyńskiego Centrum Kształcenia jest, wspólnie z firmą MAN, rozpoczęcie szkoleń na zestawie ciągnik siodłowy + naczepa. Będzie to sprzęt z najwyższej półki, najnowsze dziecko MAN’a – model TGX w bardzo bogatej opcji, wyposażony m.in. w kamery, które kontrolują niezamierzony wyjazd zestawu poza pas ruchu czy samoczynnie wyhamują zestaw, jeżeli komputer uzna, że porusza się za szybko względem poprzedzającego pojazdu.

 

 

ISO - pojęcie to w potocznym znaczeniu oznacza normy, które opisują system jakości firmy. Skrót ISO pochodzi od międzynarodowej organizacji standaryzacyjnej (ang. International Organization of Standarization), które wydaje i określa wiele różnych norm i standardów dotyczących różnorodnych projektów i systemów. W 1926 r. powołano w Szwajcarii Międzynarodową Federację Narodowych Stowarzyszeń Normalizacyjnych. 23 lutego 1947 r. została ona zastąpiona przez Międzynarodową Organizację ds. Normalizacji International Organization of Standarization. Norma ISO 9001:2000 jest najnowszą edycją norm serii ISO 9000:2000, umożliwiającą wdrożenie systemów zarządzania jakością. Została ona opublikowana 15 grudnia 2000 roku. Przedstawia wymagania pozwalające dostarczać wyroby zgodne z wymaganiami klienta oraz doskonalić system zarządzania jakością w sposób ciągły. Norma ta stanowi podstawę do certyfikacji. Wszystkie te wymagania są szczegółowo opisane w przedmiotowej normie i uwzględniają osiem zasad jakości: zorientowanie na klienta (pozycja organizacji na rynku jest zależna od jej klientów); przywództwo (kierownictwo organizacji wypracowuje kierunki jego rozwoju); zaangażowanie ludzi (najcenniejszym dobrem organizacji są ludzie); podejście procesowe (skuteczność i efektywność organizacji zależą w głównej mierze od jakości realizowanych w niej procesów); systemowe podejście do zarządzania (zarządzanie jakością jest traktowane jako zarządzanie wzajemnie ze sobą powiązanymi procesami); ciągłe doskonalenie (stałym celem organizacji jest ciągłe doskonalenie realizowanych w niej procesów); rzeczowe podejście do podejmowania decyzji (podejmowanie decyzji opiera się na analitycznej, logicznej bądź intuicyjnej analizie wszelkich dostępnych danych i informacji); wzajemne korzyści w stosunkach z dostawcami (tworzenie wzajemnie korzystnych stosunków z dostawcami materiałów i usług stanowi dla organizacji gwarancję wysokiej jakości).

 

 

Szanowni Czytelnicy? Czekamy na informacje o innych certyfikowanych ośrodkach szkolenia. Czy Olsztyńskie Centrum Kształcenia jest także pierwszym i jedynym w Polsce?

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
1.1.2008
Ulga za złomowanie starego pojazdu
Kategorie:  » pojazdy używane  » spaliny  » recykling pojazdów

Rząd Włoch postanowił także w 2008 r. dawać ulgi przy zakupie nowych aut kierowcom złomującym stare pojazdy. Włoscy kierowcy dostają od państwa 800 euro premii na zakup nowego auta, jeśli jednocześnie oddadzą na złom samochód z silnikiem, który spełnia normę emisji spalin Euro 0 lub Euro 1, a więc został po raz pierwszy zarejestrowany przed końcem 1996 r. Takie ulgi wprowadzone w 2007 r. zdaniem analityków przyczyniły się do gwałtownego wzrostu sprzedaży nowych aut we Włoszech. Do końca listopada 2007 r. Włosi kupili 2 mln 328 tys. nowych aut, 6,6 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym okresie 2007 r. w całej "starej UE" sprzedaż nowych aut była o 0,1 proc. mniejsza niż rok wcześniej. Na wieść, że także w 2008 r. włoscy kierowcy będą mogli korzystać z ulg, o 2 proc. podskoczył kurs akcji Fiata. Ulgi za złomowanie starych aut ściągają wiele klientów do salonów Fiata we Włoszech, a jest to główny rynek dla produkowanych w Tychach Fiatów Panda i 500.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.1.2008
Kiedy powinniśmy używać świateł przeciwmgielnych

Niektórzy kierowcy nie potrafią zapanować nad pragnieniem oświetlenia swego pojazdu i włączają wszystkie dostępne reflektory - czytamy w “Kurierze Lubelskim”. W ciągu dnia taka choinka na drodze nie przeszkadza, ale po zmierzchu może stać się zagrożeniem dla innych użytkowników. Szczególnie, gdy przy dobrej widoczności i mokrej jezdni włączone są przednie i tylne światła przeciwmgielne. Na początek przypomnijmy przepisy z kodeksu drogowego regulujące zasady korzystania ze świateł przeciwmgielnych. Otóż przednich świateł przeciwmgielnych można używać w warunkach zmniejszonej przejrzystości wynikających np. z mgły, zadymienia drogi lub opadów atmosferycznych, natomiast tylne przeciwmgłowe włączamy tylko wtedy, gdy widoczność na drodze spadnie poniżej 50 metrów (jeśli się poprawi, jesteśmy zobowiązani niezwłocznie wyłączyć te światła). Przednich przeciwmgłowych możemy używać też przy dobrej widoczności, ale tylko na drodze krętej oznaczonej znakami A-3 lub A-4 (niebezpieczne zakręty) wraz z tabliczką T-5 (napis “droga kręta”). Dlaczego wprowadzono takie ograniczenia? By uniknąć oślepiania innych użytkowników dróg. Przednie przeciwmgielne potrafią po zmroku i dobrej przejrzystości powietrza nieźle dać po oczach. Szczególnie gdy tył auta jest mocno obciążony potęgując oślepianie wywołane zwykłymi światłami mijania. - Łuna świetlna potrafi oślepić nadjeżdżającego z przeciwka kierowcę, który może nie zauważyć przed sobą pieszego lub rowerzysty i w efekcie doprowadzi do wypadku – przestrzega komisarz Arkadiusz Delekta z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Lublinie. Dodajmy, że na prostej drodze przy dobrej przejrzystości powietrza włączone przednie przeciwmgielne tylko w niewielkim stopniu poprawiają widoczność kierowcy. Znacznie bardziej nocą oślepiają tylne przeciwmgielne. Szczególnie na mokrej nawierzchni, gdzie mocna czerwona lampa odbija się tworząc łunę świetlną, w której zlewają się nawet światła hamowania. Kierowca oświetlonego niczym choinka auta tego oczywiście nie zauważy. Może jednak przekonać się osobiście, jakie zagrożenie stwarza dla innych. Wystarczy tylko zatrzymać się i wysiąść z auta, by ocenić siłę świecenia przeciwmgielnych. Być może po takim eksperymencie zacznie włączać te światła wtedy, kiedy naprawdę są potrzebne, co pozwoli uniknąć mandatów i punktów karnych. – Kierowca jadący przy dobrej przejrzystości powietrza z włączonymi przednimi przeciwmgielnymi może zostać ukarany mandatem w wysokości 100 zł i 2 punktami karnymi - przestrzega kom. Kalita. - Kolejne 100 zł i 2 punkty otrzyma za jazdę z niepotrzebnie włączonymi tylnymi przeciwmgielnymi.

 

  

 

Włączone przednie światła przeciwmgielne przy dobrej przejrzystości (na górnym zdjęciu z lewej) potrafią dać po oczach. Jeszcze mocniej oślepia niepotrzebnie włączone tylne światło przeciwmgielne (na górnym zdjęciu z prawej).

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.1.2008
Kolejny parking “parkuj i jedź”
Kategorie:  » parkingi  » parkowanie pojazdów

Parking "parkuj i jedź" (Parking Park & Ride) w Warszawie przy stacji metra Wilanowska został otwarty wczesnym rankiem. Pierwsi kierowcy zostawili tam samochody o godz. 4.30. Trzypoziomowy garaż pomieści 290 samochodów. Zarząd Transportu Miejskiego liczy na to, że swoje auta będą tam parkować m.in. mieszkańcy Piaseczna, Konstancina-Jeziorny czy tzw. zielonego Ursynowa, którzy dalej w kierunku Śródmieścia pojadą metrem (jazda do stacji Centrum zajmuje stąd metrem tylko 9 min.). Żeby wjechać na parking, trzeba mieć bilet dobowy, trzydniowy, tygodniowy, 30- lub 90-dniowy. Dojazd prowadzi od al. Wilanowskiej przez poszerzoną uliczkę koło pętli autobusowej. Auta można tam zostawiać najpóźniej do godz. 2.30 w nocy. Opinie o celowości tego typu inwestycji są różne. “Życie Warszawy” komentuje następująco: Nie ma w mieście bardziej absurdalnej inwestycji! Parkingi Park & Ride świecą pustkami, bo nie ma się tam do czego przesiąść. O ich budowie decydowała poprzednia ekipa, ale ich następcy brną dalej i trwonią kolejne miliony. – Miasto zabiera się za budowanie sieci parkingów od odwrotnej strony – mówi Wojciech Szymalski ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze. – Najpierw powinna powstać sprawna sieć komunikacji miejskiej, a potem pierwsze parkingi tego typu na samych obrzeżach miasta. Wtedy miałoby to sens, a tysiące ludzi udałoby się zachęcić do jeżdżenia po Warszawie autobusami i metrem. ZTM odgraża się, że będzie budował następne parkingi tego typu: razem 27. Ale urzędnicy pytani o pomysłodawców tej drogiej idei bronią się: – Decyzje podejmowali zastępcy ówczesnego prezydenta miasta Sławomir Skrzypek i Andrzej Urbański oraz podległe im biura inwestycji i drogownictwa – mówi Michał Dąbrowski z ZTM. – Nie ja podejmowałem decyzję o lokalizacji parkingów, ale tylko odpowiadałem za przeprowadzenie tych projektów. Teraz, w czasie całkowicie bezładnego remontu warszawskich ulic, kierowcy powinni szczególnie błogosławić decyzje o budowie parkingów P&R – nie traci rezonu Skrzypek, teraz prezes NBP. Skrzypek z jednym ma rację: miasto chyba wstydzi się tej inwestycji, skoro nie informuje o niej na swojej stronie internetowej...    .

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.1.2008
Palec urwany w wypadku drogowym
Kategorie:  » pierwsza pomoc

Ratownik, udzielając pomocy poszkodowanemu będącemu po amputacji - oderwaniu, odcięciu, odrąbaniu - części ciała, musi pamiętać o zabezpieczeniu amputowanego organu. Dziś lekarze potrafią przyszyć poszkodowanemu odciętą rękę, palce czy stopę. Amputacji towarzyszy silne krwawienie. Jeśli nie zostanie ono szybko zatamowane, może dojść do tragedii. W pierwszej fazie po amputacji organizm sam broni się przed wykrwawieniem, uruchamiając tzw. centralizację krążenia. Krew odpływa z trzewi, skóry oraz mięśni i przemieszcza się do serca, płuc, mózgu, powodując lepsze ukrwienie organizmu, które czasowo chroni go przed niedotlenieniem. Stan ten jednak nie trwa w nieskończoność. Gdy przestaje działać, dochodzi do masywnego krwotoku, często kończącego się śmiercią poszkodowanego.

Postępowanie przy całkowitej amputacji części palca kończyny górnej

1. Sadzamy poszkodowanego, a następnie unosimy jego chorą rękę wyżej, stosując ucisk w okolicy nadgarstka

2. Ranę powstałą w wyniku amputacji (kikut) zabezpieczamy grubą warstwą jałowego opatrunku. Jeżeli jedna warstwa opatrunku nie wystarcza -opatrunek przesiąka krwią - kładziemy następną

3. Opatrunek umocowujemy bandażem

 

 

4. Kończynę urazową unosimy wyżej, uginając w łokciu, a następnie unieruchamiamy, stosując temblak z chusty trójkątnej

5. Aby nie nastąpiło wychłodzenie organizmu, przykrywamy poszkodowanego kocem termicznym, a gdy go nie mamy, np. kurtką, marynarką

6. Amputowaną część palca (amputant) zabezpieczamy w woreczku foliowym, szczelnie zamykając. Jeśli to możliwe stosujemy schładzanie amputanta, umieszczając woreczek w pojemniku czy też w drugim woreczku wypełnionym wodą z lodem. Uwaga! Nie wolno zamrażać.

 

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.1.2008
Pijany kursant nauki jazdy

Ponad promil alkoholu we krwi miał kursant nauki jazdy, który kierując oplem corsą uczestniczył w kolizji drogowej. 55-letni mieszkaniec Lublina starał się zdobyć ponownie prawo jazdy, które stracił wcześniej właśnie za prowadzenie auta po alkoholu. Teraz powtórnie stanie przed sądem. Do kolizji doszło wczoraj wieczorem na skrzyżowaniu ulicy Krańcowej i al. Witosa. Na opla corsę z oznaczeniami nauki jazdy, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, najechał samochód m-ki peugeot. Na miejsce wezwano policyjny patrol. Jakież było zdziwienie funkcjonariuszy, kiedy od 55-letniego kursanta wyczuli woń alkoholu. Badanie wykazało, że mężczyzna miał ponad promil alkoholu we krwi. Jak się okazało 55-latek ponownie starał się o prawo jazdy, które kilka lat temu zostało mu odebrane przez sąd za prowadzenie auta po alkoholu. Teraz sprawą pijanego kursanta zajmą się policjanci z komisariatu VI Policji w Lublinie. Kierowca peugeota, jako sprawca kolizji drogowej, został ukarany mandatem karnym.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.1.2008
Progi spowalniające przed szkołami
Kategorie:  » dzieci na drodze  » prędkość  » progi spowalniające

Progi spowalniające mają się pojawić przed radomskimi szkołami, ale tylko tymi, które stoją przy osiedlowych uliczkach. I nie będą to plastikowe listwy przykręcane do asfaltu, ale asfaltowe garby, wymuszające na kierowcy zatrzymanie się przed pokonaniem przeszkody. Jeżeli kierowca tego nie zrobi, przejazd z pełną prędkością przez taki próg grozi uszkodzeniem zawieszenia samochodu – czytamy w “Gazecie Wyborczej Radom”. - Inaczej nie zmusimy kierowców, aby zwalniali w pobliżu szkół. Tak zwani śpiący policjanci nie zdają egzaminu, obserwuję, że kierowcy nie zwalniają - mówi zastępca prezydenta miasta Ryszard Fałek. Pomysł swojego zastępcy zaakceptował prezydent Andrzej Kosztowniak. Budowa ma ruszyć już w styczniu. Według Fałka z wykonaniem progów nie powinno być problemów, bo wystarczy we wskazanym miejscu wylać garb z asfaltu i odpowiednio go sfrezować. Pieniądze też się znajdą: z tak zwanego bieżącego utrzymania dróg. Miasto zaoszczędziło choćby na tym, że jak do tej pory nie trzeba było odśnieżać ulic. Budowę garbu wystarczy zgłosić do wydziału architektury, a wcześniej uzyskać pozytywną opinię policji. Problem w tym, że choć prawie wszyscy dyrektorzy szkół prosili o położenie progów przed szkołami, to nie wszędzie jest to możliwe. - Przepisy mówią wyraźnie, że na ulicach, po których poruszają się autobusy komunikacji miejskiej, progi są niedozwolone - wyjaśnia Marek Czyż, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu. Pomysł Fałka będzie można zrealizować na uliczkach osiedlowych. Jak choćby na Rapackiego. - To niby jest ślepa uliczka, samochody dojeżdżają do szkoły i zawracają. Ale kierowcy i tak się tam rozpędzają, doszło już do kilku potrąceń. Rodzice uczniów monitowali nas wielokrotnie o zainstalowanie progów i mogę obiecać, że spowalniacze będą - zapewnia Fałek. Nadkomisarz Piotr Kostkiewicz, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, jest jak najbardziej za pomysłem miasta. Sam ma nawet kilka wytypowanych miejsc, w których progi przydałyby się jak najszybciej. - Przed kilkoma szkołami można by nawet połączyć progi podrzutowe z przejściami dla pieszych. Pasy maluje się wtedy na garbie - wyjaśnia. Typowanie miejsc ruszy lada dzień.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.1.2008
Sprawca śmiertelnego wypadku dalej jeździ samochodem
Kategorie:  » wypadki drogowe  » policja

- Nie mogę pogodzić się z tym, że człowiek, który zabił mojego brata, dalej jeździ samochodem - mówi Jerzy Sałata. Jego brat, Kazimierz, zginął dwa miesiące temu. Policja do dziś nie postawiła zarzutów sprawcy, nawet nie zabrała mu prawa jazdy. Jak twierdzi, czeka na opinię biegłego. Do redakcji “Gazety Olsztyńskiej” zgłosił się Jerzy Sałata i poprosił redakcję o interwencję w sprawie tragicznej śmierci jego brata. Gazeta pisała o tym w jednym z listopadowych wydań. 5 listopada około godz. 17. brat pana Jerzego, Kazimierz, wracał z pracy z Sępopola do Rygarb (gm. Sępopol). Szedł lewą strona drogi. W okolicach rodzinnej wsi został potrącony przez samochód. W wyniku obrażeń zmarł. Pieszego potrącił kierujący Seatem Toledo Stanisław O., 50-latek z Sępopola. - Sprawca po potrąceniu oddalił się z miejsca wypadku i nie udzielił mojemu bratu żadnej pomocy - mówi z żalem Jerzy Sałata. - Po zdarzeniu kierowca, jak twierdzi, pojechał do Sępopola, by o wypadku powiadomić policję lub straż graniczną. To mu się nie udało, bo posterunek policji był zamknięty - informuje Robert Koniuszy, oficer prasowy bartoszyckiej policji. - Około pół godziny po zdarzeniu sprawca wypadku zadzwonił na komisariat policji w Bartoszycach. Pan Jerzy uważa, że takie tłumaczenie jest niedorzeczne. - Po co to robił? - pyta. - Przecież miał telefon komórkowy i mógł z miejsca zdarzenia zadzwonić po pogotowie. Najbardziej pana Jerzego bulwersuje fakt, że sprawca wypadku dalej jeździ samochodem, nie ma postawionych żadnych zarzutów, nawet nie zabrano mu prawa jazdy. - Biegły medycyny sądowej sprawdza, czy poszkodowany żył, czy zginął na miejscu wypadku. Jeśli się okaże, że sprawca wypadku potrącił człowieka i oddalił się z miejsca wypadku, to dodatkowo go to obciąża - tłumaczy Robert Koniuszy. - Zebraliśmy już materiał dowodowy w tej sprawie i przesłaliśmy go biegłym w zakresie rekonstrukcji wypadków drogowych - dodaje. - Jeżeli ich opinia będzie podstawą do przedstawienia zarzutów sprawcy wypadku, wówczas straci prawo jazdy. Opinię dostaniemy najprawdopodobniej w pierwszej połowie stycznia. W przypadku, gdy biegli stwierdzą winę kierowcy, Stanisławowi O. grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.1.2008
Strefa płatnego parkowania
Kategorie:  » parkowanie pojazdów

W centrum Radomia zaczyna obowiązywać strefa płatnego parkowania. Władze miasta mają nadzieję, że teraz nie będzie już kłopotów z zaparkowaniem auta na głównych ulicach Radomia. Mieszkańcy powitali jednak strefę z mieszanymi uczuciami. Za 15-minutowy postój w strefie płatnego parkowania trzeba zapłacić 50 groszy, za każde pół godziny - po złotówce. Parkowanie w śródmieściu Radomia jest płatne od godziny 8 do 17 w dni powszednie. Mieszkańcy ulic objętych strefą mogą wykupić miesięczny abonament za 30 zł. Wykupienie na wyłączność zastrzeżonego stanowiska postojowego (koperty) kosztuje 500 zł miesięcznie. Za darmo auta mogą zostawiać osoby niepełnosprawne, posiadające odpowiednie uprawnienia. Z opłat zwolnione są także pojazdy służb ratunkowych. Wiceprezydent Radomia Igor Marszałkiewicz powiedział w rozmowie z PAP, że ma nadzieję, iż teraz w centrum Radomia nie będzie już problemów z zaparkowaniem samochodu. "Do tej pory już od samego rana prawdziwą sztuką było znaleźć wolne miejsce. Parkingi były pozajmowane przez pracowników firm i instytucji znajdujących w centrum miasta" - dodał. Jego optymizmu nie podzielają jednak handlowcy. - Obawiam się, że teraz klienci chcąc uniknąć opłaty za parkowanie w strefie, pojadą na zakupy do hipermarketu, gdzie parkuje się za darmo - stwierdziła właścicielka jednego ze sklepów w centrum Radomia. Marszałkiewicz uważa jednak, że będzie odwrotnie i kupujący przyjadą, bo wreszcie będą mieli gdzie zostawić samochody. Narzekają także mieszkańcy ulic znajdujących się w strefie. Ich nowy pomysł radomskich radnych kosztować będzie 360 zł rocznie. - To więcej niż w innych miastach, np. w Warszawie - stwierdziła w rozmowie mieszkanka kamienicy w śródmieściu. Wiceprezydent Radomia zapewnił jednak, że przez najbliższe 2-3 miesiące władze miasta będą się przyglądać strefie i niewykluczone, że zdecydują się na pewne korekty. Marszałkiewicz dodał też, że przez pierwszy tydzień obowiązywania strefy mieszkańcy Radomia mogą liczyć na pewne ulgi. - Nie będzie kar za brak biletu parkingowego, ale tylko upomnienia - powiedział wiceprezydent miasta. - Potem jednak trzeba będzie kupić bilet w jednym z parkometrów lub zaopatrzyć się w abonament. Jeśli za szybą zabraknie ważnego biletu, zgodnie z prawem kontrolerzy zostawią za mandat w wysokość 50 złotych - dodał. Strefa płatnego parkowania funkcjonowała już w Radomiu w latach 1991-2003. Miała wtedy nieco mniejszy zasięg, a bilety sprzedawali parkingowi. Poprzednie władze Radomia zlikwidowały ją jednak w związku z licznymi protestami handlowców, którzy twierdzili, że klienci nie chcąc płacić za parking w centrum miasta, jadą na zakupy do hipermarketów.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
2.1.2008
Znaki drogowe tanią reklamą
Kategorie:  » znaki drogowe  » kierunkowskazy  » reklama na drodze

Muzeum Narodowe w Kielcach chce przyciągnąć turystów wjeżdżających do miasta. Na największych kieleckich skrzyżowaniach już pojawiły się kierunkowskazy prowadzące do placówki, a za kilka dni przy trasach wlotowych staną specjalne znaki drogowe z wizerunkiem muzeum. MZD na własny koszt umieściło drogowskazy wskazujące, którędy dojechać do muzeum, przy skrzyżowaniach w centrum Kielc.  W ciągu najbliższych dni pięć znaków drogowych E22b, czyli tzw. znaków turystycznych wskazujących obiekt na samochodowym szlaku, firma Dubr postawi przy wlotowych ulicach. Będą przedstawiały cień Pałacu Biskupów Krakowskich i odległość w kilometrach od znaku do placówki. - To będą spore tablice, mające około 1,8 metra szerokości, najwyższej jakości, z odblaskowej folii, przez co będą dobrze widoczne w nocy - zapewnia Anna Latos-Paryska z Muzeum Narodowego. Muzeum zwróciło się też do oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z prośbą o pozwolenie na ustawienie kolejnych czterech znaków przy drogach prowadzących do Kielc: dwa przy krajowej "siódemce" od strony Warszawy w Występie, a od strony Krakowa przed wjazdem na obwodnicę, od strony Łodzi przed Raszówką, a od Lublina w okolicach Woli Jachowej. - Kiedyś muzeum reklamowało się na dużych makietach z wizerunkiem pałacu, ale dawno zostały zniszczone. Przed nami stulecie placówki, chcemy więc, aby była bardziej widoczna, mocniej zaakcentowana. Aby turyści przejeżdżający przez Kielce zatrzymali się na chwilę i wstąpili do pałacu - podkreśla Anna Latos-Paryska. Znaki drogowe są też tańszą reklamą. Muzeum płaci tylko za ich wykonanie, a nie za dzierżawę gruntu. Te, które wkrótce ustawi Dubr, będą kosztować ok. 5 tys. zł.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
3.1.2008
Anatomia pojazdu
Kategorie:  » pojazdy

“Auto Firmowe on-line” prezentuje następujący opis anatomii pojazdu:

Światła - Nie wystarczy sprawdzić, czy wszystkie żarówki świecą. W zimie, kiedy wcześnie zapada zmrok, przepalona żarówka zmniejsza szanse na to, że inni kierowcy w porę zauważą nasz samochód lub my wystarczająco wcześnie dostrzeżemy pieszego na poboczu. Oprócz żarówek, jak najczęściej sprawdzajmy również czystość oraz stan reflektorów. Każde zabrudzenie, pęknięcie czy ślad korozji na lustrze mogą pogorszyć oświetlanie drogi oraz przyczynić się do oślepiania innych kierowców. Przed zimą warto również skontrolować ustawienie reflektorów. Można to zrobić tylko za pomocą specjalistycznego sprzętu na każdej stacji diagnostycznej. Jeżeli zauważyliśmy, że kierunkowskazy świecą na biało, a nie na pomarańczowo, to znak, że należy wymienić wysłużone żarówki. Migające białe światło z przodu jest słabiej widoczne, a z tyłu oślepia kierowców i może zostać źle zinterpretowane. Znacznie częściej w okresie zimowym będziemy korzystać z reflektorów przeciwmgielnych, nie zapominajmy więc również o ich kontroli.
Akumulator i układ elektryczny
Jeśli nie chcemy spędzić zimowego poranka na poszukiwaniu kierowcy, który pożyczy nam prądu, lepiej zawczasu zadbać o akumulator. Większość baterii jest obecnie bezobsługowych. Nie oznacza to jednak, że możemy o nich zapomnieć. Włączone światła, pracujące wycieraczki, radio czy ogrzewanie tylnej szyby powodują, że znacznie mniej prądu z alternatora przekazywane jest do baterii. Dobrze jest sprawdzić poziom naładowania i pojemność akumulatora przed zimą. Jeśli trzeba, od razu wymieńmy go na nowy. Jeśli nie trzymamy auta w garażu, dobrym pomysłem, jest pokrowiec na baterię. Pozwala on ochronić ją przed niskimi temperaturami, a te nawet nowy akumulator mogą pozbawić połowy mocy. Warto również sprawdzić zaciski kabli. Jeśli są zaśniedziałe, należy je wyczyścić papierem ściernym i dobrze dokręcić. W autach z silnikiem Diesla i zasilanych gazem LPG należy sprawdzić stan przewodów wysokiego napięcia i świec.
Układ chłodniczy/wentylacja
Nie zaniedbujmy też płynu w układzie chłodzenia. Może się okazać, że zamarznięty płyn rozsadzi nam chłodnicę albo głowicę silnika. Temperaturę zamarzania płynu chłodniczego można sprawdzić za pomocą specjalnego testera. Takie urządzenie kosztuje kilkadziesiąt złotych, ale nasz mechanik na pewno jest w nie wyposażony. Jeżeli okaże się, że temperatura krzepnięcia jest zbyt wysoka (np. -15oC), należy koniecznie wymienić płyn na nowy. Markowe płyny krzepną dopiero przy temperaturze -40oC. Równie ważne jak chłodzenie jest w zimie ogrzewanie. Zaparowane szyby ograniczają widoczność, a zbyt niska temperatura utrudnia kierowcy koncentrację. Również klimatyzacja przydaje się w zimie do usuwania wilgoci z szyb.
Szyby i wycieraczki - Widoczność to bezpieczeństwo, a na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać. Jeżeli nasze wycieraczki zostawiają na szybie smugi, należy je wymienić. Zimą będą nam one potrzebne znacznie częściej i muszą zapewnić idealną czystość szyb. Warto również odpowiednio wcześnie zmienić płyn do spryskiwaczy na zimowy. Tak, by w czasie pierwszych mrozów nie okazało się, że zamiast myć szybę, nasz płyn tworzy na niej warstwę lodu. Przed ruszeniem z miejsca poświęćmy chwilę na usunięcie z samochodu warstwy śniegu, a z szyb szronu czy lodu. Zróbmy to szczotką i skrobaczką, bo wycieraczki mogą być przymarznięte do szyby i próba ich uruchomienia zakończy się uszkodzeniem piór lub napędzającego je silnika. Bardzo istotny jest również stan szyb. Każde pęknięcie czy rysa pogarsza widoczność, która w zimie i tak nie jest najlepsza. Na szczęście nie zawsze trzeba wymieniać pękniętą szybę. W serwisach Autoglass Jaan wiele uszkodzeń można naprawić, oszczędzając pieniądze i oryginalną szybę.
Zawieszenie, hamulce i opony - Stuki, szum i inne niepokojące odgłosy zawieszenia lub układu kierowniczego to zapowiedź sporych kłopotów, jeśli nie usuniemy usterek przed zimą. Nowoczesne systemy poprawiające bezpieczeństwo są bardzo czułe i nieprawidłowe działanie, na przykład amortyzatorów, może je wprowadzać w błąd. ABS zamiast skrócić drogę hamowania, może ją znacznie wydłużyć. Zatarte łożyska mogą zablokować koło i doprowadzić do groźnego poślizgu. Podobny efekt da nawet delikatne użycie nierówno działających hamulców. Dlatego tak istotne jest zbadanie nie tylko stanu, ale i równomiernego zużycia poszczególnych elementów zawieszenia czy układu hamulcowego. Nie można tego zrobić samodzielnie, bo konieczny jest specjalistyczny sprzęt. Na szczęście znajdziemy go na każdej stacji diagnostycznej. Zimowe opony to podstawa, ale i one mogą okazać się bezużyteczne, jeśli są stare lub były źle przechowywane. Oponom należy się dokładnie przyjrzeć przed wymianą. Bieżnik płytszy niż 3,5–4 mm, pęknięcia gumy lub jej uszkodzenia to gwarancja poważnych kłopotów w czasie zimowej jazdy.
Korozja - Mała pomarańczowa plamka na lakierze – niby nic, a na wiosnę trzeba będzie wymienić część blacharki. Zima to wymarzony czas dla rdzy. Sól na drogach, wilgoć i kamienie, które, uderzając w lakier, odsłaniają metal. Jeżeli nasze auto ma już pierwsze oznaki korozji, warto, by przed zimą przyjrzał się mu blacharz. Teraz koszty napraw będą znacznie mniejsze niż na wiosnę. Warto również sprawdzić układ wydechowy, który jest szczególnie podatny na korozję. Nawet niewielkie ognisko rdzy w zimie może spowodować poważną awarię. Nie chodzi tu o głośniejszą pracę silnika, ale o zagrożenie życia kierowcy i pasażerów. Przez nieszczelność do kabiny może dostać się bezwonny trujący gaz – tlenek węgla. Nieszczelny układ oznacza większe zanieczyszczenie środowiska, a czasem również wadliwe działanie sondy lambda, co z kolei powoduje gorsze osiągi i większe zużycie paliwa.
Zamki i uszczelki To ważne, by odmrażacz do zamków nosić w kieszeni kurtki, a nie zostawiać w samochodzie. Jeśli zamki odmówią posłuszeństwa, nawet najlepszy specyfik leżący w schowku na niewiele się zda. Nie należy również przesadzać ze stosowaniem tego typu środków, zwłaszcza jeżeli nasze auto wyposażone jest w centralny zamek. Inne sposoby, jak rozgrzewanie kluczyka, należą do bardzo ryzykownych, szczególnie jeśli w kluczyku jest immobiliser. Gdy już uporamy się z zamarzniętymi zamkami, może się okazać, że drzwi nadal nie dają się otworzyć. Każde mocne szarpnięcie grozi koniecznością wymiany uszczelek w drzwiach. Dlatego lepiej jeszcze przed zimą zabezpieczyć je za pomocą specjalnego silikonu lub gliceryny. Po każdej wizycie w myjni dobrze jest dokładnie osuszyć uszczelki i ponownie je zakonserwować.
Akcesoria - Czasem seryjne wyposażenie samochodu to za mało, by uporać się z zimowymi kłopotami. W głębokim śniegu nieocenioną pomocą mogą być nawet niewielka łopatka i specjalne łańcuchy na koła. Pamiętajmy jednak, że po założeniu łańcuchów nie możemy jeździć po odśnieżonych drogach i przekraczać prędkości 20 km/godz. W czasie wypraw na narty pamiętajmy o odpowiednim zabezpieczeniu sprzętu sportowego. Narty przewożone wewnątrz samochodu mogą powodować zagrożenie w czasie wypadku. Lepiej jest zamontować na dachu odpowiedni bagażnik. W przypadku awarii samochodu bardzo przydatny może się okazać zwykły koc, który uchroni przed zimnem nas i naszych pasażerów, warto wozić go ze sobą w bagażniku. 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
3.1.2008
Kara za sfałszowanie dokumentu

Policjanci zatrzymali bezdomnego, który podrobioną legitymacją posługiwał się przy kontroli biletów w autobusie miejskim. Za podrobienie dokumentu grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Około południa Mieczysław K. jechał autobusem miejskim w kierunku Jarot. Na wysokości Szpitala Miejskiego w Olsztynie, do autobusu wsiedli kontrolerzy. Mężczyzna został poproszony o okazanie biletu. Ten jednak zamiast biletu okazał legitymację osoby niepełnosprawnej uprawniającą do przejazdu bez biletu. Kontrolerzy mieli wątpliwość co do autentyczności dokumentu stanu trzeźwości mężczyzny. Wezwali na pomoc Policję. Okazało się, że na odwrocie legitymacji czarnym długopisem dopisana była inna kwalifikacja niepełnosprawności niż w rzeczywistości posiadał mężczyzna. Pożądana przez niego kwalifikacja uprawnia osoby niepełnosprawne do przejazdu bez biletów w autobusach miejskich. Z tego też powodu Mieczysław K. własnoręcznie zmienił stopień niepełnosprawności na swojej legitymacji. Jak się okazało mężczyzna był pijany. Badanie wykazało u niego blisko trzy promile alkoholu we krwi. Teraz za przerobienie dokumentu odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
3.1.2008
U nich zimą pomagają taksówkarze
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » taxi

Kiedy łapie siarczysty mróz, posłuszeństwa odmawiają samochody. W takiej sytuacji po pomoc można się zgłosić do kierowców taksówek. - Pomagaliśmy zapalić samochody dwóm kierowcom. Zadzwoniła też jedna pani, ale w końcu zrezygnowała i pojechała taksówką - mówi Ryszard Maciąg taksówkarz z Radomia. - Najczęstszą przyczyną kłopotów jest rozładowana bateria. Wówczas przyjeżdżamy z przewodami. Można do nas dzwonić w każdej chwili - dodaje taksówkarz. Pomoc taksówkarza nie jest jednak darmowa - za usługę zapłacimy 10-15 zł.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
4.1.2008
Matka zostawiła dziecko w zaparkowanym aucie
Kategorie:  » przewóz dzieci

Samotnego dwulatka zostawiła 40-letnia mama w aucie zaparkowanym przez halą targową w Gdyni. Poszła kupić sobie kurtkę – czytamy w “Gazecie Wyborczej - Trójmiasto”. Dziecko siedziało w zapiętym foteliku samochodowym. W aucie przed halą spędziło samotnie co najmniej 40 min. Był czwartek, ok. godz. 16., na dworze temperatura 6 st. C poniżej zera i podmuchy przenikliwego wiatru. Zapłakanego, przerażonego malucha zauważył któryś z przechodniów. Obserwował auto, a ponieważ nikt z dorosłych nie pojawiał się - zatelefonował do oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. Podał miejsce zaparkowania, markę i numer rejestracyjny samochodu. Chwilę później przyjechał tam policyjny patrol. Funkcjonariusze upewnili się, że auto jest zamknięte. Czekali na matkę ponad 10 min. Gdy przyszła, była wyraźnie zdziwiona obecnością policji. Jej zdaniem, w pozostawieniu malucha bez opieki nie było niczego nagannego. - Ta pani wytłumaczyła, że poszła sobie kupić kurtkę i nie chciała zabierać małego dziecka na zakupy - mówi Hanna Kaszubowska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Nie pomyślała, że jej nieobecność trwała tak długo. To 40-latka zameldowana w Szczecinie. Policjanci jedynie spisali jej dane personalne. Sprawie został nadany urzędowy bieg. Odpowiednia informacja trafi do komisariatu w Szczecinie. Tam policjanci sprawdzą, czy był to przypadkowy incydent, czy coś więcej. Za pozostawienie dziecka w okolicznościach niebezpiecznych dla jego zdrowia kobiecie może grozić kara grzywny. Szczecińska policja przeprowadzi w miejscu jej zamieszkania wywiad środowiskowy. W razie potrzeby o interes dziecka zadba sąd rodzinny. - Zapewne nic wielkiego się nie stało, ale sprawa powinna mieć swój ciąg dalszy, bo taka lekkomyślność musi niepokoić - mówi Krzysztof Sarzała, kierownik Centrum Interwencji Kryzysowej w Gdańsku. - Jestem jednak przeciwny stosowaniu takich kar jak grzywna czy ograniczenie władzy rodzicielskiej. Najlepszym rozwiązaniem byłoby pouczenie rodzica i wysłanie go na zajęcia edukacyjne. To powinno każdego, matkę czy ojca, nauczyć odpowiedniej dbałości o dziecko.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
4.1.2008
Międzynarodowe prawo jazdy bez terytorialności

Czytelnik “Gazety Pomorskiej” ponad miesiąc czekał na międzynarodowe prawo jazdy. Przyczyna to brak odpowiedniego programu komputerowego. - W starostwie poinformowano mnie, że wszystko tak długo trwa, ponieważ Wytwórnia Papierów Wartościowych wprowadza nowy program komputerowy – relacjonował Czytelnik. Arkadiusz Słodkowski, rzecznik Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych twierdzi jednak, że sprawa wygląda nieco inaczej. Jak mówi, kiedyś funkcjonował program komputerowy, dostosowany do drukarek atramentowych, ale dziś w większości urzędów zostały one zastąpione przez drukarki laserowe. Tym samym z programu nie można korzystać. - Ponieważ wpływa niewiele wniosków o wydanie międzynarodowego prawa jazdy, nie wyposażamy urzędów w drukarki - wyjaśnia. - Przesyłamy puste dokumenty, a urzędnicy sami wprowadzają dane kierowcy. Najczęściej wypisują dokument ręcznie albo na maszynie do pisania. Nowy program może powstać dopiero wówczas, gdy zostanie zmieniony wzór międzynarodowego prawa jazdy. Ostatecznie prawo jazdy zostało wypisane właśnie na maszynie. Arkadiusz Słodkowski przypomina natomiast, że wniosek o wydanie międzynarodowego prawa jazdy można złożyć w dowolnym urzędzie, który zajmuje się tymi sprawami. - Nie obowiązuje tutaj terytorialność - mówi. - Urząd musi jedynie potwierdzić tożsamość danej osoby.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
4.1.2008
Zobacz filmy z policyjnego ścigacza w wideoradarem
Kategorie:  » kontrole drogowe  » policja  » wideorejestratory

Kierowca bmw wjeżdżający do Gorzowa ponad 210 km/h, kierowca busa wyprzedzający w szalony sposób. Takie obrazki to codzienność. Takie obrazki to dla kierowcy policyjnego ścigacza z wideoradarem codzienność. Motor jest wyjątkowy (w Polsce jest tylko jeden podobny - w Warszawie). To potężna maszyna marki BMW, która rozpędza się do setki w niecałe 3 sekundy i może pędzić niemal 300 km/h. Jeszcze nikt jej nie uciekł. ,,GL'' jako pierwsza prezentuje filmy z jej wideoradaru. Zobacz, jak jeżdżą niektórzy kierowcy

– ZOBACZ - http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080104/POWIAT04/745145561

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
5.1.2008
Policja drogowa na drogi
Kategorie:  » policja  » policja drogowa

"Policja drogowa ma się zająć poprawą bezpieczeństwa na drogach" - stwierdza w "Fakcie" Adam Rapacki, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. W MSWiA Rapacki odpowiada za działania policji. To zresztą był jej komendant główny i twórca Centralnego Biura Śledczego. - Policjanci z drogówki mają przede wszystkim kierować ruchem, pomagać kierowcom na przykład w przemieszczaniu się przez zatłoczone miasta - stwierdził Rapacki w rozmowie z "Faktem". - Ich podstawowym zadaniem jest poprawa bezpieczeństwa na drodze. Większość policjantów doskonale to rozumie i stosuje się do tego. Niestety. Nieliczni nadal chowają się w krzakach. Ale to się zmieni - zapowiada wiceszef MSWiA. Nie oznacza to oczywiście, że policjanci drogowi nie będą w ogóle stali z radarami. Nie chodzi nam o łapanie kierowców zza krzaka, ale wychwytywanie prawdziwych piratów drogowych, którzy powodują śmiertelne zagrożenie na polskich ulicach - powiedział gazecie Rapacki. Patrole będą stały nie tam, gdzie są krzaki, ale tam gdzie jest najniebezpieczniej.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.1.2008
423 tys. km nowych i zmodernizowanych dróg w 2007 roku
Kategorie:  » inwestycje drogowe  » Chiny
W 2008 r. chiński rząd planuje zbudować lub zmodernizować 270 tysięcy kilometrów wiejskich dróg - powiadomił chiński minister łączności Li Shenglin. W ubiegłym roku w Chinach oddano do użytku rekordowe 423 tys. kilometrów nowych lub unowocześnionych wiejskich dróg. W 2006 r. usprawniono lub zbudowano 320 tys. kilometrów takich szos - wynika z chińskich danych rządowych. Szeroko zakrojony projekt usprawniania infrastruktury transportowej został w Chinach zapoczątkowany w 2003 r. W rezultacie, do końca 2007 r. ponad 98 proc. chińskich miejscowości było połączonych siecią dróg publicznych.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.1.2008
A na drogach pijani kierowcy! Nr 227
Kategorie:  » alkohol  » pijani kierowcy

Za kierownicą, po amfetaminie i z kradzionym telefonem - Policyjni wywiadowcy zatrzymali na Pradze Południe Sebastiana Ł. Mężczyzna wpadł, gdy funkcjonariusze skontrolowali Hondę, którą się poruszał. Przy kierowcy znaleźli telefon komórkowy pochodzący z kradzieży. Dodatkowo okazało się, że Sebastian Ł. usiadł za kierownicą po zażyciu narkotyków. 10 minut po godzinie 22:00 przy ulicy Kinowej policyjni wywiadowcy zatrzymali do kontroli Hondę. W trakcie interwencji funkcjonariusze znaleźli przy kierowcy telefon komórkowy. Po sprawdzeniu numeru aparatu w policyjnej bazie okazało się że telefon został zgłoszony jako utracony w wyniku kradzieży. Sebastian Ł. udawał bardzo zaskoczonego wynikiem sprawdzenia. Mężczyzna nie był jednak w stanie konkretnie wyjaśnić, w jaki sposób nabył telefon. Aparat został zabezpieczony. W trakcie kontroli wyszło również na jaw, że mężczyzna kierował samochodem pod wpływem narkotyków. Sam przyznał, że zażywał wcześniej amfetaminę. Sebastian Ł. odpowie za prowadzenie samochodu pod wpływem środków odurzających. Mężczyźnie policjanci przedstawią prawdopodobnie również zarzut paserstwa.

Nietrzeźwy kierowca staranował ogrodzenie - Policjanci z Pruszkowa zatrzymali 28-letniego obywatela Czeczenii. Anzor Z. kierując swoim volvo, stracił panowanie nad samochodem i wpadł na ogrodzenie jednej z posesji, uszkadzając znajdujący się w tym miejscu zawór gazowy. Mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia. Mundurowi namierzyli go kilka ulic dalej. Badanie trzeźwości wykazało, że kierowca znajdował się pod wpływem alkoholu. 20 minut po północy policjanci pruszkowskiej drogówki otrzymali informację o zdarzeniu, do którego doszło na ulicy Promyka. Przypadkowy przechodzień zauważył volvo, którego kierowca stracił panowanie nad samochodem i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Świadek zdarzenia pomógł opuścić pojazd pasażerom, kobiecie i dziecku, a następnie powiadomił służby miejskie. W tym czasie kierowca i towarzyszące mu osoby oddalili się. Natychmiast po otrzymaniu informacji policjanci rozpoczęli poszukiwanie sprawcy zdarzenia. 28-letniego Anzora Z. mundurowi namierzyli kilka ulic dalej. Mężczyzna przyznał się do kierowania samochodem. Badanie trzeźwości wykazało, że w jego organizmie znajdowało się prawie 1,5 promila alkoholu. Anzor Z. został przewieziony do policyjnego aresztu. Uszkodzoną instalację gazową zabezpieczyła straż pożarna i pogotowie gazowe.

Pościg za pijanym kierowcą - Furgonetkę, której kierowca nie zatrzymał się do kontroli ścigały nad ranem dwa policyjne radiowozy. Uciekający vw transporterem mężczyzna próbował zgubić pościg klucząc po drogach, w końcu wyskoczył z auta i kontynuował ucieczkę pieszo. Jeden z goniących go policjantów oddał strzał ostrzegawczy. Chwilę później 22-latek został zatrzymany. Jak się okazało był nietrzeźwy. Policjanci z Łańcuta zdecydowali skontrolować volkswagena transportera nie bez powodu - jego kierowca jechał "zygzakiem". Na widok czerwonego światła latarki furgonetka przyspieszyła. Policjanci ruszyli za nią. Po chwili do pościgu włączył się drugi radiowóz łańcuckiej Policji. Patrol zatrzymywał volkswagena na drodze krajowej nr 4. Uciekinier zjeżdżając z drogi, próbował zgubić pościg w Kraczkowej. Gdy jeden z radiowozów zablokował drogę transporterowi, uciekający wjechał w polną drogę, wyskoczył z auta i biegiem usiłował umknąć ścigającym go policjantom. Podczas pościgu padł strzał ostrzegawczy. Mężczyzna nadal nie reagował. Po chwili został zatrzymany. Jak się okazało, kierowca uciekał, bo był pijany. 22-letni mieszkaniec powiatu przeworskiego miał prawie 2 promile alkoholu we krwi. Trafił do policyjnego aresztu. Teraz w trybie przyspieszonym odpowie za swoje zachowanie.

Mieszkaniec osiedla Zacisze w Olsztynie zatrzymał pijanego kierowcę, a następnie przekazał go w ręce policji. Jak się okazało Lech S., który kierował Fiatem miał w wydychanym powietrzu ponad 3 promile alkoholu. - Nasi mieszkańcy są wyjątkowo wyczuleni na to, w jaki sposób kierowcy poruszają się po wąskiej ulicy Bartąskiej - mówi Krzysztof Kacprzycki, prezes stowarzyszenia Zacisze. Mieszkaniec osiedla Zacisze zauważył Fiata jadącego zygzakiem. - Nasz mieszkaniec pojechał za Fiatem i zajechał mu drogę - mówi Krzysztof Kacprzycki. - Jednak pierwsza próba zatrzymania kierowcy nie powiodła się, bo Fiat nagle ruszył i pojechał dalej.  Auto przy okazji o mało nie wpadło do rowu. Pijany kierowca skręcił w ul. Złotą. Tam mieszkaniec Zacisza znowu zajechał mu drogę. - Tym razem naszemu mieszkańcowi udało się zabezpieczyć auto i wyjąć kluczyki ze stacyjki Fiata - mówi Kacprzycki.  Dalej do akcji wkroczyła już wezwana wcześniej przez telefon policja. - Okazało się, ze Lech S. ma ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu - mówi Beata Chojnowska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. - Mieszkaniec Olsztyna nie był w stanie wytłumaczyć skąd jedzie i ile wypił.  Lech S. został zatrzymany w policyjnym areszcie, następnego dnia usłyszał zarzut za jazdę w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 2 lat więzienia i utrata prawo jazdy na 10 lat.

Pijany kierowca chciał uciec policji - Teraz grozi mu dwa lata więzienia. Incydent wydarzył się w nocy. Patrol z VI komisariatu policji zauważył na ul. Metalurgicznej w Lublinie dziwnie zachowujący się samochód. - Zainteresowało ich, ze mercedes vito nie ma włączonych świateł. Postanowili wylegitymować kierowcę - poinformował Witold Laskowski z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji. Tymczasem kierowca mercedesa nie miał ochoty na rozmowę z policjantami. Zaczął uciekać. Na jednym ze skrzyżowań jego samochód uderzył w banner reklamowy. Wtedy mężczyzna wysiadł, żeby dalej uciekać pieszo. Kiedy po krótkim pościgu został zatrzymany przez funkcjonariuszy nie chciał podać swoich danych. Nie zgadzał się też na badanie alkomatem. Policjanci zabrali kierowcę i pasażera samochodu na komendę. Na miejscu pobrano od nich krew do badania. Okazało się, że obaj mieli we krwi około jednego promila alkoholu. Krnąbrnym kierowcą okazał się 29-letni Mariusz K., a jego pasażerem 26-letni Paweł. C. Mariusz K. stanie wkrótce przed sądem grodzkim. Za jazdę po pijanemu grozi mu do dwóch lat więzienia.

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.1.2008
Nowy pomysł na budowę dróg
Kategorie:  » inwestycje drogowe

Rząd ma pomysł, jak sprawniej budować drogi. Chce przydzielać kontrakty na krótkie, ok. dwudziestokilometrowe odcinki. Mniejsze firmy zacierają ręce, giganci kręcą nosem – czytamy w “Rzeczpospolitej”. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada rewolucję budzącą kontrowersje na rynku. – Kontrakty będziemy dzielić na małe ok. 20-km odcinki – zapowiada Zbigniew Kotlarek, generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad. Twierdzi, że GDDK przetestowała już to rozwiązanie, budując między innymi autostradę A2 między Koninem a Strykowem. Podzielono 105-kilometrowy odcinek na pięć mniejszych. Budowę wszystkich udało się zakończyć w ciągu 22 miesięcy. Cieszą się z tego małe firmy. – Popieramy ten pomysł Generalnej Dyrekcji, od dawna to właśnie postulowaliśmy – mówi Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. – Skorzystają na tym przede wszystkim mniejsze firmy, głównie z polskim kapitałem. Będą mogły zdobyć doświadczenie i referencje wymagane np. przez kontrahentów poza granicami naszego kraju – dodaje. Do tej pory głównymi graczami na rynku było pięć dużych firm budowlanych – Budimex-Dromex, Strabag, Kirchner, Skanska i WPRD. To one na przestrzeni kilku ostatnich lat brały najwięcej zleceń. I to im najbardziej nie na rękę jest dzielenie inwestycji na mniejsze odcinki. – Dzielenie budowy na mniejsze odcinki nie zawsze jest ekonomicznie opłacalne dla zamawiającego – mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu-Dromeksu. – Im dłuższy odcinek drogi buduje jedna firma, tym mniejszy koszt budowy 1 km – wyjaśnia. Drogowcy chcą też obniżyć wymagania stawiane firmom startującym w przetargach, przyspieszyć procedurę wyboru kontrahentów – wszystko, by zrealizować ambitny plan budowy sieci dróg ekspresowych i autostrad.– Nasz budżet na ten rok wynosi ponad 20 mld zł. To dwukrotnie więcej, niż mieliśmy do dyspozycji w 2007 r. – mówi Zbigniew Kotlarek. Na prace przygotowawcze ma zostać wydane 1,9 mld zł, o 600 mln zł więcej niż w 2006 r. W ciągu roku GDDKiA chce przygotować do budowy ponad 625 km dróg. Nawet jeżeli doinwestowanemu i rozbudowanemu urzędowi się to uda – problemy mogą jak zwykle pojawić się w momencie wyboru wykonawców. Praktyką są niestety liczne odwołania od wyników przetargów. To sprawia, że wybór wykonawcy od momentu otwarcia kopert może trwać i rok. – Przygotowaliśmy projekt nowych przepisów, które skrócą ten czas do trzech miesięcy – wyjaśnia Zbigniew Kotlarek. Plany urzędu przewidują też większe złagodzenie warunków stawianych przyszłym kontrahentom. Pierwsza liberalizacja przepisów nastąpiła na początku 2007 r. Dzięki temu do przetargów zaczęły stawać i mniejsze firmy. Wraz z ich pojawieniem się udało się obniżyć koszty budowy – składane przez nich kosztorysy były dużo niższe niż oferty głównych graczy od lat obecnych na rynku. Teraz Generalna Dyrekcja liczy na dalszy spadek lub przynajmniej na zahamowanie wzrostu kosztów budowy. Wtedy zdaniem władz sekcji krajowej drogownictwa NSZZ “Solidarność” te wymagania mogłyby być jeszcze niższe. W 2007 roku nasz rząd wybudował tylko ok. 7,7 km autostrad. W tym roku będzie podobnie. Ok. 100 km odda prywatna firma.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.1.2008
Policjanci skontrolują przechodniów na obecność narkotyków
Kategorie:  » policja  » narkotesty  » piesi/ruch pieszych

Policja będzie kontrolować przechodniów na obecność narkotyków w ich organizmach. Dzięki zakupionym przez komendę główną narkotestom niemal każdy patrol będzie mógł sprawdzić, czy dana osoba brała środki odurzające. Do tej pory na zawartość narkotyków byli kontrolowani tylko kierowcy samochodów i to też niezwykle rzadko. Stołeczna drogówka dostawała zaledwie kilkadziesiąt narkotestów na cały rok. Wszystko przez to, że są one dość drogie. Jeden kosztuje ponad 50 zł. Jednak narastający problem narkomanii, szczególnie wśród młodzieży, zmusił policjantów do przeznaczenia na walkę z tym zjawiskiem większe środki. W tej chwili w magazynach stołecznej komendy znajdują się ponad dwa tysiące narkotestów. Kolejne cztery tysiące trafią tam w najbliższych miesiącach. - Wreszcie będziemy mogli skutecznie wyłapywać dilerów i ich nieletnich klientów - mówi policjant z wydziału patrolowego. Dodaje, że teraz łatwiej spotkać trzynastolatka, który jest pod wpływem narkotyków niż po alkoholu. - Narkotyki dla dzieci są łatwiej dostępne niż alkohol i do tego tańsze. Tabletka ecstasy kosztuje od 7 do 10 zł i to tylko dlatego, że ostatnio wiele wytwórni zostało zlikwidowanych. W wakacje ceny spadały nawet do 3 zł, czyli narkotyk kosztował tyle, co piwo. A diler nie wymaga dowodu osobistego - dodaje. Do tej pory policjanci, aby sprawdzić, czy dana osoba jest pod wpływem narkotyków musieli zawieźć ją do szpitala na badanie krwi. W tej chwili wystarczy odrobina śliny, by po trzech minutach mieć wynik. Narkotesty wykrywają wszystkie dostępne na rynku narkotyki - od amfetaminy, przez marihuanę do kokainy. Wadą urządzeń jest to, że są jednorazowego użytku, co przy  ich cenie może sprawić, że policjanci będą z nich korzystać niezwykle rzadko. - Nasi ludzie są przeszkoleni w używaniu narkotestów i w  rozpoznawaniu, czy ktoś jest pod wpływem narkotyków - mówi Marcin Szyndler, rzecznik komendanta stołecznego policji. - Dlatego nie ma obawy, że funkcjonariusze będą bali się używać tych urządzeń lub będą je marnować, kontrolując przypadkowe osoby. - Prawo w tym przypadku jest precyzyjne. Narkotestem może zostać skontrolowana tylko ta osoba, której zachowanie wskazuje, że może być pod wpływem środków odurzających. Kontrole prewencyjne nie wchodzą tu w grę - dodaje rzecznik. Jednak z narkotestów będą korzystać głównie policjanci z drogówki, dla których ma to być najskuteczniejsza broń w walce z kierowcami wracającymi z imprez po zażyciu narkotyków. Wielu z nich, jadąc na dyskotekę autem, woli wziąć środki odurzające niż napić się alkoholu. Są przekonani, że w ten sposób będą bezkarni. Kontrole z narkotestami mają to zmienić. Za spowodowanie wypadku pod wpływem np. marihuany grozi do ośmiu lat więzienia. Policjanci z innych jednostek kontrole na zawartość narkotyków we krwi mają przeprowadzać głównie wśród nieletnich. Dlatego już w tej chwili planują akcje w pobliżu dyskotek i pubów. Funkcjonariusze będą kontrolować narkotestami młodzież wychodzącą z lokali, której wygląd, np. powiększone źrenice, będzie wskazywać, że taka osoba coś brała. Gdy wynik badania narkotestem okaże się pozytywny i potwierdzi go badanie krwi, sprawa trafi do sądu rodzinnego. Jeśli narkotest wykaże, że osoba pełnoletnia jest pod  wpływem narkotyków, a nie będzie miała przy sobie żadnych nielegalnych środków, pozostanie bezkarna. Karane jest tylko posiadanie narkotyków.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
6.1.2008
Sprzeczne przepisy na drodze
Kategorie:  » oznakowanie dróg  » znaki drogowe

Bałagan w oznakowaniu jezdni przy rondzie Dmowskiego w Warszawie: drogowcy nie posprzątali po remoncie torowiska i kierowcy jeżdżą według sprzecznych przepisów. Rondo Dmowskiego w godzinach przedpołudniowych. Jadący od strony Dworca Centralnego samochód osobowy na podwarszawskiej rejestracji ustawia się na drugim pasie od lewej krawędzi jezdni i sygnalizuje zamiar skrętu w lewo. Zgodnie z tablicą informacyjną przed skrzyżowaniem ruch na tym pasie powinien odbywać się na wprost. Można to uznać za jednostkowy przejaw drogowego cwaniactwa, ale dokładnie to samo robi autobus MZA. Chwilę wcześniej podobny manewr wykonuje biały ford. Okazuje się, że wszystko odbywa się zgodnie z przepisami. Na wspomnianym pasie widać wyraźnie żółtą strzałkę wskazującą skręt w lewo. To pamiątka po niedawnym remoncie torowiska w Al. Jerozolimskich. Zwężono wtedy jezdnię i zmieniono organizację ruchu na skrzyżowaniach. Na jezdni w przeciwną stronę, obok Rotundy, pozostał jeszcze żółty pas dla autobusów. Prace skończyły się w październiku, tymczasowe malunki pozostały. - Żółte znaki poziome mają pierwszeństwo przed białymi - przypomina podkomisarz Paweł Piasecki ze stołecznej drogówki. - Oznaczenie powinien usunąć Zarząd Dróg Miejskich. Policja nie ma farby, by to zamalować. I dodaje, że w takim przypadku nie można ukarać kierowcy. Zapowiada również, że ponagli ZDM, by usunął żółte znaki.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
6.1.2008
Jak płacić kierowcom za nadgodziny

Pytanie: Kierowca pracuje w równoważnym systemie czasu pracy. Okres rozliczeniowy wynosi miesiąc. Z harmonogramu czasu pracy wynika, że w jednym tygodniu pracuje: W poniedziałek 10 godzin, We wtorek 10 godzin, W środę 10 godzin, W czwartek 10 godzin. We wtorek kierowca pracował 12 godzin. Jak mam mu zrekompensować ten czas? Czy mogę np. skrócić jego środową pracę o dwie godziny? Czy muszę to odnotować w ewidencji czasu pracy?

Odpowiedź: Tak. Nadgodziny kierowców rozliczamy na podstawie kodeksu pracy. Ten pozwala rekompensować nadgodziny dobowe czasem wolnym (art. 1512 k.p.). Można to zrobić na wniosek pracownika albo zgodnie z jednostronną decyzją pracodawcy. W pierwszym wypadku czas pracy oddaje się w tym samym wymiarze co czas przepracowany, a w drugim – o połowę większym. Czytelnik może zatem oddać w środę kierowcy dwie godziny pracy albo trzy, gdy samodzielnie o tym zdecyduje. Jeżeli nadgodziny dobowe nie zostaną zrekompensowane w taki sposób, to kierowcy trzeba za dwie nadgodziny wypłacić normalne wynagrodzenie i 50-proc. dodatek, jeśli praca nadliczbowa nie przypadała w porze nocnej. W ewidencji czasu pracy trzeba natomiast oznaczyć faktyczny czas pracy kierowcy. W tym dokumencie wpisuje się więc, że we wtorek kierowca pracował 12 godzin, a w środę jedynie 6 godzin.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
6.1.2008
Jak sprzedać auto ciężarowe?

Pytanie: Jak sprzedać auto ciężarowe? W 2003 r. kupiłam auto w leasingu, w ubiegłym roku zostało ono wykupione. Auto jest zarejestrowane jako ciężarowe. Przy zakupie zostały ucięte pasy dla piątej osoby i wyjęty zagłówek. Teraz chcę sprzedać ten samochód. Jak powinna wyglądać prawidłowa sprzedaż tego auta? Zaznaczam, że kratka została zdemontowana, ale samochód wciąż jest ciężarowy.

 Odpowiedź:  Dla potencjalnego nabywcy istotną kwestią będzie zapewne nabycie auta jako osobowego, gdyż w przeciwnym wypadku mogą pojawić się problemy na etapie badań technicznych pojazdu. Dla dotychczasowego właściciela dostosowanie samochodu w celu zmiany przeznaczenia z ciężarowego na osobowe wymagać będzie podjęcia kilku czynności. Zasadnicza kwestia dotyczy tego, czy demontażu kratki dokonała uprawniona osoba czy też wykonano to samodzielnie. Jeżeli zmiany konstrukcyjne przeprowadzone zostały przez przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą w tym zakresie (należy zachować dokumentację), to wystarczy wykonać dodatkowe badanie techniczne w okręgowej stacji kontroli pojazdów i przerejestrować pojazd w wydziale komunikacji (vide: art. 66 ust. 4 pkt 6 lit. b ustawy Prawo o ruchu drogowym - Dz. U. 2005 nr 108 poz. 908 ze zm.). Jeżeli zaś kratkę usunięto samowolnie, to w pierwszej kolejności należy zgłosić się do uprawnionego warsztatu, w którym przeprowadzona zostanie legalna zmiana przeznaczenia pojazdu obejmująca zapewne również ponowny montaż pasa bezpieczeństwa i zagłówka dla piątego pasażera. Ostatecznie można sprzedać samochód bez żadnych zmian, ale warto wówczas nabywcę stanowczo poinformować o stanie technicznym – wynikającym z usunięcia kratki i niedokonaniu zmiany przeznaczenia na osobowe - aby uniknąć ewentualnych nieporozumień i roszczeń z tytułu rękojmi za wady.

 Odpowiedzi udzielił: Tomasz Stykała

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
6.1.2008
Mandat za jazdę w “zielonej strefie”
Kategorie:  » zielona strefa  » mandaty  » punkty karne

Pytanie: Czym grozi jazda po "zielonej strefie" w Berlinie bez plakietki?
Odpowiedź: Otóż kierowcy przekraczający taką granicę muszą liczyć się z tym, że zostaną ukarani mandatem w wysokości 40 euro oraz jednym punktem karnym. Pierwszym miastem, które będzie karać jest Berlin (od 01.02.2008 r.). "Zielona strefa" w Berlinie znajduje się obszarze centrum miasta w obrębie obwodowej linii kolei miejskiej S-Bahn. W Hanowerze obszar planowanej strefy jest wyznaczony od wschodu, zachodu i południa przez miejską drogę szybkiego ruchu. Północna granica będzie znajdować się na terenie dzielnicy Sahlkamp. W kolonii "zielona strefa" rozciągać się będzie po obu brzegach Renu. Jej zachodnią granicą będą tory kolejowe, natomiast wschodnią zajmować będą częściowo dzielnice Deutz oraz Mulheim. W najbliższych latach inne miasta Niemiec wprowadzą podobne strefy.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
6.1.2008
Transport na potrzeby własne i delegacja

Pytanie: Kierowca zajmuje się transportem na potrzeby własne. Czasami wyjeżdża w dwu- i trzydniowe trasy. Czy za ten czas przysługuje mu wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, czy tylko za delegację?

Odpowiedź: Rekompensata podróży służbowej zależy od tego, czy w jej trakcie kierowca wykonywał pracę. Jeżeli będąc w delegacji, cały czas prowadził pojazd, to poza dietami, które mają pokryć koszty podróży, przysługuje mu wynagrodzenie za czas pracy. Ale jeżeli kierowca jest zatrudniony w podstawowym systemie czasu pracy, a podczas delegacji prowadził pojazd przez dziesięć godzin, to za dodatkowe cztery godziny pracy należy mu się normalne wynagrodzenie i 50- albo 100-proc. dodatek. Jeżeli natomiast podczas delegacji kierowca siedział za kółkiem w wolną sobotę lub niedzielę, przysługuje rekompensata za przekroczenie średniotygodniowej normy czasu pracy. Przykładowo za sobotę trzeba oddać wolny dzień w innym terminie. Tak samo za niedzielę, ale czas pracy w tym dniu wolno zrekompensować 100- proc. dodatkiem, gdy szofer dwukrotnie nie będzie mógł odebrać wolnego.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
egzamin na prawo jazdy - word, egzaminatorzy word w Suwałkach word w Suwałkach word w Poznaniu