Dziś jest 29 lipca 2010, imieniny Marty, Konstantego, Olafa.
Wydawca - Grupa IMAGE Sp. z o.o.Prawo Drogowe@NEWS
 
Oferujemy Państwu zbiór serwisów informacyjnych PRAWO DROGOWE@NEWS. Dzięki świadczonej Państwu usłudze piar-u (przeglądanie prasy i internetu) będziecie otrzymywali raz w tygodniu informacje dotyczące:
  • projektowanych, dyskutowanych, uchwalonych, opublikowanymi i wchodzących w życie aktów prawnych z zakresu prawa drogowego, transportu i drogownictwa,
  • bezpieczeństwa, zmieniających się zasadach i wszelkich innych wydarzeń z zakresu ruchu i drogownictwa,
  • informacje międzynarodowe, krajowe, regionalne,
  • zagadnień zawartych w przesyłanych nam pytaniach.
R E K L A M A


12.7.2010 - 18.7.2010 (0351/27/2010)        Pobierz numer
o znaku drogowym, którego nie było; w Ministerstwie Infrastruktury nie ma wniosku o podniesienie ceny egzaminu na prawo jazdy; na kontrabasie nie jedziesz w dwu kierunkach; zgoda na instalację alkomatu, albo utrata prawa jazdy; Czechy: łatwe prawo jazdy, ale czy legalne?; przed egzaminatorami niż; o wypadkach drogowych w pierwszej połowie 2010 r. - statystyka; jeżeli znak jest źle widoczny, krzywy itd. dzwoń; nie taki “cudowny” ten reduktor alkoholu; zmęczenie i zaśnięcie - główne przyczyny wypadków; o jedynym tego typu symulatorze; jaka opłata za kolejny egzamin; kultura rowerowa; upalne temperatury w samochodzie; klimatyzacji nie ma żaden tramwaj; WORD Bielsko-Biała – komunikat dla instruktorów; WORD w Koninie – w ogólnopolskim projekcie dla instruktorów; kurs dla instruktorów techniki jazdy kat. A, B, C, D, C+E; o...
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
12.7.2010
Mandat za słuchanie muzyki?
Kategorie:  » rowerzyści  » mandaty

Rowerzysta ze słuchawkami na uszach - zagrożenie dla ruchu drogowego czy pretekst dla straży miejskiej do nałożenia mandatu? - pyta "Gazeta Wyborcza Trójmiasto". Rowerzystkę z słuchawkami w uszach w Jelitkowie zatrzymało dwóch strażników miejskich. - Oznajmili, że jazda na rowerze ze słuchawkami na uszach bez względu na to, jak głośno słucha się muzyki to wykroczenie, a ja w ten sposób stwarzam zagrożenie dla ruchu. - Mandat miał wynieść 250 zł! Powiedziałam strażnikom, że nie mam przy sobie pieniędzy, że może poprzestaną na pouczeniu. W końcu mnie puścili, ale czy mieli prawo mnie nagabywać? Czy faktycznie słuchanie muzyki na rowerze jest karalne, tak jak rozmowa przez telefon w samochodzie? – tym razem pyta zaskoczona rowerzystka. Bartłomiej Kłodnicki, zastępca rzecznika Straży Miejskiej w Gdańsku, jak się okazało też zaskoczony powiedział: - Jestem zaskoczony! Nigdy o czymś takim nie słyszałem. Ale proszę zadzwonić za kwadrans - skonsultuję się jeszcze z kilkoma osobami. Po 15 minutach: - Nie ma żadnej podstawy prawnej do karania rowerzysty ze słuchawkami na uszach - wyjaśnia Kłodnicki. - Kodeks wykroczeń w ogóle nie wspomina o takiej sytuacji. Oczywiście ze względów bezpieczeństwa lepiej nie odcinać się ścianą dźwięku od ruchu ulicznego, ale to wyłącznie prywatna sprawa rowerzysty. - Nie ma żadnych zakazów dotyczących słuchania muzyki, ale zdrowy rozsądek podpowiada, by zachować ostrożność - mówi sierżant Joanna Skrent z wydziału ruchu drogowego policji w Gdańsku. - W samochodzie kierowcę obowiązuje zakaz rozmowy przez telefon bez zestawu głośnomówiącego, aby obie ręce mogły spoczywać na kierownicy. Rowerzystów to nie dotyczy, wystarczy, że trzymają kierownicę jedną ręką. Kwestia słuchania muzyki podczas jazdy nie jest jednoznaczna nawet w gronie rowerzystów.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
12.7.2010
Nadal problemy z automatycznym przedłużaniem OC
Kategorie:  » ubezpieczenia OC  » pojazdy używane

Kupujący samochody używane wciąż mają problemy z automatycznym przedłużaniem polis OC przy sprzedaży i zakupie używanych aut. Zmian w przepisach, nadal nie ma. “Gazeta pl Lublin” opisuje sytuację w, której mimo wysłanej pisemnej rezygnacja firma ubezpieczeniowa domagała się zapłaty. Powiedzieli, że jak nie zapłacę, to będą ściągali należność, a nawet naślą komornika - opowiada pan Paweł, który musiał zapłacić ponad 300 złotych. - Działaliśmy w zgodzie z ustawą. Według niej polisa musiała być automatycznie przedłużona, bo inaczej samochód nie byłby ubezpieczony. Ja starałem się sprawdzić wszystkie możliwości, żeby ten pan nie musiał płacić. Jednak nic się nie dało zrobić - stwierdził Andrzej Bukowski, dyrektor lubelskiego oddziału firmy. Z taką interpretacją nie zgodziła się Lidia Baran-Ćwirta, rzecznik konsumentów w Lublinie. - Przepis jest jasny. W ciągu 30 dni nabywca samochodu może wypowiedzieć umowę ubezpieczycielowi. Jeśli tak zrobił, to Inter Risk nie powinien domagać się żadnych pieniędzy, ewentualnie za te kilka dni, zanim dotarło do nich wypowiedzenie - wyjaśnia Baran-Ćwirta. Po naszej interwencji dyrektor lubelskiego Inter Risk zorientował się, że firma popełniła pomyłkę. - Jeszcze raz przeanalizowałem sprawę i zdecydowałem, że zwrócimy temu panu pieniądze - zapewnia Bukowski. - Ustawa znosząca zapisy o automatycznym przedłużaniu polisy OC jest w trakcie konsultacji międzyresortowych - wyjaśnia Magdalena Kobos, rzecznik ministerstwa finansów, która ma nadzieję, że projekt ustawy trafi w tym roku do sejmu.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
12.7.2010
Odpowie za usiłowanie zabójstwa podczas kontroli drogowej
Kategorie:  » kontrole drogowe  » policja  » kodeks drogowy

Lubuska policja poszukuje mężczyzny, który minionej nocy w Sulechowie nie zatrzymał się autem do kontroli drogowej. Kierowca zaczął jednak uciekać. Funkcjonariusze rozpoczęli pościg i po chwili zablokowali przejazd kierowcy peugeota.- Ten wysiadł z samochodu, próbując oddalić się pieszo. Mundurowi ruszyli za nim. Wówczas uciekający mężczyzna posłużył się bronią, oddając strzały w kierunku jednego z goniących go mundurowych.  Trafił go w nogi. Wystrzelone pociski przeszyły uda policjanta. Drugi z funkcjonariuszy udzielił pomocy rannemu koledze i wezwał wsparcie. W międzyczasie napastnik uciekł - poinformował rzecznik lubuskiej policji Sławomir Konieczny. Prokuratura przyjęła, że napastnik odpowiadał będzie za usiłowanie zabójstwa policjanta.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
13.7.2010
Z buspasa odholują
Kategorie:  » buspasy  » holowanie pojazdów

Kielce maja pierwszy buspas. Ostrzegamy kierowców, że będziemy karać za parkowanie na buspasach - powiedział we wtorek prezydent Wojciech Lubawski.  Ostro, bo ta nowinka komunikacyjna miasta nie u wszystkich kierowców wzbudza respekt. Mimo, że przeznaczony jest wyłącznie dla komunikacji miejskiej, niektórzy kierowcy nie dość, że po nim jeżdżą, to jeszcze parkują na nim samochody. Takie zachowanie całkowicie niweczy efekt, jaki buspas ma przynieść. Ponieważ nie pomagają mandaty i patrole, w ruch pójdą lawety. - Za chwilę zaczną się awantury o karanie za blokowanie buspasów, ale nie mamy wyjścia. Będziemy holować te samochody, tam nie wolno parkować. To nie jest straszenie, mówię to dla dobra nas wszystkich - ostrzega Lubawski. Miasto rozmawia ze Zrzeszeniem Transportu Prywatnego na temat tego, jak zorganizować ruch busów i taksówek na buspasach. - Busy tak, a co do taksówek - zobaczymy, jak się przyjmie taka możliwość - powiedział Lubawski.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
13.7.2010
Znak drogowy, którego nie było
Kategorie:  » znaki drogowe  » Kodeks cywilny  » zwierzęta na drodze

 

(Fot.: PD@N 351-21)

 

Na kierowcy spoczywa obowiązek udowodnienia, że gdyby stał znak ostrzegawczy "zwierzęta dzikie", to uniknąłby zderzenia z sarną. Tak stwierdził prawomocnie Sąd Rejonowy w Zamościu (sygn. I C 56/10).

Tu “Rzeczpospolita” relacjonuje: w 2009 r. wieczorem na drogę powiatową Źrebce - Michałów wtargnęła sarna, w którą uderzył samochód Andrzeja T. Naprawa auta kosztowała ponad 3,4 tys. zł. W pobliżu miejsca zdarzenia nie ma żadnego lasu. Nie było też znaku ostrzegającego przed dzikimi zwierzętami. Towarzystwo ubezpieczeniowe, które ubezpiecza powiat zamojski od odpowiedzialności cywilnej, odmówiło zapłaty odszkodowania. Andrzej T. skierował sprawę do sądu, dowodząc, że przyczyną zdarzenia było nieustawienie przez Zarząd Dróg Publicznych w Zamościu, jednostkę organizacyjną powiatu, znaku ostrzegawczego A18b "zwierzęta dzikie". Sąd Rejonowy w Zamościu wskazał, że podstawą odpowiedzialności powiatu, a co za tym idzie – jego ubezpieczyciela, mogłyby być jedynie przepisy dotyczące czynów niedozwolonych. Dla przyjęcia odpowiedzialności z art. 417 kodeksu cywilnego niezbędne jest m.in. wykazanie normalnego związku przyczynowego między niezgodnym z prawem działaniem a szkodą. Sąd postawił pytanie: "Czy szkoda wystąpiła dlatego, że zarządca drogi nie ustawił znaku A18, i czy gdyby taki znak stał w chwili zdarzenia, to kierowca uniknąłby kolizji z sarną?". Sąd uznał, że nawet gdyby taki znak stał, to prawdopodobnie doszłoby do kolizji, bo zwierzę wtargnęło na drogę. Zdaniem sądu następstwem nieustawienia znaku nie jest przecież wbiegnięcie sarny na jezdnię i kolizja z pojazdem. Kierowca zaś nie przedstawił żadnych dowodów, dlaczego i w jaki sposób nieustawienie znaku wpłynęło na zdarzenie wywołujące szkodę. Sąd wskazał również, że z przepisów rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych wynika, że znakiem A18b oznacza się miejsca, w których zwierzęta dziko żyjące często przekraczają drogę, zmierzając do wodopoju. Maleńka dygresja – po kolejnej kolizji znak ustawiono.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
14.7.2010
Na kontrapasie nie jedziesz w dwu kierunkach

 

 

(Fot.: PD@N 351-17) ^ Kontrabas, czyli możliwość jazdy pod prąd jednokierunkowymi ulicami ma sprawić, że kierowcy lepiej zobaczą rowerzystów

 

Letnia pora sprzyja rowerzystom, w kolejnym polskim mieście - Szczecinie wybudowano kontrabas. Miasto prosi kierowców o zachowanie ostrożności  Ich pierwszy kontrapas - czyli część jezdni jednokierunkowej, na której rowerzystom wolno jeździć pod prąd - mierzy około 150 metrów. Kontrapas jest na jezdni wyraźnie oznakowany. Na asfalt nałożona została czerwona farba z piktogramami rowerów. Rowerzyści liczą, iż kontrabasy powstaną także na pozostałych ulicach jednokierunkowych. W Gdańsku zdecydowano się na najbardziej rewolucyjne rozwiązanie. Nie wyznaczono nawet kontrapasów, a jedynie zmieniono oznakowanie. Pod zakazami jazdy pod prąd doczepiono tabliczki, że ów zakaz nie dotyczy rowerzystów. Dopuszczenie jazdy rowerem pod prąd jest popularnym i skutecznym rozwiązaniem promującym ruch rowerowy w centrach miast w wielu krajach UE np. w Berlinie i w holenderskich miasteczkach - mówi Remigiusz Kitliński, oficer rowerowy, który był inicjatorem zmian w Gdańsku. - To rozwiązanie bardzo bezpieczne, ponieważ rowerzysta zachowuje kontakt wzrokowy z kierowcą nadjeżdżającego samochodu. W Krakowie zmiany mają objąć centrum i Kazimierz.

 

 

Już w dniu otwarcia konrapasa okazało się, że i kierowcy i rowerzyści nie do końca wiedzą, jak należy z niego korzystać. Bartosz Skórzewski, prezes Stowarzyszenia Rowerowy Szczecin wyjaśnia: kontrapas nie jest zwykłą ścieżką rowerową. Rowerzystów obowiązuje na nim ruch jednokierunkowy. Mogą nim jechać tylko pod prąd. Jeśli jedziemy w przeciwną stronę, tak jak samochody, wówczas musimy korzystać z jezdni. Prosimy więc kierowców, by nie trąbili na rowerzystów, którzy jadą ulicą tak jak oni. Niestety, z takim przypadkiem sam się spotkałem. Na kontrapas przeganiał mnie instruktor nauki jazdy i panowie montujący dodatkowe znaki drogowe. Rozmawiałem już na ten temat z urzędnikami w magistracie. Na kontrapasie wymalowane zostaną strzałki informujące rowerzystów o obowiązującym kierunku ruchu. Dlaczego po kontrapasie nie powinno się jeździć w obu kierunkach, choć jest wystarczająco szeroki? Rowerzysta, który jedzie tak jak samochody, wjeżdża pod prąd na parking za magistratem. Trudno też wtedy o bezpieczny skręt w prawo pod bramę i dalej na plac Armii Krajowej.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
14.7.2010
Ład i bezpieczeństwo na chodnikach
Kategorie:  » piesi/ruch pieszych  » chodnik

Wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki, konsekwentny przeciwnik handlu na miejskich chodnikach, znalazł metodę na handlarzy - polewa wodą chodniki, gdzie odbywa się dzika sprzedaż. Rano, gdy nielegalni handlarze próbowali rozładować towar, pracownik PRSP łapał wąż i zaczynał... myć chodnik. Inne miasta także mają własne sposoby. W Warszawie urzędnicy wykorzystują przepisy dotyczące prawa do dysponowania własną nieruchomością (a droga i chodnik to nieruchomości należące do miasta) i zabierają towar nielegalnego sprzedawcy do magazynu, skąd można go odebrać za opłatą. W innych miastach wykorzystywane są lokalne uchwały zakazujące handlu poza wyznaczonymi miejscami. Jeszcze inny sposób to przepis z kodeksu wykroczeń - zakaz utrudniania ruchu na drodze publicznej (do której należy także chodnik).- Ale za to mandaty może wystawiać tylko policja - mówi wiceprezydent Lisicki. - Ale już jesteśmy umówieni, że funkcjonariusze wesprą nas w tym trudnym czasie, czyli do czasu kolejnej nowelizacji kodeksu, planowanej jeszcze w tym roku. Szczególnie często będą się pojawiać ma Długiej i Długim Targu.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
14.7.2010
W Ministerstwie wniosku nie ma
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » WORD

Nawet o 30 proc. mogą niedługo podrożeć egzaminy na prawo jazdy. O podwyżkę wnioskują Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego. - Ceny nie zmieniają się od dawna, a koszty egzaminowania cały czas rosną – tłumaczą egzaminatorzy. W tej chwili egzamin na prawo jazdy kategorii "B” kosztuje 134 zł. Na cenę składa się 22 zł za test oraz 112 zł za jazdę. Od czterech lat Ministerstwo Infrastruktury nie zmieniało cen. Dlatego dyrektorzy WORD-ów z całej Polski wnioskują o podwyżkę - informują “Nowiny 24”. Argumentacja za podwyżką przywołuje wzrost cen paliwa, malejąca liczba egzaminów, konieczność zwolnień części kadry egzaminatorów. I pytanie jak duża miałaby być ta podwyżka? Nie podnosiłabym jednak cen aż o 30 proc. Musimy pamiętać, że egzaminy zdają głównie ludzie młodzi, niepracujący, którzy nie mają pieniędzy. 10-15 proc. wystarczy - mówi Janina Sagatowska, szefowa tarnobrzeskiego WORD-u.

Kiedy egzaminy mogą podrożeć? Z tym pytaniem dziennikarze “Nowin” zwrócili się do Ministerstwa Infrastruktury. - To zależy od tego, czy i kiedy dostaniemy w tej sprawie wniosek od szefów WORD-ów. Na razie takiego pisma nie mamy, a sami cen podnosić nie będziemy – mówi Mikołaj Karpiński rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

 

 

I Państwa opinie w tej sprawie:

aw: Pragnę przypomnieć, że od więcej niż 4lat, ceny kursów na prawo jazdy nie wzrosły, pomimo licznych wzrostów cen paliw, zmian pojazdów (na droższe)... Czy to nie jest zastanawiające? Branża Nauki Jazdy się rozrasta, Ośrodków Szkolenia przybywa, a mimo to ceny... Może WORD-y są ŹLE zarządzane???

Sceptyk: Tyle, że ośrodek szkolenia może podnieść cenę kursu a WORDY nie mogą. Ośrodki szkolenia działają na wolnym rynku usług i ze sobą konkurują niestety często ceną. WORDY to instytucje państwowe działające na rynku zmonopolizowanym i dobrze, bo nie wyobrażam sobie w tym segmencie konkurowania.

Adam: To, że ceny kursów mało wzrosły to powód do zastanowienia się. Teoretycznie powinny być ustalone ceny minimalne. Bo przecież zakres szkolenia, w tym ilość godzin jest z góry ustalona. A tak to jest konkurowanie najniższą ceną. Ze szkodą dla szkolących się. I ze szkodą dla solidnych OSK. I nikt nie reaguje? A przecież jest gdzieś granica cenowa, poniżej której zejść się nie da. Przynajmniej w teorii. Bo przecież u nas można wszystko, nie?

Krzysztof G.: A może i tak przy okazji ustalić minimalne ceny za szkolenie.

Wiesław B.: Egzamin drożeje, a ceny kursów utrzymają się od kilku lat na tym samym poziomie i to z tendencją spadkową. Już w tej chwili żeby zrównać dochody szkół nauki jazdy z dochodami WORD-ów to kurs prawa jazdy na kategorię B musiałby kosztować 4020 zł. Nic dziwnego, że WORD-y kwitną, o ośrodki szkolenia gonią w piętkę.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
15.7.2010
Limit punktów i punkty karne tzw. tymczasowe
Kategorie:  » punkty karne  » fotoradary

W czerwcu informowaliśmy o różnicy pomiędzy określeniem punkty przypisane kierowcy a punkty wpisane do ewidencji. W tej sprawie wypowiedział się wówczas Naczelny Sąd Administracyjny. Apelowaliśmy o sprawdzanie własnych przewinień. Dzisiaj na łamach “Rzeczpospolitej” czytamy radę prawnika.

Co zrobić, kiedy dołożyliśmy staranności, sprawdziliśmy konto, a w trakcie podróży okazało się, że przekroczyliśmy dozwolony limit? Adwokat Kazimierz Pawelec nie daje większych szans na wygraną kierowcy, choć, jak przyznaje, błąd został zawiniony przez organ państwowy. Można więc myśleć o dochodzeniu odszkodowania przed sądem. Wówczas jednak to kierowca musi udowodnić poniesioną stratę. Szanse na powodzenie są tym mniejsze, że całkiem niedawno Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że kierowca powinien sam dbać o swoje konto i pilnować punktów karnych. Najpierw jednak należy sumiennie sprawdzić swoje konto. Jak to zrobić? Ewidencję kierowców łamiących przepisy drogowe prowadzi policja. Do niej więc trzeba się udać, żeby sprawdzić liczbę punktów na swoim koncie. Najlepiej przed wyjazdem na wakacje. Wystarczy dowód osobisty i wizyta w komendzie rejonowej, powiatowej, wojewódzkiej czy miejskiej.

– Nie musi być to jednostka właściwa dla miejsca zamieszkania kierowcy – informuje podinspektor Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji. Radzi jednak, żeby na komisariat iść w godzinach urzędowania. Zaświadczenie wydane przez policję nie musi jednak odzwierciedlać faktycznego stanu konta. Punkty docierają bowiem do ewidencji z pewnym opóźnieniem. Jakim? – Jeśli wymierzono je kierowcy podczas kontroli drogowej, to znajdą się w ewidencji w ciągu pięciu dni – wyjaśnia Hajdas. I przyznaje, że największy problem to punkty za wykroczenia ujawnione przy użyciu fotoradarów obsługiwanych przez straż miejską i gminy. Te bowiem mogą się znaleźć w ewidencji nawet po kilku miesiącach.

Czym innym są z kolei punkty karne tzw. tymczasowe. Kiedy odmawiamy przyjęcia mandatu, one wprawdzie trafiają na nasze konto, ale nie bierze się ich pod uwagę przy podliczaniu stanu konta. Są dodawane dopiero po wyroku sądu. Wszystkie punkty przedawniają się po roku od popełnienia wykroczenia.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
15.7.2010
Zgoda na instalację alkomatu, albo utrata prawa jazdy
Kategorie:  » pijani kierowcy  » alkomaty  » Szwecja

Kierowcom skazanym w Szwecji za jazdę po pijanemu nie będzie przymusowo zabierane prawo jazdy. Będą oni mogli wybrać miedzy zakazem prowadzenia pojazdów przez rok lub instalacją w aucie na ten sam okres urządzenia sprawdzającego, czy są trzeźwi. Zainstalowany w samochodzie mechanizm ma blokować zapłon, jeśli kierowca pił wcześniej alkohol. W ten sposób auto automatycznie uniemożliwi pijanemu prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym. Kierowca za każdym razem przed rozpoczęciem podróży będzie musiał dmuchnąć w alkomat przypominający telefon komórkowy. O zmianach w prawie umożliwiającym montaż urządzeń zdecydował szwedzki rząd. Zdaniem minister infrastruktury Asy Torstensson, rozwiązanie to przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na drogach, a zabieranie prawa jazdy np. osobom uzależnionym od alkoholu nie do końca zdaje egzamin. "Z doświadczenia wiemy, że często osoby raz skazane za jazdę po pijanemu, jeżdżą w stanie nietrzeźwym ponownie" - powiedziała Torstensson Szwedzkiemu Radiu SR.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
16.7.2010
15 miesięcy więzienia, 11 tys. kary za opony letnie
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » prędkość  » wypadki drogowe

 

(Fot.: PD@N 351-14)

 

15 miesięcy więzienia w zawieszeniu i 11 tys. zł do zapłaty - takim wyrokiem ukarał sąd Dorotę G., która wjechała na letnich oponach na oblodzony wiadukt w Kończewicach pod Toruniem, powodując potężny karambol. Kobieta wpadła tam w grudniu ub.r. w poślizg i zjechała na przeciwległy pas, po którym ciężarowym volvo, załadowanym 23 tonami pepsi, sunął 46-letni Michał W. Jak wyliczyli eksperci, kiedy ford escort z Dorotą G. i czterema pasażerami stanął mu w poprzek drogi, mężczyzna miał 1,45 sekundy na podjęcie jakiegokolwiek manewru. Zdążył tylko wdepnąć hamulec, lecz ciężarówka i tak uderzyła w tylną część lewego boku forda. Ale i to jej nie zatrzymało - tir przebił jeszcze bariery energochłonne, po czym runął z wysokiego na kilka metrów wiaduktu na biegnące pod nim torowisko. Dorota G. nie przyznała się do winy. Biegli w zakresie ruchu drogowego jednak nie pozostawili złudzeń, że to ona ponosi winę za wypadek, a Michał W. nie miał szansy na uniknięcie zderzenia. Złożyły się na to trzy przyczyny. - Opony, prędkość i pośpiech - wyliczył sędzia Krzysztof Katafias. Kobieta jechała samochodem, który na przedniej osi miał gumy wielosezonowe, a na tylnej - letnie. - W takim przypadku wystarczy niewielka zmiana oporu toczenia na którymś z przednich kół, by tył pojazdu wpadł w poślizg - objaśniał sądowi biegły specyfikę jazdy takim autem w zimowych warunkach. Tymczasem, choć na szosie leżało błoto pośniegowe, 37-latka miała na liczniku co najmniej 90 km na godz., bo spieszyła się do pracy w jednym z toruńskich szpitali, a chciała jeszcze podwieźć dzieci do szkoły. - Wpadła w poślizg, bo wjeżdżając na wiadukt, nie dostosowała prędkości do warunków drogowych. Każdy kierowca wie, że tam zimą zawsze może być lód i trzeba zwolnić. Jeśli do tego dodać opony, na których jechała, widać jak na dłoni, że oskarżonej zabrakło roztropności - podsumował sędzia. Biegli wyliczyli, że powinna jechać z prędkością najwyżej 30-40 km na godz. Dorota G., która wyszła z karambolu bez szwanku, będzie musiała zapłacić 1 tys. zł grzywny oraz po 5 tys. zł nawiązki najciężej rannym w wypadku, tj. kierowcy tira oraz jednej ze swoich pasażerek. To prawdopodobnie jednak nie koniec czekających ją wydatków. Zanosi się, że proces cywilny o odszkodowanie wytoczy jej Michał W. Lekarze stwierdzili u niego trwałe kalectwo po poważnym urazie biodra. 45-latek, który kierowcą był ponad 20 lat, stracił przez to pracę, a ma na utrzymaniu rodzinę i czeka go kosztowne leczenie. Jego pełnomocnik domagała się już wczoraj 50 tys. zł nawiązki od Doroty G. Wyrok jest nieprawomocny.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
16.7.2010
Znów będą zabierali prawo jazdy
Kategorie:  » prawo jazdy - utrata  » prawo jazdy

Jak informuje Portal Samorządowy gminy będą znów zatrzymywać prawo jazdy dłużnikom alimentacyjnym. Rodzice niepłacący alimentów sprzeciwiają się odbieraniu im prawa jazdy. Gminy uważają, że to bardzo skuteczna metoda ich dyscyplinowania. W ubiegłym roku gminy skierowały 37,7 tys. wniosków o odebranie prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym. Jednak liczba tych wniosków zdecydowania spadła w ostatnim kwartale 2009 r. – z ponad 12 tys. w pierwszych III kwartałach do 4,8 tys. Jak wskazuje resort pracy, jest to skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał takie działanie za niezgodne z konstytucją. Ministerstwo przygotowało więc zmianę przepisów w ustawie - podaje “Dziennik Gazeta Prawna”. Zakłada ona dostosowanie procedury odbierania prawa jazdy do zaleceń Trybunału Konstytucyjnego. Będzie to zależeć od spełnienia dodatkowych warunków, np. tego, że rodzic ma zaległości w płaceniu alimentów przynajmniej za sześć miesięcy. Rząd chce też wprowadzić tryb odwoławczy dla dłużników. Ministerstwo nie chce rezygnować z tej możliwości dyscyplinowania dłużników, bo obawia się, że spowoduje to obniżenie wskaźnika zwrotu należności.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
17.7.2010
Czechy: łatwe prawo jazdy, ale czy legalne?
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » Czechy

W mediach reklamują się firmy oferujące łatwy egzamin na prawo jazdy w Czechach. Zdobycie dokumentu opiera się na sfałszowanym meldunku. Według zapewnień “organizatorów czeskiego sposobu na prawo jazdy”, egzamin ma tam trwać tylko kilka minut na wyuczonym dzień wcześniej kilkusetmetrowym odcinku drogi z rondem i miał być prowadzony "z przymrużeniem oka". Dodatkowo “załatwiany jest” tymczasowy meldunek w Czechach. Dokument ten miałby być jednak antydatowany. Bo przepisy wymagają, by być zameldowanym w Czechach co najmniej 185 dni przed egzaminem na prawo jazdy. "Dziennik Gazeta Prawna" sprawdził jedno z ogłoszeń internetowych. Skontaktowała się z jednym z pośredników i ustaliła, że całkowity koszt wyjazdu oraz pobytu, kursu i egzaminu wynosi 2100 złotych. Cena obejmuje także badania lekarskie, usługi czeskiego tłumacza, tłumaczenie prawa jazdy na język polski i przesłanie go przesyłką kurierską do Polski. - Zda pani na 100 procent, tam nie ma żadnych placów manewrowych. Wykuje pani na pamięć odcinek jazdy i z głowy – obiecywał pośrednik. Firmy organizujące takie wyjazdy zapewniają, że wszystko jest legalne, a prawnicy pytani przez gazetę twierdzą, że jeśli Polak dostanie już prawo jazdy, nikt nie będzie mu go już mógł odebrać. Co więcej - pośrednicy gwarantują stuprocentową zdawalność. A jednak: jeśli pośrednik twierdzi, że wszystko odbywa się legalnie, to teoretycznie można by przyjąć, że tak jest i że to on ponosi odpowiedzialność, ale nie do końca tak jest - mówi prof. Roman Wieruszewski. Bo - jak podkreśla - gdy kupujemy kradziony samochód, stajemy się uczestnikiem nielegalnej transakcji niezależnie od tego, czy sprzedawca przyznaje, czy też nie, że pojazd jest kradziony.

Wy danych “Gazety pl Katowice” w miejscowościach graniczących z Polską nie zaobserwowano jednak nawału Polaków chcących zrobić prawo jazdy. - W tym roku zdawał u nas tylko jeden Polak i to na dodatek taki, który tutaj od dłuższego czasu pracuje. W zeszłym roku było 10, może 15 zdających z Polski, ale to również osoby pracujące, głównie w czeskich kopalniach - mówi TomᚠHloušek, kierownik wydziału komunikacji Urzędu Miejskiego w Czeskim Cieszynie. Dodaje, że kurs na prawo jazdy kategorii B w czeskich szkołach jazdy kosztuje około 7-8 tys. koron (około 1,3 tys. zł), a egzamin - 700 koron (około 120 zł). Zdający musi przejść test teoretyczny, wykazać się podstawową wiedzą dotyczącą obsługi samochodu i wreszcie czeka go półgodzinna jazda po mieście, ale bez placu manewrowego. I pozostaje sprawa meldunku. Prawnicy przestrzegają, że jeżeli ktoś będzie proponował załatwienie takiego meldunku, może się to okazać nielegalne. Niedawno Radio Gdańsk z takich powodów zdecydowało się zdjąć z anteny reklamę podobnych wyjazdów do Czech. Chce też zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
18.7.2010
Przed egzaminatorami niż
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » egzaminator  » WORD

 

(Fot.: PD@N 251-4jm)

 

W tym roku o 40 procent zmniejszyło się zainteresowanie egzaminami, w porównaniu z podobnym okresem w roku ubiegłym - informuje TVN Warszawa. - Generalnie rzecz biorąc egzaminujemy o 40 procent mniej osób niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - przyznaje Tomasz Matuszewski z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie. Małe zainteresowanie to wina lata oraz niżu demograficznego. Jeszcze w ubiegłym roku w Warszawie prawie 170 tysięcy osób przystąpiło do egzaminu praktycznego. W pierwszym kwartale tego roku zaledwie 33 tysiące. Mniejszy ruch w wakacje powinien być ułatwieniem dla zdających. Krócej będą czekać też na egzamin. Już nie dwa miesiące, a trzy tygodnie. W Bydgoszczy już tylko jeden dzień (red.). Ale mniej pracy dla egzaminatorów, to również mniej etatów. W trzech ośrodkach ruchu drogowego trzeba było zwolnić 20 osób. Niestety nie jest to tylko okres przejściowy - problemy WORD-ów dopiero się zaczynają. - Nie należy się spodziewać, żeby w najbliższym okresie ilość przystępujących do egzaminu wzrastała - mówi Matuszewski. Podobnie w całej Polsce - podczas gdy jeszcze rok temu w Rzeszowie zdawało na prawo jazdy 300 osób dziennie, dzisiaj jest ich tylko 220. W Tarnobrzegu zamiast dotychczasowych 270-280 egzaminów przeprowadza się teraz ok. 190-200. Legnicki ośrodek zatrudnia 44 osoby, z czego 24 to egzaminatorzy. Pomimo że liczba kandydatów na kierowców zmalała o jedną trzecią, nikt nie stracił pracy. – Nasi egzaminatorzy to fachowcy najwyższej klasy. Wyszkolenie takiego specjalisty to żmudny i kosztowny proces, dlatego pracujemy w tym samym składzie. Konsekwencją kryzysu jest brak premii – przyznaje Stanisław Pawlak, dyrektor legnickiego WORD.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
statystyka
statystyka
statystyka
statystyka
18.7.2010
W pierwszej połowie 2010 r. mniej wypadków

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2010 r. na polskich drogach doszło do mniejszej liczby wypadków niż w tym samym okresie 2009 r. Spadła też liczba kierowców zatrzymanych pod wpływem alkoholu - wynika z danych KGP. W sumie w pierwszej połowie br. na drogach w całym kraju doszło do 16 tys. 910 wypadków, w których zginęło prawie 1,5 tys. osób a ponad 21,5 tys. zostało rannych. - W porównaniu do analogicznego okresu 2009 r. liczba wypadków spadła o 2 tys. 846, liczba zabitych o 424 a rannych o 3 tys. 715 – powiedział Krzysztof Hajdas z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji. Jak dodał, funkcjonariusze zatrzymali też ponad 78,3 tys. nietrzeźwych kierujących - mniej o ponad 3,6 tys. niż rok wcześniej. - Widać, że utrzymuje się tendencja spadkowa, którą odnotowaliśmy pod koniec 2009 r. Prawdopodobnie jest to efekt zarówno naszych działań, jak i kampanii społecznych. Zmniejsza się też przyzwolenie społeczeństwa na jazdę pod wpływem alkoholu - ocenił Hajdas. Podkreślił, że pokazują to statystyki dotyczące liczby wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. W pierwszej połowie 2008 r. odnotowano ich 1661 (zginęło w nich 289 osób a 2331 zostało rannych), w pierwszej połowie 2009 r. - 1431 (172 osoby zginęły a 2037 zostało rannych) a w analogicznym okresie 2010 r. - 997 (77 osób zginęło a 1400 zostało rannych). - Nadal kierowcy nie przestrzegają przepisów. Główną przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość, w dalszej kolejności wymuszanie pierwszeństwa przejazdu i nieprawidłowo wykonywane manewry np. wyprzedzania - dodał Hajdas.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
12.7.2010
Centrum Powiadamiania Ratunkowego
Kategorie:  » numery alarmowe  » pierwsza pomoc  » ratownictwo drogowe

W Warszawie odbyło się uroczyste podpisanie porozumienia o powstaniu Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Udział wzięli: Jerzy Miller- Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Jacek Kozłowski - Wojewoda Mazowiecki i Hanna Gronkiewicz-Waltz - Prezydent m.st. Warszawy. Centrum Powiadamiania Ratunkowego “112” będzie funkcjonowało w ramach budowanego Zintegrowanego Stanowiska Koordynacji i  Reagowania m. st. Warszawy, stanowiąc ważny element tworzonego nowoczesnego systemu bezpieczeństwa miasta, realizowanego w ramach “Programu poprawy bezpieczeństwa publicznego”.

 

(Fot.: PD@N 351-2)

 

Centrum Powiadamiania Ratunkowego zostanie utworzone w budynku dawnego Zespołu Szkół Budowlanych nr 2 przy ul. Młynarskiej 43/45 na Woli. W centrum będą zastosowane zaawansowane rozwiązania informatyczne, które umożliwią przyjmowanie i natychmiastowe powiadamianie odpowiednich służb ratowniczych i porządkowych oraz skrócenie ich czasu reakcji. Jak powiedziała prezydent Gronkiewicz-Waltz, Centrum Powiadamiania Ratunkowego ma ruszyć w pierwszym kwartale 2011 roku. Początkowo będzie obejmować swoim zasięgiem miasto stołeczne Warszawa, a docelowo również 9 sąsiednich powiatów: nowodworski, legionowski, wołomiński, miński, otwocki, piaseczyński, pruszkowski, grodziski i warszawski zachodni. Centrum Powiadamiania Ratunkowego “112” ma funkcjonować w ramach budowanego Zintegrowanego Stanowiska Koordynacji i Reagowania miasta stołecznego Warszawy. Będzie ważnym elementem nowoczesnego systemu bezpieczeństwa stolicy, szczególnie w kontekście przygotowań do EURO 2012. Kwota 1,3 mln zł na CPR w Warszawie przyznana na mocy porozumienia pochodzi z rezerwy celowej w dyspozycji MSWiA na budowę systemu powiadamiania ratunkowego na terenie kraju. Są to pieniądze na 2010 rok. Środki zostały przekazane wojewodzie mazowieckiemu, a potem trafiły do urzędu miasta. Dzięki dofinansowaniu możliwa będzie organizacja centrum i zakup urządzeń infrastruktury sieciowej. Ponadto, dla województwa mazowieckiego na ten rok minister spraw wewnętrznych i administracji przyznał 800 tys. zł na zakup urządzeń i aplikacji dla CPR w Radomiu.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.7.2010
Dlaczego trzeba regularnie sprawdzać ciśnienie?

Regularne dbanie o prawidłowe ciśnienie w oponach sprawi, że ogumienie będzie zużywać się równomiernie. Mimo zaawansowanych technologii i wysokiej jakości materiałów używanych do produkcji opon, dzisiejsze ogumienie jest ciągle dotknięte problemem uciekającego powietrza. Wydostaje się ono regularnie przez mikroszczeliny w ściankach opon – przekonuje Arkadiusz Jaźwa z zakładu wulkanizacji opon w Rzeszowie. Na czym polega niebezpieczeństwo? Zbyt niskie ciśnienie w oponach wydłuża drogę hamowania samochodu. Przyczynia się także do złego prowadzenia auta. Szczególnie, kiedy ciśnienie jest różne w poszczególnych kołach. Okazuje się, że poważnym problemem jest także zbyt duże ciśnienie powietrza. Wówczas jazda samochodem jest niekomfortowa, a twarde opony utrudniają miękkie pokonywanie nierówności i wertepów. - W zbyt mocno napompowanym kole szybciej ściera się środek opony. W niedopompowanym jej brzegi – tłumaczy A. Jaźwa. Jaką wartość powinien wskazywać manometr? Teoretycznie w samochodach osobowych to najczęściej między 1,9 a 2,3 atmosfery. Zalecaną wartość producent samochodu podaje jednak w instrukcji obsługi, albo na naklejce, którą można znaleźć na wewnętrznej stronie drzwi, lub pokrywy wlewu paliwa. Bardzo ważną zasadą, o której powinien pamiętać każdy kierowca, jest dodatkowe pompowanie kół przed podróżą z pełnym załadunkiem. - Trzeba zdawać sobie sprawę, że wówczas auto jest cięższe nawet o 500-600 kg. Potrzebuje zatem więcej powietrza w kołach. To szczególnie ważne przed długą podróżą, w której ogumienie jest szczególnie narażone na przyspieszone zużycie - mówi A. Jaźwa.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.7.2010
Jeżeli znak jest źle widoczny, krzywy itd. dzwoń

 

 

(Fot.: PD@N 351-7-8)

 

Przy wielu drogach, i tych mniej, i tych bardziej prestiżowych można zobaczyć "pijane" znaki drogowe. Przekrzywione słupy, trwale przechylające się wyraźnie w jedną stronę. I tu powstaje pytanie – czy to zwykłe niechlujstwo drogowców, którzy niestarannie zamontowali znaki. Krzysztof Kosiedowski, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej zapewnia, że ekipy z wydziału utrzymania ulic co pewien czas przeprowadzają inspekcję na drogach i sprawdzają, w jakim stanie są znaki. - Ustawiają lub naprawiają te, które stoją krzywo. Niektóre z nich są uszkodzone przez kierowców, którzy mieli w tych miejscach kolizje. Służby porządkowe obcinają także gałęzie, gdy znak jest słabo widoczny. Inspektorzy z ZDMiKP jeżdżą też po Bydgoszczy i sprawdzają, czy znaki stoją tam, gdzie powinny. - Zdarzają się przypadki, że wandale odkręcają tablice i zabierają sobie do domu albo umieszczają samowolnie na osiedlowej uliczce. Otrzymujemy sygnały, że w miejscu, gdzie powinien stać znak "ustąp pierwszeństwa" czy "stop", tkwi jedynie słup - mówi Kosiedowski.

I najważniejsze - drogowcy przypominają, że informacje o "pijanych" znakach, jak tych źle widocznych lub uszkodzonych tablicach, należy przekazywać do nich. Dzwońmy!

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.7.2010
Nie taki “cudowny” ten reduktor alkoholu
Kategorie:  » pijani kierowcy  » alkohol

(Fot.: PD@N 351-20)

 

 

Prawdziwą furorę wśród bywalców klubów robi ostatnio tzw. “cudowny napój”, “napój ratujący prawo jazdy”. Reklamowany jako specyfik błyskawicznie redukujący poziom alkoholu w organizmie. Wyprodukowany we Francji napój, masowo sprzedawany wyłącznie w klubach i dyskotekach w cenie 5 euro, reklamowany jest jako "nadzwyczajny rezultat 10 lat badań w szwajcarskim laboratorium" - podaje dziennik "Il Giornale". Napój wypity pod koniec nocnej zabawy - jak zachwala producent - likwiduje skutki upicia i zapewnia dobre samopoczucie oraz trzeźwość umysłu następnego dnia. Produktu nie można kupić w sklepach czy aptekach, co od razu wzbudziło podejrzenia. Już zainteresował się nim Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Według włoskich lekarzy choć nie zawiera on substancji toksycznych, to jednak jest groźną mieszanką różnego rodzaju składników, między innymi ekstraktów owoców i roślin, takich jak lukrecja, kard, melisa, cytryna, karczoch. Sztucznie "reaktywuje" on organizm po dużej dawce alkoholu. Ale największe jego niebezpieczeństwo polega na tym, że reklamowany jako "magiczna mieszanka" zachęca młodych ludzi do picia alkoholu bez umiaru i bez obaw o wynik alkomatu - podkreślają lekarze zaniepokojeni coraz większą jego popularnością w lokalach w Mediolanie. Dlatego podając w wątpliwość jego rzekomo czarodziejskie możliwości apelują o rozsądek i o to, by po jego wypiciu nie siadać za kierownicą.

 

 

Jak donosi nasza rodzima prasa ten “cudowny napój” trafił już także do łódzkich pubów. Cena za puszkę: ok. 13 złotych. - Sprowadziłem napój z Austrii, gdzie jest produkowany. Zainteresowanie jest bardzo duże. Od tygodnia sprzedaję go restauracjom i pubom. Napój dziesięciokrotnie przyspiesza spalanie alkoholu - tłumaczy łodzianin, dystrybutor napoju. W ulotce dołączonej do puszki można przeczytać, że napój redukuje poziom alkoholu we krwi nawet o jeden promil w ciągu godziny. Konsumpcja specyfiku zaraz po spożyciu alkoholu "przyspiesza metabolizm, pozwala uniknąć ograniczenia sprawności fizycznej i umysłowej spowodowanych spożyciem alkoholu". Dalej czytamy, że "polecany jest szczególnie po spotkaniach biznesowych przy kieliszku, jeździe na nartach po spożyciu i po imprezowej nocy, żeby na drugi dzień móc pracować bez kaca".

Dziennikarze “Dziennika Łódzkiego” postanowili przetestować "cudowną moc" napoju: reporterzy wybrali się do pubu. Po wypiciu 400 ml wódki Marcin miał 1,16 promila w wydychanym powietrzu. Kasia, która wypiła pół litra czerwonego wina, miała 0,7 promila w wydychanym powietrzu. Po wypiciu dwóch jasnych piw przez Asię alkotest pokazał 0,6 promila we krwi. Zaraz po dokonaniu pomiaru profesjonalnym sprzętem nasi reporterzy uraczyli się napojem. Po godzinie powtórzyliśmy badanie alkotestem. U Marcina poziom alkoholu spadł z 1,16 do 1,06 promila w wydychanym powietrzu. U Kasi zawartość alkoholu zmniejszyła się z 0,7 do 0,62 w wydychanym powietrzu, a u Asi - z 0,6 do 0,58. Wniosek? Nie na każdego specyfik działa "uzdrawiająco".

Lekarze: Skład napoju jest podobny do tego w tabletkach redukujących skutki kaca. Działanie będzie podobne do tego po wypiciu maślanki, którą zalecały nasze babcie. Wypisane na puszce substancje działają jako przeciwutleniacze, ale na pewno nie neutralizują alkoholu we krwi. To totalna ściema - ocenia dr Zbigniew Kołaciński z oddziału ostrych zatruć w Klinice Toksykologii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. I wyjaśnia: - Bez wspomagaczy poziom alkoholu spada o 0,1 -0,2 promila na godzinę w zależności od masy ciała i zdolności regeneracyjnych organizmu. Napój nie miał więc żadnego wpływu na wchłanianie się alkoholu w państwa eksperymencie - ocenia dr Kołaciński.

Policjanci: mówią krótko: - Pijesz, nie jedź. Nie ma cudownych napojów usuwających w mgnieniu oka alkohol z organizmu. Tak samo jak nie będzie żadnej litości dla kierowców prowadzących na rauszu. 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.7.2010
Przeciążone samochody zostaną zważone

W Poznaniu oddano do użytku pierwsze miejsce do kontroli i ważenia pojazdów ciężarowych. Przeciążone samochody ciężarowe przyczyniają się do niszczenia nawierzchni jezdni, powstawania kolein, pęknięć, ubytków. Przeładowane TIR-y charakteryzuje również dłuższa droga hamowania, co wpływa negatywnie na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego. Takie pojazdy generują również dodatkowe wstrząsy i hałas, które odczuwają mieszkańcy Poznania. W celu eliminacji przeciążonych pojazdów ciężarowych, ochrony nawierzchni jezdni, poprawy bezpieczeństwa poznański Zarząd Dróg Miejskich wybudował pierwsze w tym mieście stanowisko kontroli pojazdów i ich ważenia. Znajduje się w ciągu ulicy Lutyckiej w pobliżu wiaduktu Golęcińskiego. Miejsce do kontroli i ważenia pojazdów spełnia rygorystyczne normy określone w “Rozporządzeniu Ministra Gospodarki” z 25 września 2007 roku. Tylko w takim miejscu można przeprowadzać badanie, które nie zostanie później podważone w sądzie. Kontrolą pojazdów i ich ważeniem zajmuje się Inspekcja Transportu Drogowego. Inspektorzy transportu drogowego używają przenośnych wag, które na miejsce kontrolne są przewożone tylko na czas kontroli. Opłaty za przeciążone samochody zasilą budżet miasta.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.7.2010
W długiej podróży - zakrzepica

 “Gazeta pl” radzi jak łatwiej podróżować, szczególnie jak należy zachowywać się podczas długiej podróży. Czytamy: im dłużej podróż trwa, tym gorzej ją znosimy - to oczywiste. Spędzenie wielu godzin w często niewygodnym fotelu nie jest ani przyjemne, ani dobre dla zdrowia. Bez względu na wiek i stan zdrowia już po kilku godzinach możemy poczuć sztywność i ból w krzyżu lub karku, może pojawić się ból stawów (np. kolan), które bardzo "nie lubią" być bez ruchu, a także ból czy obrzęk stóp lub łydek. Szczególną uwagę powinniśmy zwrócić właśnie na te ostatnie. Powodem bólu mogą być kurcze mięśni, ale też coś zupełnie innego - znacznie poważniejszego i groźniejszego dla zdrowia i życia. W żyłach kończyn dolnych mogą się bowiem utworzyć zakrzepy. Czyli zakrzepica. Co można na to poradzić? Można. Na przykład podczas jazdy samochodem możemy dowolnie często robić sobie przystanki. Warto więc co jakiś czas zatrzymać się i np. pochodzić chwilę po parkingu. Gorzej wygląda sytuacja w autokarze czy samolocie - tu dysponujemy dość ograniczoną przestrzenią. Z reguły jednak autokary podobnie jak samochody osobowe co jakiś czas się zatrzymują, chociażby na wizytę w toalecie. Można też ubrać się najwygodniej, a przede wszystkim jak najluźniej. Unikajmy ciasnej bielizny, ciasnych spodni czy koszul. Jak wspomniano wyżej, szczególnie jest to ważne w przypadku nóg. W trakcie samej podróży można zdjąć lub poluzować pasek od spodni, poluzować sznurówki, a najlepiej w ogóle zdjąć buty. Odwodnienie sprzyja zakrzepicy - krew staje się gęstsza, a to ułatwia powstawaniu zakrzepów. Dlatego podczas podróży, a szczególnie tej długiej, należy pamiętać o stałym uzupełnianiu płynów. Niestety, często jest z tym problem. Wiele osób świadomie pije mniej, ponieważ nie chce zbyt często biegać do toalety, szczególnie jeżeli wiąże się to z poproszeniem sąsiada o to, by wstał i umożliwił nam przejście. U osób w starszym wieku trochę inaczej może też funkcjonować ośrodek pragnienia i im najzwyczajniej pić nie będzie się chciało. W takich sytuacjach należy pić przez rozum. Ważne jest, by nie pić od razu dużych ilości wody. - Co z tego, że na raz wypijemy litr wody, skoro za chwilę wszystko to wysiusiamy w toalecie. Najefektywniejszy jest nawyk popijania cały czas, małymi łyczkami. Najlepiej jest zaopatrzyć się w jakąś wygodną w podróży butelkę czy termos i co jakiś czas - kilkanaście, kilkadziesiąt minut - wypić kilka łyków - mówi dr Zdanowicz. Podczas podróży powinno się unikać napojów bardzo słodkich czy gazowanych. - Ich wadą jest to, że szybko zaspokajają pragnienie, dając fałszywe złudzenie, że wypiliśmy już tyle, ile powinniśmy - mówi dr Zdanowicz. Podczas podróży najlepiej jest pić zwykłą, niegazowaną wodę czy np. wodę z listkami mięty (będzie miała wtedy dodatkowe działanie orzeźwiające) lub różnego rodzaju herbaty owocowe.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
12.7.2010
Wypadek podczas jazdy szkoleniowej
Kategorie:  » pojazdy szkoleniowe  » wypadki drogowe

Na drodze powiatowej z Gostynia do Ponieca, w miejscowości Brzezie, doszło do wypadku drogowego z udziałem TIR-a i ciągnika rolniczego, który prowadził kursant wraz z instruktorem nauki jazdy. W zdarzeniu ucierpiały dwie osoby, a przyczepa ciągnika została całkowicie zniszczona. TIR z naczepą, na prostym odcinku drogi zaczął wyprzedzać ciągnik rolniczy w momencie, kiedy ten próbował skręcić w lewo i wjechać na plac manewrowy firmy szkoleniowej. Doszło do uderzenia w przyczepę rolniczą, która rozpadła się na kilka części. Siła uderzenia musiała być duża, gdyż ciągnik rolniczy przewrócił się na bok a następnie obrócił o 180 stopni. Z kolei TIR po uderzeniu wjechał w rów po przeciwległej stronie jezdni. Ciągnik rolniczy z przyczepą prowadzony był przez 15-letniego Mariusza B, kursanta nauki jazdy w asyście doświadczonego instruktora 51-letniego Franciszka W. Pojazd posiadał charakterystyczną literka “L”, informującą pozostałych użytkowników drogi o niewielkich umiejętnościach kierującego ciągnikiem rolniczym, młodego kursanta. W zdarzeniu ucierpieli kursant oraz instruktor nauki jazdy, który z połamanymi żebrami został przewieziony do gostyńskiego szpitala. Policja ustala okoliczności zdarzenia oraz jego przebieg.

 

(Fot.: PD@N 351-3 psp)

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
13.7.2010
Coraz trudniejsze znaki drogowe
Kategorie:  » znaki drogowe

 

(Fot.: PD@N 351-1)

 

Konkurs absurdu tygodnia w stacji TVN Warszawa wygrało zdjęcie prezentujące fantazję drogowców. Nietypowy znak zdobył aż 48 proc. głosów. Trendy wśród drogowców zmieniają się jak w kalejdoskopie. Wymyślnie zaprojektowane znaki możemy podziwiać na stołecznych ulicach. Konsternację internauty Jacka wzbudził ten zlokalizowany przy wyjeździe z Wojewódzkiego Centrum Stomatologii w Warszawie przy ul. Nowy Zjazd 1. - I jak tu pojechać? - dopytuje się w mailu. Wrócimy do tego pytania.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
13.7.2010
Dwa razy w tygodniu napadają na TIR-a

Prawie dwa razy na tydzień dochodzi do napadu na TIRa przewożącego drogi ładunek - pisze w najnowszym wydaniu tygodnik "Angora". Jak zauważa - najbardziej atrakcyjne dla przestępców są ciężarówki przewożące drogi sprzęt elektroniczny: laptopy, komputery, telewizory, radia czy aparaty fotograficzne. Aby zrabować taki towar, przestępcy stosują cały katalog metod. W Płocku grupa sześciu mężczyzn przebierała się za policjantów, pomalowali skradziony samochód w kolor radiowozu i udając funkcjonariuszy zmuszali kierowców do zatrzymywania się. Inni wysypywali na drogę kolce lub przebijali opony w ciężarówkach podczas postoju. Do napadu dochodziło wówczas, gdy kierowca zatrzymywał się, aby zmienić przebite koło.

Ze statystyk wynika, że najwięcej napadów ma miejsce na terenie województwa mazowieckiego a najmniej w kujawsko-pomorskiem.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
13.7.2010
Letnie malowanie
Kategorie:  » buspasy  » znaki drogowe  » Warszawa

Priorytet dla autobusów na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie obowiązuje od września ubiegłego roku. Ostatnio buspas jednak... zniknął. Oznakowanie na jezdni stało się tak niewyraźne, że kierowców o buspasie informowały jedynie niebieskie tablice przy jezdniach. - Nie wiem, gdzie nasz wykonawca kupuje farbę odblaskową. Na pewno nie najtańszą w promocji w markecie, bo musi spełniać określone wymagania techniczne - twierdzi rzecznik ZDM Adam Sobieraj. Redakcja “Życia Warszawy” sprawdziła: pasy namalował we wrześniu ubiegłego roku budżetowy Zakład Remontów i Konserwacji Dróg, któremu ratusz zleca roboty bez przetargu. - Podczas srogiej zimy farba z jezdni weszła w reakcję z mieszanką używaną obficie do solenia ulic. Dlatego oznaczenia się zatarły – mówi Marcin Zieliński z ZRiKD. W marcu drogowcy z ZRiKD odnawiali buspas w ramach reklamacji. Teraz drogowcy muszą poprawić pasy jeszcze raz (też w ramach reklamacji). Dopiero w weekend na Trasie Łazienkowskiej w rejonie pomnika Lotnika pojawiły się nowe wyraźne pasy. W innych miejscach trwa ich “domalowywanie”.

“Zaniechania ZDM grożą wypadkami. Minęła połowa roku. Kiedyś w maju było już po całej akcji wiosennego malowania, a drugie było na jesieni, we wrześniu albo w październiku” – twierdzi internauta. ZDM tłumaczy na swojej stronie opóźnienie intensywnymi majowymi opadami deszczu, które “zaburzyły harmonogram zaplanowanych odnów oznakowania poziomego”. - Od początku lipca trwa już jednak odnawianie pasów. Wymalowaliśmy już 100 z 260 tys. m kw. oznakowań - mówi Adam Sobieraj z ZDM. ZRiKD odnowi zatarte ścieżki rowerowe. Najtrwalsze są pasy wtapiane w asfalt, które wystarczają na trzy, cztery lata. Te pojawiają się na ulicach tylko przy okazji kapitalnych remontów albo weekendowych frezowań. W tym roku ZDM planuje jednak poeksperymentować z nową technologią - tzw. pasami chemoutwardzalnymi. Niewykluczone, że zostaną zastosowane na najruchliwszych rondach.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
14.7.2010
Pojazdy szkoleniowe muszą być bezpieczne
Kategorie:  » pojazdy szkoleniowe  » kontrole drogowe  » policja

Po Szczecinie, teraz policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji z Białegostoku (zresztą kolejny raz) przeprowadzili działanie pn. “Elka”. W blisko 30 skontrolowanych pojazdach przystosowanych do nauki jazdy mundurowi ujawnili 15 nieprawidłowości, za co 5 instruktorów ukarali mandatami (głównie za nieprawidłowe oznakowanie pojazdów i błędy w dokumentacji). W 9 przypadkach zatrzymali również dowody rejestracyjne (w związku ze złym stanem technicznym pojazdów). Policjanci białostockiej drogówki zapowiadają, że takie działania będą kontynuowane w przyszłości.

 

(Fot.: PD@N 351-5kwp)

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
14.7.2010
Statystyka zdawalności w Białymstoku
Kategorie:  » egzamin na prawo jazdy  » WORD

 

Kategoria

Egzamin teoretyczny

2007

2008

2009

I półrocze 2010

A

78,4%

84,2%

85,3%

85,3%

B

76,3%

77,8%

79,0%

79,3%

C

85,3%

85,3%

84,9%

85,8%

 

Egzamin praktyczny

A

57,2%

65,8%

76,6%

77,8%

B

30,3%

33,7%

31,8%

30,9%

C

50,2%

51,6%

52,3%

49,5%

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
14.7.2010
Upał w klimatyzowanych, będą kary

230 kar od początku lipca otrzymali przewoźnicy od Zarządu Transportu Miejskiego stolicy za brak działającej klimatyzacji w autobusach. W Warszawie klimatyzację ma 627 spośród około półtora tysiąca autobusów, które wyjeżdżają codziennie na ulice w godzinach szczytu. Niestety w wielu pojazdach klimatyzacja nie działa. Rozgoryczeni i udręczeni upałem pasażerowie skarżą. Kierowcy najczęściej tłumaczą, że klimatyzacja popsuła się, albo jest mało wydajna. Jak po kontrolach okazuje się, klimatyzacja najczęściej nie działa w autobusach z logo PKS Grodzisk Maz. (117 kar). Przewoźnik dysponuje ponad setką 12-metrowych scanii, które zachwalał jako bardzo nowoczesne. Bardzo często okna są w nich otwarte i gorące powietrze wpada do środka. 60 kar wlepiono firmie Mobilis, 29 Miejskim Zakładom Autobusowym, a 24 firmie ITS Michalczewski. Kary polegają na tym, że pod koniec miesiąca przewoźnik dostaje zmniejszoną zapłatę za przewozy. Zgodnie z umową między ZTM a przewoźnikami muszą oni utrzymywać w autobusach temperaturę w przedziale 18-25 stopni Celsjusza.

Często jest jednak goręcej. - To nie jest tak, że kierowcy nie włączają klimatyzacji. Po prostu nie zdąży ona wychłodzić wnętrza, bo co chwila otwierają się drzwi. Przypominamy, że w klimatyzowanych autobusach pasażerowie powinni sami otwierać drzwi przyciskiem. Wtedy wnętrze pojazdu nie będzie się niepotrzebnie ogrzewać, jeśli nikt nie wysiada. MZA zapowiadają, że klimatyzacja będzie bardziej efektywna. - Zaczynamy zamawiać autobusy z klimatyzacją w wersji śródziemnomorskiej. Pasażerowie na pewno odczują większy chłód. Do tej pory autobusy miały klimatyzację w wersji dla Europy Środkowej.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
15.7.2010
Zmęczenie i zaśnięcie kierowcy - główne przyczyny wypadków drogowych

 

 

(Fot.: PD@N 351-28jm) ^ Dr Ewa Łabno-Falęcka, prezes Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego (PBD)

 

 

(Fot.: PD@N 351-29)

 

 

(Fot.: PD@N 351-31jm) ^ Od lewej: dr Jadwiga Siedlecka, Instytut Medycyny Pracy (IMP); dr Krystyna Zużewicz, Centralny Instytut Ochrony Pracy (CIOP-PIB) oraz Ilona Butler, Instytut Transportu Samochodowego (ITS)

 

 

(Fot.: PD@N 351-30jm) ^ Andrzej Markowski, Stowarzyszenie Psychologów Transportu (SPT)

 

 

(Fot.: PD@N 351-32) ^ Uczestnicy forum obejrzeli krótki film, według komentarza psychologa wysoka agresja kierowcy oznacza potrzebę władzy - dominację, wyzwala instynkt rywalizacji oraz redukuje lęk i stres. Do ruchu drogowego dopuszczamy osoby, które nie są dojrzałe - komentował Markowski. Podkreślił potrzebę zmiany systemu edukacji młodych kierowców. Tu podkreślił znaczenie badań psychologicznych zakończonych opinia psychologiczną. Opinia napisana tak, aby przynosiła korzyść kierowcy oraz pracodawcy - wiedza kierowcy o sobie zmniejsza sytuacje ryzykowne – komentował.

 

“Wpływ stanu psychofizycznego kierowcy na bezpieczeństwo ruchu drogowego” to temat IV Forum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, zorganizowanego 15 lipca br. w Banku Światowym przez Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego (PBD). W debacie udział wzięli eksperci: dr Krystyna Zużewicz - Centralny Instytut Ochrony Pracy (CIOP-PIB), dr Jadwiga Siedlecka - Instytut Medycyny Pracy (IMP), Ilona Buttler - Instytut Transportu Samochodowego (ITS), Andrzej Markowski - Stowarzyszenie Psychologów Transportu (SPT) i Sylwester Pawłowski - PBD oraz  Elżbieta Leszko - Total Polska.

Według danych GUS grupą zawodową, która w 2007r. odnotowała największą liczbę wypadków drogowych, byli kierowcy pojazdów używanych w do pracy lub służbowych (16,7%). Dlatego na wstępie Sylwester Pawłowski i Elzbieta Leszko przedstawili realizowany przez Partnerstwo program "Bezpieczna Flota", którego celem jest realizacja dobrych praktyk skutecznego zarządzani bezpieczeństwem flot firmowych. Firmy w niewystarczający sposób dbają o sposób jazdy swoich pracowników, a głównym problemem wśród kadry zarządzającej jest brak świadomości oraz wiedzy z zakresu zarządzania ryzykiem i bezpieczeństwem floty samochodowej.

Według danych Państwowej Inspekcji Pracy w ogólnej liczbie ujawnionych przyczyn wypadków dominuje czynnik ludzki, w tym stan psychofizyczny uczestników ruchu drogowego (85%). Zła organizacja pracy kierowców firmowych lub pojazdów służbowych to przyczyna 12% wypadków, a ich stan techniczny pojazdu - 3%. W grupie przyczyn organizacyjnych  najczęściej pojawiają się: brak lub niewłaściwe przeszkolenie w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, dopuszczanie do pracy pracownika z przeciwwskazaniami lekarskimi lub bez badań lekarskich, praca w godzinach nadliczbowych, praca w godzinie nocnej, nie zapewnienie 11-godzinnego nieprzerwanego odpoczynku dobowego. Przyczyny te powodują stres, zmęczenie, senność, osłabienie i w rezultacie doprowadzają do wypadków. Zmęczenie kierowcy to według danych niemieckich i brytyjskich przyczyna 15-25% wypadków.

Psycholog Andrzej Markowski dokonał krótkiej analizy filmu “Malina jedziesz” amatorskiego filmu zamieszczonego na you tube, a pokazującego szaleńczą jazdę samochodem kilku pracowników fizycznych na autostradzie w Belgii (jadący pojazdem firmowym kierowca - za namową kolegi - rozpędza samochód na autostradzie do 220 km/h, co kończy się tragicznie). Psycholog przedstawił wyniki badań przeprowadzonych przez SPT w latach 2000-2004, które ukazują, że  najczęstszymi przyczynami popełniania błędów w ruchu drogowych przez kierowców są: zawyżona samoocena, wysoka agresja, obniżony poziom podzielności uwagi i koncentracji, niedostateczna internalizacja norm społecznych i niska sprawność intelektualna. Według psychologa wysoka agresja kierowcy oznacza potrzebę władzy – dominację, wyzwala instynkt rywalizacji oraz redukuje lęk i stres. Bardzo ważne tutaj są zależności między wymiarami psychologicznymi i społecznymi – poczynając od sprawności psychologicznej, osobowości i intelekcie kończąc na szeroko rozumianej kulturze.

Dr Krystyna Zużewicz (CIOP) oceniła wpływ zmęczenia na sprawność psychofizyczną kierowców. Według danych ukazanych w raporcie o bezpieczeństwie drogowym w Polsce z czerwca br., zmęczenie i zaśnięcie stanowią 22,2 % wszystkich wypadków. Analiza wypadków samochodowych wykazuje, że ryzyko wypadku osiąga najwyższy poziom ok. godziny 03.00 nad ranem oraz ok. 15.00 po południu.  Efektem napięcia umysłowego wynikającego z sytuacji charakteryzujących się małą zmiennością są stany przypominające zmęczenie: monotonia, obniżona czujność, przesyt umysłowy co czyni człowieka niezdolnym do wykonywania pracy z jednakową wydajnością. Badania przeprowadzone przez Arnold (1997r.) w grupie 600 kierowców zatrudnionych, w różnych przedsiębiorstwach transportowych wykazują, że: ok. 30% kierowców odczuwa zmęczenie podczas jazdy oraz uważa zmęczenie za najważniejszy problem w ocenie bezpieczeństwa pracy, natomiast 35% kierowców uznało, że nie da się nic zrobić aby zminimalizować problemy wynikające ze zmęczenia. Omówiono kierunki badań naukowych, poszukujących sposobu monitorowania i oceny zmęczenia na podstawie parametrów fizjologicznych kierowcy. Przedstawiono czynniki zwiększające ryzyko wypadku w wyniku zmęczenia i senności.

                O stresie w pracy kierowców komunikacji miejskiej opowiadała dr Jadwiga Siedlecka (IMP). Stres związany z pracą zawodową jest obecnie drugim po bólach pleców najważniejszym problemem zdrowotnym pracowników w krajach  UE. Dotyka on blisko 13 ogółu zatrudnionych a jego koszty w skali regionu ocenia się na co najmniej 20 mld euro rocznie (Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia Pracy).Głównymi składowymi stresu kierowcy transportu miejskiego jest zapewnienie bezpieczeństwa publicznego, presja czasu wynikająca z pracy zgodnie z rozkładem jazdy czy sytuacje konfliktowe z pasażerami. Według danych IMP czynnikami ryzyka chorób związanych z pracą są: w 65,1%nwyoski poziom stresu zawodowego, w 60% mała aktywność fizyczna, w 50% palenie papierosów, a w 40% niewłaściwe nawyki żywieniowe, co doprowadza do zespołowych bólów kręgosłupa, nadciśnienia tętniczego czy chorób wrzodowych żołądka i dwunastnicy.

                Ilona Buttler (ITS) w swoim wystąpieniu opowiedziała jaki wpływ na sprawność psychofizyczną kierowców mają substancję psychoaktywne. Największe ryzyko wypadku drogowego powoduje kierowca, który jest pod wpływem: alkoholu, benzodiazepinów, konopi z alkoholem, kokainy czy amfetaminy. Spożycie alkoholu prowadzi do zaburzeń zachowania użytkownika drogi. Niektóre, niezbędne do sprawnego prowadzenia pojazdu, funkcje są zaburzane już przy stężeniu 0,1-0,2 promili. W Polsce najpopularniejszymi nielegalnymi substancjami psychoaktywnymi są terakanabinole (marihuana, haszysz) -1,17% i amfetamina 0,9%. Osoby prowadzące pod wpływem substancji psychoaktywnych mają zmniejszoną krytyczną ocenę, brak reakcji na światło, są pobudzone psychoaktywnie, mają przyspieszoną reakcję serca oraz cierpią na bezsenność, rozdrażnienie i rozstrój psychiczny. W 2009r. wśród wszystkich wypadków, 7,51% stanowili nietrzeźwi kierowcy (dane KGP).

                Większość działań prewencyjnych mających na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego jest niewystarczająca by zredukować wypadki i kolizję drogowe. Zdaniem psychologa transportu Andrzeja Markowskiego należy diagnozować sprawność psychologiczną kandydatów na kierowców. “Taka diagnoza i ćwiczenia zdecydowanie ułatwiają - zarówno przyszłemu, jak i już jeżdżącemu kierowcy poznać swoje silne i słabe strony, osiągnąć trafną samoocenę i, dzięki niej, ”dostroić” swój udział w ruchu drogowym odpowiednio do własnej kondycji psychologicznej. A jednocześnie nie tworzyć swoim zachowaniem zagrożenia dla siebie i innych” - mówi psycholog.

               

                 

Co my jako kierowcy możemy zrobić kiedy czujemy zmęczenie za kierownicą? Przede wszystkim w podróż należy wyruszać wypoczętym. Warto wcześniej dobrze wywietrzyć samochód i zaopatrzyć samochód w zawieszkę o pobudzającym zapachu. Bardzo ważne jest aby dobrać odpowiednią pozycję za kierownicą - oprócz tego, że ma być nam wygodnie, ma być również bezpiecznie. Podczas podróży nie zapominajmy o regularnych postojach, co 2-3 godziny. Możemy zwalczać senność pijąc napoje energetyzujące. Należy przy tym pamiętać, że po wypiciu kawy kofeina szybko i prawie całkowicie wchłania się z przewodu pokarmowego do układu krążenia, a szczyt jej działania następuje nie wcześniej niż po godzinie po dostaniu się kawy do krwiobiegu (zwiększone stężenie utrzymuje się przez ok. 4 godziny). Dlatego zamiast przyjmować kolejną dawkę kofeiny bardziej wskazany jest przystanek i króciutka, nawet 15 minutowa drzemka, która pozwoli na dotlenienie organizmu. W długą podróż warto wybrać się z drugą osobą, która pomoże w walce ze zmęczeniem i stresem.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
15.7.2010
Wzięli stojak od miasta
Kategorie:  » rowerzyści  » rowery - parkowanie  » Warszawa

Warszawa, staje się coraz bardziej prorowerowa. Coraz gęściej pojawiają się stojaki rowerowe. To efekt akcji “Weź stojak od Miasta”. Przez cały maj były zbierane zgłoszenia, pośród prawie 60 komisja, w skład której weszli przedstawiciele Urzędu m.st. Warszawy, Gazety Wyborczej - współorganizatora Miesiąca Rowerowego w Warszawie oraz środowisk rowerowych, wybrała 20 lokalizacji, w których zostaną zamontowane stojaki rowerowe. Ustawiane stojaki maja kształt odwróconej litery “U”, preferowane przez rowerzystów i organizacje prorowerowe. Można do nich bezpiecznie i wygodnie przypiąć rower.

Dzielnica Śródmieście już od 3 lat konsekwentnie rozpowszechnia bezpieczne stojaki rowerowe. Obecnie istnieje już 50 parkingów dla rowerów. Wszystkie lokalizacje są konsultowane z mieszkańcami, rowerzystami. To właśnie oni wskazują, gdzie brakuje miejsc do parkowania rowerów. Pełen wykaz parkingów można zaleźć na stronie dzielnicy Śródmieście www.srodmiescie.warszawa.pl  W pracach nad stojakami rowerowymi biorą udział: dzielnica Śródmieście, Zarząd Terenów Publicznych, Wydział Transportu Rowerowego i Komunikacji Pieszej Biura Drogownictwa, Stowarzyszenie Zielone Mazowsze.

 

 

(Fot.: PD@N 351-9um) ^ Rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk zapowiada, że w kilku miejscach stojaki pojawią się "na dniach", a wszystkie do końca wakacji. Przed restauracją Lorelei (ul. Widok 8) pojawiły się pierwsze stojaki rowerowe w ramach akcji “Weź stojak od Miasta”. To pokłosie Miesiąca Rowerowego w Warszawie.

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
16.7.2010
Pierwszy polski dworzec rowerowy
Kategorie:  » parkowanie pojazdów  » Warszawa

W Warszawie powstanie dworzec rowerowy dla co najmniej 200 pojazdów; ma być zlokalizowany na pl. Defilad. Dworzec rowerowy ma być zadaszony, w miejscu tym "będzie można bezpiecznie zostawić rower, będzie ono również monitorowane, ewentualnie będzie można dokonać prostych napraw". Z dworca będą korzystać turyści odwiedzający w przyszłości pobliskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej czy pracownicy z pobliskich biurowców. Zakończenie inwestycji planowane jest na przełomie 2011 i 2012 r. Miasto jeszcze w tym roku zamierza ogłosić przetarg na budowę systemu roweru miejskiego, na wzór funkcjonujących w Paryżu i Barcelonie. - Chcemy doprowadzić do realizacji projektu w roku 2012 r. Zakładamy wstępnie 120 lokalizacji do wypożyczania 2 tys. rowerów na terenie Warszawy.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
16.7.2010
W Poznaniu jak w Paryżu czy Barcelonie

 

(Fot.: PD@N 351-18)

 

Hubert Gauza pomysł na miejską bezobsługową wypożyczalnię rowerów przywiózł do Poznania z Paryża i Barcelony. Świetnie go opisał, i jako pierwszy wygrał w konkurs “Gazety pl”. Gauza, student Politechniki Poznańskiej, przygotował multimedialną prezentację, pokazującą w szczegółach, jak działają takie wypożyczalnie. "Umożliwiają wypożyczenie roweru w dowolnej stacji i zwrócenie go w każdej innej. Za czas korzystania z roweru naliczana jest opłata, natomiast użytkownik rozpoznawany jest dzięki rejestracji internetowej bądź w oparciu o komkartę. Takie rozwiązanie daje możliwość korzystania z transportu przez całą dobę i wpisuje się w kierunek know how" - napisał czytelnik. Zwycięzca poznańskiego konkursu z publicznego roweru w Paryżu korzystał w czerwcu. Jeździł nim po ścisłym centrum. - W Paryżu jest świetnie działające metro, ale rowery z publicznych wypożyczalni świetnie je uzupełniają - mówi Hubert Gauza, który wcześniej korzystał z podobnego rowerowego systemu w Barcelonie.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
17.7.2010
Fotoradary, które miały być zepsute
Kategorie:  » fotoradary  » kontrole drogowe  » policja

 

(Fot.: PD@N 351-16)

 

Kilkanaście dni temu podano informację, że ponad sto masztów z fotoradarami, którymi dysponuje policja na śląskich drogach, nie działa. Wielu kierowców poczuło, że zaczął się dla nich raj, bo piekła mandatowego nie ma - informował “Dziennik Zachodni”. Skorzystały na tym gminy, których urządzenia działają bez zarzutu. Również policjanci z suszarkami zaczęli ustawiać się w miejscach, gdzie tradycyjnie stoją maszty fotoradarów. Na trasie do Częstochowy zapłaciłem trzy stówy, bo byłem przekonany, że maszyna nie działa i nie zwolniłem. Policjant śmiał mi się w twarz, wypisując grzywnę i punkty karne. Usłyszałem, że informacje w mediach o śmierci radarów były mocno przesadzone - opowiadał kierowca. Policjanci tego dnia mieli prawdziwe żniwa. Nie nadążali z wypisywaniem mandatów. Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji przekonuje jednak, że niezależnie od tego, czy na maszcie zamontowane jest urządzenie czy nie, wypadki spadają do zera. Zanim jednak posłowie zmienią prawo warto sprawdzić, gdzie na pewno działa urządzenie lub suszą panowie z drogówki. My radzimy - kierowcy szanujcie obowiązujące prawo, dostosowujcie się do właściwych prędkości bez względu na czynne lub nie fotoradary.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
17.7.2010
Mistrz na Torze Poznań

(Fot.: PD@N 351-23-25renault)

 

Kto będzie mistrzem świata? Robert Kubica! – tak skandowało ponad 140 tysięcy osób podczas N-GINE RENAULT F1 TEAM SHOW. Robert Kubica przejechał 10 okrążeń po Torze Poznań bolidem Renault F1 Team. Po nim na tor wyjechał kierowca rezerwowy Renault F1 Team, Jerome d’Ambrosio. Po raz pierwszy wystartowałem tutaj na torze kartingowym, a dzisiaj w tym samym miejscu pojadę po raz pierwszy bolidem Formuły 1 – powiedział Robert Kubica w czasie konferencji prasowej na 3 godziny przed swoim debiutem F1 w Polsce. Gdy Kubica pojawił się w bolidzie na torze, zgromadzony tłum na przemian zamierał z emocji bądź też żywiołowo reagował. Gdy tylko Robert pojawiał się w padoku F1, tłum skandował jego imię. Prośbom o autografy nie było końca. Dlatego odbyły się trzy sesje autografów zamiast zaplanowanej jednej. Bolid Renault F1 Team pomknął po Torze Poznań z prędkością ponad 290 km/h. Jestem pod wrażeniem, że tak dużo ludzi zjawiło się tutaj, żeby zobaczyć mnie w bolidzie – powiedział Robert Kubica. – Starałem się, aby wszyscy naprawdę dobrze się bawili. Następnie w tym samym bolidzie pojechał Jerome d’Ambrosio. Ten tor jest ekscytujący. Ma kilka naprawdę ciekawych zakrętów – powiedział Jerome po przejechaniu kilku okrążeń po Torze Poznań. Przed przejazdem bolidu Kubicy miłośnicy sportów motorowych też nie mogli narzekać na brak wrażeń. Najpierw zaskoczył ich hymn polski w wykonaniu... silnika Formuły 1, specjalnie zaprogramowanego przez techników zespołu. Potem byli świadkami uroczystego przekazania Robertowi samochodu Renault Megane Coupe GT z serii limitowanej, sygnowanej nazwiskiem naszego kierowcy F1. Następne Kubica i d’Ambrosio pojawili się na torze za kierownicą Megane Trophy. Na pasażerach, których przewozili kierowcy, największe wrażenie, oprócz szybkości i przeciążeń, robił upał. Dziwili się, jak kierowca wciśnięty w kokpit w kasku może przy tak wysokiej temperaturze powietrza jak podczas N-GINE RENAULT F1 TEAM SHOW wytrzymać wyścig GP F1.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
17.7.2010
Ogólnopolska “Prędkość”
Kategorie:  » prędkość  » wypadki drogowe  » kontrole drogowe

Policja na polskich drogach przeprowadziła ogólnopolskie działania policyjne pn. “Prędkość”, w czasie których dokonywano kontroli prędkości przy wykorzystaniu zarówno urządzeń stacjonarnych - fotoradarów, jak i mobilnych - ręcznych mierników prędkości i wideorejestratorów. Lipiec i sierpień (a jesienią październik) są miesiącami, w których dochodzi do największej liczby wypadków - łącznie w ciągu wakacji Policja odnotowuje ponad 8 tys. wypadków, ginie w nich około 900 osób. Dominującą przyczyną tych zdarzeń jest nadmierna prędkość. Przestrzegamy wszystkich kierowców przed zbytnim pośpiechem na drodze. Bezpieczna prędkość to prędkość dostosowana do panujących warunków (natężenia ruchu, pogody, stanu nawierzchni, itp.). Pomimo tego, że poprawia się poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowego wciąż na drogach można spotkać ryzykantów, którzy swoim postępowaniem narażają życie swoje i innych. Tak więc policyjne działania “Prędkość” zaplanowane są nie po to, żeby uprzykrzyć kierowcom życie, lecz aby poskromić piratów drogowych jeżdżących bez wyobraźni, bezkrytycznie odnoszących się do własnych umiejętności i traktujących łamanie przepisów prawa jako normę swojego postępowania. W 2009 roku policjanci ujawnili 1 446 921 kierujących, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
17.7.2010
Płoną samochody
Kategorie:  » pożar samochodu  » warunki atmosferyczne

Ponad dwadzieścia samochodów, należących do plażowiczów wypoczywających na podbydgoskim jeziorem, spłonęło w ciągu kilkunastu minut. Strażakom udało się uratować pobliski las, na który przerzuciły się płomienie.

- Do pożaru doszło na parkingu przy plaży nad jeziorem Jezuickim w podbydgoskich Chmielnikach (woj. kujawsko-pomorskie). Zapalił się z nieznanych na razie przyczyn jeden samochód, a potem ogień błyskawicznie przerzucał się na sąsiednie pojazdy" - powiedziała Małgorzata Jarocka-Krzemkowska, rzeczniczka kujawsko-pomorskiej straży pożarnej. Do chwili opanowania przez strażaków pożaru ogień zdążył doszczętnie zniszczyć dwadzieścia dwa auta i uszkodzić trzy inne. - Szybka akcja trzynastu jednostek straży uratowała na szczęście większość przyległego do parkingu lasu, który także zaczął się już palić - dodała rzeczniczka. Płomienie zniszczyły jednak prawie hektar drzewostanu. Przyczyny pożaru nie są na razie znane, ale jego powstaniu i gwałtownemu rozprzestrzenianiu sprzyjał upał i wyschnięta trawa, na której parkowały samochody.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
17.7.2010
Sprawcą wypadku była... osa

 

 

(Fot.: PD@N 351-19)

 

“Osa przewróciła koparkę” donosi “Fakt”. Tak rzeczywiście było, wystarczyło, że użądliła kierowcę i nieszczęście gotowe. To właśnie osa użądliła kierowcę koparki, 40-letniego Szwajcara, gdy przejeżdżał przez wieś. Użądlony mężczyzna z przerażenia szarpnął kierownicą. Stracił panowanie nad maszyną, a koparka runęła na bok. Mężczyzna został ranny. Karetką przewieziono go do szpitala. Co do losów osy - to niestety nie jest on znany – żartują sobie dziennik, jednak sprawa jest poważna.

 

 

Wpadła do samochodu osa, czy pszczoła. Stań, otwórz okno i pozbądź się owada.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
18.7.2010
Jedyny tego typu symulator

 

(Fot.: PD@N 351-6)

 

 

(Fot.: PD@N 351-12)

(Fot.: PD@N 351-13)

 

Jak doniosła “Gazeta pl Radom” - w mieście można było zobaczyć jak zachowuje się auto, którego kierowca jest pod wpływem alkoholu? Zawitał symulator, urządzenie wykorzystujące rzeczywisty samochód - Toyotę Corollę Verso - i interaktywną platformę 3D. Kierowca podczas próby posługuje się m.in. kierownicą oraz pedałami, a platforma pozwala dostosować narzędzie do warunków drogowych. Dzięki urządzeniu każdy kierowca może poznać swoje możliwości i ograniczenia. Po zakończonej jeździe instruktor analizuje błędy popełnione przez kierowcę. Istnieje możliwość włączenia specjalnego trybu, który pokaże, jak wygląda prowadzenie auta, gdy kierowca jest pod wpływem alkoholu. Sprowadzenie symulatora do Radomia to wspólna inicjatywa Fundacji "Krzyś", Wydziału Ruchu Drogowego KMP Radom, Wydziału Ruchu Drogowego Mazowieckiej Komendy Wojewódzkiej zs. w Radomiu, Instytutu Transportu Samochodowego i Polskiego Przemysłu Spirytusowego..

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
18.7.2010
Tydzień św. Krzysztofa - patrona kierowców
Kategorie:  » MIVA  » kierowcy

Od 18-25 lipca br. obchodzony będzie Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa. Tydzień ten został zainicjowany przez MIVA Polska - środki transportu dla misjonarzy, działającej od 2000 roku przy Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. Obchodzi się go z okazji wspomnienia św. Krzysztofa - patrona kierowców i podróżujących  przypadającego na 25 lipca. Hasłem tegorocznych obchodów jest: “Bądźmy świadkami Miłości na drogach świata”. W tym czasie jest prowadzona Akcja św. Krzysztof - apel skierowany do kierowców, aby w duchu wdzięczności za bezpiecznie przebyte podróże ofiarowali 1 grosz za 1 kilometr na misyjne środki transportu. Apel ten jest kierowany podczas parafialnego poświęcenia pojazdów i błogosławieństwa kierowców. Jednocześnie w tym roku MIVA Polska świętuje Jubileusz 10-lecia swojej działalności.

Główne obchody Tygodnia św. Krzysztofa i Jubileuszu MIVA będą miały miejsce w Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej, przy ul Ostrobramskiej 72 w Warszawie. MIVA (Mission Vehicle Association) czyli Stowarzyszenie na rzecz misyjnych środków transportu. Istnieje w wielu krajach, m.in. w Austrii gdzie cieszy się ma długą 60-letnią tradycją. W Polsce powstała w 2000 roku.

MIVA Polska ma też swój dorobek na polu zaangażowania Kościoła w Polsce w poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach. Wszystkie główne ogólnopolskie inicjatywy kościelne w tym zakresie są rodem z MIVA Polska. Są to przede wszystkim: Ogólnopolska Pielgrzymka Kierowców na Jasną Górę, Ogólnopolska Niedziela Modlitw za Kierowców, Tydzień św. Krzysztofa. Na bazie dorobku MIVA Polska powstało w 2005 roku Krajowe Duszpasterstwo Kierowców. Ten związek MIVA Polska z zaangażowaniem się w bezpieczeństwo na drogach inspirowany jest Akcją św. Krzysztof, a szczególnie postać samego św. Krzysztofa patronującego MIVA. Jako ten, który niesie Chrystusa łączy w sobie sprawy kierowców i podróżnych, sprawy bezpiecznego podróżowania oraz sprawy niosących Chrystusa na krańce świata - misjonarzy.

Odwołujemy się do serc i sumień naszych Rodaków, aby przez rozwagę i kulturę na drogach, wzajemny szacunek, życzliwość i trzeźwość przyczyniali się do poprawienia bezpieczeństwa i unikania tragedii na naszych drogach. Wraz z misjonarzami otaczamy opieką modlitewną wszystkich kierowców i podróżujących oraz wszystkich tych, którzy ze zrozumieniem i sercem wspierają naszych misjonarzy.

Troszcząc się o bezpieczeństwo na naszych drogach MIVA Polska propaguje model kierowcy chrześcijanina:

 

 

Przykazania dla kierowców MIVA Polska:

Jesteś kierowcą na drogach i nie jesteś na niej sam.

Ponad wszystkim jest Pan Bóg Twój, więc zawsze o tym pamiętaj:

1.       Nie będziesz egoistą na drodze.

2.       Nie będziesz ostry w słowach, czynach i gestach wobec innych ludzi.

3.       Pamiętaj o modlitwie i uczczeniu Św. Krzysztofa, kiedy wyruszasz w drogę – umiej też podziękować.

4.       Szanuj pieszych.

5.       Nie zabijaj – bądź trzeźwy.

6.       Zapnij pasy będziesz bezpieczny.

7.       Nie bądź brawurowy w prędkości.

8.       Nie narażaj siebie i innych na niebezpieczeństwo.

9.       Pomagaj potrzebującym na drodze.

10.    Przestrzegaj przepisy drogowe, szanuj pracę naszej Policji.

Boże pobłogosław naszej podróży.

Spraw abym jechał bezpiecznie i szczęśliwie dotarł do celu.

Boże prowadź!

Święty Krzysztofie, módl się za nami!

 

 

 

 

(Fot.: PD@N 351-11)

 

Dziękuję tym, którzy odpowiadają wielkodusznie na apel MIVA Polska i biorą udział w Ogólnopolskiej Akcji św. Krzysztof - “podaruj 1 grosz za 1 km jazdy bez wypadku na misyjne środki transportu jako Twoje podziękowanie za bezpieczne podróże”.

Na pomoc bowiem czeka prawie 40 kolejnych polskich misjonarzy. Tych próśb przybywa z tygodnia na tydzień. Najpilniejsze z nich to m.in. na Madagaskarze, w Zambii, w Czadzie, Togo, Ugandzie, Gabonie, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Peru, Ekwadorze, Brazylii, Kirgistanie.

Nie pozostawmy bez wsparcia polskich misjonarzy - naszych rodaków! Bądźmy świadkami miłości na naszych drogach i na drogach świata!

Św. Krzysztofie, módl się za nami. Boże, prowadź!

Możesz pomóc wpłacając na konto:

Komisja Episkopatu Polski ds. Misji

MIVA Polska – środki transportu dla misjonarzy

PeKaO S.A. I O/Warszawa 69 1240 1037 1111 0000 0691 6802

tytułem: MIVA Polska - Akcja św. Krzysztof - środki transportu dla misjonarzy

ul. Byszewska 1, skr. poczt 112, 03-729 Warszawa 4

 

Ks. Jerzy Kraśnicki dyr. MIVA Polska wieloletni misjonarz w RPA

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
18.7.2010
Zarabiają na korkach
Kategorie:  » korki  » Rosja

W stojącej w korkach rosyjskiej stolicy z roku na rok żyć coraz trudniej. Stolica Rosji to najbardziej ciasne z wielkich miast Europy. Na 1 tys. km kw. zmieścić się musi 12 mln mieszkańców i 4 mln samochodów. Musi, ale się nie mieści. Z pułapki korków Moskwa wyjścia nie ma. Winna jest, jak twierdzą urbaniści, "feudalno-komunistyczna" wizja budowy miasta. O budownictwie dróg czytamy w “Gazecie Wyborczej”, w artykule Wacława Radziwinowicz. Polecamy lekturę. My wróćmy do korków moskwianie muszą więc przywyknąć, a niektórzy nauczyli się na nich zarabiać. Właściciele przenośnych toalet przenoszą je na pobocza dróg, gdzie w zatorach stoi się najdłużej. Za wizytę w toi toi biorą tam po 50 rubli (około 5 zł) - dwa razy więcej niż przy stacjach metra. Jednak kierowcy unieruchomionych na godziny aut płacą, bo nie mają wyjścia. Kokosy robi firma Yota sprzedająca bardzo popularny w Moskwie mobilny internet. Jak dowiedziała się "Gazeta" w służbie prasowej spółki, z jej usług coraz chętniej korzystają, jak nam powiedziano, "mieszkańcy korków", którzy zabijają czas w stojących autach, wchodząc na portale społecznościowe. Rzeczywiście w rosyjskim internecie jest mnóstwo nadawanych na żywo relacji ze stołecznych korków i opinii na temat sprawności organizacyjnej władz Moskwy. Złoty interes zorganizowali właściciele firmy Taxi-Biznes. U nich można zamówić supertaksówkę na specjalnych numerach zarezerwowanych dla służb specjalnych i z kogutem. Takie auto, pędząc na sygnale z szybkością, jak obiecuje reklamówka na stronie internetowej spółki, 200 km na godzinę dostarczy klienta z centrum do każdego portu lotniczego Moskwy w 30 minut. Godzina pracy korkoodpornej taksówki kosztuje 5800 rubli (około 600 zł), doba - 58 tys.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
18.7.2010
Opłata za kolejny egzamin

Pytanie: Witam i mam pytanie, czy osoby które nie zdały testu musza zapłacić pełną odpłatność? A jesli tak to ile? ostafin

Odpowiedź: Możemy się domyślać, że autor tego pytania zapisał się na egzamin tak zwany "pełny", to znaczy na części teoretyczną i praktyczną egzaminu państwowego.

Części teoretycznej kandydat na kierowcę nie zaliczył zatem nie został  dopuszczony do egzaminu praktycznego. W takim to przypadku osoba ta przed egzaminem wniosła do WORD-u opłatę 134 zł. W skład tej kwoty wchodził koszt egzaminu teoretycznego 22 zł oraz 112 zł za egzamin praktyczny.

Przy kolejnym zapisywaniu się na egzamin "pełny" osoba ta poniesie następujące koszty ponownego egzaminu teoretyczny - 22 zł oraz opłatę za egzamin praktyczny zmniejszaną do 50%, to jest 56 zł. Zatem łączny koszt zapisania się na ten sam egzamin będzie wynosił 78 zł.

Istnieje także możliwość zapisania się w "drugim podejściu" ostrożniej, tylko na egzamin teoretyczny. Wówczas opłata 22 zł tylko za egzamin  teoretyczny zostanie wykorzystana z pozostałych 56 zł, która to kwota nazywana jest w WORD-zie "nadpłatą".

Pozostała w WORD-zie różnica z tych kwot, to jest 56 - 22 = 34 zł zostanie bowiem wykorzystana na poczet późniejszej opłaty za egzamin praktyczny.

Jeśli te zawiłości nie są do końca zrozumiałe proponuję bezpośrednio skontaktować się z Biurem Obsługi Klienta WORD, osoby tam pracujące "przerabiają" te różne warianty opłat na codzień.

Nie jest rzadkością, że w przypadku nie przystąpienia do egzaminu zapisujące się osoby pytają, dlaczego opłata w wymiarze 50% jest potrącana. Przypadek ten występuje wówczas, gdy WORD zabezpieczy termin egzaminu i przygotuje się, a osoba zapisana nie przystąpi do niego. Podobnie potrącą się również opłatę 50% kosztów w przypadku niezgłoszenia się na egzamin teoretyczny lub praktyczny.

Warto pamiętać, że wymieniane kwoty dotyczą egzaminu na kategorię B, choć podobny system naliczania opłat występuje także w innych kategoriach.

Nie warto szukać tańszego rozwiązania w innym WORD-zie, opłaty te są dokonywane na podstawie Dziennika Ustaw i oczywiście obowiązuje w całym kraju. W tym zakresie

WORD-y nie posiadają możliwości tworzenia innego sposobu naliczania opłat (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dn. 27.10.2005 r., Dz. U. Nr 217, poz.).

Pozostaje życzyć szczęścia na następnym egzaminie, rzecz jasna i teoretycznym i praktycznym. Pozdrawiam

Odpowiedzi udzielił: Krzysztof Tomczak, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Katowicach

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
18.7.2010
Klimatyzacji nie ma żaden tramwaj
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » tramwaje

Pytanie: Na dworze upał, a z grzejników bije żar! Dlaczego latem, w starszych tramwajach działa ogrzewanie?
Odpowiedź: To tylko wrażenie. Starsze modele tramwajów całą aparaturę mają pod podłogą. W takie upalne dni jak dziś silnik szybciej się nagrzewa, stąd w wagonie jest cieplej.
Pytanie: Jeden z motorniczych zdradził nam, że w jego kabinie temperatura dochodzi do 50 stopni Celsjusza. W takich warunkach łatwo o zasłabnięcie.
Odpowiedź: Znamy ten problem, dlatego podczas upałów motorniczowie mają dłuższe przerwy, a na pętli dostępne są dystrybutory z zimną wodą.

Pytanie: Jaka część tramwajów i autobusów posiada dziś klimatyzację?
Odpowiedź: Klimatyzacji nie ma żaden tramwaj. Chłodniej jest jedynie w kabinie motorniczego. Może się wydawać, że nieco chłodniej jest w tramwajach combino, które posiadają nawiew podobny do tego w samochodach. Za to klimatyzację mają wszystkie nowsze autobusy, starsze many i neoplany mają jedynie nawiewy.
Pytanie: Jak państwo zamierzacie walczyć z upałem w tramwajach? Może udałoby się zamontować klimatyzację, przyciemnić szyby?
Odpowiedź: Powiem wprost: nie zrobimy z tym nic, ponieważ nie ma takiej możliwości. Jedyne, na co możemy czekać, to dostawa 45 nowych tramwajów solaris tramino. Pierwsze pojawią się już w przyszłym roku. Wszystkie będą w pełni klimatyzowane.

Odpowiedzi udzielił: Wojciech Tulibacki, prezes poznańskiego MPK

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
18.7.2010
Kultura rowerowa
Kategorie:  » ścieżki rowerowe  » rowerzyści  » piesi/ruch pieszych

Pytanie: W Toruniu powstaje coraz więcej ścieżek rowerowych. Nie zawsze jednak potrafimy z nich korzystać. Problemem są np. piesi wkraczający na ścieżki jak na chodnik. To efekt braku przyzwyczajeń czy wadliwej infrastruktury?

Odpowiedź: Na szczęście, drogi rowerowe, które ostatnio powstają w naszym mieście - np. przy ul. Bydgoskiej, Chopina, Mickiewicza - są wykonane z asfaltu, podczas gdy chodnik - z kostki betonowej. Jest rozróżnienie nawierzchni i tak powinno to wyglądać.

Pytanie: Sam często jeżdżę Bydgoską i właśnie tam piesi wchodzą na ścieżkę.

Odpowiedź: Myślę, że sytuacja się poprawi. Ludzie powoli zwracają coraz większą uwagę na to, jakim pasem idą. Zawsze znajdzie się jakaś osoba, która chodzi po asfaltowej drodze, ale zdecydowana większość przemieszcza się po chodniku. To kwestia kultury pieszych, przyzwyczajeń, a także tego, że dziś po Toruniu nie jeździ jeszcze zbyt wielu rowerzystów. Jak na polskie warunki, jest ich i tak sporo, ale gdyby pieszy idący po ścieżce słyszał za sobą co kilka sekund dzwonki i trąbienie, sytuacja sama by się rozwiązała.

Pytanie: Jesienią ub. r policzyliście, że przez most im. Piłsudskiego w kierunku centrum w godz. 15-16 przejechało 1036 samochodów i 72 cyklistów.

Odpowiedź: Teraz też prowadzimy badania. Raport pojawi się we wrześniu br., ale mogę powiedzieć, że teraz w godz. 15-16 samochodów było mniej więcej tyle samo, a rowerzystów przejechało ok. 140.

Pytanie: W końcu mamy lato.

Odpowiedź: Na rowery przesiadło się jednak troszkę więcej osób niż rok temu o podobnej porze. A im więcej ich będzie, tym lepsza będzie kultura pieszych.

Pytanie: Pod warunkiem, że nowe ścieżki będą przypominać te z ul. Mickiewicza i Bydgoskiej, a nie starsze z ul. Gagarina, gdzie betonowe płyty chodnikowe przedzielono po prostu białym pasem.

Odpowiedź: O to się staramy. Jest jeszcze trochę inna kwestia: na Zachodzie ruch rowerowy rzadko łączony jest z pieszym. Zazwyczaj jest on albo odesparowany albo puszczony z samochodami. Trasy rowerowe projektuje się tam dla prędkości ok. 30 km na godz., czyli niewiele niższej od przepisowej prędkości samochodu w mieście. Dla porównania, prędkość pieszego to maksymalnie 6 km na godz. Inżynierowie wyszli ze zgodnego z przepisami założenia, że rower to pojazd. I jako pojazd ma on swoje prawa. W Polsce istnieje wciąż problem postrzegania rowerzysty jako pełnoprawnego uczestnika ruchu drogowego. Ja, w przeciwieństwie do większości cyklistów, jeżdżę głównie jezdnią, bo paradoksalnie to dla mnie najbezpieczniejsze. Jestem doskonale widoczny, odpadają problemy z pieszymi, wyjazdami z posesji, zaparkowanymi samochodami.

Pytanie: Zostają jednak kłopoty z kierowcami, którym zdarza się nie zwracać uwagi na rowerzystów na jezdniach i ich przecięciach ze ścieżkami.

Odpowiedź: Czasem wdaję się z nimi w dyskusję. Kiedy wymuszą pierwszeństwo, pytam czy zachowaliby się podobnie, gdybym jechał samochodem ciężarowym. Wiele osób myśli, że rowerzysta na pewno jedzie 10 km na godz., więc bez problemu zahamuje i przepuści. Nie zawsze tak jest.

Pytanie: Wśród toruńskich cyklistów jest sporo uczniów i studentów. W Kopenhadze widziałem zaś na dwóch kółkach masę ludzi w garniturach, którzy z teczką pod pachą dojeżdżali do pracy.

Odpowiedź: To świetny sposób na uniknięcie korków. Kierowcy zwalają winę na drogi, a często jadą np. pół kilometra do pobliskiego sklepu. W krajach takich jak Dania, Szwecja, Holandia w takiej sytuacji wsiada się na rower, załatwia sprawę i wraca.

Pytanie: Tu wracamy do infrastruktury. Bo trzeba jeszcze mieć gdzie ten rower zostawić.

Odpowiedź: Moim zdaniem, jeśli ktoś chce jeździć po Toruniu, spokojnie da sobie radę. Jeśli nie ma stojaków, można jednoślad wnieść do klatki, przypiąć do barierki, słupka.

Pytanie: W duńskiej stolicy spina się ze sobą po prostu ramę i koło. W Polsce jednak bym tego nie próbował...

Odpowiedź: To trochę demonizowanie.

Pytanie: A pan zostawiłby tak swój rower?

Odpowiedź: Kiedy wchodzę na kilka minut do sklepu, nawet go nie przypinam. Jeżdżę sprzętem wartym najwyżej kilkaset złotych, który dla złodziei jest średnio atrakcyjny. Jeśli kupujemy cudo za 3 tys. zł i nigdzie nim nie wyjeżdżamy, mija się to z celem. Myślimy, że będziemy szybciej jechać, bardziej trendy wyglądać, a tymczasem używane rowery za 300-400 zł również szybko jeżdżą, prezentują się elegancko, a spełniają podstawową funkcję i nie kuszą. W niektórych mniejszych holenderskich miastach spotykane są co prawda jednoślady po kilka-kilkanaście tys. zł. Ludzie jeżdżą nimi na co dzień, ale są one ubezpieczone. Z kolei w Amsterdamie czy Danii rowery miejskie to rzeczy, do których nie przywiązuje się dużej wagi. To po prostu przyrząd służący do przemieszczania się z miejsca na miejsce.

Pytanie: Skandynawowie i Holendrzy dorobili się imponującej kultury rowerowej.

Odpowiedź: Odpowiednia polityka jest tam prowadzona na wszystkich szczeblach. Działają stowarzyszenia, które monitorują prawidłowy rozwój infrastruktury, władze lokalne o nią dbają. Są też bezpośrednie czynniki zachęcające do przesiadki na dwa kółka. W Holandii pracodawcy pokrywają czasem połowę kosztów zakupu rowerów. Znam przypadki, gdy kosztowały one - w przeliczeniu na złotówki - 8 tys., a dodatkowo pracownicy dostali jeszcze trzyletnie ubezpieczenie od kradzieży. Są też dodatki do pensji dla osób, które przybywają do pracy rowerem.

Odpowiedzi udzielił: Paweł Wiśniewski ze Stowarzyszenia Rowerowy Toruń

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
18.7.2010
Upalne temperatury w samochodzie

Pytanie: Jak przetrwać upalne temperatury w samochodzie?

Odpowiedź: Jeśli masz "klimę" - nie zmieniaj auta w lodówkę, jeśli jej nie masz - uważaj na przeciągi. Żeby przetrwać w samochodzie upały, trzeba pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Z klimatyzacją nie powinniśmy przesadzać. Wsiadanie w upale prosto do “lodówki“ lub wysiadanie z niej może skończyć się szokiem termicznym. Dlatego temperatura rzędu 21,5 – 22 stopnie Celsjusza w zupełności wystarczy. 18 stopni to już zdecydowanie za mało – mówi Witold Rogowski.
Dodaje, że warto też podnieść powoli temperaturę w aucie, kiedy dojeżdżamy już na miejsce i wiemy, że za chwilę będziemy wysiadać, np. poprzez opuszczenie szyby.
- Kierowcy często zapominają także, że im niższą ustawimy temperaturę, tym intensywniejszy będzie nawiew. W takich warunkach łatwo można nabawić się przeziębienia – mówi Rogowski.
... i bez klimy
Klimatyzacja staje się już powoli standardem, nawet w przypadku mniejszych i mniej luksusowych samochodów. Po polskich drogach wciąż jednak jeździ jeszcze wiele aut bez niej.
Ekspert ProfiAuto radzi właścicielom takich aut, żeby pamiętali o kilku prostych zasadach:
- Parkuj w cieniu: o ile to możliwe wybieraj zacienione miejsca, jeśli to niemożliwe używaj specjalnych zasłonek na przednią szybę, wtedy przynajmniej przednie siedzenia i kierownica nie będą parzyć przy wsiadaniu do samochodu;
- Nawiew na 2: w czasie jazdy nie włączaj nawiewu wentylatora na maksymalne obroty, ale maksymalnie na drugi poziom. I tak nie jesteśmy w stanie schłodzić samochodu, chodzi więc o to, żeby powietrze w kabinie się wymieniało;
- Ostrożnie z oknami: otwieranie okien na oścież daje kierowcy i pasażerom przyjemne odczucie, tak naprawdę jednak nie chłodzi aż tak bardzo, bo przez okna wpada gorące powietrze. Taki “przeciąg“ może za to mieć nieprzyjemne skutki. Przewiane mięśnie karku, lub ucho środkowe nie są zbyt przyjemnymi dolegliwościami. Ze zbytnim otwieraniem okien trzeba szczególnie uważać, kiedy z tyłu przewozimy dzieci;
- Woda pod ręką: pamiętaj o wodzie mineralnej. Jeśli jedziesz w dłuższą podróż, nie tylko pij dużo, ale też zatrzymuj się i odpoczywaj co 1,5 – 2 godziny.
- Nie zostawiaj w aucie zwierząt, kiedy zostawiasz aut na parkingu. Przy temperaturze 38 stopni asfalt rozgrzewa się do ponad 50. W takich warunkach samochód w pół godziny może zmienić się w piekarnik o temperaturze 60 stopni.
- Sprawdzaj temperaturę silnika: w upały częściej zerkaj na wskaźnik temperatury silnika i oleju (jeśli auto jest taki wyposażone). Zbyt wysoka temperatura silnika może oznaczać, że w układzie chłodzenia jest zbyt mało płynu (układ się rozszczelnił), albo że psuje się nam termostat (konieczna wizyta u mechanika).
- Przy uzupełnianiu płynu w chłodnicy należy poczekać aż jego temperatura opadnie, nie wolno też dolewać do rozgrzanego układu zimnej wody – szok termiczny może spowodować wzrost ciśnienia i rozszczelnienie układu.
- Częściej sprawdzaj poziom oleju: w przegrzanym silniku olej staje się rzadszy i szybciej go ubywa.

Odpowiedzi udzielił: Witold Rogowski, ekspert ProfiAuto

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
18.7.2010
WORD Bielsko-Biała - komunikat dla instruktorów

 

 

(Fot. PD@N 341-24)

 

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Bielsku-Białej

 informuje, że rozpoczął nabór do

ogólnopolskiego projektu "Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców" współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

W dziale szkoleń (I piętro, pokój 55) można odbierać formularze zgłoszeniowe.

Dodatkowe informacje pod nr tel. 33 83 96 711

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
18.7.2010
WORD w Koninie - w ogólnopolskim projekcie dla instruktorów

 

 

(Fot. PD@N 341-24)

 

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Koninie włączył się w realizację

ogólnopolskiego projektu pt. "Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców"

wdrażanego przez Instytut Transportu Samochodowego. Głównym celem szkolenia jest uzupełnienie oraz podniesienie wiedzy instruktorów nauki jazdy.

 

Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską.

 

Szkolenie składa się z trzech części:

1.        Pierwszy dzień szkolenia - 17.09.2010 roku szkolenie jednodniowe w siedzibie WORD Konin przy ulicy Zakładowej 4b;

2.        Szkolenie e-learningowe (prowadzone przez konsultantów projektu bezpośrednio z uczestnikami szkolenia);

3.        Drugi dzień szkolenia w siedzibie WORD Konin przy ulicy Zakładowej 4b (I kwartał 2011 roku)

 

Koszt uczestnictwa w szkoleniu to 128,00 zł/osoba.

Uczestnicy otrzymają komplet materiałów szkoleniowych (wartość rynkowa ponad 300 zł):

"Skrypt Dzień 1" - 200 str. A4.

1.        "Przewodnik e-learningu" - 200 str. A4.

2.        "Skrypt Dzień 2" - 220 str. A4.

3.        "Przewodnik metodyczny instruktora nauki jazdy" - 160 str. A5, nowe opracowanie niedostępne na rynku.

4.        "Poradnik praktycznej nauki jazdy" - 180 str. A5, nowe opracowanie niedostępne na rynku.

5.        "Poradnik planer z terminarzem do lipca 2011" - 500 str. A5, oprawa twarda.

6.        "Zbiór Prawa" z licencją na aktualizację do lipca 2011, instalacja na komputerze osobistym.

7.        Nalepkę magnetyczną na pojazd jako identyfikator potwierdzający udział w projekcie oraz Zaświadczenie ITS.

 

Ponadto:

Informacja o udziale w projekcie przekazana zostanie do wiadomości organów nadzoru (wydział komunikacji).

1.        Nazwy osk uczestników projektu zostaną wyróżnione w wyszukiwarce internetowej "L-instruktor.pl".

2.        uczestnicy uzyskają prawo posługiwania się identyfikatorem potwierdzającym udział w projekcie.

Zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału w szkoleniu.

WORD KONIN

 

Szczegółowych informacji udziela oraz zapisy prowadzi: Paweł Durkiewicz
I piętro pokój nr 7 od poniedziałku do piątku w godz. 730 - 1530
tel. 63 244 83 88, 63 244 83 88 wew. 29, fax. 63 244 83 89
e-mail:
informatyk@word.konin.pl

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
18.7.2010
Kurs na instruktora techniki jazdy kat. A, B, C, D, C+E

 

(Fot.: PD@N 351-10)

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
19.7.2010
Odwiedź www.prawodrogowe.pl

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

 

(1-2009)

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
19.7.2010
U nas ogłaszasz się bezpłatnie

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

 

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

 

Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy