Dziś jest 7 wrzeďż˝nia 2010, imieniny Reginy, Marka, Melchiora.
Wydawca - Grupa IMAGE Sp. z o.o.Prawo Drogowe@NEWS
 
Oferujemy Państwu zbiór serwisów informacyjnych PRAWO DROGOWE@NEWS. Dzięki świadczonej Państwu usłudze piar-u (przeglądanie prasy i internetu) będziecie otrzymywali raz w tygodniu informacje dotyczące:
  • projektowanych, dyskutowanych, uchwalonych, opublikowanymi i wchodzących w życie aktów prawnych z zakresu prawa drogowego, transportu i drogownictwa,
  • bezpieczeństwa, zmieniających się zasadach i wszelkich innych wydarzeń z zakresu ruchu i drogownictwa,
  • informacje międzynarodowe, krajowe, regionalne,
  • zagadnień zawartych w przesyłanych nam pytaniach.
R E K L A M A


kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
19.10.2009
Kto ponosi winę za ten wypadek? Kursantka czy instruktor?

W listopadzie przed Sądem Rejonowym w Radzyniu Podlaskim odbędzie się kolejna rozprawa w sprawie byłej kursantki szkoły jazdy, która została oskarżona o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego - poinformował dziennik “Gazeta Prawna”.

 

(Fot.: PD@N 319-9) ^ To instruktor nauki jazdy - mimo zimowych warunków - pozwolił prowadzić kursantce auto na letnich oponach. Ale za spowodowanie śmiertelnego wypadku odpowiadają oboje. - Nie jestem winna. To jakaś farsa - żali się oskarżona. Pani Mirosława z Radzynia Podlaskiego w lubelskim biurze posła Janusza Palikota spotkała się z nią jego asystent Łukasz Piłasiewicz. – Jeżeli w prawie jest luka albo zły przepis, który powoduje, że odpowiedzialność spada na niedoświadczonego kursanta, to być może takie prawo należy zmienić? - zastanawia się Piłasiewicz - jak informuje “Dziennik Wschodni”.

 

Przed dwoma laty, jadąc samochodem szkoleniowym jednej z radzyńskich szkół jazdy, kursantka (pobierała jazdy dodatkowe) wpadła w poślizg i czołowo zderzyła się z nadjeżdżającym z przeciwka pojazdem. – Trafiłam na pierwszy atak zimy. Spadło dużo śniegu. Wiał silny wiatr - opowiada kursantka. W Rzeczycy (pow. bialski) straciła panowanie nad samochodem. Jej nissan micra zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z seicento. Pasażerka fiata zginęła na miejscu. Pasażerka nissana zmarła w szpitalu. W ocenie prokuratora za brakiem winy uczestniczki kursu nauki jazdy nie przemawiał nawet fakt, że auto nie było przygotowane do złych warunków pogodowych (padający śnieg i brak opon zimowych) i jechały w nim dwie dodatkowe osoby. Prokuratura oskarżyła instruktora o umyślne naruszenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, bo dopuścił do jazdy samochodem bez zimowych opon. A także o spowodowanie śmiertelnego wypadku. Ten drugi zarzut usłyszała także kursantka. Obojgu grozi do 8 lat więzienia. Sprawa toczy się przed sądem w Radzyniu. – Spowodowanie wypadku dotyczy każdego uczestnika ruchu drogowego, nawet pieszego – tłumaczy Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Nie ma żadnego przepisu, który wyłączałby z odpowiedzialności kursanta.

 

 

W najbliższych kilku numerach chcielibyśmy zaprezentować Państwa opinie. Temat wydaje jest zdecydowanie ważny, tak więc pozostajemy w przekonaniu, iż “zasypiecie nas” Państwo nimi. Prosimy o kierowanie korespondencji na adres: e-mail: news@prawodrogowe.pl

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS

 

 

 

K o m e n t a r z e:

 

 

 (Fot.: PD@N 319-8)

(1) Dr inż. Jacek Pok (biegły sądowy w zakresie rekonstrukcji wypadków i kolizji drogowych): Polskie prawo nie narzuca obowiązku sezonowej zmiany opon. Jeżeli jednak instruktor wiedział, że samochód ma zamontowane letnie ogumienie, to miał obowiązek przewidzieć możliwość poślizgu i zapanować zawczasu nad prędkością samochodu rozwijaną przez kursanta - uwzględniając brak doświadczenia kandydata na kierowcę w zachowaniu w tego rodzaju warunkach - podkreśla dr inż. Jacek Pok, biegły sądowy. Obowiązujące przepisy nie rozstrzygają jednoznacznie, kto ponosi odpowiedzialność za wypadek drogowy spowodowany przez kandydata na prawo jazdy. O winie kierującego ostatecznie rozstrzyga na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd. Podstawowe znaczenie mają tutaj okoliczności zdarzenia i zachowanie instruktora. Jeżeli instruktor miał możliwość i czas zareagować na manewr ucznia, to zazwyczaj będzie odpowiadał za konsekwencje błędów podopiecznego.

 

(2) Adam Makosz (“Gazeta Prawna”): Przepisy powinny jednoznacznie określać, że większy zakres odpowiedzialności za wypadki i wykroczenia spowodowane przez kursantów ponosi instruktor nauki jazdy. W końcu to on decyduje, w którym momencie uczeń zna już na tyle zasady ruchu drogowego i manewry, aby nie zagrozić bezpieczeństwu innych uczestników ruchu. Niestety, zdarza się, że szkoleni w ekspresowym tempie kandydaci na kierowców wyjeżdżają na miasto, zanim otworzą kodeks drogowy. Nierzadko ośrodki szkolenia zaciskają pasa i nie dbają o stan techniczny aut, a uczący w nich instruktorzy sami powinni zapisać się na parę godzin jazdy doszkalającej. Uczeń nie może brać odpowiedzialności za niedouczonych instruktorów. Wątpliwości co do tego nie powinien mieć ani prokurator, ani sąd.

 

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy